Rozpoczecie nowej pracy w ciazy

20.12.05, 13:48
Jestem w 11 tygodniu ciazy. Nie pracuje. Mysle o tym by szukac pracy. Jesli
zostalabym zatrudniona, to czy od razu przyslugiwalby mi platny urlop w razie
gdybym nie mogla pracowac w jakims momencie ciazy, a po porodzie
macierzynski? Czy obojetne ile sie przepracuje, czy trzeba przepracowac jakis
czas zeby miec do tego prawo? Czy musze powiedziec pracodawcy, ze jestem w
ciazy zanim mnie zatrudni, czy moge pozniej? Ciaza nie jest jeszcze widoczna.
Wiem, ze jesli pracodaca wie o ciazy to raczej zmniejsza szanse zatrudnienia.
I czy moze to byc umowa zlecenie, czy musi byc o prace. Dodam, iz bede
dziecko wychowywac sama tzn bez ojca dziecka. Prosze napiszcie co wiecie na
ten temat.

    • tsunami05 Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 14:15
      Przy umowie zleceniu nie ma żadnych urlopów. Przy umowie o pracę trzeba iles
      tam przepracować, by miec urlop. Ale nie wiem ile... By miec prawo do
      zwolnienia, musisz płacić przez 180 dni składkę (dobrowolne ubezp. zdrowotne).
      Zasiłek macierzyński dostaniesz (też musisz płacić tę składkę, ale nie ma
      okresu oczekiwania). Jeśli nie powiesz pracodawcy, jest duża szansa, że po
      macierzyńskim ci podziękuje. Byłam w podobnej sytuacji, też myyślałam o
      zatrudnieniu, w końcu sama założyłam firmę.
      • krytykantka1 Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 17:05
        No pięknie chcesz robić w balona i pracodawcę i spoleczeństwo.
        Bo to teraz my się musimy zlożyć na twoje zasilki.
        Zatrudnić się i iść na zwolnienie-super!
        • amfenix Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 17:46
          Tia krytykantka jak zwykle rzeczowo i na temat.Zawsze na ten sam temat.
          Sumienie społeczeństwa.........
          • piotrx5 Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 20:12
            A uważasz,że nie ma racji ? Przeciez tu nie chodzi o nic innego jak o płatne
            chorobowe i macierzyńskie i też uważam,że to nie w porządku wobec pracodawcy ,
            a z punktu widzenia podatnika też mnie to denerwuje ,bo cholernie dużo na zus
            płacę ( emeryci,renciści i chorobowe,chorobowe,chorobowe ). Jeżeli uwazasz,że
            to w porządku to mocno się dziwię, bo o pracę bynajmniej przecież tu nie
            chodzi. A na pocieszenie ZUS kwestionuje w takich przypadkach ( pracownik
            zyskuje prawo do chorobowego bynajmniej nie po 180 dniach ubezpieczenia i
            podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu a nie dobrowolnemu jak ktoś tu
            napisał )zasadność umowy o pracę i nie wypłaca ani chorobowego ani
            macierzyńskiego, zaś sądy przyznają na ogół rację ZUS-owi i z tego się należy
            cieszyć.
        • pelagaa Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 20:14
          Pewnie krytykantka, jakiez to konsekwentne. Jak samotna matka szuka pracy, to
          zle, bo o zasilkach mysli, jak nie szuka, to zle, bo z zasilkow bedzie zyla.
          Brawo wygralas pierwsze miejsce w rankingu mozdzakow antysamodzielnomatkowych.
        • jufalka Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 22:14
          Po pierwsze, nie powiedzialam, ze chce kogos robic w balona, tylko sie
          ZASTANAWIAM czy mowic o ciazy czy nie SAMA Z SIEBIE, bo nie widac wiec nie
          musza pytac. Po drugie, pytam o prawo do urlopu itd. w razie czego, jak bym nie
          mogla pracowac, na razie moge. Po trzecie, chyba normalne, ze chce sobie jakos
          przyszlosc zabezpieczyc finansowo, zrobic co sie da w tym celu, tym bardziej,
          ze bede dziecko wychowywac bez jego/jej ojca. No ale Twoj post zgadza sie z
          Twoja ksywa.
          • edzieckokarenina Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 22:24
            jufalka napisała:

            > Po pierwsze, nie powiedzialam, ze chce kogos robic w balona, tylko sie
            > ZASTANAWIAM czy mowic o ciazy czy nie SAMA Z SIEBIE, bo nie widac wiec nie
            > musza pytac. Po drugie, pytam o prawo do urlopu itd. w razie czego, jak bym
            nie
            >
            > mogla pracowac, na razie moge. Po trzecie, chyba normalne, ze chce sobie
            jakos
            > przyszlosc zabezpieczyc finansowo, zrobic co sie da w tym celu, tym bardziej,
            > ze bede dziecko wychowywac bez jego/jej ojca. No ale Twoj post zgadza sie z
            > Twoja ksywa.

            ***
            nie przejmuj się takim gadaniem.Rób swoje, tak aby zabezpieczyć siebie i
            dziecko.Altruistką zostaniesz w przyszłościwink
            teraz najważniejsze jest Twoje dziecko i Wasza przyszłość.
            Chyba niedawno tutaj trafiłaś-powinnaś wiedzieć że choć forum to skierowane
            jest do samotnych mam może tu pisać każdy.Wolna amerykanka.
            NIe zrażaj się tym, korzystaj z porad osób życzliwych.
            POzdrawiam
            • jufalka Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 22:52
              Dzieki. No tak niedawno tu trafilam bo i ciaza od niedawna wink.
    • amfenix Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 17:57
      Masz tu link do podobnego tematu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=23335446&a=23335446
      A wogóle to wpisz sobie w wyszukiwarkę hasło ciąża a praca i poczytaj.
      • krytykantka1 Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 20:22
        pelaga,od...się ode mnie i nie komentuj moich wypowiedzi
        sama zatrudniam ludzi i wiem jak to jest
        placę skladki,podatki,sama jednak jak zachoruję to pierwszy miesiąc jest na
        mojej glowie-ja zasilku nie dostanę,ani chotobowego
        trzy ostatnie moje pracownice popracowaly
        1.tydzień
        2.3 tygodnie
        3.miesiąc
        każda zaraz poszla na zwolnienie
        cztery poprzednie urodzily dzieci,są na urlopach wychowawczych-przez 3 lata
        muszę placić za nie zus
        każda z tych czterech natychmiast po zajściu w ciążę poszlyn na zwolnienie
        jakby chore byly
        dlatego tak mnie to wkurza
        • samodzielny Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 21:15
          krytykantka1 napisała:
          > cztery poprzednie urodzily dzieci,są na urlopach wychowawczych-przez 3 lata
          > muszę placić za nie zus

          Wszelkie zasady związane z tym tematem reguluje ustawa z dnia 13 października
          1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.

          Zgodnie z art. 16 ust. 8 tej ustawy składki na ubezpieczenia emerytalne i
          rentowe osób przebywających na urlopach wychowawczych lub pobierających zasiłek
          macierzyński albo zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego finansowane są w
          całości przez budżet państwa.

          Finansowanie odbywa się za pośrednictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

          Pracodawca dokonuje wyliczenia należnych składek na ubezpieczenia społeczne
          oraz wykazuje je w odpowiednich dokumentach rozliczeniowych. Natomiast nie
          dokonuje ich wpłaty do organu rentowego.

          > dlatego tak mnie to wkurza
          Mnie tez gdy ktos plecie bzdury.
          • mrs_ka Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 21:36
            Chociaż na Krytykantkę mam alergię to tym razem ma ona rację. Mowa oczywiście o
            tym, że budżet tworzą podatnicy, a nie funduje mennica państwowa. Tak więc
            finalnie to za urlopy macierzyńskie płacę ja, pani i ten pan w piątym rzedzie
            również, a nie bliżej nieokreślone "Państwo".
            Co nie zmienia faktu, że ja autorki nie oceniam, bo nie wiem, jaką ma sytuację.
            a.
            • samodzielny Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 11:44
              mrs-ka
              Jestes za madra kobieta abys nie wiedziala, ze krytykantka napisala iz to ONA
              placi. Ona, znaczy dla mnie tylko ona jako pracodawca. Chyba dla Ciebie tez.
              To,ze placimy wszyscy (i ten pan w 5 rzedzie tez) jest ze wszech miar sluszne.
              W kazdym cywilizowanym spoleczenstwie jednostki silniejsze finansowo wspomagaja
              te slabsze.
              pzdr i podziwiamsmile)
        • pelagaa Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 21:47
          > pelaga,od...się ode mnie i nie komentuj moich wypowiedzi

          Widzisz to forum jest PUBLICZNE, na dodatek skierowane miedzy innymi do mnie,
          wiec twoje malo pobozne zyczenie wsadz sobie w... a gdzie chcesz.
          Proponuje ci tez ustawienia w "moim forum", tam mozna wygaszac wrogow.
          Nie chce mi sie przytaczac twoich atakujacych wszystkich postow, ale jesli
          wslawiasz sie atakowaniek kazdego, nie oczekuj, ze ktos sie ulituje nad toba
          biednym pracodawca tongue_out tongue_out
          Zreszta samodzielny juz napisal, ze pleciesz bzdury i podal przepis, ktory
          wyraznie mowi KTO placi, a na pewno nie jestes to ty. Widac ksiegowa cie
          oklamala, albo ta prowadzi ci ksiegowosc tongue_out tongue_out

          Sytuacji autorki nie znamy i nie napisala ona NIGDZIE, ze chodzi tylko o
          zasilki. W dobie takiego bezrobocia pewnie kazda matka (a przynajmniej
          wiekszosc) po macierzynskim chcialaby miec prace, do ktorej moglaby wrocic,
          chocby po to, aby nie utrzymywac sie z alimentow na dziecko, co jest okradaniem
          w koncu dziecka. Nieprawdaz?

          Znam jedna dziewczyne, ktora w ciazy podjela prace i jakos jej podejscie bylo
          zupelnie inne niz tu sa snute przypuszczenia. A zanim rzuca sie na mnie macochy
          napisze jeszcze, ze ta ciezarna (juz nie ciezarna) jest macocha, wiec argumewnt
          o roszczeniowej postawie z automatu odpada smile
    • jufalka Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 22:47
      Czesciowo sie powtorze bo mi sie nie w tym miejscu wpisalo.
      Po pierwsze, nie powiedzialam, ze chce kogos robic w balona, tylko sie
      ZASTANAWIAM czy mowic o ciazy czy nie SAMA Z SIEBIE, bo nie widac wiec nie
      musza pytac. Po drugie, pytam o prawo do urlopu itd W RAZIE CZEGO, jak bym nie
      mogla pracowac, na razie moge. Po trzecie, chyba normalne, ze chce sobie jakos
      przyszlosc zabezpieczyc finansowo, zrobic co sie da w tym celu, tym bardziej,
      ze bede dziecko wychowywac bez jego/jej ojca. Nie wiem, czy otrzymam na dziecko
      jakies alimenty, bo ojciec dziecka nie jest Polakiem i jest w innym kraju, moze
      byc trudno, albo przynajmniej dlugo zanim cos bym dostala. Do tej pory
      normalnie pracowalam (w Polsce i za granica), ale wlasnie zakonczylam
      dotychczasowa prace. I jakos nie bylam nigdy na zadnym zasilku i nie mialam
      takiego pragnienia. Ale ciaza i po porodzie to trudny czas, kiedy kobieta nie
      zawsze moze pracowac jak dotad mogla, to chyba zrozumiale. No i chyba jakas
      pomoc sie jej nalezy od spoleczenstwa w tym okresie? Chocby dlatego - dla tych
      co sie martwia o spoleczenstwo - ze rodzi i wychowuje nowego obywatela dla tego
      spoleczenstwa, ktory bedzie kiedys pracowal na Wasze emerytury itp.
      Mam pytanie do tych, co mnie skrytykowali, co uwazaja, ze POWINNAM zrobic w tej
      sytuacji, zeby nie "obciazac spoleczenstwa" - nie probowac znalezc pracy? No
      wiec moze mi powiecie z czego mam zyc co? Lepiej jak bede na utrzymaniu
      rodzicow moze? W domu samotnej matki? Albo co? Dziekuje tym co podali konkretne
      rady/linki. Pozdrawiam
      • tsunami05 Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 09:00
        To co piszesz - że już pracowałaś - zmienia postać rzeczy. Oznacza, ze miałaś opłacane składki, więc spokojnie należy ci się urlop, zwolnienie lekarskie i macierzyński.
        Nie można patrzeć na taką sytuację jak na wyłudzanie składek, bo przecież jufalka chce pracować - nie wie tylko czy da radę do końca i czy mówić pracodawcy.
        Ja ci powiem tak - kilka lat pracowałam dla jednego pracodawcy na umowę-zlecenie. Niestety nie powiadomiono mnie o możliwości płacenia DOBROWOLNEJ składki chorobowej (to coś innego niż zdrowotna, obowiązkowa i tylko pracownicy - czyli na etacie, mają ją opłacaną, reszta społeczeństwa nie, jeśli nie zdeklaruje). Zaczęłam płacić w czerwcu po to, zeby mieć prawo do jakiejkowlek kasy na macierzyńskim - czy to jest wyłudzanie? Płacę podatki od lat, składki itp (w tej chwili też tytułem własnej działalności, żeby ten macierzyński ZASIŁEK - tak się nazywa - był jak najwyższy. Na zwolnienie pójdę dopiero za tydzień - w 36 tc. Jakby mi kto powiedizał, że coś wyłudzam, harując non stop z przerwą na spanie, to chyba bym nie wytrzymała.
        Jufalka - zatrudniaj się, jeśli będziesz dobrym pracownikiem, może cię po macierzyńskim nie wywalą, jak wywalą to znajdziesz inną pracę, trudno. Przecież musisz z czegoś żyć.
      • vinca Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 17:13
        No i chyba jakas
        > pomoc sie jej nalezy od spoleczenstwa w tym okresie?

        Niby dlaczego? Bo Ty zadbac o przyszłość swojego dziecka nie potrafiłaś? Nie
        czuję sie w obowiązku płacenia za Twoją głupotę i naiwność.

        To nie te czasy ze cos się należy, bardzo nie podoba mi się Twoja postawa
        roszczeniowa.
        • edzieckokarenina Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 17:43
          vinca napisała:

          > No i chyba jakas
          > > pomoc sie jej nalezy od spoleczenstwa w tym okresie?
          >
          > Niby dlaczego? Bo Ty zadbac o przyszłość swojego dziecka nie potrafiłaś? Nie
          > czuję sie w obowiązku płacenia za Twoją głupotę i naiwność.
          >
          > To nie te czasy ze cos się należy, bardzo nie podoba mi się Twoja postawa
          > roszczeniowa.

          *****
          na coś muszą iść podatki.Ida własnie na tego typu świadczenia-i ja jestem za.
          Jeśli tobie to nie odpowiada-załóż własne państwo na swoich zasadach, bo w
          każdym kraju są fundusze socjalne.
          • vinca Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 20:01
            > na coś muszą iść podatki.Ida własnie na tego typu świadczenia-i ja jestem za.
            > Jeśli tobie to nie odpowiada-załóż własne państwo na swoich zasadach, bo w
            > każdym kraju są fundusze socjalne.


            Podatki powinny iść na świadczenia dla ludzi starych, schorowanych, którzy nie
            mają wpływu na swój los, a nie dla cwanych panienek które decydują się na
            dziecko a potem tylko szukają okazji jak "zarobić i się nie narobić".
            To w czym państwo powinno jej pomóc, to odnalezc gościa który przyczynił się do
            tego że ona jest w ciąży i pomóc wyegzekwować alimenty.

            Nie moze być tak, że każdy kto bezmyślnie zachodzi w ciążę jest utrzymywany
            przez państwo, bo "jej sie należy".

            Jeśli ktoś tutaj powinien zakładać prywatne państwo to raczej takie jak ona
            (lub Ty) osoby bo na szczęście są w mniejszości.
            • pelagaa Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 20:23
              Kolejna macocha?
              A na pewno niosaca kaganek oswiaty... nam ciemnogrodzkim samodzielnym,
              zerujacym na podatkach biednych ciemiezonych ludzi pracy.
              Jeju... czy na tym forum jeszcze pisza samodzielne?????????????????????????
              • vinca Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 21:16
                Ani macocha ani samotna ani w ogóle nie matka.
                Nigdzie nie napisałam, że wszystkie samotne/samodzielne to ciemnogród czy
                pasożyty.
                Mam tu na myśli takie osoby (i nieważne czy są samodzielnymi matkami czy
                facetami wyłudzającymi renty). Chodzi mi o wszystkie działania zmierzajace do
                okradania państwa, czyli równiez mnie. Pomagać - tak - ale tylko tym którzy są
                zbyt starzy, schorowani, biedni by móc samemu zapewnić sobie PODSTAWOWE środki
                do życia.
                • pelagaa Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 21:31
                  > Ani macocha ani samotna ani w ogóle nie matka.

                  Czyli rozmiem, ze jak zajdziesz w ciaze i bedziesz miala dziecko to dobrowolnie
                  zrezygnujesz z "okradania" PANSTWA, czyli m.in. mnie poprzez zasilek
                  macierzynski i ewentualnie wychowawczy???? Bo to wlasnie postulujesz w swoim
                  poscie. Czy to tylko dotyczy innych, a jak Ty bedziesz miala mozliwosc to
                  skorzystasz, bo ci sie nalezy?
                  A poza tym to co robisz na DZIECKU i SAMODZIELNEJ MAMIE, skoro ani samodzielna,
                  ani matka?
            • virtual_moth Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 21:13
              vinca napisała:

              > Nie moze być tak, że każdy kto bezmyślnie zachodzi w ciążę jest utrzymywany
              > przez państwo, bo "jej sie należy".

