Matka Zaszepczy poszukiwana

03.09.05, 21:23
witam.
poszukujemy kobiety, ktora z zdecyduje sie urodzic nam dziecko (poprzesz
zaplodnienie invitro). Warunki (rowniez te finansowe) do uzgodnienia.
Wiem, ze wiele osob tak pomysli, ale to nie jest zart, ani porwokacja. Dalsze
informacje poprzez maila.

pozdrawiam

Tomasz
    • tomasz3003 Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 21:23
      mialo byc...
      • edzieckokarenina Re: Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 21:38
        ja ci powiem jedno-spływaj stąd-ok?!!!
        tu są same samotne matki ,a ty wyskakujesz z taką propozycją
        spadaj stąd czym prędzej
        • tomasz3003 Re: Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 21:58
          to nie bylo mile. ..ale przeciez nie wszycy sa mili nie?
          • edzieckokarenina Re: Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 22:09
            tomasz3003 napisał:

            > to nie bylo mile. ..ale przeciez nie wszycy sa mili nie?

            ***
            po prostu spadaj stąd-nie trafia?
            szukaj sobie ofiary gdzie indziej
            • tomasz3003 Re: Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 22:38
              a dlaczego uwazasz ze to szukanie "ofiary"?
              • edzieckokarenina Re: Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 22:49
                tomasz3003 napisał:

                > a dlaczego uwazasz ze to szukanie "ofiary"?

                *******
                uważam że to przedmiotowe traktowanie innych ludzi-chcesz wynająć kobietę do
                tego żeby 9 miesięcy chodziła w ciąży,potem urodziłą i z uśmiechem na ustach
                oddała swoje dziecko za kasę.
                Aż taka desperacja dla przekazania genów?
                może przejdź się po slumsach w jakimś mieście i tam poszukaj kobiety która już
                jest w ciąży i z chęcią odda dziecko
                • tomasz3003 Re: Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 23:02
                  a nie przyszlo cio do tej glowy, ze ktos nie moze inaczej miec dziecka? pewnie
                  nie..
                  a moze my nie chcemy dziecka ze slumsow.
                  w zaszadzi nie rozumiem co cie w tym tak "boli".


                  • edzieckokarenina Re: Matka Zastepcza poszukiwana 03.09.05, 23:22
                    tomasz3003 napisał:

                    > a nie przyszlo cio do tej glowy, ze ktos nie moze inaczej miec dziecka?
                    pewnie
                    > nie..
                    > a moze my nie chcemy dziecka ze slumsow.
                    > w zaszadzi nie rozumiem co cie w tym tak "boli".
                    >
                    ********
                    jasne-powtórzę raz jeszcze żebyś stąd spadał bo mnie zwyczajnie brzydzisz
                    a gdybym była adminem to bym usuwała twoje żałosne posty
                    • tomasz3003 Re: Matka Zastepcza poszukiwana 04.09.05, 09:06
                      fanatyczka z LPR?
    • edzieckokarenina btw 03.09.05, 22:22
      już drugi raz z tego co pamiętam wyskakujesz tutaj z taką propozycją...
      jest wiele dzieci porzuconych w szpitalach zaraz po porodzie, jest wieeele
      dzieci w domu dziecka- tą drogą staraj się o dziecko=adopcja jest najlepszym
      rozwiązaniem.
      A może aż tak bardzo ci zależy na swoich genach że zrobisz wszystkowink nawet
      szukasz sobie inkubatorka dla swoich komórek...mnie to brzydzi-to po pierwsz,a
      po drugie jesteś na forum dla samotnych matek,a nie na forum-"wypożyczę ci swój
      brzuch za opłatą"
      więc raz jeszcze powiem: spadaj
      • tomasz3003 Re: btw 03.09.05, 22:39
        okazuje sie ze w szpitalach nie ma tak duzo dzieci jak ci sie wydaje, a adopcja
        jest procesem koszmarnym. Moja siostra to przechodzila.
        • carlafehr Re: adopcja 04.09.05, 09:51
          Adopcja może i jest trudnym procesem, ale też dla ludzi i można ją przeżyć.
          Moja znajoma jakoś nie narzekała, za to cieszyła się bardszo, gdy mogła w końcu
          zaadoptować dwumiesięcznego maluszka. Teraz to 4-letni fajny chłopczyk.
        • woj-na Re: btw 04.09.05, 11:43
          "a adopcja jest procesem koszmarnym. Moja siostra to przechodzila"

