Ex, ktore byly Next

21.10.05, 09:44
Zastanawiam sie na forum ile jest tutaj Ex, ktore byly Nexiami przez jakis
czas. Zastanawiam sie jakie jest prawdopodobienstwo, ze jesli ktos juz raz
zawiodl, zawiedzie jeszcze raz, kolejna kobiete. Czy jest taka prawidlowosc,
ze facet olewal dzieci z pierwszego malzenstwa, a teraz olewa Wasze dzieci???
Czy sa analogie zachowan teraz, kiedy juz nie nosicie rozowych okularkow?
Na co zwracac nalezalby uwage, wiazac sie z facetem z przeszloscia Waszym
zdaniem? Bo przeciez wiekszosc z nas zdaje sobie sprawe, ze ciezko w pewnym
wieku znalezc kogos bez tej przeszlosci, a jak juz sie trafi to tez cos z nim
jest nie tak smile
    • diinna Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 09:47
      Pelaga - nie ma zasady . Ludzie dojrzewanja, uczą sie na błedach - pracuja nad
      soba i ucza sie pracy nad zwiazkiem..
      Nie ma zasady...
    • agamagda Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 10:00
      Jasne że nie ma zasady.
      Moja Next, jest już Ex.
      Mój Ex też dojrzał ..... do zmianysmile))
    • julia.68 Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 10:01
      Ja jestem Next aktualnie Ex.
      Historia powtórzyła się dokładnie i co najśmieszniejsze (choć w istocie
      tragiczne), nadal się powtarza.
      Żona mojego Ex rozstała się z nim, ponieważ przeleciał połowę jej przyjaciółek
      i znajomych. Między innymi mnie. Na szczęscie nie mieli dzieci. Ja ślubu z Exem
      nie wzięłam, mam natomiast z nim dziecko. Po kilku wspólnych latach ZUEPEŁNIE
      PRZYPADKIEM dowiedziałam się, że Ex zdradzał mnie przez te wszystkie lata z
      połową moich znajomych. Pogoniłam nie za to, że zdradzał i bo każdy może sie
      odkochać, a za to, że nie odszedł, choć mógł. Byłoby żle, ale nie tak żle jak
      jest. Ex po miesiącu znalazł sobie Next, podobną jak 2 krople wody do
      wszystkich poprzednich (nawet znak zodiaku i kierunek studiów zgadzał się u co
      najmniej 5 szt), rok po rozstaniu ze mną miał z nią kolejne dziecko i zdradza
      ją na prawo i lewo, tym łatwiej, że własne mieszkanie ma kilkaset kilometrów od
      miejsca pracy i zamieszkania jego, dziecka i Next, i często je odwiedza z
      powodu odwiedzin u naszego dziecka.
      Stąd wniosek: niektóre przypadłości są nieuleczalne, a skłonność do alkoholu i
      seksu (szeroko pojętego) na pewno.
      Mam też dylemat: czy powinnam powiedzieć Next co wiem o Ex czy w żadnym wypadku?
      • nini6 Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 13:38
        Żona mojego Ex rozstała się z nim, ponieważ przeleciał połowę jej przyjaciółek
        > i znajomych. Między innymi mnie.
        Po kilku wspólnych latach ZUEPEŁNIE
        > PRZYPADKIEM dowiedziałam się, że Ex zdradzał mnie przez te wszystkie lata z
        > połową moich znajomych.
        Skoro wasza przygoda zaczęła się od tego,że "przeleciał"(jak sama piszesz)
        Ciebie a byłaś znajomą/przyjaciółką jego żony to chyba wiedziałaś co to za typ..
        Swoją drogą co to znaczy "przeleciał"? To coś w rodzaju gwałtu? Byłaś wtedy
        świadoma? Brałaś w tym jakiś udział? A jego żony to byłaś znajomą czy
        przyjaciółką?
        Żonatych facetów nie tykam nawet kijem.
    • natasza39 Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 10:31
      pelagaa napisała:

      > Zastanawiam sie na forum ile jest tutaj Ex, ktore byly Nexiami przez jakis
      > czas. Zastanawiam sie jakie jest prawdopodobienstwo, ze jesli ktos juz raz
      > zawiodl, zawiedzie jeszcze raz, kolejna kobiete. Czy jest taka prawidlowosc,
      > ze facet olewal dzieci z pierwszego malzenstwa, a teraz olewa Wasze dzieci???
      > Czy sa analogie zachowan teraz, kiedy juz nie nosicie rozowych okularkow?
      > Na co zwracac nalezalby uwage, wiazac sie z facetem z przeszloscia Waszym
      > zdaniem? Bo przeciez wiekszosc z nas zdaje sobie sprawe, ze ciezko w pewnym
      > wieku znalezc kogos bez tej przeszlosci, a jak juz sie trafi to tez cos z nim
      > jest nie tak smile

      Pytanie z gatunku:
      Czy wszyscy rudzi sa fałszywi?
      albo: Czy wszystcy ludzie urodzeni w znaku skorpiona sa mściwi?

      Powiem tak....
      Prostytutka to zawód, k....a to charakter.
      Dziwkarz to charakter, odejscie od ex, z która nie wyszło do next, to kolej
      rzeczy.
      Nieodpowiedzialnośc to cecha charakteru. Jak byl nieodpowiedzialny wzgledem
      dzieci z 1-wszego zwiazku będzie taki dla tych z nastepnego.
      Nie da się wszystkich do jednego wora wrzucic.

      I jeszcze jedno, co zaobserwowałam w zyciu.
      Faceci juz tak mają, że bardzo często gdy exi nienawidzą, nie wiedziec czemu
      znechęcaja się równiez do dzieci.
      Jak maja z exia w miare poprawne stosunki, to jakos i z dziecmi się chetniej
      widują.
      Może to i nie prawidłowosc, ale bardzo często tak jest.
      My kobitki mamy inaczej. Mozemy exa nie cierpiec, a dzieci kochamy. Nawet jak
      te dzieci sa cholernie do exów podobne i z charakteru i z wygladu.
    • anelam Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 11:14
      Hej smile
      Czyżby pojawił się ktoś interesujący? Jeśli tak to badaj go na trzeźwo big_grinD
      • pelagaa Re: Ex, ktore byly Next 22.10.05, 09:33
        Oj tak, interesujacy smile)) Na szczescie bezdzietny, niebiadolacy na ex, ktorej
        duzo zostawil i nawet nie rozpacza smile Zreszta nawet jakby rozpaczal u mnie nie
        znalazby wspolczucia smile)) Bo wiecie ja wredna exiara jestem smile Czyli wlasciwie
        warto zaryzykowac wink)) Jesli nawet historia mialaby sie powtorzyc smile
        Przynajmniej mnie z torbami nie pusci smile
        Pozdrawiam z Warszawki smile
    • bsl Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 11:37
      byłam nexią i juz prawie jestem ex
      mój mąż zmienia żony dokładnie co 7 lat smile
      a najśmieszniejszw w tej nieśmiesznej historii jest to ze różnica wieku mięczy
      1 , 2 i 3 panią jest 6 lat smile)))))))do tyłu oczywiście
      gośc sie starzeje a panie coraz młodsze
      mi sie nie udało , ale to nie regóła ze ktos po przejciach jest do kitu
      • julia.68 Next, które poznały Ex 21.10.05, 12:15
        Moje drogie, jest tylko jeden sposób: trzeba poznać Ex naszego apsztyfikanta i
        zweryfikować legendę.
        Zakochana kobieta uwierzy w każdą historię. Mój Ex wymyślił niezawodny zwrot-
        wytrych, otóż wszystkie Ex miały coś z głową - bez wchodzenia w szczegóły co.
        Przecież to zrozumiałe, że nikt nie chce mieć do czynienia z głowową kobietą.
        Także mówienie dobrze o Ex nie jest OK, bo tylko usypia nasza czujność (o jaki
        szlachetny, z klasą itd...)
        W każdym razie każdego kandydata - z przeszłościa czy bez - trzeba obejrzeć
        podejrzliwie. Pewnie gdybyśmy to zrobiły z naszymi Ex - to może byłybyśmy na
        innym forum.
        Instytucja swatki i aranżowanych małżeństw miałą swoje zaletywink
    • nnika5 Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 13:04

