Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem

08.11.05, 17:39
Opiszę po krótce sytuację. Matka dziecka chce rozwodu dostaje go bo maz
uważa, że nie bedzie na siłę jej do niczego zmuszał. Jest dziecko - małe.
Ojciec widuje się z dzieckiem co weekend (praca po za miejscem zamieszkania)
aż do czasu gdy postanawia zacząć nowe zycie z nowa osobą. Matka dziecka
dowiaduje się i zabrania kontaktów ojcu z dzieckiem, choć więź między ojcem a
dzieckiem jest ogromna. Sprawa wchodzi do Sądu matka dla "poprawy sytuacji"
żąda 1 godziny tygodniowo w jej obecności. Sąd wydał postanowienie tynczasowe
na dwa razy w tygoniu do czasu ostatecznego wyroku. Matka ojcu nadal utrudnia
kontakty chociaż on chce przebywać z dzieckiem w czasie kiedy ona jest w
pracy tudzież ma inne zajęcia (nowy męzczyzna). Zabrania mu odwiedzin dziecka
w przedszkolu, gdy jest chore itd. dziecko z przedszkola odbiera jej nowy
partner. Do czego zmierzam? Chciałabym zapytać Was samotne matki, czy tak się
postępuje? Traktuje sie dziecko jak przedmiot, a siebie jak właściciela nie
zdającego sobie sprawy małego dziecka? Co trzeba zrobić, zeby ojciec, który
ma najlepsze intencje wobec dziecka mógł z nim przebywać, nie zabierając
oczywiscie czasu matce? Czy mogłybyście mi jakoś naświetlić tę sprawę?
Pozdrawiam Wszystkie samotne matki.
    • iziula1 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 08.11.05, 17:53
      A kto pyta?
      Ja również pozdrawiam.
      Iza
      • magdusia227 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 08.11.05, 18:06
        No tak nie przestawiłam się.... taką sytuację ma mój przyjaciel. Ja sama jestem
        żóną ale nie mam dzieci. Nie rozumiem takiego zachowania, chciałabym
        zrozumieć, różnie się dzieje w życiu ale dlaczego aż tak?
    • edzieckokarenina Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 08.11.05, 17:59
      Do czego zmierzam? Chciałabym zapytać Was samotne matki, czy tak się
      postępuje?
      ********
      jasne,że tak się nie postępuje, dla mnie to chore i tylko dziecka szkoda

      Traktuje sie dziecko jak przedmiot, a siebie jak właściciela nie
      zdającego sobie sprawy małego dziecka? Co trzeba zrobić, zeby ojciec, który
      ma najlepsze intencje wobec dziecka mógł z nim przebywać, nie zabierając
      oczywiscie czasu matce? Czy mogłybyście mi jakoś naświetlić tę sprawę?
      Pozdrawiam Wszystkie samotne matki.