          Tak, a ciąża jest wielka przyjemnością. Dziewięć miesięcy trudu i stresów, być
          moze zagrożenie życia, po to zeby potem tobie oddać dziecko. Potem moze wyrzuty
          sumienia, żal i ból do końca życia. Nie bądź śmieszny.
          Koszmar adopcji jest niczym przy tym co proponujesz tym kobietom.
          Poza tym to forum jest dla kobiet, które walczą o swoje dzieci i ich przyszłosć
          a nie szukają sposobu żeby sie ich pozbyć.
          Nie jestem z tych, którzy od razu oceniają nie znając sytuacji, ale
          proponowaniem tym kobietom i matkom takich rzeczy jest uwłaczjace ich godności.
          To nie są głupie panienki, ktróe maja pstro w głowie i dla kasy są gotowe
          zrobić wszytsko. To są przede wszytskim matki.
          Dlatego przychylam się do apelu koleżanki edzieckokarenina żebyś spadał.

          woj-

          p.s Idź kiedyś do domu dziecka i zobacz ile tam jest dzieci, które marzą o tym
          żeby miec rodzinę. Zobacz jak bardzo one potrzebuja miłosci, a skoro macie jej
          tyle, ze jesteście gotowi nią obdarzyć dziecko obcej kobiety to nie widzę
          problemu.
          • tomasz3003 Re: btw 04.09.05, 14:11
            > p.s Idź kiedyś do domu dziecka i zobacz ile tam jest dzieci, które marzą o
            tym
            > żeby miec rodzinę. Zobacz jak bardzo one potrzebuja miłosci, a skoro macie
            jej
            > tyle, ze jesteście gotowi nią obdarzyć dziecko obcej kobiety to nie widzę
            > problemu


            bylismy, niewiele z nich jetss do adopcji. wiekszosc to sieroty spoleczne i
            maja rodzicow, ktorzy maja do nich wszelkie prawo.
            • woj-na Re: btw 04.09.05, 18:06
              Szukajcie dalej, to i tak łatwiejsze niż znaleźć w Polsce matkę zastępczą.
              I nie chodzi o to że taki sposób jest zły, tylko zapytałeś w bardzo
              niewłaściwym miejscu. Z pewnością są kobiety które na to sie zgodzą, ale nie
              wierzę żebyś znalazł je na tym forum, a ty uparcie próbujesz.
              Mimo wszystko życzę wam wymarzonego dziecka, byle tylko nie stało się to
              kosztem cierpienia kogoś innego.

              woj-
    • kammik Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 03.09.05, 22:47
      Brrrr, w zyciu nie urodzilabym dziecka komus, kto robi takie byki ortograficzne.
    • lilith76 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 01:56
      nawet gdybyś był kochającym mężem kobiety, która nie może w naturalny sposób nosić dziecko w swoim brzuchu i potrzebuje pomocy innej, to zakładanie takiego wątku na tym forum to jakiś kiepski żart albo kompletny brak empatii.
      • rapitus Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 10:04
        bracie nie ma skutku bez przyczyny podobno - skoro los dał ci kobiete która nie
        moze urodzic, widać miał w tym konkretny powód.

        masz widocznie nie mieć dzieci, czyms sobie zasłużyłes, a moze czekaja cie
        jeszcze w życiu inne rzecy - nigdy nie mów nigdy, pani twego serca musi być
        nieźle zdesperowana, ze chce ci pozwolić na taki krok, a może jej nie
        zauważasz, a potem pretensje do całego świata tylko nie do siebie

        dużo zdrowia

        wojtas

        i raczej zmień sobie forum, tutaj to jest raczej dla zacharowanych dziewczyn,
        samotnie dziwgających ciężar dawania życia nowemu pokoleniu, z beztroski
        drugich protoplastów, zycie nie jest bajką, czasem

        a twoje prowokacje nie sa juz skuteczne, dziewczyny juz sie nie boja i nic ich
        juz nie zdziwi
        • tomasz3003 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 14:11
          tak tak...
        • alizeis Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 12.09.05, 19:31
          rapitus napisał:

          > bracie nie ma skutku bez przyczyny podobno - skoro los dał ci kobiete która
          nie
          >
          > moze urodzic, widać miał w tym konkretny powód.
          >
          > masz widocznie nie mieć dzieci, czyms sobie zasłużyłes,

          No tak, idac tym samym (obrazliwym i okrutnym!) tokiem myslenia, gdy dopadnie
          cie ciezka choroba, to tez widocznie sobie na nia zasluzyles, wiec masz za
          swoje....
          Jezeli zdradzi/porzuci cie maz/zona, to "widocznie nie ma skutku bez przyczyny"
          i zwowu czyms sobie na to zasluzyles....

    • candyza Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 14:35
      ale jesteście wszyscy beznadziejni
      mało otwarci i tolerancyjni
      małżeństwo jest zdesperowane i chwyta się każdej możliwośći
      nawet tu na tym wg was niewłaściwym forum
      też jestem samodzielna od lat, ale żeby tak od razu z gębą?
      cokolwiek odstającego od normy a wy od razu kontra i atak
      zgorzkniali, nie potraficie juz po prostu odpuścić innym
      czytałam kiedyś forum Aborcja
      tam to dopiero mnie ta jatka zaskoczyła
      zrozpaczone dziewczyny z dramatami
      a tu jakieś Giertychjugend w ataku
      nic zrozumienia i wczucia się w DRUGIEGO INNEGO CZŁOWIEKA
      co za zaścianek


      • edzieckokarenina Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 14:46
        candyza napisała:

        > ale jesteście wszyscy beznadziejni
        > mało otwarci i tolerancyjni
        > małżeństwo jest zdesperowane i chwyta się każdej możliwośći
        > nawet tu na tym wg was niewłaściwym forum
        > też jestem samodzielna od lat, ale żeby tak od razu z gębą?
        > cokolwiek odstającego od normy a wy od razu kontra i atak
        > zgorzkniali, nie potraficie juz po prostu odpuścić innym
        > czytałam kiedyś forum Aborcja
        > tam to dopiero mnie ta jatka zaskoczyła
        > zrozpaczone dziewczyny z dramatami
        > a tu jakieś Giertychjugend w ataku
        > nic zrozumienia i wczucia się w DRUGIEGO INNEGO CZŁOWIEKA
        > co za zaścianek
        >
        ***
        hehehehhe
        wszyscy jesteśmy beznadziejniwink nie jesteśmy tolerancyjni i otwarci
        a kto powiedział że tolerancja jest najwyższą wartością? są chyba jakieś
        normy,których trzeba się trzymać.Jeśli tomasz i to co nam tutaj proponuje
        przypadł Ci do gustu to możesz się z nim prywatnie dogadać-w końcu on tutaj
        pojawił się jako potencjalny pracodawca,a nie osoba prosząca o radę.
        rozumiem chęć posiadania dziecka-ale nie "po trupach".
        Tutaj całkowicie zgadzam się z tym co napisal woj-na,nic dodać nic ująć.
        A kolega tomasz już kiedyś wyskoczyl tutaj z tą propozycją-nie było odzewu,ale
        znowu się pojawił-może gdyby był taki wytrwały jeśli chodzi o adopcję to już
        miałby sprawę po ludzku załatwioną.
        • candyza Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 15:08
          ledwo napisałam post - ty juz odpowiadasz...czujnie czuwasz nad prawością i
          moralnością narodu...co za nadęcie...uważaj, bo pękniesz...coś niemożliwego...
        • tomasz3003 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 19:16
          ale nie powinnas "grac" roli sumienia calej ludzkosci. Ok. powiedzialas co
          myslsz i juz wystarczy. Ty nie zodzisz sie wiec nikt cie nei zmusza. Nikt tez
          nie pytal o twoje zdanie.
          • edzieckokarenina Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 19:48
            tomasz3003 napisał:

            > ale nie powinnas "grac" roli sumienia calej ludzkosci. Ok. powiedzialas co
            > myslsz i juz wystarczy. Ty nie zodzisz sie wiec nikt cie nei zmusza. Nikt tez
            > nie pytal o twoje zdanie.