      Bylam Next, jestem Ex. Historia sie DOKLADNIE powtorzyla. Z tym ze z pierwsza zona nie mial dzieci, ze mna ma. Moj Ex daje sobie na kazda kobiete 5 latsmile Teraz Next tez wierzy w Jego bajki, bo przechwycilam list od Niej do niego. (do sprawy z orzekaniem o winie)
      Nie wiem, moze to zbieg okolicznosci...Oby...Okaze sie za 5 lat. Choc zadne to pocieszenie.
    • bsl Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 13:44
      zaczynają się pojawiać wątpliwości do wpisów więc wyjaśniam , mój mąz był 5 lat
      po rozwodzie , a wersje były 2 jego ex mówiła ze go spakowała i wystawiła za
      drzwi , a on ze sam sie wyniósł , zresztą mało istotne
      • exiara Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 20:26
        Jestem eks byłam next. Sytuacja sie pwtórzyła, będąc ze mna nie interesolam sie
        pierwszym dzieckiem. Nienawidził eks. Teraz nienawidzi mnie z pierwszym
        dzieckiem bardzo czasami sie widuje z moim nie. Jak next zostanie eks ja
        zacznie nienawidzić i pewnie 3 dziecko tez straci przywileje. Jak facet ma
        troje dzieci z trzema kobietami i poprzednie ma gdzies to juz sie nie zmnieni.
        • natasza39 Pocieszenie 21.10.05, 20:45
          Pocieszajace jest to, że jak będzie mieć 7 dzieci, to już państwo bedzie
          alimenty placic, wiec przynajmniej ta kwestia, co do facetów radośnie
          powielajacych swoje geny przestaje byc istotnasmile
    • szara_owieczka 99,99% 21.10.05, 22:05
      Z doświadczenia, niestety
    • leeya Re: Ex, ktore byly Next 21.10.05, 22:22
      Pelaga,
      Bylam nexia porozwodowa (znaczy sie zaczelismy ze soba byc po jego rozwodzie).
      Znalismy sie juz 3 lata wczesniej, ale nie bylo to znanie sie jako facet-
      kobieta, a wykladowca-studentkabig_grinbig_grinbig_grin
      Patrzec, sluchac, nie odpuszczac watpliwosciom, to jest moja rada. Ja w sumie
      wiedzialam wszystko: ze zone zdradzal, ale... ze nie kochal jej a tkwil w tym
      ukladzie bo... pozniej przezylam dokladna powtorke z rozrywki opowiadanej. A
      moglam przeciez tego wszystkiego uniknac, bo WIEDZIALAM jak potraktowal
      poprzednia kobiete. Ale milosc jest wszak slepatongue_out

      Teraz przy pierwszych watpliwosciach wale prosto z mostu i najczesciej zwijam
      zagle. Wole szczerosc, najgorsza prawde niz mydlenie oczu.

