agnieszka3613
19.11.05, 12:06
Nie piszę tutaj często ale czytam was regularnie. I wiecie co? Przez
przypadek natknęłam się na wątek pewnej Pani a raczej na dwa wątki bo tutaj i
w klubie mam po trzydziestce. Zastanawiam sie jak tak można kłamać???
Szczegóły? Proszę. Kobieta ma dziecko z poprzedniego związku a teraz /chyba/
jest w ciąży. Dalej chyba zacytuję.
"Ja spodziewam się dziecka i będę samotną matką.Ojciec dziecka jest tego
świadomy,ciężko mu się z tym pogodzić,ale to moja decyzja."
A na tym drugim forum....
"jestem drugą żoną mojego męża,ona ma dwoje doroslych już dzieci w
poprzedniego związku"
"ja mam 37 lat on 46
fakt,napislam ze dziecko w tej chwili moj najwazniejszy"problem"
ale nie to,że o tym dziecku marzę,tylko sam fakt-zdecydować się czy nie
nie zabezpieczam się wcale, a jednak w ciązę nie zachodzę od lat"
I jeszcze....
"dziś bylam u ginekologa,zaczynam sprawdzać czemu nie zachodzę w ciążę"
Dodam jeszcze, że te dwa wątki były napisane w odstepie 11 dni.
No to jak w końcu? Ma dziecko czy nie ma? Jest samotna i w ciąży/a dziecko
zdecydowała się wychowywać sama/ czy ma męża /który bardzo pragnie z nią mieć
dziecko/ z dwójką jego dzieci i nie może zajść z nim w ciążę?
Ja rozumiem, że można mijać się z prawdą, ale jak już ktoś sobie wymyślił
jakąś historyjkę to niech się jej trzyma konsekwentnie do końca. A tak poza
tym to dużo gromów posypało się w związku z wypowiedzią tej osoby tutaj w
pewnym wątku. I dlatego jestem ciekawa co na to wszystko niektóre osoby
powiedziałyby? Szczególnie interesuje mnie zdanie carlafehr i
edzieckokarenina, bo to one najwięcej dyskutowały z tą osobą.
Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka
P.S. A może można przez 11 dni adoptować 7-letnie dziecko, półsierotę, wyjść
za mąż za faceta z dwójką jego dzieci, próbować zajść z nim w ciążę /i nie
móc/ a potem zdecydować się na samotne wychowywanie tego dziecka? Hmmmmm.....