            ******
            heheheeheh
            nie gram roli sumienia całej ludzkościwink nie mam takich aspiracji i nie uważam
            nawet takiej roli za chwalebnąwink
            może spróbuj się ogłosić na forumm oddam/przyjmę?
            to chyba odpowiednie miejsce
          • imagine73 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 20:08
            tomasz3003 napisał:

            > ale nie powinnas "grac" roli sumienia calej ludzkosci. Ok. powiedzialas co
            > myslsz i juz wystarczy. Ty nie zodzisz sie wiec nikt cie nei zmusza. Nikt tez
            > nie pytal o twoje zdanie.

            hej.

            Po tych wszystkich odpowiedziach sam widzisz,ze pragnienie , ktore chcesz
            spelnic nie bedzie takie latwe do zrealizowania. Podjales bardzo trudny temat.
            Ja Cie nie osadzam. Byc moze w pewnym stopniu rozumie.Chcesz miec wlasne
            dziecko.Dziwny jest ten swiat, i jacy rozni ludzie. Nie wiem , co jest
            gorszego,Ty , i Twoja " niemoralna " propozycja , czy Ci ,ktorzy
            majac "wlasne" " dziecko , nie potrafia go zaakceptowac,nie czuja nic. Tak
            jakby to byl ktos obcy , niewazny...
            Niegdy nie oddalabym dziecka , ktore przez 9 miesiecy nosze pod sercem.W tym
            czasie powstaje bardzo silna wiez,nie wiem jaka trzeba miec psychike,aby tego
            nie czuc i bez emocji rozstac sie z wlasnym dzieckiem. Dla wiekszosci kobiet to
            jest poprostu niewykonalne , i nie dziw sie tym wszystkim oburzonym
            dziewczynom, ktore niezbyt milo odpowiedzialy na Twoj post.

            Pozdrawiamsmile
    • magdmaz Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 20:46
      Wierzę, że dogłębnie przeanalizowaliście problem przed podjęciem decyzji, choć
      ja jej nie rozumiem. Wiesz, żadna normalna kobieta nie odda swojego dziecka za
      pieniądze - pozostaje Ci nienormalna. Takie geny chcesz zafundować potomstwu?
      My ten problem znamy dokładnie, połowa z nas pluje sobie w brodę, jakie geny w
      głupocie swojej i zaślepieniu zafundowała własnym dzieciom. Wiem, że najlepiej
      uczyć się na własnych błędach...
      • tomasz3003 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 04.09.05, 21:21
        zadna nie odda dziecka za pieniadze? za to wiele zostawia dzieci w
        szpitalach... a to juz niby normalne? Poza tym to nie tylko jej dziecko..wiec
        nie oddaje "obcemu".
        • chalsia Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 05.09.05, 00:05
          No to ja Ciebie w takim razie nie rozumiem. To czemu się do tego szpitala nie
          zgłosisz by wziąć? I płacić byś nie musiał.....

          Zanim urodziłam własne dziecko (bardzo pózno, po 2 niepowodzeniach) byłam na
          100% przekonana, że w moim przypadku adopcja w ogóle nie wchodzi w grę. Czyli -
          albo własne albo wcale. Ale po jakimś czasie bycia matką zmieniło się. Być może
          to hormony i obudzony instynkt macierzyński.
          W tej chwili np. mam już pewność, że gdyby mojego eksa i jego next spotkała
          śmierć, to ja bym chciała wziąć na wychowanie (głupio brzmi, nie ?) ich córkę -
          przyrodnią, młodszą siostrę mojego syna.

