ilon1
12.12.05, 16:37
Cześć
Proszę o pomoc.Mam 10 miesięczną cudowną córeczkę,którą postanowiłam sama
wychować wraz z pomocą mojej rodziny.Odeszłam od ojca dziecka , gdyż nie
mogłam znieść złego traktowania.Aktualnie ojciec dziecka ciągle wydzwania i
zabiega o "kontakt z dzieckiem".Konczy się to awanturami i interwencją
policji.Mam tego dosyć gdyż mam swoje życie a wspólne porozumienie jest nie
możliwe.Powiedzcie jak mam się uwolnić z tego koszmaru.Jak" załatwić
tatusia "żeby wreszcie dał nam wszystkim spokój ?
Dziecko wychowamy bez niego,a płacić i tak musi.Czy do momentu uregulowania
przez sąd widzeń ma takie same prawa jak matka dziecka?I czy może widywać
córeczkę bez ograniczeń wtrącać się do wychowania?
pozdrawiam Ilona