pytanie o tate

30.09.05, 08:16
Witam Was drogie samodzielne. Moj synek właśnie skończył rok i 2 m-ce. Coraz
cześciej myśle, że szybko nadejdzie moment w ktorym zorientuje sie, że coś
jest nie tak. W jego otoczeniu same kobiety a żadnego mężczyzny...Malutki
nawet nie bedzie znał słowa "tata". Wczoraj byliśmy na placu zabaw i jakieś
dziecko spytało sie synka gdzie nasz tata? Wogóle zauwazylam,że dzieci często
pytają sie rówieśników o mama bądz tate, barwnie opowiadają o rodzicach. Co
wtedy bedzie czuło moje dziecko? Jak Wy przez to przechodzicie? Jak ja mam
sie zachowywać?
    • edzieckokarenina Re: pytanie o tate 30.09.05, 09:25
      lilis1 napisała:

      > Witam Was drogie samodzielne. Moj synek właśnie skończył rok i 2 m-ce. Coraz
      > cześciej myśle, że szybko nadejdzie moment w ktorym zorientuje sie, że coś
      > jest nie tak. W jego otoczeniu same kobiety a żadnego mężczyzny...
      ***
      nie martw się, moj syn ma 2 latka i 7 miesięcy i jeszcze nie padło
      to "straszne" pytanie: gdzie jest tata?wink
      ale rozumiem Twoje obawy,bo sama miałam podobne.Jeśli dziecko czuje się
      bezpieczne w swoim środowisku, wie że jest kochane itp, to nawet nie wie że
      brakuje mu kogośwink to tylko nasze-dorosłych strachy.

      Malutki
      > nawet nie bedzie znał słowa "tata". Wczoraj byliśmy na placu zabaw i jakieś
      > dziecko spytało sie synka gdzie nasz tata? Wogóle zauwazylam,że dzieci często
      > pytają sie rówieśników o mama bądz tate, barwnie opowiadają o rodzicach. Co
      > wtedy bedzie czuło moje dziecko? Jak Wy przez to przechodzicie? Jak ja mam
      > sie zachowywać?
      *****
      tez miałam kilka takich sytuacji,że dzieci w piaskownicy-nawet jeśli były z
      matkami (bo z reguły matki zajmują się dzieciakami) to z czystej ciekawości
      pytały o tatę.Nie denerwuj się przy takich pytaniach.Odpowiadaj prosto: tata
      jest daleko bo daleko pracuje.I koniec-takie wytłumaczenie wystarczy , nie ma
      już dalszych pytańwink
      Twoje dziecko jest jeszcze malutkie,więc nie martw się na zapas- masz jeszcze
      sporo czasu żeby poznać kogoś odpowiedniego i wtedy Twoje dziecko nauczy się co
      znaczy slowo "tata"
      pozdrawiam gorąco
    • anetina Re: pytanie o tate 30.09.05, 09:53
      w piaskownicy często się zdarzało, że Małego dzieci pytały się o tatę
      Mały wtedy zdziwiony pokazywał na mamę
      i tylko
      ostatnio próbuje się podpytywać o tatę
      i na kolegę mojego (mam nadzieję, że będzie kimś ważniejszym) mówi tata
    • dziunia_f Re: pytanie o tate 30.09.05, 12:25
      To jeszcze troche czasu uplynie zanim taka "powazna" rozmowa Cie czeka. Mam
      wrazenie,ze tak paradoksalnie dziecko, ktore nie zna taty, nigdy go nie
      widzialo, ma latwiej, niz takie, ktorego tatus pojawia sie i znika na dluuugie
      miesiace. Wtedy tlumaczenie dlaczego tata sie mna nie interesuje jest duzo
      bardziej bolesne...Twoj synek nie zna taty, wiec taki stan rzeczy uznaje, poki
      co, za norme.Moje dziecie (2lata i 5 m-cy)czasem na mojego tate powie "tata",
      akcentuje w rozmowach,ze np."tata Kasi robi cos tam", kiedys uslyszalam jak sam
      do siebie mowi "gdzie jest tata?nie ma taty...". To boli, ale coz...Moj Mlody
      ojca nie widzial i nie zobaczy.Pokazalam mu zdjecia ojca z wyjasnieniem,ze ma
      tate, ze wszystkie dzieci maja tate, ale jego tata z nami nie mieszka,ze
      mieszka bardzo daleko. I tyle na razie. Mlody nie drazyl tematu.Bede czekala na
      dalsze jego pytania i wtedy bedziemy rozmawiac. Zobaczysz, Twoje dziecko w
      odpowiednim czasie tez da Ci sygnal co chce wiedziec i ile chce wiedziec.Glowa
      do gory, zreszta wszystko w Waszym zyciu moze sie jeszcze zdarzycsmilePozdrawiam
      • anna_30 Re: pytanie o tate 03.10.05, 13:54
        u mnie była dość smieszna sytuacja - mój mały był kiedys ze swoim "psyjacielem"
        w centrum zabaw dla dzieci, którego właścicielem jest tata przyjaciela; po
        powrocie stwierdził że on to chciałby mieć tatę- na moje pytanie - dlaczego -
        odpowiedział - bo miałby figlolandwink
        • mamasowa1 u mnie jest inaczej 03.10.05, 15:25
          Od razu powiem, ze mam faceta i mieszkam w Berlinie. Dlatego to pisze bo na
          moim placu zabaw jest zupelnie inaczej niz u was. A to moze dlatego, ze mam bez
          tatusiow jest ogromna ilosc. Jest luz i nie ma pytan, a jak dziecko chce tate
          to wola na zaprzyjaznionego kolege taty, "tata".
          Wczoraj wyprawialam urodziny synkowi i na 5 kolegow byla tylko jedna pelna
          rodzina.Reszta to samodzielne mamy, moze dlatego nie zadaje sie pytan
          typu "gdzie twoj tata"
          • anetina Re: u mnie jest inaczej 03.10.05, 15:31
            Mały ostatnio woła na mojego przyjaciela TATA
            nawet żaden tego nie poprawia
            odpowiada Im to obydwóm
Pełna wersja