mikołajki/czy tylko Mamy?

05.12.05, 21:47
Witajcie Panie.Przepraszam ale nie wytrzymałem.Czytałem posty Pań.Nie wymienię
które,ale krew mnie/mężczyznę/zalewa.Ile krzywd,strachu i kłopotów mogą
"ojcowie" zrobić.No i napisałem na forum "prawo dziecka do ojca"-czy któryś z
tych walczących,pamiętał o mikołajkach?/włączyłem to pytanie do jednego taty
pytającego jak to zrobić/.A piszę o tym do Pań,bo nie wszyscy są tacy
żli,tylko że oni nie piszą-oni zajmują się dziećmi i przytulają żonę.
Pozdrawiam Panie tata9347
    • pelagaa Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 05.12.05, 22:29
      Wlasnie tez zbieralam sie z zamiarem aby zadac pytanie ilu "tatusiow
      dochodzacych" i "babc/dziadkow weekendowych" pamietalo o Mikolajkach?

      Oczywiscie w moim przypadku nie liczylam na pamiec i sie nie przeliczylam sad No
      ale u mnie ani tatusiek nie jest dochodzacy, ani babcia weekendowa, raczej
      bezkontaktowi sa.
      Mikolajki "zorganizowalam" sama, no prawie sama smile
      • szymon00 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 05.12.05, 22:45
        a właściwie czym się różnią Mikołajki od Wigilii, Mikołajki to chyba były w
        szkole i dawało się prezenty innym dzieciakom w drodze losowania, zaś Wigilia
        to uroczystość rodzinna i w rodzinie były prezenty i wtedy Mikołaj przychodził,
        czerwowny, gruby i z długą białą brodą smile)))

        a teraz czy coś się zmieniło czy Mikołaj dwa razy w roku przychodzi? czegoś tu
        nie rozumiem?smile)) znowu jakiś obyczaj z zachodu został przyjęty, bo widzę,
        że "małpujemy" wszystko z zachodu, czekam jeszcze kiedy zaczniemy Dzień
        Dziękczynienia obchodzić i indyka jeść smile))) bo Hellowen już mamy

        a swoją drogą jak się chce komuś dać prezent to chyba nie potrzeba żadnego
        święta ani okazji do tego

        pozdrawiam
        • czekolada72 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 05.12.05, 23:17
          Szymonie! Nie wiem jak w innych domach-rodzinach, ale w moim rodzinnym domu,
          mojej rodzinie od zawsze przychodzil Mikolaj, takze w czasach powszechnie
          urzedujacego Dieda Moroza. W czasie Wigilii zas symboliczny prezencik
          podrzucała pod choinke Gwiazdka.
          Mikolaj - biskup w tiarze i z pastorałem, przychodzil (i do dzis dnia
          przychodzi) w dniu swoich imienin(ewentualnie z lekkim pozlizgiem, co jest
          uzaleznione od zajec oczekujacych go domownikow) z wielkim worem prezentow.
          Zbiera sie cala rodzina, od niemowlakow do pradziadkow. Oczywiscie przez
          dziesiatki lat nastapila wymiana pokolen, wrecz zupelna, ale ciaglosc
          pozostala. Na zdjeciach - najpierw czarnobialych, potem kolorowych, na
          slajdach, na filmach - mozna przesledzic cala historie - ludzi, rodziny,
          zwyczajow, przedmiotow.

          Biskup Mikolaj z reguly jest wysoki i smukly. Tylko jeden jedyny raz przyszedl
          pekaty krasnal z biala broda - ktory zostal powszechnie wysmiany.

          Co zas do "mikolajkow" - to faktycznie - jest to zwyczaj szkolny, do dzis dnia
          istniejacy (w tym roku w granicach 20-30zl).

          Chcialam rowniez dodac, ze to na Zachodzie podrzuca Mikolaj w Bze Narodzenie
          prezenty do zawieszonych skarpet (patrz np multum filmow o tejze tematyce, i to
          z tamtad pochodzi czerwony krasnal).

          Oczywiscie, zgadzam sie z Toba, ze aby dac prezent - nie potrzeba swieta,
          podobnie jak do tego, aby zjesc jajko na twardo nie potrzeba Wielkanocy, do
          rybki - Wigilii, a do zaswiecenie lampki na grobie Taty - nie potrzebuje tylko
          i wylacznie 1 i 2 listopada.

          Pozdrawiam!
        • pelagaa Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 05.12.05, 23:24
          U mnie Mikolajki byly od zawsze, odkad pamietam. Prezenty przynosi Mikolaj i
          wklada pod poduszke noca, dzieci znajduja je 6.12 rano. Zazwyczaj byly to
          slodycze, bo w Wigilie pod choinka byly wieksze prezenty smile
          Nie obchodzimy natomiast Zajaczka w Wielkanoc, ktory niektorym przynosi
          prezenty smile
          • szymon00 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 05.12.05, 23:29
            mnie to zdziwiło, bo u mnie jak i wśród znajomych Mikołajki były w szkole, zaś
            wszelkie prezenty te małe jak i te duże dostawało się w Wigilię pod choinkę czy
            też ktoś się przebierał za Mikołaja smile))) też nie obchodzimy zajączka
            wielkanocnego

            pozdrawiam
            • czekolada72 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 05.12.05, 23:35
              Cóż - duże znaczenie ma takze chyba regon, z ktorego pochodzimy, w ktorym
              zyjemy. W koncu po Poznaniu gania w Wigilie podobno Gwiazdor. A ja sobie nie
              wyobrazam w Wigilie ani Biskupa ani krasnala smile

              Natomiast zajaczek - jak najbardziej - upycha w ogrodku pod krzaczkami pisanki
              i male prezenciki smile)
            • kammik Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 06.12.05, 07:56
              Szymonie, kazda okazja jest dobra, zeby sypnąc dziecku prezentami smile W moim
              domu mikołajki były zawsze - pucowało się wieczorem buty, do ktorych w nocy
              podrzucano prezenty, słodycze i nieodłączną rózgę smile
              A w poniedziałek wielkanocny przychodzi Zajączek - kiedy byłam mała, nasz
              dziadek chował pisanki w sadzie i ogrodzie. Między pisankami pochowane były
              prezenty. Mój odwieczny ryk: "Maaamoooo, ale ona znalazła wieeceeeej" wink
      • tata9347 Re: mikołajki/czy tylko Mamy 05.12.05, 22:53
        witaj pelagaa.Nie dość że pomyliłem/a może celowo/forum samodzielna mama z
        samodzielni rodzice,to spójrz proszę ile i jakich odpowiedzi jest w prawach
        dziecka do ojca.Pozdrawiam i Ciebie i Mamy.
        tata9347
    • elaw2 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 06.12.05, 08:21
      Witam! Nie mamy a Mikołaj wink
      A poważnie to kiedy byłam dzieckiem Mikołaj do mnie nie przychodził. Chodziło
      się do Mikołaja na zabawę do pracy taty. Mam mnóstwo zdjęć z tego okresu. W
      Wigilię zaś nawiedzał Gwiazdor i zostawiał pod choinką prezenty. Zajączka też
      nie było...
      Wczoraj moja Kaśka miała w przedszkolu Mikołaja. Bardzo zadowolona, dostała
      dużą lalę, która mówi mama i tata. Cieszyła się, że pociągnęła świętego za
      brodę... A bezkontaktowy (dzięki Pelaga za określenie) tata miał w nosie. Ale
      to żadne nowum.
    • magdmaz Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 06.12.05, 13:40
      U mnie było wszystko: 6.12 Mikołaj przynosił dzieciom pod poduszkę orzechy,
      owoce, słodycze. Dziś moim dzieciom przynosi do butów - same wypastowały, nie
      mógł inaczej. Zwykle czekoladowe mikołaje, w tym roku jeszcze "Marsjanki" i
      szczoteczki do zębów, ale na baterię! A w Wigilię jest pełne rozpasanie,
      wszyscy jak jeden mąż rozpuszczamy te fąfle, w dodatku nieraz Mikołaj zostawia
      prezenty zarówno u jednych, jak u drugich dziadków.
      A Zajączek wielkanocny to zwyczaj typowo zachodni (mam na myśli zachodnią
      Polskę, zwłaszcza Wielkopolskę), bo np. we Francji, gdzie urodziła się moja
      Mama prezenty po ogrodzie rozrzucają Dzwony, które wzywają na Rezurekcję!!!
      • natasza39 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 06.12.05, 22:48
        Macie racje wszyscy co do tego Mikołaja.
        Jak byłam dzieckiem Mikołaj był 6.XII ze wszystkimi prezentami, wczesniej
        pisanymi listami itp, itd.
        Aktualnie Mikołaja sprawia sie praktycznie dzieciakom (głównie słodycze i
        jakies pierdołki), ale zasadnicze przezenty kładzie sie pod choinke i tam juz
        leza dla kazdego jakieś.
        Nawet psy dostaja kości, bo to tez członkowie rodziny w końcu.
        Ale w Małopolsce, gdzie mieszkam jest tradycja Mikołaja obchodzona 6.XII.
        • amfenix Szymonie:) 06.12.05, 23:06
          Ja podobnie jak Kamila pochodze z Mazur.Od dzieciństwa, piatego grudnia
          wieczorem, cała rodzina pucowała buty, które ustawiało się równiutko w
          korytarzu, by rano, 6 grudnia, w dniu imienin MIkołaja znaleźć w nich drobne
          upominki i rózgi jako ostrzeżeniesmile.
          PO kolacji wigilijnej przychodził MIkołaj z worem prezentów "poważniejszych" smile.