              Zgadzam się. Tylko jak się to ma do tego wątku oraz w ogóle do tego forum?
              • vinca Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 21:18
                Heh, do forum niezupełnie się ma, ale do tego co napisała autorka watku jak
                najbardziej.
                • virtual_moth Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 21:53
                  vinca napisała:

                  > Heh, do forum niezupełnie się ma, ale do tego co napisała autorka watku jak
                  > najbardziej.


                  Gdybyś wniknęła bardziej w ten wątek, moze doszłabyś do wniosku, że twoje
                  zarzuty wobec autorki wątku są bezpodstawne.
                  Kobieta do tej pory normalnie pracowała, ale z pracy ją zwolnili/zwolniła się.
                  Już przez to, jako były pracownik odprowadzający składki MA PRAWO do tego, aby
                  przysługiwały jej w przyszłości świadczenia macierzyńskie, na które sobie
                  ZAPRACOWAŁA. A ponieważ teraz jest bez pracy, logiczne jest, że chce się jak
                  najszybciej zatrudnić, aby spełnić wszelkie warunki formalne, by te świadczenia
                  uzyskać.
                  Mozemy sie co najwyżej zastanawiać czy w porządku jest to, co chce zrobic
                  przyszłemu pracodawcy (czytaj - zatrudnić się, popracować kilka miesięcy i iść
                  na urlop), ale wcale przeciez nie powiedziane jest, że nie wróciłaby do pracy
                  po tych klikunastu marnych tygodniach macierzyńskiego.

                  Jednak nie martw się, autorka wątku na pewno nie wyłudzi "twoich" składek,
                  jeśli się zatrudni w ciąży. Akcja brzuszki skutecznie jej to uniemożliwi, chyba
                  że dziewczyna będzie chciała zus pozywać do sądu. Tak czy inaczej powinnaś być
                  zadowolona, atmosfera w jakiej przyjdzie jej nosić ciazę na pewno nie będzie
                  sielska. Raz - bo nie będzie miała wsparcia w ojcu dziecka, dwa - bo będzie się
                  martwiła o zapewnienie bytu dziecku, bo nadal w tym kraju panuje przekonanie,
                  że ciaża kobiety to jakaś totalna fanaberia i spisek przeciwko pracodawcom i
                  podatnikom.

                  Wesołych świąt.
            • samodzielny Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 22.12.05, 21:40
              vinca napisała:

              > Nie moze być tak, że każdy kto bezmyślnie zachodzi w ciążę jest utrzymywany
              > przez państwo, bo "jej sie należy".
              A wyobraz sobie, ze kazdy i kazde dziecko. Wlasnie dlatego, ze czasami
              bezmyslnie (nie mowie o autorce watku). Nalezy sie, bo tak stanowi prawo w
              Polsce, ze biednym, ktorzy nie moga sami utrzymac sie, utrzymac swoich dzieci
              to wlasnie.. NALEZY SIE !!
        • tsunami05 Vinca 23.12.05, 19:53
          A to do mnie bylo?

