co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.... ??

08.12.05, 23:47
czesc Dziewczyny...
sama wychowuje synka,ma 2 miesiace.Jego ojciec zostawił nas,gdy byłam w 4
miesiacu ciąży.Jest teraz w Irlandii.Nie mamy ślubu..
Wkońcu dojrzałam do decyzji,by złożyc w sądzie pozew o alimenty i
ograniczenie praw.Wiem,ze powinnam zrobić to wcześniej,ale potrzebowałam
czasu,by dojść do siebie,i stańąć na nogi..No i przyznam,że myślałam,że z
ojcem małego sie jakoś dogadamy i nie będzie to konieczne,ale nie udało się...
Zobowiązał się przysyłać już od czerwca pieniżki,zebym mogła normalnie żyć
ale nie po raz pierwszy nie dotrzymał obietnicy...
Słyszałam,że jest u nas prawo,które nakazuje ojcu utrzymywać Mnie i dziecko 3
miesiące przed porodem i 3 miesiące po...Czy jakieś wyrównanie się nam należy?
Choc dobrze zarabia przysyła mi 300 pln,i uważa,że powinno mi wystarczyć.Ja
nie pracuję...Na jakiekolwiek pieniądze od państwa nie mam co liczyć,bo nie
mam zasądzonych alimentów,a nie chciałabym wpisać w rubryce ojciec-NN!!!
Jego adwokat powiedział mu,że nie mam co liczyc na wyższe alimenty,bo liczy
sie utrzymanie dziecka w polsce a nie tam i to ile on zarabia(dodam,że
pracuje tam legalnie)...Czy to prawda??Od czego powinnam zacząc składając
pozew,jakie dokumenty muszę mieć?Jak to bedzie wyglądało,czy sąd będzie
go "ściągał" do polski?Będzie musiał stawić sie na sprawe?Nie jest tu
zameldowany,a jego adresu Irlandzkiego nie znam.Dodam,ze maluszek ma moje
nazwisko,bo jego jako ojca nie ma w kraju i nie było go aby mógł uznać
dzieciątko..
Może któraś z was była w podobnej sytuacji,albo orientuje się co i jak należy
robić....Będe bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc,która pozwoli mi wkońcu
załatwić to,co powinnam załatwic już dawno i pokazać gnojkowi,gdzie raki
zimują!!! smile
Pozdrawiam gorąco wszystkie samotne(i nie tylko)mamusie...
    • mulinka Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 09.12.05, 00:32
      najpierw on musi uznac dziecko
      jesli nie robi tego dobrowolnie, to mozesz zalozyc sprawe o ustalenie ojcostwa
      ale...
      skoro go nie ma w kraju...
      jestes zdana sama na siebie
      sad
      • kaska-czarna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 09.12.05, 00:38
        dobrowolnie?tzn???On uznaje małego ale słownie smile do polski twierdzi,że nie
        wróci..to co ma zrobić w takiej sytuacji??Sad tego nie uzna???,
        • ninaninanina Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 09.12.05, 10:17
          Złozyc do Sadu Rejonowego- wydziału rodzinnego, odpowiedniego do Twojego i
          dziecka miejsca zamieszkania POZEW O USTALENIE OJCOSTWA i roszczenie z tym
          zwiazane ( zwrot kosztow poniesionych w czasie porodu-wyprawka, utrzymanie
          matki w czasie porodu, i tu mowa o 3 miesiacach w ciazy i okresie 3 miesiecy w
          czasie połogu )
          Podajesz adres pozwanego w Irlandii. Sprawy te trwaja dość długo ale odbywaja
          sie i zapada wyrok.
          w wyroku wnisokujesz o nienadawanie ojcu władzy rodziecielskiej, nadanie
          dziecku nazwiska ojca ( jesli tego chcesz ) oraz o wydanie wyroku zaocznego w
          przypadku nieusprawidliowej nieobecnosci pozwanego.
          pzdr
          • kaska-czarna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 09.12.05, 17:33
            serdeczne dzieki....ale jest problem bo jego adresu Irlandzkiego nie znam,a z
            miejsca zam. w polsce wymeldowali go jego rodzice...Czy taka sprawa wogóle się
            odbedzie??
    • mamaarka Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:18
      niestety duzo z tego co napisalas jest prawda.Sad biorac pod uwage przyznanie
      alimentow bierze pod uwage koszty ponoszone przez Ciebie w Polsce, a nie np w
      Anglii gdzie zycie jest naprawde bardzo drogie i sam koszt utrzymania
      mieszkania przekracza nasze polskie wyplaty,a pieluszki kosztuja zapewne tyle
      co u nas ich 10 paczek.z tego co piszesz oni (on i adwokat) juz opracowali
      strategie i dostajesz tyle, ze sad nie moze go potepic, bo lozy na utrzymanie
      dziecka. Niestety w polskim prawie tak jest, ze oboje rodzicow musza lozyc na
      utrzymanie dziecka,(wyjatkiem jest malzenstwo)a w tym wypadku przypada na Twoje
      dziecko 600zl czyli kwota ktora nawet przewyzsza te koszta. Jesli chodzi o
      jakies wyrownania to napewno nalezy Ci sie pol wyprawki.O to mozesz walczyc i z
      pewnoscia Sad przyzna Ci te pieniazki. Z tego co piszesz wnioskuje, ze
      ta "osoba" jest przebiegla i na wszelkie sposoby probuje namieszac w sprawie.
      Nie oczekuj, ze pojdzie latwo.Skoro nie ma zameldowania, moze byc klopot, bo
      choc sprawa moze odbyc sie zaocznie, to skoro ma adwokata,ktory bedzie jego
      pelnomocnikiem beda to przeciagac az Tobie moze zabraknac sil...zycze Ci
      wytrwalosci, nie poddawaj sie, nie masz juz nic do stracenia.
      Aha! Sad nie moze go scigac bo bedzie to sprawa z powodztwa cywilnego, ktore
      nie przewiduje scigania "z urzedu".


      zalaczam link do kodeksu cywilnego gdzie wszystko jest opisane
      prawo.hoga.pl/_akty_prawne_full.asp?strona=&id=67&pg=1
      Pozdrawiam!
      Mama Arka
      • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:27
        Mamoarka
        Możesz wyjasnic mi ten zapis:
        "w tym wypadku przypada na Twoje
        dziecko 600zl czyli kwota ktora nawet przewyzsza te koszta."
        Skad wiesz ile "przypada" na dziecko i czy to jest ponad potrzeby..
        • mamaarka Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:31
          wg kodeksu cywilnego jesli dziecko jest nieslubne wtedy koszta jego utrzymania
          rozklada sie na dwoje rodzicow.jesli ojciec placi dobrowolnie 300zl to druga
          strona powinna ponosic te same koszta. odsylam do lektury kodeksu cywilnego.
          link ponizej:
          prawo.hoga.pl/_akty_prawne_full.asp?strona=&id=67&pg=1
          Pozdrawiam.
          Mama Arka
          • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:36
            Po pierwsze- skad wiesz jaki jest koszt utrzymania tego dziecka , ze tweirdzisz
            iz 600 zł przekracza...???
            Alimenty na dzieci sluben i nieslube ustala sie jednakow- wg.prawa nie ma
            gorsze lepsze.
            To ze kosztem utrzymania sa objecie oboej rodzice - to nie znaczy ze po połowie.
            oprócztego rodzice oboje objecie sa obowiązkiem opieki i wychowywania a tego
            obowiazku ojciec dzieckak nie pełnia wogóle, czyli w 100% spełnia matak w
            zwiazku ztym moze domagac sie by w wiekszej czesci spełniał obowiazek insnsowy
            itd..
            • mamaarka Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:44
              skad wiem? a stad,ze moj maz zarabia 1000zl miesiecznie i starcza nam na 3os, a
              moj synek jest w wieku szkolnym i napewno jego potrzeby sa wieksze niz takiego
              brzdaca ktory tylko ssie cyca i spi..a co do dzieci slubnych i nieslubnych to
              zgadzam sie z tym, ze wszystkie sa ROWNE, z ta roznica,ze MAZ ma obowiazek
              calkowicie utrzymac zone w okresie pologu i przez pierwsze 3 miesiace,a
              kochanek jednak nie zupelnie
              Pozdrawiam i zycze wiecej usmiechu na codzien.