          W wielkanoc, konkretnie w wielki czwartek latala u nas tzw."CZajka" ,która
          znosiła w ogrodzie kolorowe jajka.Wszystkie dzieci wychodziły koło południa do
          ogrodu i wołając czajka czajka gdzie twoje jajka zbierały poukrywane przez
          rodziców kolorowe pisanki, a potem również czekoladowe jajka.( To były wyścigi
          kto zbierze więcej).
          Tak było odkąd pamiętam. NIe wiem skąd dokładnie ta tradycja bo moi dziadkowie
          i mama z Wołyniasmile.
          POdejrzewam że trochę przemieszały się te tradycje.

          Teraz mieszkam w Mazowieckim.TU nie znają żadnych z naszych tradycji.Ale tu
          wogóle jest dziwniesmile)))))))).
          Zdegustowana córka rybaka i zaburzankismile))))))))
        • czekolada72 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 06.12.05, 23:19
          O tototo - listy - mam caly plik listow mojego Dziecka do Mikołaja i
          Gwiazdki smile)
          A pies tez prezent dzis dostał - oczywiscie do żarcia smile
    • tata_malolata Św.Mikołaj vs "Mikołajki" 12.12.05, 15:58
      Szymon napisał:
      > a właściwie czym się różnią Mikołajki od Wigilii, (...) a teraz czy coś się
      zmieniło czy Mikołaj dwa razy w roku przychodzi? czegoś tu nie rozumiem?smile))
      -------------------------

      Kwestię święta Świętego Mikołaja, tradycji rozdawania prezentów wyjaśniły tu
      już wyżej liczne osoby.

      Ja dorzucę 2 spostrzeżenia.

      Piewsze, że "zasięg występowania" św.Mikołaja zależy od regionu Polski a tak
      naprawdę - jak wiele innych rzeczy do dziś nosi piętno rozbicia zaborowego.
      Stąd podobno w dawnej kongresówce (zabór rosyjski) jest to zwyczaj mniej znany
      i praktykowany.

      Drugą kwestią jest stopiowa laicyzcja św. Mikołaja. Paradoksem jest to iż o ile
      komunistom nie udało się przechrzcić go na Dziadka Mroza to udało się to....
      Coca-Coli, mediom i innym "prawnym politycznie" oświeconym organom smile)))

      Mamy węc już Mikołaja a nie św.Mikołaja (co było także pratykowane - amiętam
      dobrze przez czeronych - gdy ulice nosiły absurdalne nazwy : Jana, Marka itp.
      choć nikt nie wiedział co t za Jan i Marek) ale coraz częściej także
      przekomiczne "mikołajki".

      BTW. "Mikołajki" to książeczki (urocze i przekomiczne zresztą)duetu Sempe-
      Goscinny o przygodach francuskiego chłopca Mikołajka i jego szkolnych kolegów.
      Jeśli kto jeszcze nie czytał (a są tacy ???) - polecam jako prezent dla
      bliskich od 5 do 100 lat, najlepiej o aniołka na Gwiazdkę smile))))))


      t_m
      • chalsia Re: Św.Mikołaj vs "Mikołajki" 12.12.05, 22:40
        Moja rodzina jest warszawska. Odkąd pamiętam zawsze był jakiś drobny jeden
        (czasami dwa) prezent pod poduszką 6/12 w Mikołajki (i tak własnie zawsze to
        nazywali moi rodzice).I nie tylko dla dzieci. A na Gwiazdkę w Wigilię prezenty
        pod choinką też zostawiał Mikołaj (to było więcej i większych prezentów, dla
        kazdego). Natomiast nigdy nie dostawało się prezentów w czasie świąt
        Wielkiejnocy.
        Chalsia
    • burza4 Re: mikołajki/czy tylko Mamy? 13.12.05, 11:59
      Mój eks pamiętać to może i pamiętał, coż z tego - dziecko i tak nawet
      symbolicznego prezentu nie dostało, bo kasy nie masad
      zresztą - jak przy wielu innych okazjach powtarza się sytuacja pt "zima
      zaskoczyła drogowców" - mój eks notorycznie wszelkie prezenty kupuje post
      factum - np. miesiąc po urodzinach wreszcie wybiera prezent dla kochanej
      córki... niby drobiazg ale powiedzcie - czy tak trudno pomysleć ze dziecku może
      być przykro, że ojciec nigdy wcześniej nie może się zorganizować i dać prezent
      w dniu urodzin, dniu dziecka, czy w mikołajki? czy to dziwne, że ja o prezencie
      myslę miesiąc przed uroczystością - a on miesiąc po?
Pełna wersja