maminka_wiktorynki
30.12.05, 14:10
Mój były mąż w święta zadzwonił po ponad dwóch latach od rozstania. Dziecko
widział może 3 może 4 razy. Nie płaci nie interesuje się. Nic, null, zero.
No i oznajmił mi, że własnie dorósł do tego, żeby być ojcem. Ja cała happy...
Mała wreszcie odzyska ojca. Nic bardziej mylnego...
On po prostu zrobił kolejne dziecko i zadzwonił mi o tym powiedzieć!!!
W czasie rozwodu dowiedziałam się że ma 7mio letniego syna (porzucony bo
'jakiś taki nie teges'), moje dziecko porzucone bo 'matka jakaś taka nie teges'.
No a to trzecie może będzie 'teges' no i tata się wreszcie będzie miał szansę
wykazać...
No i w ramach, że wreszcie chciałby żeby wszystko było w porządku to
zaproponował,że przyprowadzi nową mamę i nowe dziecko i pozna ich z moją
córcią. No żesz do jasnej cholery...