kiraw
07.10.05, 13:15
Jestem w trakcie rozwodu, ale zostało ustanowione zabezpieczenie
alimentacyjne na czas tegoże rozwodu. Przesłuchiwali mnie i mojego męża na tą
okoliczność. Wydano orzeczenie, na poczatku wrzesnia, o wysokości alimentów
na ten czas, tylko że wczoraj na kolejnej rozprawie rozwodowej dowiedziałam
sie że bedą(mąż i jego adwokatka) zaskarżać te alimenty.I teraz co, mam
czekac na kolejne rozprawy już alimentacyjne, i nie dostawac tych pieniędzy?
To może trwać jak się domyślam trochę, a może odwrotnie wręcz -
szybko.Pracuje i mała ma opiekunke,do tego dochodza zwyczajne koszty
utrzymania dziecka, ktore maz widzial raz jeden w zyciu i teraz nie zgadza
sie na ta przysadzona sume.Czy na tych apelacjach kolejny raz bede musiala
opowiadac na co wydaje pieniadze,nic sie nie zmienilo od tamtej pory, wiec
mam ograniczone pole manewru. I czy o naprwde jest zwolniony z placenia do
orzeczenia nowego wyroku?Pomózcie, bo od wczoraj nie chce mi sie juz nic,
nawet z nim walczyć.