Jak wygląda sprawa rozwodowa ?

03.09.05, 18:50
Cześć,
Właśnie dołaczam do was samomamy i proszę powiedzcie mi jak wygląda sprawa
rozwodowa?
Moja sytuacja jest naprawdę tragiczna.Ze względu na okoliczności jakie mnie
spotkały dzięki mojemu mężowi złożyłam pozew z winy męża.Wina jest ewidentna
bo facet na dzień dzisiejszy siedzi z zarzutami typu np.usiłowanie zabójstwa
(dziecka ).Mamy dwoje maleńkich dzieci 21m i 5m.
Wniosłam również o pozbawienie praw rodzicielskich i eksmisję.
Czy rzeczywiście sąd zadaje multum dziwnych pytań i wypytuje o najdrobniejsze
drobiazgi?Jak się do tego przygotować żeby nie zwariować?Usiąść i całe
małżeństwo z najdrobniejszymi szczegółami sobie rozrysować na kartce?

A jak w takiej sytuacji zachowują się wasze teściowe?
Ciekawa jestem czy jest to normalne,że matka takiego wariata,którego sama
dotąd wyklinała,a na koniec na własne oczy widziała jak latał z nożem po
domu, teraz gdy synuś siedzi, gdy wisi nad nim wyrok i rozwód zaczyna
twierdzić że to wszystko moja wina!Ja go prowokowałam!
Szkoda słów.

Z góry dziekuje za pomoc.
Kasia.
    • exanimalka Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa ? 03.09.05, 20:52
      Prawda cie obroni, nie daj sie sprowokowac, poniesc emocjom. Prawda i dziecisa
      za Toba.Musisz miec wiarygodnych swiadkow.Mysle, ze to bedzie tylko formalnosc.
      Ja mialam sytuacje o wiele b. prosta, bez orzekania winy, bylismy zgodni w
      sadzie. Moze wypowie sie ktos kto mial podobna sytuacje?Zycze powodzenia.
      • kasiam25 Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa ? 03.09.05, 21:48
        No właśnie,może któraś z was miała podobną sytuację (choć nie życzę najgorszemu
        wrogowi !)
        Proszę napiszcie jak to sie odbywa.
        Boję się podwójnie,bo przecież czeka mnie jeszcze jego sprawa karna.
        Ja w życiu nie byłam w sądzie.
        Na dzie dzisiejszy mam najczarniejsze myśli.Po nocach mi się śni jak stoję z
        nim oko w oko.Ten wzrok mówiący ......... Te wyzwiska.
        Ja wogóle nie wiem jak ja będę potem żyć.W teorii wszystko wygląda pięknie-
        rozwód,pozbawię go praw rodzicielskich i spokój...ale ja będę się bała z
        dziećmi wyjśc na dwór,że będzie gdzieś czekał,że je zabierze albo co gorsza
        zrobi im lub mnie jakaś krzywdę!A jest do tego zdolny bo to chory facet,który
        przez narkotyki zrobił z siebie roślinkę...

        PLS pomóżcie.
        Poradzcie jak to rozegrać!?
    • magdmaz Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa ? 04.09.05, 06:40
      Kochana!
      Nastaw się, że jednak będziesz całe życie płacić za własna głupotę - bo
      ostatecznie kto Ci kazał wybrać tego człowieka na ojca Twoich dzieci? Dlaczego
      dzieciom zafunowałaś takie, a nie inne geny? Dlatego i one będą za to płacić.
      I w podobnej sytuacji jest całe mnóstwo kobiet, ze mna włącznie.
      Nastaw sie, ze rozwód nie będzie miły ani spokojny, ze będzie to obrzucanie się
      błotem,babranie w szczegółach - najprawdopodobniej nie unikniesz tego przy
      sprawie z orzekaniem o winie. On się bedzie bronił całą winę zwalając na
      Ciebie. Będzie miał świadków - może właśnie swoją mamę? A może mogłabyś z nią
      jeszcze spokojnie porozmawiać,spytać, dlaczego uważa, że to Twoja wina - nie
      dyskutować, tylko wysłuchać i przygotować dla sądu kontrargumenty. Małżeństwo
      musisz sobie "rozpisać na kartce", dobrze jest spróbować opowiedzieć komuś o
      najważniejszych, bolesnych sprawach, wtedy się czasem pewne rzeczy w głowie
      układają. Nastaw się, ze w sądzie możesz spotkać bardzo nieżyczliwych ludzi,
      zdarza się, że sędzia potrafi potraktować Cię jak szmatę. Przygotuj świadków -
      niech zeznają prawdę, i niech ich zeznania "trzymają się kupy". Przygotuj się,
      że to wszystko będzie trwało - pewnie minimum rok, musisz mieć nerwy jak
      postronki i wiedzieć, dlaczego to wszystko robisz, wtedy wytrzymasz.
      A że będziesz się bała z dzieć mi wyjść z domu - to osobna historia, bardzo
      prawdopodobna.
      Na pocieszenie - choć moja sytuacja nie była tak dramatyczna, bo nie było
      narkotyków, tylko bicie, wyzwiska i stany histerii ( w tym moje!) - że mój były
      mąż bardzo się zmienił - moja niezłomna postawa wstrząsnęła nim, rozwód
      załamał. Zauważył, że ma dzieci. Zaczął z nimi budować więzi, zabrał na prawie
      całe wakacje. Przestałam się go bać, a dzieci zyskały naprawdę fajnego ojca.
      Dawnych więzi i zarżniętej miłości nie da sie odbudować, ale mogę spokojnie
      wychodzić z dziećmi na ulicę. To ważne.
      Pozdrawiam.
      • kasiam25 Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa ? 04.09.05, 11:32
        To,że ja jestem winna temu wszystkiemu co się stało to wiem.I przyznaję się bez
        bicia.Gdybym patrzyła trzeźwo na moje małżeństwo w momencie gdy coś się zaczeło
        psuć i gdybym za młodu gdy go poznała szeroko otwartymi oczami widziała pewne
        rzeczy,które widzę dopiero teraz to wszystko byłoby inaczej.
        Ale teraz nie ma co gdybać.Jest jak jest i muszę walczyć o siebie i dzieci.Może
        jakoś to się jeszcze ułoży...Jedno jest pewne.CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI.
        Teraz to ja się 100razy zastanowię nim podejmę jaką kolwiek decyzję życiową.

        Mam nadzieję,że po tym co się stało nie będę musiała wzywać na sprawę świadków
        ani robić jakieś ceregiele.Miałam przeciez pod blokiem wszystkie służby jakie
        istnieją na tym świecie.Są zeznania policjantów,strażaków,lekarzy z
        pogotowia,energetyków-którzy wyłączali gaz i napięcie w całym budynku,bo wariat
        szalał zabarykadowany z dzieckiem w domu i nożem w ręku!
        Mam tylko nadzieję,że to nasze cholerne prawo przynajmniej w takim przypadku
        stanie w obronie dzieci i mojej....

        Ale i tak nadal proszę,może któraś z was była w podobnej sytuacji lub przeżyła
        rozwód z orzekaniem o winie...wiem że to bolesne wspomnienia...ale jeśli
        możecie napiszcie coś na ten temat,poradzcie coś,co robić a czego nie....

        Kasia.
        • edzieckokarenina Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa ? 04.09.05, 12:08
          trzymam za Ciebie kciuki nie załamuj się, dobrze że masz tylu wiarygodnych
          świadków-policja,strażacy..
          jakoś to przejdziesz
          pozdrawiam
        • nadia27 Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa ? 04.09.05, 12:14
          Odpisalam na priv.
Pełna wersja