      Leeya
      • gad_forumowy Re: Ex, ktore byly Next 22.10.05, 03:07
        Wątpliwości, mniejsze czy większe zawsze będą - to nieuniknione. Nie można
        ciągle uciekać, rezygnować, ranić innych. W końcu trzeba podjąć ryzyko...
        tongue_out
    • carlafehr Re: Ex, ktore byly Next 22.10.05, 08:43
      Pelaga, zgadzam sie z Diinną - nie ma zasady, facei też chcą, żeby im się
      kolejne związki udały, pracują nad sobą, uczą się na błędach, starają się ich w
      kolejnych związkach nie popełniać. Wierzę że taki facet z odzysku to czasem juz
      diament wink (oszlifowany przez poprzednie związki), no chyba, że jakiś
      wielokrotny recydywista, ale tak do 3 razy... Dzwonkiem ostrzegawczym dla mnie
      osobiście jest biadolenie na poprzednią partnerkę, jak to ona go skrzywdziła i
      jaką zołzą była. No i stosunek do własnych dzieci z poprzedniego związku oraz do
      naszych dzieci. Myślę, że trzeba być troche ostrożnym, ale bez przesady.
      Byłam next, teraz jestem ex. Mój eks ma 3 dzieci z 3 różnymi kobietami, jest
      drugi raz żonaty. Wierzę, że mu sie za tym trzecim razem uda smile, bo wiem, że
      ciężko przeżył dwa pierwsze niepowodzenia. W drugim związku starał sie nie
      popełniać błędów z pierwszego, w trzecim stara sie nie popełniać błędów z
      naszego małżeństwa.
      • pelagaa Re: Ex, ktore byly Next 22.10.05, 09:35
        > Dzwonkiem ostrzegawczym dla mnie
        > osobiście jest biadolenie na poprzednią partnerkę, jak to ona go skrzywdziła i
        > jaką zołzą była. No i stosunek do własnych dzieci z poprzedniego związku

        Dokladnie takie same mam kryteria. Biadolenie doprowadza mnie do torsji i ten
        przymus wspolczucia zuczkowi wink)) No ale wiele kobiet sie na to lapie.
    • sm30 Re: Ex, ktore byly Next 22.10.05, 14:04
      Moim zdaniem mężczyźni po przejściach szukają kobiety, z regóły młodszej i
      naprawdę wierzą, że będzie to stały związek tyle że.... nie chcą już mieć
      dzieci ( o czym wyraźnie nie mówią ). Tatusiowaniem już się "nacieszyli" i chcą
      mieć kogoś przy sobie, nawet na stałe aie to "stałe" widzą raczej jako
      przyjemność. A rodzicielstwo to nie jest bułka z masłem. Natomiast pani NEXT z
      regóły młodsza, świadomie bądź nie jak większość kobiet chce sobie uwić
      gniazdko, może nie od razu, ale jednak. A do gniazdka potrzebne jest piskle.
      Czy nie było tak Drogie Panie, że kłopoty zaczęły się gdy zaszłyście w ciążę ?
      Jestem przekonana, że gdyby nie pojawienie się dziecka to wiele z opisywanych
      tu związków miało by się dobrze.
      • carlafehr Re: Ex, ktore byly Next 22.10.05, 20:25
        sm30 napisała:

        > Moim zdaniem mężczyźni po przejściach szukają kobiety, z regóły młodszej i
        > naprawdę wierzą, że będzie to stały związek tyle że.... nie chcą już mieć
        > dzieci ( o czym wyraźnie nie mówią ). Tatusiowaniem już się "nacieszyli" i chcą
        >
        > mieć kogoś przy sobie, nawet na stałe aie to "stałe" widzą raczej jako
        > przyjemność. A rodzicielstwo to nie jest bułka z masłem.


        Myslę, że to nie do końca tak. Oni sie po prostu boją, że znowu nie wyjdzie a
        wtedy kolejne dziecko i kolejne obciążenie (nie tylko finansowe). Dlatego
        zwlekają z decyzja o kolejnym dziecku. Sądzę, że po jakimś czasie, kiedy są
        bardziej pewni, że ten związek to właśnie to, przychodzi im chęć na dziecko.
        Natomiast kolejna partnerka faceta po przejściach jest (o ile sama nie jest po
        przejściach) szybciej gotowa na dziecko.

        Natomiast pani NEXT z
        > regóły młodsza, świadomie bądź nie jak większość kobiet chce sobie uwić
        > gniazdko, może nie od razu, ale jednak. A do gniazdka potrzebne jest piskle.
        > Czy nie było tak Drogie Panie, że kłopoty zaczęły się gdy zaszłyście w ciążę ?
        > Jestem przekonana, że gdyby nie pojawienie się dziecka to wiele z opisywanych
        > tu związków miało by się dobrze.

        Pojawienie się dziecka to sprawdzian dla każdego związku, i tego pierwszego i
        kolejnych.
        • zonka77 aja się tylko zastanawiam 24.10.05, 18:24
          Jak o was mogą myśleć faceci. Wiązać się, nie wiązać? W końcu raz się nie udało
          jakiemuś facetowi z WAMI.
          Jako nutkę pocieszenia dodam że ktoś kto ma za sobą nieudane małżeństwo,
          obojętnie mężczyzna czy kobieta, może się uczyć na błędach i dbać o następny
          związek zupęłnie inaczej. Tak jest w przypadku mojego M i tego życzę i wam
          serdecznie wink
          (Tak nie jestem samodzielna i w dodatku next ale ciekawi mnie cały czas punkt
          widzenia ex, szczególnie jesli chodzi o dziecko bo jestem teraz nie macochą,
          dlatego poczytuję to forum)
      • tata_malolata Re: Ex, ktore byly Next 25.10.05, 12:08
        sm30 napisała:

        > Moim zdaniem mężczyźni po przejściach (...) nie chcą już mieć
        > dzieci
        ----------------------
        Coś w tym jest. Ja bym chciał ale... chyba bardzo bym się bał.
        A wiesz dlaczego ?
        Bo kobieta - gdy odchodzi - może mężczyźnie TAK PO PROSTU "zabrać"
        dziecko/dzieci.
        A nawet więcej. Właściwie wszystko co miał: dom rodzinny i rodzinę.

        (pomijam już kwestie majątkowe czy alimentacyjne aczkolwiek bywa, że jeszce i w
        tym wymiarze może się komuś dostać po 4 literach)

        Mężczyzna po przejściach (zwłaszcza porzucony) zdaje sobie już z tego sprawę.

        Dlatego pozwolę sobie tu żartem doradzić:
        Drogie Panie, szukajcie sobie młodszych "jeleni", bardziej nieuświadomionych w
        kwestiach kodeksu rodzinnego i opiekuńczego a także jego stosowania w
        praktyce smile


        > Czy nie było tak Drogie Panie, że kłopoty zaczęły się gdy zaszłyście w
        ciążę ? Jestem przekonana, że gdyby nie pojawienie się dziecka to wiele z
        opisywanych tu związków miało by się dobrze.
        ---------------------
        I tu zgodzę się z Twoją tezą. Oczywiście to nie reguła ale bardzo częsty
        schemat:
        Etap 1: super-para, szczęście, miłość, ekstaza, bezkrytyczny zachwyt drugą osobą
        Etap 2: ślub, wspólne mieszkanie, dostrzeganie wad i słabości
        Etap 3: wymarzone dziecko, ciąża i poród, nieprzepane noce, kupa obowiązków i
        ograniczeń, koniec beztroski i przepychanie obowiązków, pretensje... KRYZYS.

        Tylko dlaczego do ciężkiej cholery ja to dziś wiem a nikt tego nie mówił na
        naukach przedmałżeńskich albo na wychowaniu do życia w rodzinie ?????




        • margarita17 Re: Ex, ktore byly Next 25.10.05, 12:20
          Trafieś w sedno. Z tym kryzysem smile Ale z mojego (kobiecego) punktu widzenia
          wygląda to tak, że kobieta za bardzo skupia się na dziecku, zmienia się,
          wsystko się zmienia, nawał obowiazków, praca, dziecko, para małżeńska nie ma
          czasu dla siebie.
          Facet się denerwuje bo zupełnie tego odmiennego stanu nie rozumie, nie czuje,
          bo sam tego nie przeżywa, sam czuje się odsunięty na boczny tor. I nawet nie
          jest w stanie pomyśleć że niedługo wszystko może wrócić do normy, no bo jak...

