tata9347
05.12.05, 21:47
Witajcie Panie.Przepraszam ale nie wytrzymałem.Czytałem posty Pań.Nie wymienię
które,ale krew mnie/mężczyznę/zalewa.Ile krzywd,strachu i kłopotów mogą
"ojcowie" zrobić.No i napisałem na forum "prawo dziecka do ojca"-czy któryś z
tych walczących,pamiętał o mikołajkach?/włączyłem to pytanie do jednego taty
pytającego jak to zrobić/.A piszę o tym do Pań,bo nie wszyscy są tacy
żli,tylko że oni nie piszą-oni zajmują się dziećmi i przytulają żonę.
Pozdrawiam Panie tata9347