      ***
      ale my Wam tutaj za bardzo nie pomożemywink powinniście walczyć o spotkania z
      dzieckiem i nie poddawać się(domyślam się że jesteś next).
      Zadałaś pytanie do obcych Ci osób,które mają w większości odwrotną sytuację-że
      to właśnie ojcowie zrezygnowali sami ze swoich dzieci.
      Tutaj na peano nikt Wam nie pomoże-tylko owa "wspaniała" ex zabraniajaca
      kontaktów z dzieckiem.
      Pozdro
      • magdusia227 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 08.11.05, 18:13
        No tak, ale czego oczekują matki od ojca dziecka/ci. Alimenty płacone w
        terminie, codziennie do dziecka dzwoni i dziecko chętnie z nim rozmawia a nawet
        nie chce kończyć rozmowy (pod warunkiem, ze matka dziecka odbierze telefon).
        chce z dzieckiem przebywać i prosi swoją ex o umożliwienie mu tego. Matki,
        które zostają same tak jak większość Was tutaj muszą zmagać się z trudem
        codzienności i trudem wychowania dzieci skąd biorą się takie patologie? Jak
        temu zapobiegać, co zrobić, żeby matka zrozumiała, że ojciec jest ważny w
        wychowaniu dziecka?
        • mrs_ka Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 08.11.05, 19:14
          Na pytanie nie ma odpowiedzi, bo jest z gatunku "dlaczego zycie jest takie
          cięzkie?".
          Mimo to daję kilka sugestii:
          1. czas. Mozna spokojnie czekac i nie dopuszczać do zaognienia się sytuacji. W
          większości przypadków matce po pewnym czasie przechodzi. Jesli w tym czasie
          matka sobie układa zycie z jakimś mezczyzną, szanse, że jej przejdzie rosną.
          2. mozna doprowadzić do spotkania bylej żony i nowej partnerki. Ostatecznie
          chodzi tu o dziecko, które będzie się spotykać z osobą, która jest nieznana jego
          mamie, a ważna w życiu taty. Dla wielu matek jest to istotny aspekt: wiedzieć,
          czy może mieć zaufanie do nowej partnerki swojego eks męza i czy bez obaw może
          jej powierzyć dziecko.
          3. Można też się spotkać we dwoje i spokojnie pogadać. Dwa ostatnie wyjścia są
          dobre, o ile rozstanie przebiegło w normalnej atmosferze (bez zdrad, podziału
          majątku i celowego ranienia stron). Jeżeli matka dziecka jest ogólnie normalną
          kobietą to powinna docenić chęc komunikacji z drugiej strony.
          4. Sądy, mediacje itp. nalezy traktować jako ostateczność. Ogólnie posty
          Kiniego_m. traktuję jako przerażającą egzotykę, ale w jedym Kini ma rację:
          szansa, że dwoje ludzi się dogada dzięki sprawom sądowym jest minimalna. Nalezy
          się starać, aby nei dopuścić do takiego rozstrzygnięcia i korzystać ze wszelkich
          polubownych metod.

          a.
          • magdusia227 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 08.11.05, 19:33
            Dziękuję za te sugestie. Czas mija nieubłaganie i to prawda,że należy czekać, a
            matka przy swoim nowym partnerze jest nawet miła. smile matka dziecka i nowa
            partnerka juz sie poznały i były wzgledem siebie bardzo uprzejme, zresztą
            dziecko uwielbia nowa partnerke ojca, z czego matka powinna być zadowolona ale
            jak jest? Trudno wyczuć. Komunikacja między ojcem a matka jest taka, że matka
            swoje a ojciec swoje, choc to on jest wciąż liczący na "gest" (pozwoli sie
            spotkać czy nie)z jej strony. A sprawa w sądzie jest i matka z nowym partnerem
            uważają, że jest to odpowiednia instytucja do załatwiania wszelkich takich
            spraw sad
            Co jakiś czas matka ma gest i pozwala spotkać sie ojcu z dzieckiem ale
            najczęściej wtedy kiedy ma inne plany, co jest na rękę ojcu dziecka.
            Czy są jakieś sposoby, żeby przekonac matkę o tym,ze sąd nie powinien ustalać
            częstotliwości spotkań a jedynie rodzice i to miedzy sobą, a nie: "weź dziecko
            od do i broń Boże sie nie spóźnij", dziś 15 minut wcześniej bo za długo trwa
            wasze pożegnanie", Czy Wam się to zdarza??
            • diinna Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 09.11.05, 08:53
              Oczywiście, jeśli rodzice potrafią się dogadać to jest najlepiej. Ale w tym
              wypadku chyba tak nie jest -sama napisałaś, ona swoje On swoje. Czyli chyba
              żadna ze stron nie jest w stanie porozumieć się z druga. W takim wypadku
              jedyne, co zostaje to rozstrzygniecie sadowe.
              Ma ono również i dobre strony - nie biedzie musiał czekać na niczyja łaskę.

              żeby nie podrażniać sytuacji, raczej trzymałabym się umów - czyli nie
              spóźniała.
              Również radze nie wtrącać się za bardzo i nie ingerować. To jednak sprawa
              rodziców. Pozwól im to samym rozwiązać i po swojemu. Ty możesz być przy swoim
              facecie gdy mu ciężko.

              To tyle.
              Życze powodzenia
    • pusi06 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 08.11.05, 23:03
      ...ja za to nie chciałam by tatuś przyjeżdzał dio dziecka po tyym jak odkryłam
      sakme kłamstwa oszukiwał mnie i tym samym sdzieci, i twierdzi, że niewinnie,
      ale nadal klamie.
      Ja nie mogłam , potrzebowałam czasu, zwłaszcza, po tym co zrobil.
      A on, że to moja wina, ze dziecka nie widywał, tyle tylko, że on do dziś ze mną
      nie zamieszkał, powód, nie napiszę, ale nie jedna zna , klamał i pod tym
      względem, nie mieszkał z nami, i jeszcze powiedzcie jakdać mu dziecko na sam na
      sam, skoro on nie wie, co dziecko może jeść, bo uważa, że można dać wszystko,
      bo co tam można dzieckoprzyzwyczaić, tak a ja potem będę walczyć z
      dolegliwościami alergii...
      Tatuś jak raz dałam mu prowadzić wózek to pchnął go na ulicę by wymusić
      pierszeństwo, albo dszedł środkiem, bo co mają go ominąć, uwierzcie, że miał
      awanturę, i wyszłam na idiotkę, bo co ja chcę od niego, ale to moja dzidzia, i
      to ja ją mogę stracić..
      Nie każdy zasługuje na bycie ojcem,
      Gdzie ja miałam oczy, no , ale on umnie nieżle bajki opowiadać,
      Wiecie, nie każdą sytuację można łatwo rozwiązać, ale także znam ttaką
      sytuację, gdzie matka rozwiodła się, a potem jak się rozwiodła, powiedziała, że
      nie będzie z nim, ...czyli chyba wiedziała co robi, że może z kimś się złaczyć,
      i zapewniała, że go nie chce a robiła co innego, i nawet potem groziła, że jak
      to jej dziecko miałoby mieć rodzeństwo, tatuś już miał dziecka nie widywać,
      potem się za nim uganiała, ajk dostała zwrot, to jak się upewniła, że już do
      siebie nie wrócą, to tatusia pognała, i znowu dziecku ojcu nnie daje widywać, a
      to pani policjant, i to z wykszytałceniem psycholog, czyli wykorzystuje swoją
      wiedzę do swoich czynów, niektórzy potrafią,
      Mój mąż jest taki, że wykorzystał nas doswoich planów.
      .
    • leeya Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 09.11.05, 09:16
      Ciekawe, coz to za wysyp ostatnio "przyjaciolek" i "zyczliwych osob" na forum
      poruszajacych temat tej wrednej ex i jej zachowania??smile takim "przyjaciolkom
      ojca, zameznym a nie posiadajacym jeszcze dzieci" to radzilabym
      forum "macochysmile" niz samomama. Tam przynajmniej dowiedza sie, ze innym "tez to
      sie zdaza".

      A co do meritum sprawy, to niezaleznie czy jestes nexia czy po prostu
      przyjaciolka dalabym drobna rade: nie angazuj sie tak w te sprawe. Nie wiesz,
      jak jest NA PRAWDE. Znasz tylko wersje ojca. Nie znasz wersji matki dziecka.
      Jestem przeciwna separowaniu dziecka od rodzica nie mieszkajacego z nim.
      Oczywiscie przy zalozeniu ze mamy do czynienia ze zdrowym psychicznie rodzicem.
      Jednak mimo mojego nastawienia pozytywnego do kontaktu ojciec-dziecko tez
      mialam czasami ochote potraktowac ojca Kuleczki co najmniej latajacym talerzem.
      Albo potrzasnac nim, zeby sie opamietal. Spoznienia, wpadanie, kiedy ma czas,
      bez poszanowania mojego czasu, ingerencja w moje zycie prywatne pod
      pretekstem "dobra dziecka". Ale to na szczescie przeszlosc. Po kilku
      przepychankach slownych i jednej porzadnej awanturze doszlismy do
      zadawalajacego wszystkie strony porozumienia. Mysle, ze czas jest potrzebny w
      tej sytuacji, ktora opisujesz. Posluchac wyzalania sie ojca - tak, podsycanie
      atmosfery - nie i jeszcze raz nie!! To sa sprawy pomiedzy rozicami dziecka,a
      nie osobami trzecimi. A sad...? Nie jest takim najgorszym wyjscie, kiedy ludzie
      nie moga sie porozumiec.