          Niby dlaczego? Bo Ty zadbac o przyszłość swojego dziecka nie potrafiłaś? Nie > czuję sie w obowiązku płacenia za Twoją głupotę i naiwność. > > To nie te czasy ze cos się należy, bardzo nie podoba mi się Twoja postawa > roszczeniowa.
          • krytykantka1 Re: Vinca 24.12.05, 08:19
            jak się nie ma pracy,a facet nie wskazuje na to,by byl zainteresowany potomkiem
            to się w ciążę nie zachodzi
            dla samego posuiadania?bo wszystkie mają to ja też chcę?a potem nie mam na nic?
            bidę klepać?
            tu dziecko nie jest z malżeństwa tylko jak zwykle z przypadku
            • tsunami05 Re: Vinca 24.12.05, 12:10
              Nie, no jasne krytykantko, ja się tylko pytam, czy to było do mnie o tym, że
              ktoś ma "płacić za moją głupotę", czy może do autorki wątku, chyba że obie z
              Vincą macie zwyczaj odpowiadać na posty jednej osoby, adresując swoją wypowiedź
              do innej.
              Bardzo mi się nie podoba podejście dyskryminujące kobiety i ich możliwości.
              Moje dziecko też nie jest z małżeństwa, nie jest też z przypadku, a ja jakoś
              mimo, że jestem sama i nie mam magicznego etatu jakoś daję radę i dam radę je
              utrzymać. I szczerze mówiąc nie narzekam też, że na nic mnie nie stać. Bo stać.
              Po prostu każdy orze jak może. Jeden jest mądrzejszy i zaradniejszy, inny
              załamie ręce i czeka na jałmużnę.
              A co do dzieci "z małżeństwa" - myślisz, ze małżeństwa się nie rozpadają? Matki
              nie zostają same, czasem bez pracy? A skąd wiesz, że facet nie wyglądał na
              odpowiedzialnego, zanim się nie dowiedział o ciąży?
              Skoro autorka wątku pracowała i chce pracować nadal to o jakim płaceniu za jej
              głupotę mowa - chyba logiczne, że jako pracownik chciałaby mieć prawo do
              macierzyńskiego? Czy może kobiety z nieślubnymi dziećmi powinny za karę iść do
              pracy prosto ze szpitala?
              I kto w ogóle powiedział, że samodzielna kobieta z dzieckiem ma klepać bidę, bo
              trafiła na faceta kretyna? Czy naprawdę tak nisko cenisz kobiety? Myślisz, że
              nie umieją sobie poradzić?
              Ja tam szczerze mówiąc wolę dziecko z przypadku nawet niż faceta z przypadku,
              złapanego na dziecko, zdradzającego mnie przy pierwszej lepszej okazji i
              wykorzystującego mnie (pranie, gotowanie itp.) I to w imię pieniędzy
              przynoszonych do domu. Wolę być samodzielną matką niż służącą. A zarobię na to
              wszystko sama, bo potrafię. I tego życzę też autorce wątku. Powodzenia w
              szukaniu pracy - jeszcze zdążysz swoje przepracować, zanim urodzisz!
    • krytykantka1 Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 20.12.05, 23:30
      samodzielny,mylisz się niestety
      przez 3 lata urlopu wychowawczego one są wciąż moimi pracownicami i to ja
      oplacam do zus skladkę ,nie rentową,nie emerytalną ale placę-135 zl na osobę
      policzmy:
      135zl x 3lata x4 osoby x12 mieś
      ile wyszlo?
      niezla sumka?
      co więcej,po tych trzech latach mam obowiązek przyjąć takie osoby do pracy-inna
      rzecz,że to zrobię i zwolnię
      i dlatego na ich miejscu pracują mężczyzni-znacznie wydajniejsi i mniej
      rozplotkowani
      no i w ciążę nie zachodzą
      • edzieckokarenina Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 09:03
        krytykantka1 napisała:

        > samodzielny,mylisz się niestety
        > przez 3 lata urlopu wychowawczego one są wciąż moimi pracownicami i to ja
        > oplacam do zus skladkę ,nie rentową,nie emerytalną ale placę-135 zl na osobę
        > policzmy:
        > 135zl x 3lata x4 osoby x12 mieś
        > ile wyszlo?
        > niezla sumka?
        > co więcej,po tych trzech latach mam obowiązek przyjąć takie osoby do pracy-
        inna
        >
        > rzecz,że to zrobię i zwolnię
        > i dlatego na ich miejscu pracują mężczyzni-znacznie wydajniejsi i mniej
        > rozplotkowani
        > no i w ciążę nie zachodzą
        ****
        hahaha- to ciekawe z jakimi to kolezankami z pracy czytasz to forum i boki
        ponoć razem zrywacie?
        z tymi kolezankami płci męskiej?
        czy polewałaś z tamtymi co teraz siedzą z brzuchami w domu?
      • marghetithka Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 15:31
        krytykantka1 napisała:

        > samodzielny,mylisz się niestety
        > przez 3 lata urlopu wychowawczego one są wciąż moimi pracownicami i to ja
        > oplacam do zus skladkę ,nie rentową,nie emerytalną ale placę-135 zl na osobę
        > policzmy:
        > 135zl x 3lata x4 osoby x12 mieś
        > ile wyszlo?
        > niezla sumka?
        ************
        Tak niezła, ale proponuję się dowiedzieć/dopytać/douczyć/dokształcić!!! Kwota
        ta jest finansowana przez budżet państwa, czyli WYKAZUJESZ te osoby w
        deklaracji, ale nie płacisz za nie składek, o te kwoty potrąna jest wysokość
        faktycznie PŁACONYCH (przekazywanych składek) do ZUS wink)))))))))))
        Po drugie to JEST składka emerytalna, rentowa i zdrowotna, obliczana od
        podstawy bodajże 420 PLN, tak więc nie wiem, skąd Ci wzięło się 135 PLN, może
        to od wszystkich pracownic na urlopie wychowawczym wink)))
        ***********************

