tamirr 10.11.05, 07:44 Mogłybyście mi o tym "opowiedzieć", na czym to polega, o co pytają, jak długo mniejwiecej trwa? Badzo dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
magdmaz Re: Jak wygląda sprawa pojednawcza? 10.11.05, 08:32 Ja- i ex zasiedliśmy w małym pokoiku z samą tylko sędziną w cywilu (bez togi), nawet bez protokolanta. I była luźna rozmowa. Dlaczego zdecydowaliśmy się na rozwód? Czy naprawdę nic już nas nie łączy? Czy widzimy szansę w przyszłości? Czy dogadamy się w sprawie dzieci? Ogólnie było bardzo kulturalnie, choć ja byłam bardzo spięta faktem, że pokoik jest maleńki i siedzę tak blisko mojego męża (wtedy). Czułam wtedy wyraźnie, że odległość mniejsza niż 2 metry jest nie do przekroczenia, czułam się osaczona. Może to było widać. Dla mnie najważniejsze: Być spokojną, zrównoważoną, mówić mało a rzeczowo, odłożyć na bok emocje, poruszać tylko sprawy istotne. Lepiej odpowiadać TAK/NIE niż wylewać brudy, potoki łez, negatywne emocje i swoje zranienia. Od tego jest psycholog, a nie sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
pumaxl Re: Jak wygląda sprawa pojednawcza? 10.11.05, 09:13 W moim przypadku ,wszystko odbyło się na sali rozpraw ,sędzina w todze a pytania typu -czy podczymuje pani pozew ?, czy widzi pani szanse na pogodzenie ?,z czyjej winy ma być rozwód ?,w jakim wieku jest dziecko?,do męża pytanie - czy będzie pan płacił alimenty na dziecko ? jakie ma pan zarobki ? z czyjej winy ma być rozwód ? Cała sprawa trwała ok. 15 minut. Odpowiadaj krótko ,bo nie dają się wypowiedzieć .Jak się z czymś nie zgadzasz co będzie mówił mąż ,to staraj się to sprostować .Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
pilea Re: Jak wygląda sprawa pojednawcza? 10.11.05, 10:10 W sali sądowej, sędzia bez togi. Raczej grzecznie i kulturalne pytania o przyczyny rozpadu, o szanse ratowania związku. Kazdy z osobna mówi, ale oboje stoją jednoczesnie na przeciw sędziego bez togi. Bez ławników, ale z protokolantem (tak mi się wydaje). Na koniec wniosek pani sędzi, że nikogo nie można zmuszać na siłę do trwania w małżeństwie. Na nastepnej rozprawie nie jest już jednak tak miło..., niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_271 Re: Jak wygląda sprawa pojednawcza? 10.11.05, 10:38 u mnie jakieś 10 min pare pytań , króttkie odpowiedzi na następnej rozwód i po kłopocie Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Jak wygląda sprawa pojednawcza? 10.11.05, 11:19 Prawie identycznie jak u Prumaxl do tego byla jednak szopka ze swiadkiem w sprawie dziecka - małżonek zaparł sie, ze ma byc kurator, choc wszyscy go przekonywali, ze to nie jest dobre dla dziecka, ale sie zaparl "wierzac ze sprawiedliwy sad nic zlego dziecku uczynic nie moze" Odpowiedz Link Zgłoś