considerable
19.12.05, 09:59
witam
mam bardzo konkretne zapytanie odnosnie oplaty sadowej w przypadku rozwodu.
chodzi o rozwod bez orzekania o winie, pozew wnosze ja czy zona

)), i tu
pojawia sie techniczna kwestia:
1. kiedy sie placi? przed, w trakcie czy po sprawie? a moze juz w momencie
wnoszenia pozwu?
2. ile? czy to jest od czegos zalezne? jezeli tak to od czego? zarobkow? i
czyje zarobki biezre sie pod uwage? moje czy malzonaka? npo i co w sytuacji
kiedy ja mam stala prace a on nie ma zadnej?
3. jestem z krakowa, moze to ma jakies znaczenie (co sad to inna oplata? czy
jakas ustawa to reguluje? )
dziekuje z gory za odpowiedzi