        > co więcej,po tych trzech latach mam obowiązek przyjąć takie osoby do pracy-
        inna
        >
        > rzecz,że to zrobię i zwolnię
        > i dlatego na ich miejscu pracują mężczyzni-znacznie wydajniejsi i mniej
        > rozplotkowani
        > no i w ciążę nie zachodzą

        To jest dyskryminacja, karalna przez polskie prawo, mam nadzieję, że któraś z
        nich udowodni Ci to!!! Zresztą po Tobie nie spodziewam się jakiejkolwiek
        tolerancji........ Twoje podejście to żydzi do gazu, asfalt na swoje miejsce, a
        samotne matki na ...... ulicę?????

        ***************
        I jeszcze jedno!!!! Zasiłek chorobowy (popularne zwolnienie lekarskie L-4) jest
        finansowane z funduszu składek chorobowych (2,45% podstawy), zapłaconych
        wcześniej przez tego, który je pobiera, a więc niejako są mu wypłacane jego
        pieniądze, które wcześniej tam wpłacił!!!! Też nie popieram wyłudzania z
        pieniędzy z ZUS, od pracodawcy, czy skądkolwiek i wkurza mnie że MUSZĘ płacić
        obrzydliwie wysokie składki, jednak fakt, że kobieta CHCE pracować w ciąży i
        pobierać później zasiłek macierzyński nie jest niczym nagannym, ani tym
        bardziej powodem, żeby tak na nią napadać. No cóż powtórzę się, po Tobie
        niczego innego nie można było się spodziewać, niestety!!!
        Pozdrawiam,
        m
    • escribir Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 08:58
      Jufalka, weź też pod uwagę, że ten pracodawca juz raczej nie będzie miała dla
      ciebie miejsca, po twoim powrocie z macierzyńskiego (a potem wychowaczego np.) A
      okresy nieskładkowe (a takimi są zwolnienia lekarskie i wychowawczy)wpisuje się
      do świadectwa pracy. Tak więc nie za bardzo będziesz miała się czym chwalić
      przed następnym pracodawcą. A może on na rozmowie kwalifikacyjnej poprosić o
      świadectwa w poprzednich miejsc pracy.
      • samodzielny Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 11:30
        escribir napisała
        > okresy nieskładkowe (a takimi są zwolnienia lekarskie i wychowawczy)
        Nieskladkowe??? Czyzby?????
        • virtual_moth Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 11:32
          samodzielny napisał:

          > escribir napisała
          > > okresy nieskładkowe (a takimi są zwolnienia lekarskie i wychowawczy)
          > Nieskladkowe??? Czyzby?????

          Składkowe, składkowe.

          Pzdr
          • escribir Nieskładkowe 21.12.05, 12:54
            www.zus.pl/swiadcze/emer008.htm
    • escribir Poradnik ZUS 21.12.05, 09:00
      e-inspektorat.zus.pl/pliki/poradniki/porad7.pdf
      • krytykantka1 Re: Poradnik ZUS 21.12.05, 14:44
        hahaha- to ciekawe z jakimi to kolezankami z pracy czytasz to forum i boki
        ponoć razem zrywacie?
        z tymi kolezankami płci męskiej?
        czy polewałaś z tamtymi co teraz siedzą z brzuchami w domu?

        --a dopuszczasz możliwość taką,że mogę mieć wspówlaścicielkę firmy?




        • amfenix Re: Poradnik ZUS 21.12.05, 15:34
          I wytrzymuje z tobą w jednym pomieszczeniu?
          • krytykantka1 Re: Poradnik ZUS 21.12.05, 16:47
            sygnaturkę to masz super-normalnie zamiast podpisu moglabyś używać,alebo nawet
            i zamiast zdjęcia

            a co do wytrzymywania ze mną
            tak ,wytrzymują bo nie są samotnymi,samodzielnymi,jadowitymi matkami
            • marghetithka Re: Poradnik ZUS 21.12.05, 16:59
              krytykantka1 napisała:

              >wytrzymują bo nie są (...)jadowitymi (.....)

              buaaaaahahahahahahha
              i kto to mówi wink))))))))))))))))))))
            • edzieckokarenina Re: Poradnik ZUS 21.12.05, 17:10
              krytykantka1 napisała:

              > sygnaturkę to masz super-normalnie zamiast podpisu moglabyś używać,alebo
              nawet
              > i zamiast zdjęcia
              >
              > a co do wytrzymywania ze mną
              > tak ,wytrzymują bo nie są samotnymi,samodzielnymi,jadowitymi matkami
              ***
              to ciekawie sobie pracowników dobieraszwink
              aplikacje u szanownej mogą składać ino faceci,bądź mężatki z gwarancją
              dożywotnią że nie zajdą w ciążę i nie rozwiodą się( bo z automatu staną się
              wtedy jadowite)wink
              ale najważniejsze żebyście mieli wspólne poczucie humoru panie krytykancie
            • pelagaa Re: Poradnik ZUS 21.12.05, 20:28
              > a co do wytrzymywania ze mną
              > tak ,wytrzymują

              A swistak siedzi i zawija je w te sreberka tongue_out tongue_out
            • amfenix Re: Poradnik ZUS 22.12.05, 09:39
              krytykantka1 napisała:

              > sygnaturkę to masz super-normalnie zamiast podpisu moglabyś używać,alebo
              nawet
              > i zamiast zdjęcia

              Dziękuję, też mi się podoba moja sygnaturka.
              Ale tobie widze polotu nie starczyło.
              Może cos wspólnie wymyślimy???
              MOże :

              "SIk, SIk jeszcze 10O wątków do oblania, oj nie wiem czy starczy mi moczu..?"
              albo
              "To ja palec Boży wyzwolę was ciemnogrodzie..?"


              Kto cię tak strasznie skrzywdził kobieto/mężczyzno?
    • samodzielny Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 17:18
      1. Olej te moralizatorki.
      >czy od razu przyslugiwalby mi platny urlop w razie
      > gdybym nie mogla pracowac
      jesli nie bedziesz mogla pracowac to zwolnienie lekarskie. Urlop 1/12 za kazdy
      przepracowany miesiac.
      >a po porodzie macierzynski?
      Tak
      >Czy obojetne ile sie przepracuje,
      obojetnie
      >Czy musze powiedziec pracodawcy, ze jestem w ciazy
      Nie
      > I czy moze to byc umowa zlecenie, czy musi byc o prace.
      O prace.
      • edzieckokarenina Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 21.12.05, 18:25
        samodzielny napisał:

        > 1. Olej te moralizatorki.
        > >czy od razu przyslugiwalby mi platny urlop w razie
        > > gdybym nie mogla pracowac
        > jesli nie bedziesz mogla pracowac to zwolnienie lekarskie. Urlop 1/12 za
        kazdy
        > przepracowany miesiac.
        > >a po porodzie macierzynski?
        > Tak
        > >Czy obojetne ile sie przepracuje,
        > obojetnie
        > >Czy musze powiedziec pracodawcy, ze jestem w ciazy
        > Nie
        > > I czy moze to byc umowa zlecenie, czy musi byc o prace.
        > O prace.

        ***
        wreszcie kolejny normalny facet na forumsmile
        Ty i oczywiście szymon
        to forum powinno być forum wsparcia,a nie krytyki i nasmiewania się z problemów
        dziewczyn
        pozdrawiam
    • flo5 Re: Rozpoczecie nowej pracy w ciazy 27.12.05, 13:11
      Nie mam w tej chwili przed sobą Kodeksu Pracy ale wydaje mi się, ze jeżeli
      podpiszesz umowę na czas określony i koniec umowy będzie przypadał po
      zakończeniu 3-go miesiąca to ulega ona automatycznie przedłużeniu do dnia
      porodu. Nie dotyczy to jednak umowy na okres próbny. Zależy jaka długa będzie
      ta umowa ale najprawdopodobniej będzie już widać ciążę i szczerze mówiąc czy
      teraz się przyznasz czy potem już się sami zorientują - raczej marne szanse
      żeby ktoś chciał zatrudnić kobietę w ciąży. A faktycznie, jak pisał ktoś przede
      mną, ZUS bardzo nie lubi umów zawieranych w ciąży - twierdzi że są fikcyjne
      żeby dostać świadczenia. Sprawy zwykle kończą się w sądzie. Było parę wątków na
      e-mamie.
      Pozdrawiam
Pełna wersja