nisar
24.11.05, 14:30
Witam. Od jakiegoś czasu mieszkam z mężczyzną, który - obiektywnie - jest
naprawdę super ojczymem dla mojej jedenastoletniej córki. Opiekuje się,
zajmuje, odprowadza na zajęcia, odbiera, jeździ po lekarzach itd. Generalnie
super. Niemniej jest dość pedantyczny i często zwraca Małej uwagę na bałagan
(ona go ma, to fakt). I teraz mój problem: w tym momencie mam go ochotę
zamordować gołymi rękami, automatycznie uważam, że się czepia, że biedne
dziecko, niech sobie pobałagani. Jak zwracam jej uwagę sama, to oczywiście
takich problemów nie mam. Czy jestem normalna?