          Chalsia

          PS. Nie mniej uważam, że akurat TO forum to nie jest miejsce na umieszczanie
          postów z taką propozycją. Bo tu każda matka dałaby się "pociąć" za dziecko,
          które wyszło z jej brzucha.
          • thanxbutnot Re: do Chalsi 12.09.05, 18:21
            Dziekuje ale nie skorzystam.
            Swoja droga gratuluje wyobrazni.
    • gad_forumowy Z bydłem nie dyskutujemy! 05.09.05, 07:54
      Dziewczyny, nie dyskutujcie z nim. To jawna prowokacja. Niech spie.. na
      drzewo. Polecam użycie wyszukiwarki i wyszukanie dorobku tego osobnika. Widać
      od razu, że nick utworzony po to żeby napisać tylko ten wątek.
      Acha, likamy czerwony kosz.
      • tomasz3003 Re: Z bydłem nie dyskutujemy! 06.09.05, 08:56
        dokladnie, adres utworzony jest na potrzebe TEGO postu. Ale moze sie zdziwiesz,
        to nie jest prowokacja, inteligencie...
    • ann_mart Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 05.09.05, 09:03
      To co proponujesz, niezaleznie od ocen moralnych jest przestępstwem. I może
      moderatorzy i admini powinni się zainteresować.
    • lilith76 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 05.09.05, 12:27
      sama się kiedyś zastanawiałam, co bym zrobiła gdyby jakiś pech pozbawił mnie
      fizycznej możliwości noszenia ciąży i też pomyślałam o matce zastępczej, ale
      nie szukałabym pomocy na forum samotnych matek. trochę to deprecjonujące ich
      życie i wysiłki.
      na forum Ciąża i Poród też big_grin
      sama nie wiem gdzie bym szukała. chyba nie da się aż tak zaufać innej kobiecie.
    • agunia1980 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 05.09.05, 12:36
      Czlowieku czy ty jestes powazny?Daj jeszcze moze ogloszenie do Anonsów!!Albo na
      Allegro zrob licytacje na matke dla swojego dziecka.Ciekawe skad ludzie biora
      takie glupie pomysly??
    • edzieckokarenina Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 06.09.05, 10:44
      teraz juz napisze na spokojniewink
      dalej uważam że pisanie tutaj takiego postu to duże nieporozumienie
      a wracając do twojej oferty
      no cóż..nie wiem na ile dobrym jesteś psychologiemwink ale zapewniam cię że
      jeśli zleciłbyś jakiejś w miarę inteligentnej babeczce taką "pracę" to jak
      mysłisz czym by sie kierowala zgadzając się na taki krok?
      chyba tylko złą sytuacją finansową ,bo inaczej kto przy zdrowych zmysłach
      zgodziłby się katować swoje ciało? ciąża to nie wakacje.Jest wiele komplikacji
      podczas ciąży, poród to cięęęęęęęęęężkie przeżycie.Więc jaką psychikę musiałaby
      mieć kobita której ty szukasz?żeby od początku wchodzić w chory(moim zdaniem
      układ)-zachodzić w ciążę po to żeby robić na tym "interes"?
      bo co innego kobieta,która oddaje dziecko po urodzeniu w szpitalu-to zapewne
      byla wpadka,kobieta w ciężkiej sytuacji itp-ale nie bylo to przez nią planowane!
      i na pewno nie była to łatwa decyzja, to tragedia życiowa- oddać nowo narodzone
      dziecko, bo nie ma się np.warunków na wychowanie
      ty chyba na prawdę nie zdajesz sobie sprawę z tego,co proponujesz kobietom.
      To nierealne-może i zdarza sie w amerukańskim kinie
      staraj się lepiej o tą adopcję-ciąża trwa 9 miesięcy, to też nie tak
      szybko,adopcja też pewnie koło roku będzie trwała a nikomu tym życia nie
      złamiesz-wręcz przeciwnie
      • asca25 Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 06.09.05, 16:18
        A ja jeszcze dodam... i pomyśl też o swojej kobiecie - myślę, że jej też będzie
        łatwiej, jeśli to będzie adopcja.
      • m-m-m Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 07.09.05, 12:25
        Weź też pod uwagę sprawę psychologii: załużmy, że nawet taką kobietę
        znajdziesz, wszystko jest ok, ale przychodzi termin porodu i...ona dziecka Ci
        nie odda. To nie są odosobnione przypadki. Instynkt macieżyński jest tak silny,
        że nie pozwoli jej na oddanie potomka i tyle.
    • ousama Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 07.09.05, 16:10
      Rozumiem ze w rodzinie nikt nie jest chętny? Siostra zony na przyklad? Szkoda,
      tam pewnie miałbyś najwieksze szanse...

      Zwłaszcza na tym forum nie masz czego szukac..
      • m-m-m Re: Matka Zaszepczy poszukiwana 07.09.05, 18:21
        Myślę, że na żadnym forum. Kto przy zdrowych zmysłach potraktuje swoje własne
        ciało jak inkubator?
Pełna wersja