          I a propos dzieci - nawet kiedy to w facetach coś się wypala i nie są
          zainteresowani "ciągnieniem" związku tylko dla dobra dziecko, często też nie
          chcą mieć kolejnego potomka, aby i jemu nie wywracać świata do góry nogami...

          i po trzecie. Nawet gdyby ktoś mówił o tym na naukach małżeńskich, myśłisz że
          by to coś pomogło? smile) Człowiek niestety uczy się tylk ona swoich błędach, choć
          w tym wypadku słowo bład to nienajlepsze określenie.
        • virtual_moth Re: Ex, ktore byly Next 25.10.05, 12:27
          tata_malolata napisał:

          > Tylko dlaczego do ciężkiej cholery ja to dziś wiem a nikt tego nie mówił na
          > naukach przedmałżeńskich albo na wychowaniu do życia w rodzinie ?????

          Też mam żalwink
          Jednak rozumiem - gdyby mówiono nam w szkole prawdę, jak to wygląda (że w
          większości przypadków 90% obowiazków okołodzieckowych I TAK spoczywa na
          kobiecie, a rola faceta w trakcie ciąży/po porodzie ogranicza się zwykle do
          marudzenia na brak seksu i zainteresowania), to realna byłaby wizja
          ogólnonarodowej (a raczej - ogólnofeministycznej) rewolucji doprowadzającej do
          zalegalizowania i ropzpowszechnienia partenogenezy, związków lesbijskich i
          zamknięcia wysterylizowanych facetów w haremach (nie oszukujmy się, faceci
          czasem są przydatni, doskonale sprzyjają regulacji gospodarki hormonalnej w
          organizmiewink

          Teraz już wiesz dlaczego nas okłamują. Powinieneś się cieszycwink

          Pzdr
          • karolina784 Re: Ex, ktore byly Next 25.10.05, 12:44
            ja mam jeszcze jedną propozycję:że po spełnieniu "obowiązków" przez mężczyznę,
            poprostu wziąc przykład z modliszek i ich zżeracsmile kłopotów mniej i problem
            głodu na świecie by się rozwiązał smile
            mój juz prawie były mąż opowiada mi jak to będzie fajnie kiedy założy drugą
            rodzinę. że już nie będzie chciał znac naszego dziecka, bo będzie miał inne.
            już jednak stawia warunki komuś kogo jeszcze nie zna (a może zna) - z ich matką
            nie planuje ślubu. tak naprawdę to nie będzie już moja sprawa, ale szkoda mi
            już tej nieszczęśnicy i zastanawiam się czy nie lepiej byłoby ją wcześniej
            uprzedzić co ją czeka (prawdopodobnie lanie po mordzie, i w konsekwencji
            wylądowanie za drzwiami, bo skoro mnie to spotkało to nie sądzę aby on się
            zmnienił).
            • agamagda Re: Ex, ktore byly Next 25.10.05, 13:01
              wiesz, ciekawa propozycja, a biorąc pod uwagę, ze słowo alimenty pochodzi
              łacińskiego alimentarius "dotyczący żywności lub utrzymania" przy modliszkowym
              systemie, alimenty też miałybyśmy załatwione, hihihi...
            • julia.68 Re: Ex, ktore byly Next 25.10.05, 14:17
              zastanawiam się czy nie lepiej byłoby ją wcześniej
              > uprzedzić co ją czeka (prawdopodobnie lanie po mordzie, i w konsekwencji
              > wylądowanie za drzwiami, bo skoro mnie to spotkało to nie sądzę aby on się
              > zmnienił).
              Nie uwierzyłaby. Przecież będziesz wredną eksiarą.
Pełna wersja