dzis "Rozmowy w toku"

22.11.05, 17:24
No fajnie mi sie spodobało gdy w zapowiedziach E.Drzyzga mówiła z
akcentem: "Porozmawiamy o samotnym bądź samodzielnym macierzyństwie".
    • pawel-szadko Re: dzis "Rozmowy w toku" 25.11.05, 13:32
      czy dla Was te wyrazy w Waszym przypadku są wymienne? Czy tez uważacie, że
      znaczą cos innego?
      • pelagaa Re: dzis "Rozmowy w toku" 25.11.05, 18:14
        Art.6 ust.5 PDOF
        Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się jednego z rodziców albo opiekuna
        prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką,
        rozwodnikiem albo osobą w stosunku, do której orzeczono separację w rozumieniu
        odrębnych przepisów. Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się również
        osobę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony
        praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności.
        • pawel-szadko Re: dzis "Rozmowy w toku" 28.11.05, 13:28
          ale przytoczyłaś pojęcie samotnego wychowywania i tu jest to zgodne, ale mnie
          chodziło o samotne macierzyństwo to chyba określenie jest w przypadku programu
          o którym była mowa (w porównaniu do dość ciekawych "Rozmów w toku" ten akurat
          nie spełnił moich oczekiwań- był troszkę nieudany, a poza tym pani dziennikarz
          z programu trzeciego- straszne!!! to nie jest dla mnie wzór rodzica tak
          samodzielnego jak i nie) nieporozumieniem. Chodziło własnie o macierzyństwo czy
          samotne macierzyństwo jest tym samym co samodzielne macierzyństwo (również
          ojcostwo).
          • pelagaa Re: dzis "Rozmowy w toku" 28.11.05, 22:04
            Dla mnie samotne i samodzielne to nie synonimy. Jesli chodzi o samotne kojarzy
            mi sie to z brakiem partnera zyciowego. Niektorzy ojcowie, w tym chyba i Ty,
            pisali, ze matka ma dziecko przy sobie, wiec nie jest samotna, ja to rozumiem
            zupelnie inaczej, wlasnie w kategorii partnera. Nie mam partnera, to jestem
            samotna. Samodzielna kojarzy mi sie raczej z radzaca sobie samodzielnie,
            samodzielnie, bo w koncu bez pomocy ojca, wychowujaca dziecko. Oczyiwscie mozna
            sie przyczepic, ze z alimentami (choc nie wszystkie dzieci je dostaja, mimo
            wyrokow), czy ze z pomoca rodziny/dzidkow matki wychowuja dzieci. Ale
            dziadkowie i pelnym rodzinom pomagaja, wiec to dla mnie nie jest kryterium.
            A dlaczego mozna byc samodzielna, ale nie samotna smile Ano moim zdaniem dlatego,
            ze mozna miec partnera, ktory nie zastepuje naszemu dziecku ojca, z roznych
            powodow, np. dlatego, ze ojciec jest w porzadku i uczestniczy w zyciu dziecka,
            dlatego, ze rozstanie nastapilo, kiedy dziecko bylo duze i choc ojciec olal
            dziecko, to to dziecko nadal pamieta biologicznego i na zastepstwo sie nie
            godzi, itd itd... w koncu kazdy przypadek jest inny. Czasami sa tez sytuacje,
            kiedy ojciec biologiczny jest bezkontaktowy i dziecko do faceta matki lgnie i
            chce aby on zastapil mu ojca i obje dziecko wychowuja wspolnie i wtedy to juz
            raczej nie jest samodzielna mama.
            Ale to tylko moje zdanie i moja interpretacja, a kazdy ma prawo do wlasnej.
            A programu niestety nie ogladalam.
Pełna wersja