              Mama Arka
              • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:47
                Oj bardzo sie mylisz .

                Jeszczeraz. To ze kots utrzymóje sie za 1000 zl nie znaczy ze ta norma dotyczy
                wszystkich.
                Utrzymywac kochanki w okresie połogu... tego na 100% nie wiem , ale dziecko-
                moze sie okazac , ze tak.

          • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:37
            No i nie zapomoinaj o statusie zycia...
    • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 16:22
      Po pierwsze- radze dobrego adwokata.
      Po drugi rodzice oboje wiini utrzymywąc dziecko , ale niepo połowie
      Po trzecie istotny jest tez status zycia rodziców i dziecka. status zycia
      dzieck nie moze byc nizszy niz rodzica.
    • piotrx5 Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 18:03
      Uwielbiam Was dziewczyny, czasem mozna się pośmiać jak się poczyta co niektóre
      posty. Kaska współczuję sytuacji.
      Nie możesz złożyć pozwu o alimenty i ograniczenie praw. Powód - Twój były
      partner nie uznał oficjalnie Twojego dziecka. Wniosek : składasz pozew o
      ustalenie ojcostwa. Pisać za duzo mi się nie chce. Odsyłam do kodeksu
      rodzinnego i opiekuńczego. Sądowo długa droga przed Tobą. Jedna uwaga według
      Kodeksu Cywilnego :miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w
      której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu. Nie pamiętam,który to
      artykuł a nie chce mi się sprawdzać.Zresztą jak piszesz ma adwokata jak mniemam
      pełnomocnika choć zastanawiam się po co, skoro się z nim póki co nie sadzisz.
      Prawo w Polsce jest zapisane w takich ksiązeczkach nazywają się kodeksy i
      odsyłam do nich - ciekawa lektura smilePrawnicy też bywają w tej kwestii bardzo
      pomocni i nie obrażajac tu żadnej z Pań znaja się naprawdę na tym lepiej,
      aczkolwiek duzo niektóre wiedzą z racji osobistych doświadczeń. Na marginesie
      nie znoszę określeń "muszę załatwić gnojka" Ten "gnojek" płaci Ci nie muszac na
      dzień dzisiejszy płacić nic. A co do wysokości alimentów :
      Art. 135. § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych
      potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości
      zobowiązanego.
      Art. 141. § 1. Ojciec nie będący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w
      rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą
      i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Z
      ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez
      czas dłuższy niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła
      inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona żądać, ażeby
      ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat. Roszczenia powyższe
      przysługują matce także w wypadku, gdy dziecko urodziło się nieżywe.
      Odsyłam więc jeszcze raz do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
      Życzę powodzenia


    • piotrx5 Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 14.12.05, 18:16
      I jeszcze mała uwaga : status życia . Dinna mamusi czy tatusia ? Bo zasądzając
      przykładowo alimenty na dziecko wychowawywane przez matkę zarabiającą 800 w
      kwocie 2500 ( zaznaczam,że para małżeństwem nie była, ojciec dziecka nigdy z
      jego matką nie mieszkał )komu ten status życia podwyższam ? A wychowywane przez
      niepracującą mamę ? Bo jakoś dziwnie wydaje mi się, że raczej stwarzam komfort
      owej niepracującej mamusi . Zupełnie inaczej wygląda sprawa z dziećmi
      wymagającymi stałej opieki i troski. Kazda sprawa zresztą jest indywidualna .
      No i zaden wyrok sprawiedliwy smile O bezczelnych biednych tatusiach gdzieś już
      pisałem.
      • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 15.12.05, 09:24
        Odnosiłam sie do sytuacji gdzy ojecie jest daleko - nie zajmuje sie dzieckiem,
        Matak nie pracuej- nie płatnego urlopu acierzynskiego - wg.mnie istnieje
        szansa , e w takich okolicznościach sad obiązy przez pewnien okres( po
        urodzeniu dziecka) - ojca całym cięzarem zwiazanym z utrzymaniem dziecka. W
        moimch wypowiedziach nie ma nic dotyczącego matki - utrzuymania matki czy
        podnoszenia status zycia matki. Jesłi psze alimenty , status zycia odnosi sie
        to wyłacznie do dziecka
    • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 15.12.05, 09:15
      Statys zycia dziecka.
      • piotrx5 Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 15.12.05, 12:31
        Dinna przeczytaj uwaznie mój post. Podałem bardzo jasne przepisy prawa w tej
        kwestii. Wyrażnie jest tam to o czym piszesz sprecyzowane. Natomiast co do
        poziomu życia jest to rzecz wielce dyskusyjna. Podstawowym kryterium są tu
        uzasadnione potrzeby dziecka. Co do wypowiedzi którejś z Pań o przebiegłości
        owego Pana - zdumiała mnie.Gość płaci nie musząc w obecnej chwili płacić nic,
        więc zaden z niego cwaniaczek - pośrednio przyznaję się do ojcostwa dziecka i
        na jego utrzymanie łoży.Biorąc pod uwagę ilu jest tatusiów nie płacących
        zasądzonych alimentów to całkiem przyzwoity gość.
        • diinna Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 15.12.05, 12:45
          Podstawowe kryterium jest to równiez.
          O przebiegłosc bąz nie jest rzeczą dyskusyjna - trzeba znać sytuacje - mysle ,
          ze nie nam ustalac.
          • piotrx5 Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 15.12.05, 14:50
            Diinna nie jest to podstawowe kryterium. Hipotetyczne sytuacje zakładamy że
            dziecko wychowuje mama dziecka,
            1)on ma willę z basenem,posiadłość w Hiszpanii, o innych luksusowych
            ruchomościach nie wspomnę, dochody roczne niebotyczne. Pozadrościć.
            Ona mieszka u rodziców, pracowałą jako kasjerka obecnie na wychowawczym .
            2)on mieszka u rodziców, ot młodszy referent w urzedzie -pensja brutto 1200
            Ona jak wyżej
            Czekam na wyroki
            • mirabelll Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 15.12.05, 15:07
              dobra ale w całej tej historii zapomniałeś dodać że on nie uznał dziecka, jeśli
              tego nie zrobi to trzeba założyć sprawę o ustalenie ojcostwa. Widzę, że trochę
              się orientujesz w prawie, więc napewno wiesz, że badania genetyczne są dosyć
              kosztowne i zapłacić za nie musi albo on albo ona i facet musi się im poddać
              DOBROWOLNIE, sąd nie może go zmusić.... I co wtedy kiedy on się miga???
              • piotrx5 Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 15.12.05, 16:17
                W pierwsym poście napisałem :Kaska współczuję sytuacji.
                Nie możesz złożyć pozwu o alimenty i ograniczenie praw. Powód - Twój były
                partner nie uznał oficjalnie Twojego dziecka. Wniosek : składasz pozew o
                ustalenie ojcostwa. A post o wydanie wyroku dotyczył przedstawionych przeze
                mnie hipotetycznych sytuacji i prosiłem o to Dinkę, bo jestem zwyczajnie
                ciekawy co ona na to ( kwestia standartu zycia ). Co do spraw o ustalenie
                ojcostwa to w pierwszej kolejności należy złożyć pozew do sądu i go uzasadnić.
                Badanie genetyczne wykonywane w zakładzie medycyny sądowej to ok. 1600 złotych,
                tańsze i je generalnie wykonuje się najpierw jest badanie serologiczne ok. 600
                złotych.
                Mirrabelli istnieje coś takiego jak domniemanie ojcostwa.
                • mirabelll Re: co i jak robic w tak beznadziejnej sytuacji.. 16.12.05, 09:53
                  no istnieje, istnieje. Zakładając sprawę o ustalenie ojcostwa jeśli domniemany
                  ojciec się wypiera albo unika rozpraw to trzeba mieć świadków, że w okresie,
                  kiedy kobieta zaszła w ciążę oni się spotykali. A co jeśli takowych świadków
                  nie ma, bądź też mężczyzna ma świadków że się nie spotykali albo alibii że był
                  gdzie indziej? wiem że juz wymyślam sytuacje hardcorowe ale przecież może tak
                  się zdarzyćsmile
Pełna wersja