CZEMU MI, KURCZĘ, TAK SMUTNO???

15.09.05, 06:59
Dziewczyny, czy wy też tak miewacie?
Od trzech dni chodzę smutna i ryczeć mi się chce. I nie wiem, dlaczego.
Dzieci zdrowe, w pracy po staremu. Chyba z facetem coś nie styka, ale nie
wiem, co.
Też tak macie? Coś was uwiera i wszystko jest do chrzanu, a nie możecie
dojść, o co chodzi?
Szukam wszędzie przyczyny - na przykład: mam za mało kasy, żeby poszaleć w
ciuchach (to nic nowego, normalka). W domu bałagan, nie wyrabiam się (też nic
nowego). Nie mam czasu dla siebie (już miałam, dzieci dopiero wróciły z
wakacji).
No to chyba jednak chodzi o to, że utyłam. Nie, nie o to, raczej o to, że on
ciągle mi na ten temat robi delikatne uwagi. Tak, chyba o to. Nie chcę mieć
faceta, który będzie kochał tylko kształt mego tyłka, a nie mnie!
Kurde, przeczulona jestem chyba. Ale mój były mąż też zawsze powtarzał, że
jek schudnę, to mnie bedzie lepiej traktował.
Wiecie, dziś to ja chcę być tak naprawdę, porządnie, nieodwołalnie SAMOTNA.
I nawet upić się nie mogę, bo dopiero rano. Byle do wieczora.
    • scania81 Re: CZEMU MI, KURCZĘ, TAK SMUTNO??? 15.09.05, 08:32
      Niunia, nie dołuj się... Jesli masz możliwość pójścia do biblioteki to wypozycz
      Terry'ego Pratchetta, cokolwiek z resztą i czytaj tak jak bys miała na
      ostatniej stronie znaleźć odpowiedź na sens życia, zobaczysz że ci pomoże,
      tylko idź na przód.

      albo zrób cokolwiek innego co odwróci twoja uwagę od złego humoru i sprawi
      przyjemność, a jutro lepiej wstań prawa nogąwink

      całuski i trzymam kciuki, zaraz cos ci przeslę na privwink
    • kai_30 Re: CZEMU MI, KURCZĘ, TAK SMUTNO??? 15.09.05, 22:20
      Magdzia, ja tez tak miewam. Zwlaszcza, jak mi sie okres zbliza. I tez
      najczesciej nie wiem, o co mi do cholery chodzi i czego sie czepiam. A jeszcze
      gorzej, jak mam sie czego czepic, chocby to byl drobiazg. Rozdmucham do
      monstrualnych rozmiarow i straszy mnie po nocach.

      Taki lajf kobiecy, co poradzisz. A ksztalt tylka... Mnie sie tam moj wlasny i
      tak nie podoba, niezaleznie, czy schudne czy nie. wink Ale jakby mi facet
      powiedzial cos nie tak na ten temat, grrrrrr....
      • kini_m Re: CZEMU MI, KURCZĘ, TAK SMUTNO??? 18.09.05, 14:22
        E.. tam, krzanisz Magda o tym tyłku.
        Kochanego ciała nigdy za wiele.
        • rapitus Re: CZEMU MI, KURCZĘ, TAK SMUTNO??? 18.09.05, 16:40
          magdulku olej to , dupa zawsze jest była i będzie dupą, wyluzuj, a że moze
          masz tu i tam według niego za dużo......... to niech sobie myśli, zajżyj na
          gazetowy maleńka
          • kini_m Re: CZEMU MI, KURCZĘ, TAK SMUTNO??? 19.09.05, 20:15
            rapitus napisał:
            > a że moze
            > masz tu i tam według niego za dużo......... to niech sobie myśli
            Co za duzo? Ja tam lubiłem te fałdki. Jak któryś nie lubi to kretyn i tyle.
            No dobra już kończę.
    • magdmaz Re: CZEMU MI, KURCZĘ, TAK SMUTNO??? 19.09.05, 08:08
      Dzięki, kochani, już mi oczywiście dawno lepiej, a poza tym zaczęłam znów się
      gimnastykować i biegać po lesie i zaraz mi lżej. Na wadze też.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja