ta_teen
30.10.05, 23:27
w koncu jeśli oboje rodziców mają obowiązki wobec dziecka, to dlaczego ja mam
być tą wywiązujacą się stroną? Pracować na 2 etaty i spowiadać sie ze
wszystkiego w sądzie, a ojciec wnoszący o obnizenie alimentów nie podejmuje
pracy pomimo tego, że były oferty pracy zgodne z jego kwalifikacjami? Łatwiej
być oficjalnym bezrobotnym i pewnie podśmiechiwać się. Tego juz nie wiem ,bo
dziecko nie oglądało tego kogoś, kto dał mu nazwisko, przez 3/4 swojego
kilkuletniego życia.
Jeśli zgłaszanie do prokuratury i jakiekolwiek próby otrzymania zasądzonych
alimentów są tylko ośmieszaniem się, to co pozostaje?