      Leeya
      • kini_m Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 10.11.05, 17:56
        >Leeya
        >
    • magdmaz Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 09.11.05, 10:07
      magdusia - ja też napiszę, ze znasz sprawę jednostronnie. Ja jestem matką,
      która dzieci exowi podrzuci b. chętnie i na długo, ale mam do niego jakieś tam
      zaufanie w tej sprawie no i trochę doświadczenia.
      Ale:
      1. matka (tu: ex) zawiodła się prywatnie na ojcu dziecka - ostatecznie jeśli
      się rozstali, to musiała się zawieść nie raz. I teraz boi się powierzyć SWÓJ
      SKARB człowiekowi, któremu nie ufa.
      2. kobieta może podświadomie mścić się na byłym za "zmarnowane życie". Opamięta
      się, ale ból musi przyschnąć.
      3. Punktualność - nikt nie lubi, jak ktoś go lekceważy nie dotrzymując
      terminów. Mój ex zabiera dzieci na spacer i nie umie mi odpowiedzieć, czu
      przyjdzie za dwie godziny, czy cztery. To co? Ja mam cały czas siedzieć w domu
      i czekać? a chała.

      Wnioski: szanując NAWZAJEM swoje uczucia rodzicielskie i ludzkie warto
      UDOWODNIĆ sobie, ze w sprawach dzieci NIE ZAWIEDZIEMY. Punktualność też ma tu
      znaczenie. Kiedy już bedzie ta pewność, ten spokój wewnętrzny - wszystko się
      ułoży.
      I pamiętaj - im mniejsze dziecko, tym większa obawa o nie. Potem będzie łatwiej.
      • mrs_ka Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 09.11.05, 12:14
        Ja tylko dwa słowa do Pusi:

        Przemyśl może swój post, bo to nie pierwszy w tonie "dlaczego dobrze robię
        utrudniając ojcu kontakty z dzieckiem". NIestety Rybko, ale utrudniasz. I
        niestety nie robisz dobrze.
        Dziecko nie jest Twoją własnością.

        a.

        "w świecie mułow nie ma regułów". Tak tak, to jasmile
      • magdusia227 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 09.11.05, 14:48
        Dzięki za odpowiedzi, wszystko to jest bardzo cenne co piszecie.
        Muszę sprostować jedną rzecz te 15 minut krócej to matka ojcu kazała skrócić z
        2 godzin do 1.45 min bo za długo się dziecko z nim żegnało smile
        Punktualność jest bardzo ważna ale 5 minut zawsze może wypaść przeciez to tylko
        dziecko.
    • pimpek06 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 09.11.05, 15:29
      ...ja nie utrudniałam...tatuś siedzi w więzieniu, i do tego wmuwił mi, że ja
      jestem winna
      A zapewniał, że z nami będzie będzie wspierał itd...
      Teraz nawet płacić nie chce bo ueważa ze nie musi, a dziecku
      Jak mam zostawić dziecko z ojcem, który nakarmi ja tym czego dziecko jeść nie
      może.
      Zaproponowałam, spotkania w lokalu, ale on od razu, że w takim przypadku
      rezygnuje i dziecka widywać nie chce, a sam kiedyś mówil, że tak powinni robić
      tatusiowie, bo to dobre.
      Ja mieszkam z rodziną, a ja się go boję i to powody dla których nie chcę go
      widzieć w domu.
      skorio tak mu na dziecku zależy, to czemu zrobił mu tyle krzywdy, i mówi stale,
      że lożyć nie bedzie, i nie daje, a obiecuje, twierdzi, że pieniądze są jego,
      Nie pozwolę dziecku na wyjazdy z ojcem, którego nie zna, bo to on z dziećmi i
      ze mną nie zamieszkał.
      Mieliśmy być rodziną, a dzięki jego kłamstwom nie jesteśmy i nie mamy domu, a
      same klopoty finansowe,
      Wiecie co on mając wyżywienie w więzieniu musiał mieć na zywność, bo kupywał bo
      tamto mu nie smakowało, a jja nie miałam na mleko, leki....
      Tatusiowi potrzebne jesteśmy do wyjścia, rozmawiałam już z psychologiem i
      psychiatrą i twierdza, że nic złego nie robie, że dobrze, że w takiej sytuacji
      ja jeszcze prop[onuję mu spotkania w lokalu, on mi nieżle daje popaklić i
      uważa, że ja mam się dostosować i mieś zawsze czas jak chce dzieci zobaczyć.

      Powiem, że już dość mam tego co zrobil, i nie chcę, by dzieciom dalej bajki
      opowiadał, bo przez tel. powiedział dzieciom, że nie może ich widywać, bo mama
      mu nie pozwala...bo on chce spać u nas w domu, a ma dojazdy, i wcale krótko
      dzieci by nie widział, ale on nie chce
      Czyli może to ja powinnam pow. dzieciom co on narobił, ale ja nie chcę,
      On jak widzi dzieci, dzwoni, to wmawia im vco im da, kupi,kiedy będzie,
      przyjedzie a potem to ja muszę się tłumaczyć, bo wybacz, ale 6 latka już wie,
      że ktoś kręci i nie raz czuła suię oszukana.


      Długo by pisać
      • magdusia227 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 09.11.05, 15:43
        pimpek06 masz naprawdę trudną sytuację, zresztą jak większość samotnych matek w
        tym, ze kazdy problem jest inny i jest różna sytuacja. Nie zazdroszczę takiego
        ex i podziwiam Cię za odwagę.
        • magdusia227 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 16.11.05, 14:52
          Drogie samotne matki... jeżeli matka zgadza się na 3 godziny tygodniowo na
          widzenie się ojca z dzieckiem w jednym tygodniu (dwa dni po 1.5 godz) a w
          drugim 1,5 godziny i weekend i uważa, że to jest odpowiednia ilość czasu to ma
          rację? Ojciec chce dodatkowo 2 godziny w tym pierwszym tygodniu i matka się nie
          zgadza i chce, żeby sąd ustalił widzenia. pytam czy jest to robienie ojcu
          dziecka na złość? Nadmieniam, że sama pozostaje w konkubinacie i mężczyzną dla
          którego zostawiła męża. Czy matki tak walczą o każdą minutę jak ojciec chce
          zabierać dziecko?
          • magdusia227 Re: Na ile można pozwolić widywać się z dzieckiem 23.01.06, 17:58
            no i po sprawie, matka wystąpiła o 2 godziny tygodniowo i weekend od soboty
            (chociaż do tej pory weekend zaczynał się od piatku)Pani Sędzina przychyliła
            się do tego. Matka dziecka nie odbiera telefonów jak ojciec dzwoni do dziecka i
            teraz ojciec widuje sie raz na tydzień 2 godziny. Oby jak najmniej było takich
            kobiet, które zamiast cieszyć się, że ojciec zabiega o dziecko utrudnia te
            kontakty. Nadmieniałam, że dziecko bardzo tęskni za swoim tatą i prosi matkę o
            to aby mogła spotkać się z nim, po czym matka jej nie pozwala wymyślajac dziwne
            ku temu tłumaczenia.
      • jagoda_271 Re: do pimpka 10.11.05, 12:41
        pozbaw go władzy, ja bym tak zrobiła na twoim miejscu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja