Dodaj do ulubionych

dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie placeni

11.12.05, 23:32
nie rozumiem obecnej zony mojego eks.. wie ze ma dzieci ze ma zasadzone
alimenty dlaczego wiec popiera to ze on nie placi ma ogromne juz zadluzenie
ponad 28 tys, jest tak samo matka ma dorosle corki z bylym moim nie maja. Zona
jego dobrze zarabia maja samochod mieszkaja w domku,co mysla i czuja wiedzac
ze byc moze dzieci nie maja co jesc.Aby zapobiec w placeniu zrobili
rozdzielczosc majatkowa, to tak jakby dzialali celowo,bardzo to boli.. jesli
nie moze zniesc mnie jako byla zone to czemu przelewa to na dzieci.... jesli
akceptowala go jako ojca to dlaczego nie chce zaakceptowac dzieci i pomoc im
zyc bez tego ojca przeciez wie ze on ma obowiazek! poradzcie mi czy w tym
wypadku kiedy on nie pracuje bo zona go utrzymuje to jak moge wniesc wniosek o
alimenty od niej jako jego zony? przeciez jest macocha..jego dzieci to to jego
rodzinaWstepujac z nim w zwiazek w jakis sposob podjela sie troski o
dzieciZniesiona wspolnosc majatkowa nie powoduje zniesienia obowiazku troski o
wspolmazonka jak i ich najblizszych mam tu na uwadze dzieci z poprzednich
zwiazkow.. Do zaliczek alim. jak i innych swiadczen zadaja nawet zaswiadczen
od konkubenta mamy wiec czemu nie ma dzialania w druga strone??????
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 01:04
      Wiesz co? W takiej sytuacji nie miałabym obiekcji - zwróciłabym się do
      komornika, by uzyskać potwierdzenie, że facet jest nieściągalny a potem bym
      wniosła do prokuratury o ściganie za niepłacenie alimentów. W moim mniemaniu
      nieściągalny dług 28 TYSIĘCY zł powinien być KARALNY - zwłaszcza, że to dług
      wobec własnych dzieci.
      Może perspektywa sprawy karnej spowoduje, ze eks z nexią pójdą po rozum do
      głowy.
      Chalsia
    • mulinka Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 02:22
      Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także
      środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej
      oraz rodzeństwo.
      ............
      a teraz z polskiego na "nasze" smile
      tzn.krewni w linii prostej to : dzis,ojciec, syn - czyli w odpowiednich
      okolicznosciach rodzice alimentuja dzieci, badz dziadkowie alimentuja dzieci,
      badz dzieci alimentuja rodzicow, badz dziadkow (lub pra...jesli zyja)
      brat alimentuje siostre, siostra brata


      Art. 129. § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a
      wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych -
      obciąża bliższych stopniem przed dalszymi.
      .........
      zstepny to ojciec w stosunku do syna
      wstepny to syn w stosunku do ojca
      tzn. (sytuacja hipotetyczna oczywiscie)- dana osoba najpierw domaga sie
      alimentow od rodzicow, a jesli ich nie moze od nich uzyskac, to dopiero pozniej
      od dzieci, jesli nie moze uzyskac, od rodzenstwa i dalej w kolejnosci stopnia
      pokrewienstwa

      § 2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach
      odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.


      Art. 132. Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje
      dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy
      osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie
      od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub
      połączone z nadmiernymi trudnościami.

      ...............
      moim zdaniem ten artykul dotyczy Twojej sytuacji
      tzn. nie mozesz otrzymac alimentow lub stanowi to nadmierna trudnosc(zalegle 28
      tys.) - to pozywasz jego RODZICOW
      (zona, z tego co wiem, to powinowata, nie krewna, ale z drugiej strony kolacze
      mi sie po glowie, ze powinowaci traktowani sa jak krewni - sorki, nie jestem
      prawnikiem)
      jakby nie patrzyl, powinnas od kogos te alimenty moc uzyskac
      radze isc do prawnika


      Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem
      dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że
      dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i
      wychowania.
      § 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest
      tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.



      Art. 135. § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych
      potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
      § 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest
      jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także, w całości lub w
      części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie.


      Art. 136. Jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym dochodzeniem
      świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych świadczeń zobowiązana,
      bez ważnego powodu zrzekła się prawa majątkowego lub w inny sposób dopuściła do
      jego utraty albo jeżeli zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej
      zyskowne, nie uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu zakresu
      świadczeń alimentacyjnych.
      ...........
      to tez dotyczy Twojej sytuacji


    • pelagaa Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 10:27
      Po prostu w interesie Twojej next nie jest ponoszenie odpowiedzialnosci za
      dlugi swojego meza. Nie lubi pewnie kobieta, jak kasa z jej budzetu domowego
      wyplywa. Utrzymuje pasozyta (czego zupelnie nie pojmuje jak mozna chciec
      utrzymywac faceta), nie ma widac ochoty utrzymywac jeszcze jego dzieci.
      Wiekszosc macoch uwaza, ze nie maja zadnych obowiazkow wobec dzieci swoich
      partnerow. Teoretycznie sie z tym zgadzam, pomijajac jednak specyficzne
      sytuacje, kiedy macocha robi wszystko, aby pozbawic dzieci swiadczen
      alimentacyjnych (przepisywanie majatku, zabezpieczanie spadku i tym podobne
      typowe dzialania niektorych).
      Na Twoim miejscy nie bawilabym sie w sentymenty, pozwalabym jego rodzicow o
      alimenty na Twoje dzieci. To czasem dobry srodek na zdopingowanie tatuska do
      placenia na WLASNE w koncu dzieci. Byla tez kiedys tu na forum dziewczyna,
      ktora pozwala MACOCHE o alimenty na wlasne dzieci, w sytuacji podobnej do
      Twojej. Moze poszperaj w archiwum.
    • zol1 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 10:55
      Alina dzieci to masz z chłopem a nie z jego żoną i to jego powinnaś
      bezwzględnie ścigać. Za niepłacenie alimentów można wylądować w więzieniu, więc
      działaj, może nagle pieniądze się znajdą. Co do jego żony jak sama piszesz to
      ona zarabia ( jak mniemam dom i samochód są jej ), utrzymuje jeszcze Twojego
      eksia, sama ma dzieci - z jakiej racji ma dokładać do Twoich ? Powinna go
      kopnąc do roboty żeby na nie zarobił to pewniak.Natomiast nie jestem zdania ,że
      to ona ma płacić jego alimenty. Wybacz ale ona ma obowiązek wobec własnych
      dzieci . Do ustalania wysokości alimentów też brane są wynagrodzenia obecnych
      współmałżonków, więc to działa niejako w dwie strony. Zniesienie wspólnoty
      majątkowej przy takim trutniu jak Twój eks to nader mądre posunięcie owej pani.
      Naprawdę bez obrazy, ale ona ma dbać o swoje dzieci a nie Wasze . Troszczyć się
      ma o własne i własny dom ( w tym i tego trutnia ) ale nie o Twój, choć
      uważam,że nie w porządku i to w stosunku do dzieci nie Ciebie jest stworzenie
      przez nią sytuacji w której on żyje na jej koszt i nie raczy zarobić nawet na
      alimenty.Watpię,żeby to popierała raczej nie ma ochoty płacić na nieswoje
      dzieci i ja to rozumiem. Drania ścigaj a nie czekaj jak dług rośnie ( swoją
      drogą imponujący ).
    • elle75 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 11:04
      wiesz co, ja co prawda nie rozumiem twojego ex, ale doskonale rozumiem jego
      zone. W takiej sytuacji, gdzie ona utrzymuje jego (nie wiem dlaczego zgadza sie
      na taki uklad, ale to juz jej problem), dodatkowo mialaby jeszcze doplacac do
      utrzymania jego krewnych ? Przeciez ta kobieta pracuje nie po to zeby oddawac
      swoje pieniadze komukolwiek. Pracuje na siebie i swoj dom. Nawet w sytuacji
      kiedy wiaze sie z facetem z przeszloscia - bierze pod uwage jego zobowiazania,
      ale to sa JEGO zobowiazania i ON niech na to zarabia. Gdyby sad jakims cudem
      kazal sciagac alimenty z jej wyplaty - na jej miejscu wzielabym natychmiast
      rozwod i nie dopuscila do tego!!
      Prawdopodobnie to nie jest tak ze ona nie zgadza sie na placenie przez niego
      alimentow, tylko nie zgadza sie zeby to ONA miala je placic. Pretensje musisz
      miec do twojego EX i jego pociagnac do odpowiedzialnosci. Ale next to osoba
      obca tobie i twoim dzieciom i powinnas zrozumiec ze ona poprostu nie chce
      pracowac na jego dlugi i zobowiazania. Kobieta ma prawo myslec o sobie i
      napewno dlatego zazadala rozdzielnosci majatkowej (zyjac z bezrobotnym chroni w
      ten sposob swoje wlasne interesy - mysle ze nie chodzi tu tylko o alimenty -
      moze on ma tez inne zobowiazania i dlugi).

      • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 11:44
        lozenie przez nex ma takie samo chyba dzialanie jak lozenie przez
        ojczyma,dlaczego mowi sie ze ojczym skoro wzial sobie kobiete z dzieckiem to
        troszczy sie o nie i je chowa i kdziekolwiek mama pojdzie np te obecne zaliczki
        alim to prosza o zaswiadczenia o jego dochodach i nie uwaza sie jej za samotnie
        wychowujaca mame tego dziecka z poprzedniego zwiazku tylko uwaza sie juz ze
        skoro ten ojczym jest to ma obowiazek dac jesc i pracowac na nie... ja sprawe
        alimentacyjna z babcia ma juz za soba i wniosek oddalono nie ma juz nikogo ani
        rodzenstwa [nieletnie] w dalszej kolejnosci nie mam nikogo kogo moglabym powolac
        • ajmj Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 12:16
          > "lozenie przez nex ma takie samo chyba dzialanie jak lozenie przez
          > ojczyma,dlaczego mowi sie ze ojczym skoro wzial sobie kobiete z dzieckiem
          to..."


          Zapewne tak samo byłoby gdyby Wasze dzieci mieszkały z ojcem. Mimo, iż on nie
          pracuje a za tym idzie ma pusty portfel, Macocha traktowałaby dzieci jako swoją
          rodzinę bo one najnormalniej w świecie mieszkałyby pod jej dachem. Mysle, ze
          wtedy czułaby się za nie odpowiedzialna, i ta przysłowiowa miska zupy zapewnie
          dla nich by się znalała. W momencie jak one są z Tobą a z nia mają sporadyczny
          bądź żaden kontakt jest jak jest. Nie poczuwa się do zapewnienia im ze swojej
          strony wsparcia finansowego. Nie jest z nimi związana, więc są dla niej obce
          nie tylko z wyniku braku więzów krwi ale i emocjonalnie.
          To tak tylko do tego fragmentu. Co ja zrobiłabym na miejscu tej nexi? Nie wiem.
          jak kiedys będę to się wypowiem wink
    • mamaika Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 11:40
      Jestem macochą , nie jestem żoną. Mój M na dzieci płaci, kocha je bardzo i o
      nie dba a ja nie wyobrażam sobie,żeby tego nie robił. Zwyczajnie nie chciałabym
      być z takim człowiekiem. Natomiast o ile mogę sama okresowo utrzymywać nasz dom
      i nasze dziecko , bo M prowadzi własną firmę więc finansowo bywa różnie nie
      zamierzam i nie będę utrzymywać jego córek. Mam obowiązek dbania o swój dom i
      swoje dziecko.
      Zaznaczam,że mama owych dzieci nie pracuje, jest osobą zdrową i żyje z
      alimentów dzieci co mnie osobiście zwyczajnie wkurza.Mój M ma zarobić na swoje
      dzieci, podobnie jak powinna to zrobić jego eksia. Ja natomiast mam zarabiać na
      swoje.Wybacz ale nie czuję jakiegokolwiek obowiązku utrzymywania jego dzieci
      dlatego że z nim jestem. Nie zamierzam też zastanawiać nad standardem ich życia
      a życia mojego dziecka, bo na standard swojego zasuwam jak mogę. Powinnaś eksia
      ścigać bezwzględnie o alimenty bo utrzymywanie waszych dzieci to jego obowiązek.
      Co do rozdzielności majątkowej to przy takim nierobie jak Twój eks wcale nie
      dziwię się jego obecnej żonie. Jak sama piszesz to ona dobrze zarabia i sama ma
      swoje dzieci. Nie wydaje mi się,zeby go w owym niepłaceniu popierała, raczej
      nie chce płacić na nie swoje dzieci co rozumiem. Nie rozumiem dlaczego pozwala
      na nic nie robienie , bo zarabiać powinien chocby nawet na alimenty tylko.
          • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 12:10
            zgodze sie ale..kiedy bierze mama wychodzi zamaz za drugiego to tez ten ojczym
            powie wybacz kochana ale nie bede troszczyl sie o twoje dzieci i tego [palanta]
            przeciez zadna by z nas nie bylaby z tym facetem ktory twierdzi ze nie zajmie
            sie twoimi ..czy moglabys przujac do wiadomosci to ze nieakceptuje twoje
            dzieci.Pracowalabys na swoje a on na swoje
            • mikawi Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 12:15
              pytasz o motywy dlaczego ta kobieta jest z twoim mężem czy o to czy powinna
              płacić na jego i twoje dzieci? na pytanie pierwsze nie znam odpowiedzi bo nie
              jestem tą kobietą - nie wiem dlaczego jest z kims kto olał swoje dzieci ale
              widać jakieś powody ma. Na pytanie czy powinna płacić na jego dzieci odpowiadam
              NIE - nie ma takiego obowiązku. Ma swoją rodzinę i wobec niej ma obowiązek
              (swoje dzieci, starzy rodzice, mąż).
                • mikawi Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 12:19
                  > NO WLASNIE PISZESZ MAZ..A MEZA RODZINA CZYLI DZIECI TO NIE JEST JUZ RODZINA?

                  nie, to jest męża rodzina a nie drugiej żony, dla niej to powinowaci. Tak samo
                  jak nie ma obowiązku płacić na teściową, gdy ta nie byłaby w stanie się sama na
                  starość utrzymać. Ten obowiązek spada na SYNA a nie synową.
                    • mikawi Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 12:35
                      jak to rozsądna kobitka możesz zawsze z nią na spokojnie pogadać, przedstawić
                      jak sprawy się mają. Może ona kopnie w tyłek męża żeby ruszył się do pracy,
                      może sama zacznie Ci pomagać skoro dobrze jej się wiedzie. Ale musisz mieć na
                      uwadze że ta pomoc to jej DOBRA WOLA a nie OBOWIĄZEK, bo takiego wobec twoich i
                      męza dzieci nie ma i nie możesz od niej tej pomocy WYMAGAĆ
                    • pelagaa Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 19:48
                      > ALE ONI TWORZA RAZEM RODZINE

                      I tu sie myslisz niestety. Samodzielna matka + jej dziecko + ojczym to RODZINA,
                      ale alimentujacy ojciec + jego dziecko z poprzedniego malzenstwa + macocha to
                      juz nie rodzina. Tak po prostu jest. Nie umiem tego wytlumaczyc. W zyciu nie
                      bylabym z facetem, ktory mialby w dupie moje dziecko. Jak widac niektorym
                      tatuskom zupelnie to nie przeszkadza, ze ich wlasne zony maja negatywne uczucia
                      do ich dzieci. Na tym polega roznica miedzy miloscia matki, a miloscia ojca.
                      Dla matki dziecko zawsze bedzie najwazniejsze, dla ojca porozstaniowego
                      wazniejsza bedzie nowa pani.
                      • natasza39 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 19:58
                        pelagaa napisała:

                        >Na tym polega roznica miedzy miloscia matki, a miloscia ojca.
                        > Dla matki dziecko zawsze bedzie najwazniejsze, dla ojca porozstaniowego
                        > wazniejsza bedzie nowa pani.

                        Zamieniłabym słowo "zawsze" na "najczęściej" lub "zazwyczaj".
                        Sam fakt urodzenia dziecka nie czyni z kobiety "matki"
                        Sam fakt odejscia od matki nie czyni natomiast z faceta obcego człowieka.
                        Nie generalizujmy.
                        Jestem świeżo po oglądaniu reportazu o dzieciach posiadajacych mamusie, które
                        mogłyby byc bohaterkami horrorów a nie przykładami matek.
                        • derena33 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 13.12.05, 09:47
                          Zycie pokazuje ze w wiekszosci wypadkow tak wlasnie jest ze facet kocha swoje
                          dziecko dopoki kocha jego matke. W momencie gdy odchodzi to o dzieciach
                          zapomina i nie spotyka sie, lub zaniedbuje je finansowo, uwazajac ze kazda suma
                          alimentow jest za wysoka.
                          Bo jakby bylo inaczej,to czemu jest tyle porzucownych przez ojcow dzieci, czy
                          tez spraw sadowych o alimenty i egzekucji komorniczych.
                          Te smutne wnioski nie dotycza oczywiscie bajkowego macoszego swiata, tylko
                          rzeczywistego zycia.
                          • edzieckokarenina Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 13.12.05, 09:57
                            derena33 napisała:

                            > Zycie pokazuje ze w wiekszosci wypadkow tak wlasnie jest ze facet kocha swoje
                            > dziecko dopoki kocha jego matke. W momencie gdy odchodzi to o dzieciach
                            > zapomina i nie spotyka sie, lub zaniedbuje je finansowo, uwazajac ze kazda
                            suma
                            >
                            > alimentow jest za wysoka.
                            > Bo jakby bylo inaczej,to czemu jest tyle porzucownych przez ojcow dzieci, czy
                            > tez spraw sadowych o alimenty i egzekucji komorniczych.
                            > Te smutne wnioski nie dotycza oczywiscie bajkowego macoszego swiata, tylko
                            > rzeczywistego zycia.
                            ****
                            racja- niestety tak jest.Wystarczy poczytać to i macosze forum.Także w życiu
                            realnym znam sporo par po rozwodzie,bądź rozstaniu.Gdzies kiedyś o tym pisałam-
                            znam dosłowne jednego na prawdę dobrego ojca który prawdziwie interesuje się
                            losem dziecka po rozstaniu z matką.Spotyka sie z dzieckiem,płaci alimenty,a jak
                            wie,że matce brakuje na życie to jej daje(oprócz alimentów).
                            Reszta ojców..szkoda słów- nic nie robią ponad to co muszą.Albo nie robią nic.
                        • pelagaa Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 13.12.05, 12:40
                          > to kupa bzdur.

                          Coz za klasa! Ten styl, slownictwo, imponujace, doprawdy.
                          Proponuje przecztac netykiete. To ze ty akurat sie z tym nie zgadzasz, nie
                          znaczy, ze tak nie jest. Jak rozowe okularki opadna to i szara rzeczywistosc
                          sie pokaze. Ach ten macoszy swiat...
                          Nie pozdrawiam.
                • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 12:24
                  JA SZUKAM WYJSCIA JAK POMOC SWOIM DZIECIOM.. POZOSTAWIL JE NA LASKE PANSTWA..
                  NIE PODEJMUJE PRACY,BO MU JEST DOBRZE NA WIKCIE ZONY A JEGO DZIECI
                  . POWIESZ CZEMU NIE ZAPRACUJESZ SAMA? PRACOWALAM ALE ZLAMALAM W MARCU TAK REKE
                  ZE SA SKUTKI NIEODWRACALNE UZYWAM TYLKO JEDNEJ REKI.rENTY NIE OTRZYMALAM BO NIE
                  MIALAM WYMAGALNEGO OKRESU SKLADKOWEGO ZLOZYLAM PISMO O PRZYZNANIE MI SWIADCZEN
                  SOCJALNYCH I CZEKAM NA KOMISJE .I OBECNIE NIE RADZE SOBIE.... NIE CHCE
                  CALKOWITEGO UTRZYMANIA Z JEJ STRONY ALE POMOCY NA CZAS OBECNY...
        • mamaika Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 13:10
          Swoją sytuację Ci opisałam - diametralnie rózna od przedstawionej przez
          Ciebie.Jestem macocha, a nie żoną. W moim przypadku to ja aktualnie utrzymuję
          dom i wspólne dziecko, bo M aktualnie dochodów specjalnie nie ma.O swoje
          dzieci i ich potrzeby dba. Mama dzieci utrzymuje się z pieniędzy dzieci. Czy
          uważasz,że ja powinnam do tego jeszcze dokładac ze swoich zarobionych przeze
          mnie pieniędzy ?
          Twierdzę,że obowiązkiem rodziców ( obojga rodziców) jest dbanie o poziom życia
          własnych dzieci. Nie pochwalam a wręcz przeciwnie ojca nie płacącego na swoje
          dzieci.Uważam,że powinien na nie zarobić w związku z tym nie pochwalam
          przyzwalania na nieróbstwo owego pana przez ową panią.Powinna go do roboty
          wykopać bezwzględnie, zwłaszcza że ma obowiązek utrzymywania swoich
          dzieci.Jestem natomiast zdania,ze ja osobiście nie mam obowiązku utrzymywania
          nie swoich dzieci tym samym nie widze powodu,żeby jego zona płaciła jego
          zobowiązania alimentacyjne ( nie ma z tym nic wspólnego pomoc partnerowi,gdy
          np. ma finansowy dół - ale to moja dobra wola a nie obowiązek ). Poziom życia
          dziecka zalezny jest od poziomu zycia jego rodziców i ich możliwości
          finansowych. Jak zaznaczyłam ja na poziom swojego dziecka i domu zasuwam jak
          mogę .To nie jest kwestia "zasługuje" "nie zasługuje" tylko możliwości
          finansowych RODZICÓW dzieci. Stąd też uważam że eksa winnaś ścigać
          bezwzględnie,bo to zwykły pasożyt moim zdaniem natomiast nie jestem zdania,że
          jego obowiązki alimentacyjne winna przejąc jego małzonka - ona ma dbać o swoje
          dzieci. Tak samo nie jestem zdania,że nawet jeżeli zarabiałabyś fortunę a on
          był bezrobotny to miałby nie płacić,bo wiedzie Ci się znakomicie a jemu nie.
      • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 12:56
        w kwietniu br odnalazlam jego miejcse pracy donoislam to do komornika ten
        dopiero w lipcu sciagnal mu 60% mialam szczescie ale od 1 wrzesnia juz nie
        pracuje.Oburzony ze dopadl go komornik i podejrzewam ze po tym wszystkim nie
        chce juz sie widywac z dziecmi tak jakos chyba po zlosci..
          • mikawi Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 13:06
            nie bardzo już rozumiem - masz bliźniaki z facetem, który na nie nie płaci i
            pytasz czemu nie płaci na nie jego druga żona. Masz też córkę z innym
            męzczyzną, który zmarł i piszesz że mogłabys się starac żeby płacił na nią
            ojciec bliźniaków ale tego nie zrobisz? Pomijając że twoja córka ma prawo do
            renty po zmarłym ojcu, nie masz możliwości obarczenia alimnetami na nią ojca
            bliźniaków.
            • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 13:17
              nie otrzymalam renty po nim bo nie mial okresu skladkowego przed smiercia
              najprawdopodobnie nie pracowal.Wmomecie rozodu popelnil samobojstwo nie znany mi
              byl jego los i nie szukalam z nim kontaktu..byl alkoholikiem wiec.. poznalam
              pana z ktorym pozniej ulozylam sobie zycie z tego zwiazku narodzily sie wlasnie
              b;liznieta,i chyba popelnilam nastepny blad,,ale przeciez nie mial wypisanego ze
              jest taki..zaufalam
              • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 13:27
                ja wiem ze kazdy jest kowalem swojego losu,ale ja tylko pokochalam i uwierzylam
                ze moge miec rodzine..mam z nim dzieci i boli mnie ze tak postepuje nie cofne
                czasu ma przed soba zycie dzieci bardzo je kocham tylko dlaczego tak je traktuje
                tatus i jego zona? chce tylko pomoc swoim dzieciom
                        • mikawi Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 13.12.05, 09:19
                          przesadzasz darciu (jak zwykle ostatnio) - jedyną rozsądną radę alina dostała,
                          a nawet dwie - wziąć za dupę eksa i ew. porozmawiać z jego żoną, może zgodzi
                          się na czasową pomoc (POMOC a nie OBOWIĄZEK POMOCY). Jakie "zabiera moim
                          dzieciom i daje swoim"??? komu zabiera? niepracującemu ojcu tych dzieci??? ta
                          kobieta zarabia na siebie i swoje dzieci, to raczej autorka (sama niepracująca)
                          próbuje wyciągnac od next i jeszcze ma pretensje że tamtą nie obchodzą jej
                          dzieci, absurd.
                          • darcia73 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 13.12.05, 16:40
                            Popatrz mikawi w jaki sposob piszecie do aliny. Jakie to jest złośliwe i
                            wredne. Nawet jesli w jakiś sposob ma postawę roszczeniową, to skąd mamy
                            wiedzieć co ją do tego skłoniło. Czasami nie jestesmy w stanie wyrazić
                            wszytskich swoich przemyslen w formie pisanej, brak zdolności, dobierania słów,
                            nie kazdy jest super wykształconym polonistą. Trzeba brać pod uwagę taką
                            poprawkę. A to jest forum dla samotnych matek, one potrzebują wsparcia nawet w
                            dla was macoch abstrakcyjnych i głupich sytuacjach.
                            Poczytałam watek i jedno rzuciło mi się w oczy - nagonka na alinę.
                            Więc jak Kuba Bogu tak Bog Kubie.
                            Sama zauważ, jak pojawia się temat alimentów - normalnie macochy zlatują się
                            jak rój szarańszy. Az czarno od was. Staracie się udowodnić samodzielnym matkom
                            tylko postawę roszczeniową.
                            A to denerwuje.
                            • mikawi Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 13.12.05, 16:52
                              wypowiedziały się drugie żony bo autorka pytała "dlaczego druga żona zgadza się
                              na niepłacenie i jak zrobić żeby to ona płaciła" - parafrazując; stąd reakcja
                              owych drugich żon vel macoch. I wybacz nie będę wspierać w roszczeniowej
                              postawie (tak, tak) osoby która pod niewłaściwy adres kieruje swoje pretensje
                              alimentacyjne. Wszystkie jak jeden mąz (hehe) poradziły jej żeby wzięla za dupę
                              eksa. To jest nagonka?
    • elle75 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 13:55
      przepraszam, ze spytam .... ale chyba nie oczekujesz, ze w zwiazku z tym, ze ty
      nie pracujesz ta PANI (next) bedzie poza swoim domem i bezrobotnym mezem
      utrzymywala jeszcze ciebie, twoje blizniaki i twoja corke ?? Nawet jesli masz
      ciezka sytuacje, takie oczekiwania to juz chyba przesada.
      • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 14:06
        zrobilabym dobrze gdybym nie chciala alimento. a ta nex wiedziala ze
        mazobowiazania i nie kaze im utrzymywac mojej corki bo nie maja praw do tego
        dziecka i nie pozwolilabym to moje dziecko... szukam tylko wyjscia i tez mam
        swoje prawa w interesie tych dzieci chcialabym juz pracowac i zarobic na nie ale
        jestem tylko czlowiekiem.. nie wierze ze nie pracuje ze robi to na
        czarno.obydwoje zwalili caly obowiazek troski o dzieci tylko mnie samej
        • krytykantka1 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 14:25
          jest z ojcem moich dzieci zabiera dziecom a daje swoim.. przykre to i
          bolesne.Pozdrawiam i dziekuje za wsparcie..forum samodzielnych mam,

          .....zabiera dzieciom?jakim dzieciom?Twoim?jego żona?
          no daj spoój,sama zapieprza pewnie to i ma
          niczego nie zabira ,ale też i nie daje-bo niby z jakiej racji?
          A może ona wcale nie wie,że on nie placi tych alimentów?
          przemawia przez Ciebie zazdrość o to,co posiada ta kobieta-ot i tyle.
          Ona nie ma ŻADNEGO OBOWĄZKU placić na wasze dzieci.Wręcz przeciwnie.I wierzyć
          mi się nie chcce,ze nie ma na to bata


          obydwoje zwalili caly obowiazek troski o dzieci tylko mnie samej

          ....nie obydwoje tylko on
          to nie są jej dzieci,tylko jego(wasze) więc wy się powinniście zajmować ich
          utrzymaniem











          --------------------------------------------------------------------------------

          Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa
          serwisuPoleć stronę znajomym | Zgłoś problem lub błąd

          --------------------------------------------------------------------------------

      • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 14:30
        to ja czegos nie rozumiem..gdybym teraz wyszla za maz i dzieci mialy by ojczymy
        to czemu uwazaloby sie go za zywiciela tej rodziny? a czemu macochy sie nie
        bierze pod uwage? dlaczego ten ojczym jest zawsze zobowiazany do utrzymania tez
        tych nie swoich dzieci?a wychodzac poraz drugi za maz ma nowego meza juz tak
        zwanie zakodowanego do lozenia na jej rodzine? czy gdybym znalazla sobie pana z
        dziecimi i wyszlabym za maz czy mialabym prawo pozwolic mu przestac lozyc na te
        jego dzieci myslac tylko o swoich
          • elle75 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 14:51
            ojczym, nawet jak mieszka z dziecmi zony nie jest wcale ZOBOWIAZANY do ich
            utrzymywania, tylko ich biologiczny ojciec. On MOZE z wlasnej, dobrej woli, z
            milosci do zony finansowac te dzieci, ale rowniez nie MUSI. Nie ma tu zadnej
            roznicy pomiedzy ojczymem i macocha. Zwykle w praktyce, bardziej finansuje ten
            ojczym czy macocha ktorzy aktualnie mieszkaja z tymi dziecmi, bo trudno jest
            np. kupujac jedzenie czy cokolwiek do domu wprowadzac podzialy na moje i wasze.
            Ale to TYLKO I WYLACZNIE dobra wola drugiej strony.
        • kai_30 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 14:47
          alina-35 napisała:

          > to ja czegos nie rozumiem..gdybym teraz wyszla za maz i dzieci mialy by ojczymy
          > to czemu uwazaloby sie go za zywiciela tej rodziny? a czemu macochy sie nie
          > bierze pod uwage? dlaczego ten ojczym jest zawsze zobowiazany do utrzymania tez
          > tych nie swoich dzieci?

          Czy Ty nie widzisz roznicy, naprawde? Jesli kobieta z dziecmi zaklada nowa
          rodzine, jej maz mieszka z nia i z jej dziecmi. Mieszka. Na co dzien. To
          zupelnie inna sytuacja, niz kobieta wiazaca sie z facetem, ktory ma dzieci, bo
          on z tymi dziecmi nie mieszka, a czesto nawet sie z nimi nie widuje. To po
          pierwsze. Po drugie - ani ojczym, ani macocha nie ma PRAWNEGO obowiazku
          utrzymywania nieswoich dzieci. Jak najbardziej mozna podpisac rozdzielnosc
          majatkowa, i wiele next to robi - na przyklad po to, zeby "cudze" dzieci nie
          dziedziczyly posrednio wypracowanego przez nich majatku, a tylko majatek po
          biologicznym rodzicu.

          Jesli sad zada zaswiadczen od kobiety podajacej sie za samotna matke, to
          dlatego, zeby wykluczyc czesta sytuacje - kobieta nie ma slubu, w swietle prawa
          moglaby uchodzic za samotna matke, ale zyje sobie spokojnie z ojcem swoich
          dzieci w konkubinacie.
          • kai_30 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 14:53
            I jeszcze jedno, gwoli scislosci - ja nie moglabym byc z facetem, ktory ma w
            nosie wlasne dzieci, zwlaszcza, ze moj eks ma w nosie naszych synow. Ale w zyciu
            nie przyszloby mi do glowy zglaszanie pretensji o to do jego obecnej partnerki.

            (Dopuszczam jednakowoż sytuacje, ze to neksia jatrzy i podburza, i facet z
            idealnego ojca zmienia sie w zobojetnialego d*pka. Ale to chyba nie ma miejsca w
            tym watku)
              • kai_30 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 15:07
                alina-35 napisała:

                > tak zgadzam sie ale jesli bierze sie pod uwage mozliwosci alimentowania od babc
                > i
                > chociaz ta chyba tez nie ma w tym wielkiego zaangozowania to bierze sie pod
                > uwage dziadkow ta kobieta czyli nex tez bierze udzial w wychowywaniu pasirbow

                Babcia jest RODZINA Twoich dzieci, i to najblizsza. Neksi nie lacza z Twoimi
                dziecmi ZADNE wiezy pokrewienstwa.
                • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 15:16
                  ojciec dzieci nie placacy wstepujacy w ten nowy zwiazek wszelkie dobra wnosi
                  kosztem tych dzieci, nie placi a zapewniaja sobie wzajemnie wszelkie dobra
                  omijajac dzieci czyli ona tez zabiera moim dzieciom czy to w porzadku? bierze
                  dla siebie zabierajac dzieciom.. wszystko kosztem dzieci bo alimentow od
                  dochodow swoich nie odliczja utrzymania jego dzieci
                      • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 15:28
                        i ja nie chce od niej zadac alimentow tylko pomocy skoro jest z tym ojcem dzieci
                        i uwaza ze on to i jego dzieci sa dla niej wazne przeciez nie moze mu kazac
                        zrzec sie tych dzieci bo to nie z nia.. to chyba jednak ta zlosc czemu ma mi
                        dawac skoro nie jest moim mezem tylko ze jestem matka jego dzieci i wychowuje je
                        by zyly te dzieci i nazywaly go tata..
                        • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 15:34
                          masz racje tylko ze ona zrobi wszystko aby on jednak nie obnizal sobie
                          wynagrodzenia czyli nie chce aby placil bo jej tez ubedzie? tylko ze chyba mnie
                          nie musisz to interesowac jak sobie poradz z mezem zobowiazanym
                          alimentacja.Tylko ze scigajac jego ona i tak bedzie uwazala ze robie jej zle czy
                          moze kazac jej odejsc od rozmowy i sam na sam z nim rozmawiac o sytulacij
                          naszych dzieci
                          • kai_30 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 15:38
                            Ciezko zrozumiec to, co piszesz.

                            alina-35 napisała:

                            > masz racje tylko ze ona zrobi wszystko aby on jednak nie obnizal sobie
                            > wynagrodzenia czyli nie chce aby placil bo jej tez ubedzie?

                            O jakim obnizaniu wynagrodzenia mowisz? Pisalas, ze eks nie pracuje i to ona go
                            utrzymuje? Wiec gdyby zaczal pracowac raczej jej przybedzie, nawet po odjeciu
                            alimentow, niz ubedzie, prawda?

                            ylko ze chyba mnie
                            > nie musisz to interesowac jak sobie poradz z mezem zobowiazanym
                            > alimentacja.

                            Oczywiscie, ze Ciebie to nie musi obchodzic, podobnie jak jej nie musza
                            obchodzic Twoje dzieci.

                            cz
                            > y
                            > moze kazac jej odejsc od rozmowy i sam na sam z nim rozmawiac o sytulacij
                            > naszych dzieci

                            Jak najbardziej. Dzieci sa Twoje i eksa, i to miedzy Wami powinny toczyc sie
                            wszelkie rozmowy.
                    • babe007 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 15:32
                      Alino, Ja też uważam, że Twój ex to dupek, ale nie mogę się zgodzić z tym, że
                      jego żona zabiera coś Twoim dzieciom jeżeli on nie pracuje i wisi finansowo
                      tylko na niej. Zupełnie inna byłaby optyka całej sprawy, gdyby on pracował na
                      czarno i z jej przyzwoleniem (czy też nawet za jej namową) ukrywał ten fakt,
                      żeby uniknąć płacenia alimentów. Czy tak wygląda Wasza sytuacja (bo z Twoich
                      postów jasno to nie wynika)?

                      Radzę (tak jak i inne forumowiczki) wystąpić o alimenty od jego rodziców.

                      Swoją drogą nieźle się urządził ten truteń .
    • lubstej Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 16:06
      alinko
      moze napisz (jesli chcesz) cos wiecej o waszej sytuacji
      czy pracowal jak byliscie razem? czy posiadal jakis majatek z ktorego mozna by
      sciagnac te alimenty
      czy wczesniej pracowal na czarno?
      dlaczego sie rozstaliscie?
      czy w ogole rozmawiacie z ex na temat tej sytuacji
      czy probowalas pogadac z jego obecna zona - moze warto zmienic podejscie - z
      żadan na prosby

      jakiej wysokosci ma zasadzone alimenty?
      czy kontaktuje sie z dziecmi?

      dlaczego nie udalo sie obciazyc alimentami dziadkow?

      piszesz troche chaotycznie (rozumiem cie, bo sytuacje masz naprawde trudna)
      ale moze jak bedziemy znac wiecej szczegolow to uda sie cos doradzic

      pozdrawiam



      • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 16:17
        rozstanie nastapilo bo poznal przyszla nowa zone, wiec zdrada... alimenty ma
        zasadzonie na kazde po 400 zl sam zasadzil ugodowo.. rozmowa z nia nie jest z
        jej strony potrzebna i nie chce rozmawiac a probowalam.. pracowal zarejestrowany
        ale kidy dopadl go komornik i chyba to spowodowalo ze sie zwolnil.. kontakty z
        dziecimi po tym komorniku urwaly sie ja nigdy nie powodowalam aby nie
        kontaktowaly sie z nim zawsze to ja zawsze prosilam aby je wzial na wekendy
        pozniej twierdzil ze nie ma czasu lub ze jest chory.. od lipca tego roku nie
        widzial sie z dziecmi i nie probuje nawiazac babcia zostala pozwana z urzedu ale
        oddalono wniosek bo jest rencistka byl obecny na sprawie jako swiadek i
        powiedzial ze pracuje dorywczo wykopujac ziemniaki wiec
      • krytykantka1 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 16:22
        niby rączka zlamana,a stuka ta posty jak nawiedzona
        oni oboje sa siebie warci-alinka leń,woli żyć w alimentów JEJ WLASNOŚCI-jak
        twierdzi
        a on-leń nr 2,znalazl sobie nową babkę co go utrzymuje-na szczęscie na tyle
        mądą by nie dzielić się swoim majątkiem z nierobem i jego potmostwem,a już tym
        bardziej jego bylą żoną
        alinko dorga,tu się nikomu nic nie należy
        co ta nowa żona zabiera tobie i twoim dzieciom?obsrane gacie dziada?tego ci
        brakuje?sama mówisz,że on nie pracuje to co ONA wam zabiera?co konkretnie?
          • krytykantka1 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 16:43
            przeciez ma prawo do alimentow ja te dzieci nie zrobilam sobie palcem.. czy jemu
            nalezy sie zyc jak najlepiej...

            ...jak się potrafi tak ustawić,to jedynie możesz mu zazdrościć
            on zyje na koszt tej kobiety,trudno ,żebys żyla i Ty z dziećmi
            zamiast wylewać tu swoje żale powertuj ten internet co możesz zrobić,żeby
            odzyskać te alimenty OD NIEGO, nie od niej
            sam tytul tego wątku,który tu zalozylas ma raczej dotyczyć nowej żony a nie
            np.jak wyegzekwować te alimenty
            Twoim bólem jest jej sytuacja ,a nie jego draństwo
            co dziś zrobilaś przez caly dzień w tej spawie prócz wyżywania się na nowej
            żonie?






    • natasza39 Oto rozwiazanie.... 12.12.05, 17:06
      spakuj bliźniaki, zaprowadź je pod dom ojca i nexi i zostaw je im.
      Wtedy bedą musieli je wychowywać oni.
      Ciebie na wychowanie dzieci nie stac, a ich, według ciebie, stać.
      Proste zatem jak budowa cepa. Niech dzieci wychowuje ten co je na nie stać.

      Jest tylko jeden problem....

      Ty bedziesz musiała wtedy płacic alimenty i tobie jako niepracujacej exi bedzie
      rósł dług.
      Ale jak znajdziesz soie nowego chłopa, który cie bedzie utrzymywał, to on
      napewno odpali za ciebie alimenty i jeszcze cos od siebie dołozy extra.
      Prawda?

      Ty i twój ex jestescie siebie warci.
      Dobraliscie sie jak w korcu maku po prostu cud-miód!
      Głupia ta next że utrzymuje pasożyta, choc nie do końca, bo baba chociaż
      zadbała o to, żeby nie utrzymywać całej twojej rodziny.
      A jak uwazasz, że przestepstwo popełnia, to zgłos to w prokuraturze.
      Obawiam sie jednak, że cie smiechem zabiją jak przeczytaja bzdury w tej tresci.
      Od niepłacących na dzieci tatusków bardziej wkurzaja mnie jeszcze tylko matki,
      które chciałyby aby cały swiat utrzymywał ich cud-dzieci.
    • elle75 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 17:13
      oboje malzonkowie maja obowiazek lozyc na ich rodziny - no wlasnie na ich
      wlasne rodziny a nie na Ex rodziny swoich wspolmalzonkow. Gdyby bylo inaczej
      nie mialabys tego problemu bo next musialaby dawac ci TWOJE alimenty. Na
      szczescie tak nie jest. Glupia z niej baba ze wziela sobie na utrzymanie
      takiego lenia, ale wkoncu milosc nie wybiera ... Przestepstwo - o ile tak mozna
      to nazwac popelnia twoj maz, a ze ona o tym wie - niby co ma zrobic ??? Moze
      jedynie wyrzucic go z domu, ale to jej indywidualna decyzja czy odpowiada jej
      utrzymywanie takiego faceta. Jezeli on jest nierobem i nie pracuje to co ona ma
      zrobic ? Isc na policje i powiedziec ze on nie placi alimentow?? Przeciez to
      nic nie zmieni ! A jak on kogos zabije to ONA ma isc siedziec za niego ?? TO
      jest twoj sposob rozumowania ??
    • darcia73 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 18:10
      Alino, nie wiem dokłądnie jaka jest twoja sytuacja, trochę napisałas o sobie,
      dla mnie trochę za mało, by Ciebie oceniać, w przeciwienstwie dodo moich
      przedmowczyn. Nie jestes pewnie stałą bywalczynią tego forum ale w twoim wątku
      wypowiadały się macochy, stąd napastliwa krytyka twojej postawy.
      Powiem Ci jedno - macochy to taki gatunek, ktory zazwyczaj nie trawi, gdy ich
      pieniądze idą na cudze dzieci, dla nich dziecko męża nie jest rodziną, to tylko
      obcy bachor.
      Ojczymowie jak widac to lepszy gatunek niz macochy, co widac po moim mężu.
      Kocha, utrzymuje i nie wypomina nie swoje biologicznie dziecko.
      Pozostaje ci nadal komornik i zgłoszenie do prokuratury.
      Moze jak dupek eks pojdzie siedziec, to jakiś kubeczek zimnej wody na jego
      pasozytniczy łep się wyleje.
      • zol1 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 18:31
        Darcia ach co za fantasyczne posty. Umkneło Ci uwadze zapewne,że co najmniej
        połowa z wypowiadających się Pań to samodzielne mamy. A co do obowiązków
        alimentacyjnych odsyłam do Kodeksu Rodzinnego. Najprościej pier..... że
        wszystkiemu winne macochy.Ciekaw jestem niezmiernie czy oddawałabyś swoje
        zarobione pieniądze gdyby twój małżonek siedział w domu na d.. a miał
        zobowiązania wobec dzieci z poprzedniego małżeństwa/. A może jednak kopnęłabyś
        go w dupę do roboty. Stawiam na drugie.Nikt tu niepłacenia alimentów nie
        pochwalał.
      • zonka77 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 18:32
        Darcia jakaś ty urocza.
        muszę nad sobą pracować, o zgrozo nie tylko lubię swoją pasierbicę a ona mnie
        ale właśnie wróciłam z zakupów na których znalazłam dla niej prześliczny
        pamiętnik bo pamiętałam że ostatnio sobie o takim marzyła...no jak ja mogę się
        starać dla "cudzego bahora" nie wiem nie wiem...i jeszcze alimenty z moim M
        współpłacę bo mamy wspólną kasę, no masz, muszę coś ze sobą zrobić, ostatnio
        dostałam piękny obrazek narysowany przez tego uzdolnionego "cudzego bahora"
        specjalnie dla mnie - potwornej macochy...idę zęby naostrzyć bo odstaję od
        swojego gatunku ale śpij spokojnie reszta potwornych macoch już napewno gotuje
        rosół ze swoich pasierbic i pasierbów wrrrrrrrr smile
      • natasza39 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 19:25
        darcia73 napisała:

        > Alino, nie wiem dokłądnie jaka jest twoja sytuacja, trochę napisałas o sobie,
        > dla mnie trochę za mało, by Ciebie oceniać


        Dlaczego mało?
        Kobieta ma 3-ke dzieci.
        Bliźniaki (młodsze z exem) i starsza córke z jakims alkoholikiem-nieboszczykiem.
        Ex nie płaci alimentów bo nie pracuje.
        Exa - trutnia utrzymuje next, na tyle nie pozbawiona instynktu
        samozachowawczego, ze z trutniem nie ma wspólnoty małzeńskiej, co ja pewnie
        chroni przed komornikiem.
        Bohaterka postu-niepracuje, bo ma połamaną reke. Bez prawa do renty, bez prawa
        do zasiłków, bez renty na starsze dziecko (bo alkoholik kopyrtnał przed
        wypracowaniem tejze). Utrzymujaca się z alimentów na bliźniaki. aktualnie owych
        alimentów pozbawiona z racji tego, że truteń nie poczuwa się do płacenia.
        Co bohaterka robi w kierunku "polepszenia losu swoich dzieci"?
        Jest tak "samodzielna", że uwaza iz obca baba-aktualnie obcujaca seksualnie z
        jej byłym trutniem ma te dzieci utrzymywac.
        Na zasadzie starej systemu, zeszłego zasady, ze wszyscy mają te same żoładki.
        A ze mozliwości i chęci poprawy losu sa juz niekoniecznie takie same, to ci co
        pracuja powinni utrzymywac tych co nie pracuja.
        Jesli ów niepracujacy truteń jest utrzymywany przez obca babe bohaterka powinna
        byc szczęsliwa, ze choc truteń papu nie woła czyli jedna gęba mniej do
        wykarmienia.
        Nie, owa bohaterka chce, aby obca baba utrzymywała poza trutniem jeszcze dzieci
        trutnia i jako zaletę swą podaje, ze na starsze dziecko (nieznanego nam
        nieboszczyka) alimentów wszak nie żąda.

        To jest dla ciebie za mało zeby oceniac.
        Za to inne wystarczy ocenic tylko po tym, czy aktualnie spia z czimiś kiedys
        mężami.

        Juz dawno się przekonałam ze nie wazne jakim się jest człowiekiem, wazne z kim
        sie spi.


        > Ojczymowie jak widac to lepszy gatunek niz macochy, co widac po moim mężu.
        > Kocha, utrzymuje i nie wypomina nie swoje biologicznie dziecko.

        W takim razie, moja droga, odpusc swojemu exowi alimenty.
        Przeciez aktualnie Twój next płaci na Twoje dziecko.
        Wszak niczym sie to nie rózni od tego co chce biedna autorka postu.

      • judytak Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 23:54
        darcia73 napisała:

        > Powiem Ci jedno - macochy to taki gatunek, ktory zazwyczaj nie trawi, gdy ich
        > pieniądze idą na cudze dzieci, dla nich dziecko męża nie jest rodziną, to
        tylko
        >
        > obcy bachor.

        bo ty na ten przykład wręcz przeciwnie, z miłą chęcią przeznaczasz część swoich
        dochodów na dzieci twojego męża z inną kobietą?

        pozdrawiam
        Judyta

        P.S.
        darcia73 napisała:

        > pasozytniczy łep się wyleje

        łeb, oczywiście
        łep, to na muchy...
        J.
    • elle75 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 18:52
      droga darciu !! Owszem jestem macocha, ale jestem rowniez matka dziecka (z
      poprzedniego malzenstwa), na ktore moj ex nie placi ani grosza. Nie placi, nie
      pracuje, jest "niesciagalny" i nic z tym nie zrobie. Nie wiem czy ma jakas next
      i specjalnie mnie to nie interesuje (a juz napewno nie to, jezeli takowa
      istnieje czy przypadkiem nie zarabia za dobrze ? i czy nie powinna przypadkiem
      placic alimentow zamiast mojego ex ?). Zadna matka i macocha w jednym nie
      popiera nie placenia alimentow !! Tu dyskusja toczy sie na temat czy macocha
      lub ojczym MUSI dawac zarobiona przez siebie kase na dzieci swojego obecnego
      meza - lenia i nieroba !! Otoz NIE MUSI ! Moze, jesli chce, a jesli nie ma
      ochoty lozyc na jak to nazwalas "cudzego bahora" to nikt jej zmusi. Natomiast
      nie mam obiekcji do scigania takiego ojca !
      • zol1 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 19:18
        Elle to ty gatunek mieszany jesteś smile, ale sam fakt iż macochą jesteś ustawia
        Cię w szeregu wrednych,chciwych wiedżm , a jak o tym zapomnisz to darcia Ci
        przypomni smile Choć jak tak się zastanawiam to chyba należysz do gatunku tych
        trochę lepszych z racji bycia eks. Ach jakie to skomplikowane smileCzasem to aż
        się gubię, a wszystko przez te niektóre eks bo za madrze piszą i głupoty nie
        pochwalają i przez te niektóre macochy z tychże samych powodów. Ale pewnie to
        są takie dziwne mutanty smile.A tak zupełnie na marginesie to czytałem posty
        macoch i nigdy nie zauważyłem tam wstrętnego słowa "bachor" ot taka mała
        dygresja. Pozdrawiam mądre samodzielne mamy i macochy . Głupim macochom życze
        by nie stały się eks, a głupim eks by nie stały się macochami - życie
        weryfikuje skrajne poglądy i co wtedy moje panie ?
            • pelagaa Re: Chyba zapomniałaś sie przelogowac? 12.12.05, 20:17
              Kolejna osoba, ktora gada sama ze soba???

              Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl
              Autor: zol1
              Data: 12.12.05, 17:04 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz cytując + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------
              Krytykantko cenię sobie Twe trafne uwagi aczkolwiek w przypadku tejże Pani
              trafią w próznię.No wiesz ta jego cholerna żona ma domek,samochód i dochody i
              jej exa na karku. To takie bolesne i przykre.
              -
          • alina-35 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 21:03
            napietnowaliscie matki... wogole to jak ona smie zadac od ojca alimenty i
            walczyc o nie przeciwnicy pomocy matkom ktorym nie placi ojciec czym taka
            matka zasluzyla sobie na to? czy to matka porzucila dzieci?czy to ona olala
            troske o dzieci. ludzie dlaczego jestescie tacy zli na to ze za palanta placi
            panstwo? sady tez je ustanawiaja to nie widzimisie matek
            • natasza39 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 21:16
              alina-35 napisała:

              > napietnowaliscie matki... wogole to jak ona smie zadac od ojca alimenty i
              > walczyc o nie przeciwnicy pomocy matkom ktorym nie placi ojciec czym taka
              > matka zasluzyla sobie na to? czy to matka porzucila dzieci?czy to ona olala
              > troske o dzieci. ludzie dlaczego jestescie tacy zli na to ze za palanta placi
              > panstwo? sady tez je ustanawiaja to nie widzimisie matek

              Mniej egzaltacji, wiecej rozsądku!
              Gdzie ci ktoś napisał, żebyś od trutnia alimentów nie żądała?
              I jestem ja akurat tragicznie zła, że za trutnia-palanta państwo (tj m.in ja
              jako podatnik) płaci.
              Na wasze dzieci powinniscie łozyć oboje.
              Ty oraz truteń.
              Ani ja, ani inni podatnicy, ani nexia, ani nexia-nexi, ani kuzyn exa, ani
              ciotka stryjeczna nexi.
              Tylko WY, czyli RODZICE.
              A jak się tej prostej prawdy nie pojmuje to sie wogóle dzieci nie powinno
              posiadać!
        • kai_30 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 20:04
          No ja tez jestem gatunek mieszany, tym niemniej w watku niniejszym wypowiadalam
          sie raczej z pozycji samodzielnej, ktorej eks nie placi (tzn zle - placi
          przymuszony przez komornika od jakiegos czasu, ale za to kontaktuje si rowno raz
          do roku). Bo moj M na swoje dzieci placi sumiennie i bez przymusu, a i widuje
          sie z dziecmi pare razy w tygodniu. U nas zreszta najczesciej.

          Ale oczywiscie darcia wie lepiej suspicious
      • kai_30 Re: A tak na zakończenie.... 12.12.05, 20:09
        natasza39 napisała:

        > Mam nadzieje, że te posty aliny to jakaś prowokacja.
        > Wierzę, że ludzie nie sa aż tak nienormalni....

        Ot, optymistka smile

        Mnie sie alina kojarzy jakos nachalnie z kwiatkiem, tyle ze ona po drugiej
        stronie barykady, a i miechem nie rzuca... Ale podejscie do zycia troszku
        podobne chyba.
        • natasza39 masz rację kai.... 12.12.05, 20:20
          Wsród wszystkich grup społecznych, ekonomicznych, etc, itp rosna
          podobne "kfiaty".

          Tyle że "kwiatka" "macochy" po głowie nie głaszczą, a tego "kfiata" samodzielne
          podlewają jadem, że az miłosmile

          Jak się głupiego w jego głupocie utwierdza, to chyba się gorszą głupotę czyni.
          • derena33 ciekawe, 12.12.05, 20:28
            bo jak ja czytam ten watek to jedyne co mi sie nasunelo, to, to ze z aliny
            pare macoch i jeden tatus (czyzby alimenciarz?) zrobilo sobie worek treningowy.
            Acha zapomnialam o jednej takiej co sie zwie nowsmile ale ona tez swietnie kopie
            w brzuch.
            • kai_30 Re: ciekawe, 12.12.05, 20:32
              Jaki worek treningowy, derena?

              Wszystkie, jak jedna (nie dzielac na samodzielne i macochy) pisaly to samo - ze
              ma sciagac alimenty z eksa, a jak sie nie da, to z jego rodzicow. A ona trwa
              przy swoim, ze to NEXT jest nie w porzadku, ze to NEXT jej dzieciom chleb
              odbiera itd itp.

              Swoja droga, mnie to fascynuje nadal - gdziez ta korzysc finansowa dla next,
              jesli wczesniej facet przynosil do domu pol pensji (po odjeciu alimentow), a
              obecnie nie przynosi wcale? No gdzie?
              • natasza39 Re: ciekawe, 12.12.05, 20:57
                kai_30 napisała:

                > Swoja droga, mnie to fascynuje nadal - gdziez ta korzysc finansowa dla next,
                > jesli wczesniej facet przynosil do domu pol pensji (po odjeciu alimentow), a
                > obecnie nie przynosi wcale? No gdzie?

                Oj bo to "zła kobieta jest"!
                Jak wszystkie "macochy".
                A bezwzglednie każdą next cieszy sam fakt, że dzieci z exia przymieraja głodem.

                Mnie natomiast fascynuje od kogo alina domagałaby sie pieniedzy, jakby truteń
                sie nie ozenił, tylko sobie pomieszkiwał u owej sponsorki-karmicielki?
                Pewnie od reszty świata, bo od trutnia-biedaczka chyba nadal nie!
                A bezwzględnie chciałabym się dowiedzieć co daja jeść matki dzieci, zyjace pod
                jednym dachem z takimi trutniami-ojcami.

                Bo to widzisz o te kopulacje pod kocykiem chodzi z obca babą!
                Jakby się truteń z nastepna zona nie kopulował, to pewnie nie byłoby problemu.
                a tak jest przynajmniej na kogo zwalić!
    • pelagaa Zle skierowane pretensje 12.12.05, 20:34
      Tak jak w temacie. Mysle, ze zle kierujesz pretensje. Nie uwazam, zeby macocha,
      ktora uwaza dziecko swjego meza za "CUDZE i OBCE" byla godna pochwal, ale to
      Twoj ex wybral sobie na zona kobiete z takim podejsciem, to jemu to nie
      przeszkadza, ze ona nie toleruje jego dzieci, to on nie placi na dzieci, to on
      sie nimi nie zajmuje. To jego WINA, ze dzieciom sie zle wiedzie. Jego i Twoja.
      Bo to rodzice powinni utrzymywac dzieci.
      Przepelnia Cie zal, ze facet sie dobrze w zyciu ustawil. Im szybciej sie z
      niego wyleczysz, tym szybciej trzezwiej spojrzysz na otaczajaca Cie
      rzeczywistosc. Winny jest Twoj byly maz, ze odszedl, ze zdradzil, ze nie placi,
      nie interesuje sie. I tylko on. Nawet jesli ona go podburza i namawia do
      kiepskich zachowan to nadal ON zaniedbuje SWOJE WLASNE dzieci.
      Zal, ze im sie dobrze powodzi i nienawisc do niego zamien na slile dla siebie i
      zacznij walczyc konstruktywnie Z NIM, aby za wszelka cene zmusic go do
      wykonywania swoich obowiazkow.
      Powodzienia!
        • pelagaa Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 20:41
          Droga Kai smile
          Oprocz tego co sie pisze wazne jest tez JAK to sie pisze smile)) Staralam sie nie
          kopac, a niektore kopaly i gryzly jednoczesnie. Nie kaz mi prosze cytowac
          fragmentow, bo nie mam mocy czytac tego jeszcze raz.
          Dziewczyna jest z lekka zalamana, moze nie ma znikad pomocy i rozpaczliwie
          szuka, nie jest tez stala uodporniona uczesniczka tego forum smile
          Troszeczke zrozumienia smile
            • kai_30 Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 20:55
              derena33 napisała:

              > To wlasnie mialam napisac, wazne jest to jak sie pisze. A jezeli nie widzisz
              > roznicy Kai to juz twoj problem.

              Wydaje mi sie, niestety, ze na tym forum wazniejsze jest to, KTO pisze.
              Przynajmniej dla niektorych. I nawet jesli ktos samodzilnie wychowuje/wychowywal
              dzieci, to wazniejsze znacznie jest to, ze (jak to okreslila natasza) obecnie
              sypia z czyims eksem.

              Innymi slowy - wszystkie macochy sa be (nawet jesli sa samodzielnymi).
          • kai_30 Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 20:47
            Droga Pelago smile

            Ja zrozumienie mialam, dosc dlugo nawet. Fragmentow tez mi sie cytowac nie chce
            wink generalnie skupilam sie raczej na wyjasnianiu, ze od next domagac sie
            alimentow nie mozna, bo nie ma ku temu podstaw prawnych. A teksty o tym, ze
            powinna raczej eksa scigac pojawialy sie nawet nie kilka-, a kilkunastrokrotnie.
            na poczatku w dosc spokojnej tonacji tongue_out
            • pelagaa Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 20:51
              > Droga Pelago smile
              Grzecznosci zostaly wiemienione smile)))))))))

              > Ja zrozumienie mialam, dosc dlugo nawet
              Wiem smile Ale nie chodzilo mi o Twoje wypowiedzi smile

              Nie ma sensu ciagnac dalej watku, przeciez wszyscy wiedza o co chodzi.
              Milego wieczoru i upojnej nocy wszystkim zycze smile
              • alina-35 Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 21:15
                o co mi moze chodzic..nie o poparcie tego ze winna jestem temu ze mu kiedys
                zaufalam,urodzilam dziecii nie chcialam poparcia w tym ze powinnam ja pociagnac
                do 0dpowiedzalnosci za moje i jego dzieci zapytalam tylko czemu macochy tak
                bronia sie przed pomoca dzieciom ich malzonkow a kiedy maja swoje z innego
                poprzedniego zwiazku to uwazaja ze ten ojczym robi szczytna usluge bo znalazla
                pana ktory pomoze jej wyksztalcic ubrac jej dzieci tylko co z jego
                dziecmi??????i dziekuje za wyrozumialos w wiekszasci zwetowana ale teraz wiem
                czego mozna szukac pana o dobrym sercu z wielkim workiem pieniedzy ktory zamist
                tamtego pajaca wuchowa je obcy pozdrawiam alina
                • natasza39 Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 21:26
                  alina-35 napisała:
                  > o co mi moze chodzic..nie o poparcie tego ze winna jestem temu ze mu kiedys
                  > zaufalam,urodzilam dziecii nie chcialam poparcia w tym ze powinnam ja
                  pociagnac
                  > do 0dpowiedzalnosci za moje i jego dzieci zapytalam tylko czemu macochy tak
                  > bronia sie przed pomoca dzieciom ich malzonkow a kiedy maja swoje z innego
                  > poprzedniego zwiazku to uwazaja ze ten ojczym robi szczytna usluge bo znalazla
                  > pana ktory pomoze jej wyksztalcic ubrac jej dzieci tylko co z jego
                  > dziecmi??????i dziekuje za wyrozumialos w wiekszasci zwetowana ale teraz wiem
                  > czego mozna szukac pana o dobrym sercu z wielkim workiem pieniedzy ktory
                  zamist
                  > tamtego pajaca wuchowa je obcy pozdrawiam alina


                  A skad ten twój były ma ten worek pieniedzy?
                  Dalsza dyskusja z toba przypomian stare przysłowie: "dziad sobie a baba sobie"

                  >ale teraz wiem
                  > czego mozna szukac pana o dobrym sercu z wielkim workiem pieniedzy ktory
                  zamist
                  > tamtego pajaca wuchowa je obcy pozdrawiam alina

                  I tym "samodzielnym" i optymistycznym akcentem kończę owa przezabawną dyskusje
                  na temat sponsoringu Twojej osoby oraz twoich dzieci.
                  Proponuje abys jednak z owym panem "o dobrym sercu z wielkim workiem pieniedzy"
                  jednak nie płodziła nestepnych sierot, bo jak sie znów okaże "pajacem", to
                  pewnie nastepna nexia, znów odmówi "sponsoringu", a twoje szanse na
                  nastepnego " z dobrym sercem" zmaleja a na dodatek to ów worek bedzie musiał
                  byc za kazdym razem coraz pokaźniejszysmile
                  I tak po jakis 10 latach może juz tylko Kulczyk byc brany pod uwage, a ten
                  chyba zajety juz jestsmile

                  Z całym szacunkiem dla cięzkiej sytuacji twoich dzieci posiadajacych takich
                  rodziców juz dawno mnie nikt tak nie rozwalił swoimi postami!

                  • alina-35 Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 22:18
                    myslisz ze jesli tobie sie wszysko ulozylo w zyciu to moze tak zostac do konca?
                    czasem jest dobrze wiedziec co moze sie stac jak facet cie rzuca.. nie bede jak
                    to ty twierdzisz plodzic dzieci pozostawiam to bezdzietnym a ty chyba taka
                    jestes ciesze sie ze rozsmieszylo cie czyjes nieszczescie ale niesmiej sie
                    dziadku z czegos wypadku..to rada na przyszlosc pozdrawiam i zycze milego
                    slodkiego zycia
                    • natasza39 Re: Zle skierowane pretensje 12.12.05, 22:21
                      alina-35 napisała:

                      > myslisz ze jesli tobie sie wszysko ulozylo w zyciu to moze tak zostac do
                      konca?
                      > czasem jest dobrze wiedziec co moze sie stac jak facet cie rzuca.. nie bede
                      jak
                      > to ty twierdzisz plodzic dzieci pozostawiam to bezdzietnym a ty chyba taka
                      > jestes ciesze sie ze rozsmieszylo cie czyjes nieszczescie ale niesmiej sie
                      > dziadku z czegos wypadku..to rada na przyszlosc pozdrawiam i zycze milego
                      > slodkiego zycia


                      Dziękuję jest aktualnie słodkie, bo ja sie trutnia ze swojego zycia pozbyłam i
                      swój miód sama sobie zbieramsmile
        • natasza39 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 22:25
          alina-35 napisała:

          > pentaa dlaczego jestes taka zla? czy zycie cie kidys tez pokopalo? mam
          wrazenie
          > ze tez cos przeszlas i teraz to tylko twoje zlosliwe uwagi pamietaj wypadki
          > chodza po ludziach i ty tez jestes kandydatka czy kandydatem na ex i nex

          Wysmienite!!!!!
          Tylko alinka, jest jedyna sprawiedliwa, ma patent na nieszczęscie a wszyscy
          inni są beeeeeee!
          Nawet kareninka , hehehehe.
          • edzieckokarenina Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 22:41
            natasza39 napisała:

            > alina-35 napisała:
            >
            > > pentaa dlaczego jestes taka zla? czy zycie cie kidys tez pokopalo? mam
            > wrazenie
            > > ze tez cos przeszlas i teraz to tylko twoje zlosliwe uwagi pamietaj wypad
            > ki
            > > chodza po ludziach i ty tez jestes kandydatka czy kandydatem na ex i nex
            >
            > Wysmienite!!!!!
            > Tylko alinka, jest jedyna sprawiedliwa, ma patent na nieszczęscie a wszyscy
            > inni są beeeeeee!
            > Nawet kareninka , hehehehe.

            ***
            ale natasza-to chyba nie do mnie..bo ja nie nazywam się "pentaa"
            nie wiem ,do kogo alina się zwróciła w tej wypowiedzi.
            A jeśli faktycznie do mnie..to hmm to wcale nie była złośliwa wypowiedź.
            Bo skoro faktycznie nie stać kobiety na utrzymanie dzieci,a zna adres ex-a i
            wie,że jemu sie dobrze powodzi to warto przemyśleć tą propozycję.
            Podejrzewam że ex i jego żona wytrzymają z dziećmi ok.dwóch tygodni-po takim
            (ciężkim) doświadczeniu od razu im się myślenie zmieni-i alina nagle zacznie
            otrzymywać alimenty na dzieci,które jej oddadzą z pocałowaniem rękiwink
            pozdro i miłych snów
      • natasza39 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 22:19
        edzieckokarenina napisała:

        > jeżeli faktycznie nie stać Cię na utrzymanie dzieci (w tej chwili-może to się
        > kiedyś zmieni)

        Pewnie, ze się zmieni, jak "facet o dobrym sercu i duzym workiem forsy" (cytuje
        autorke) zajmie się jej rodzina.

        >to daj tatuciowi dzieciaki na wychowanie-

        Sugerowałam to juz autorce, ale dzieci to jej kapitał, a zasadniczo te
        bliźniaki, bo pierwsze chyba źle zinwestowanym kapitałem się okazało.

        >zobaczysz jak się jego żona ucieszysmile

        Może ona lubi trutniów pod jednym dachem mnożyć, to się ucieszy, a jak się nie
        ucieszy tylko trutnia razem z dziećmi wygoni, to ten pewnie na łono rodziny
        prawowitej powróci i.... niech zgadnę! Pewnie do roboty pójdzie i zacznie na
        siebie, bliźniaki, alinkę i pierwszy alinki przychówek zarabiac!

        Jak się ktoś trutniem urodził kanarkiem nie zdechnie, moja droga!

        Tym niemniej oddanie dzieci ojcu popieram.
        Tym bardziej, ze szanse alinki na owego księcia na białym koniu o gołębim sercu
        i pełnym worem pieniedzy znacznie wzrosna, jak tylko jednym dzieckiem na stanie
        dysponowac będzie!

          • natasza39 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 22:27
            alina-35 napisała:

            > nataszko nie wiem co przez ciebie przemawia ale sadze ze jakas zlosc..
            dlaczego
            > sadzisz ze chce zbic majatek na alimentach?

            Wklej mi ten link, gdzie to napisałam, złotko!
            Przypominasz mi moja babcię, która zawsze inaczej rozumie niz się do niej mówi,
            ale ona ma prawie 90 lat i prawie jajecznicę zamiast mózgu
            • virtual_moth Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 22:41
              alina-35 napisała:

              > swierdzasz ze jestem kobieta takiego lekkiego rodzaju ze szukam sponsoringu
              czy
              > wiesz co to jest byc samotna mama? sadze ze nie bo chyba sama trafilas na
              > takiego sponsora ktory ci zycie sciele rozami tylko nie zapominaj ze on tez to
              > kandydat na trutnia...

              Alina, rzecz nie w sponsoringu, tylko w Twoim sposobie na kasę - upatrujesz tę
              kase tylko (jak mi się wydaje) w chłopie. Owszem, bywa to niezłym sposobem, ale
              jest to sposób obarczony dość dużym procentem ryzykawink Chłop świnią jest i
              bastawink

              Natasza, mam wrażenie, że żyłka Ci lekko nabrzmiała. Czyżby głoszenie prawd
              oświeconych, odkrywanie po raz osiemdziesiaty ameryki i koła stały się jednym z
              Twoich sposobów na osiagnięcie miłego dreszczu emocji w tym nudnym, parszywym
              życiu?wink

              TAK, są samodzielne roszczeniowe, tak samo jak są wiedźmowate macochy. TAK,
              Alina nie wygrałaby konkursu na Rzeczywiście Samodzielną Matkę Polkę Królową
              Biznesu, Moralności, Konsekwencji i Finansowej Niezależności.

              Ja jakoś jednak nie czuję się tym zbytnio podniecona i wcale nie dlatego, że
              też mówią na mnie "samodzielna"wink

              Pzdr
              • natasza39 Re: dlaczego jego druga zona zgadza sie na nie pl 12.12.05, 22:47
                virtual_moth napisała:

                > Ja jakoś jednak nie czuję się tym zbytnio podniecona i wcale nie dlatego, że
                > też mówią na mnie "samodzielna"wink

                Zapewniam, cię virtual, ze ja tez podniecam się w inny sposób.
                alinki posty mnie nie podniecaja, tylko załamują.
                Ot wlazłam dziś na forum i czytam te "kfiaty" i na nie odpisuję.
                Bardziej podnieca mnie świeźy i dorodny schab na święta, niż wypowiedzi
                rzeczonej