Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny.

12.01.06, 17:30
Chciałabym sie dowiedziec co przysługuje samotnej matce z dwojką małoletnich dzieci. Matka nie ma pracy, mąz jest bezrobotny, wiec nie ma alimentow.
Napewno zasiłek rodzinny na 2 dzieci ok 80 zl, pomoc z opieki spolecznej 180 zl na jedno dziecko. Czy mozna sie ubiegac o alimenty od panstwa, skoro maz nie pracuje a w dodatku ma dlugi i ciazy na nim komornik?
Jesli tak to ile takie alimenty wynosza?
    • virtual_moth Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 12.01.06, 18:19
      martelia1 napisała:

      > Czy mozna sie ubiegac o alimenty od panstwa, skoro maz nie p
      > racuje a w dodatku ma dlugi i ciazy na nim komornik?
      > Jesli tak to ile takie alimenty wynosza?

      Nie ma czegos takieog jak alimenty od panstwa.

      Jest coś takieog jak zaliczka alimentacyjna czyli kredyt udzielany przez
      podatników osobie zobowiązanej do alimentacji, a niewypłacalnej.
      Aby otrzymać zaliczkę alimentacyjną musisz pozwać małżonka o alimenty. Jeśli
      nie będzie ich płacił sprawę kierujesz do komornika. Ten musi potem orzec
      nieściagalność alimentów i dopiero wtedy mozesz starać się o zaliczkę
      alimentacyjną.

      Pzdr
    • efffka5 Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 12.01.06, 21:18
      A może tak zwyczajnie wziąść się do jakiejśc roboty
      • martelia1 Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 13.01.06, 11:00
        Bardzo śmieszne Efffka 5.
        • efffka5 Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 13.01.06, 11:25
          Nie miało Cię to bynajmniej rozbawić.Jestem samotną mamą mam 1,5 rocznego syna.
          Pracuję. Zabawne jest to ,ze trudno zanleżć opiekunkę do dziecka czy pania do
          sprzątania. A podobno nie ma pracy. Łatwiej żyć po prostu na koszt państwa
          • pelagaa Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 13.01.06, 11:32
            I co to, ze ty pracujesz juz cie usprawiedliwia, ze robisz niewybredne przytyki
            innym samodzielnym. A moze tak odrobina empatii by sie przydala? Chetnie
            zobacze osobe, ktorej UDAJE sie przezyc na koszt panstwa. Faktycznie zaliczka
            alimentacyjna w polaczeniu z rodzinnym daje tak zawrotna sume, ze na
            kosmetyczke jeszcze wystarczy i na wczasy na Kanarach. Zyc nie umierac!
            Sam mniod.
            Kolejna niosaca kaganek oswiaty dla ciemnogrodu <rzyg>
            • gringo500 że jak ? że samodzielna? 13.01.06, 13:10
              pelagaa napisała:

              > I co to, ze ty pracujesz juz cie usprawiedliwia, ze robisz niewybredne
              przytyki
              >
              > innym samodzielnym.

              Ta Pani to jest niesamodzielna wybitnie. Chyba że żyjące na koszt podatnika to
              samodzielne teraz,ale nie, chwila....
              sprawdzalam w słowniku, to nie jest osoba samodzielna.

              • pelagaa Re: że jak ? że samodzielna? 13.01.06, 13:21
                Coz za przeblysk ynteligencji...
          • martelia1 Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 13.01.06, 11:36
            Ja mam dwojke małoletnich dzieci, z ktorych jedno jeszcze jest za male
            na przedszkole, zlobka nie ma w moim miescie, a nie mam komu zostawic dzieci
            gdybym pracowala.
            Tak w ogole zadalam tylko pytanie co nie znaczy ze jestem samotna matka.
            Jestem jeszcze przed rozwodem i chcialam sie zorientowac co mi bedzie przyslugiwac.
            A do pracy oczywiscie mam zamiar isc jak juz bede mogla dzieci poslac do przedszkola.
            A na koszt państwa życ sie raczej nie da, można raczej wegetować, dlatego
            praca jest niezbedna, tylko, ze oplacajac przedszkole z zarobkow zostanie mi co
            najwyzej na mleko i dolozenie sie do rachunkow w mieszkaniu rodzicow, bo napewno nie na wynajem jakiejsc kawalerki dla siebie i dzieci.
            • efffka5 Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 13.01.06, 12:03
              Jeżeli interesowałaby Cię praca w Krakowie ( może mieszkasz w okolicy ) to
              pomogę. Nie zamierzałam Cię w żaden sposób urazić. Po prostu za dużo tu jak dla
              mnie postów roszczeniowych i tak już chyba głupio reaguję.Pozdrawiam i trzymaj
              się.
              A do peli informacja na dobre życie trzeba dobrze zarabiać czytaj sporo
              pracować w tym i nad sobą.Wtedy ma się i na nianię i na Kanary i na
              kosmetyczkę. A obowiązkiem rodziców a nie państwa jest utrzymywanie własnych
              dzieci.
              • pelagaa Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 13.01.06, 13:30
                > A do peli informacja na dobre życie trzeba dobrze zarabiać czytaj sporo
                > pracować w tym i nad sobą.Wtedy ma się i na nianię i na Kanary i na
                > kosmetyczkę.

                Wiem i zarabiam. Moze jeszcze nie na Kanary, ale nie narzekam, nianie dziecko
                moje mialo, do zlobka go posylac nie musialam, bo przeciwniczka zlobkow jestem
                i w zyciu nie oddalabym do zlobka dziecka np. polrocznego, co wielokrotnie
                sugeruje sie samodzielnym matkom. Za wizyty u kosmetyczki, do ktorych sie
                jawnie przyznaje juz napietnowana tez zostalam przez co poniektore jednostki tongue_out
                Naprede myslisz, ze osoba, ktora szuka pomocy panstwa nie zdaje sobie sprawy,
                ze powinna isc do pracy? Moja odpowiedz byla taka jaka byla, to Twoj pierwszy
                post nic nie wnosil do dyskusji poza kopaniem lezacego.

                > A obowiązkiem rodziców a nie państwa jest utrzymywanie własnych
                > dzieci.

                Dokladnie tak jak piszesz OBOJGA RODZICOW. Ale w panstwie po to jest system
                socjalny (marny w Polsce, bo marny, ale jest), aby osoby, ktore znalazly sie w
                ciezkiej sytuacji z niego korzystaly. I nie jest to powodem do pietnowania,
                jesli to nie przewlekle zerowanie na innych. Nie popieram pomocy socjalnej dla
                alkoholikow (bylam swiadkiem takiej w miejscu mojego zamieszkania kilka lat
                temu), tez mnie to bulwersuje, ale ludziom, ktorzy rokuja nadzieje na wziecie
                zycia we wlasne reca jak najbardziej NALEZY pomoc.
              • martelia1 Re: Samotna bezrobotna matka, były mąż bezrobotny 13.01.06, 15:39
                Praca interesowalaby mnie napewno, ale niestety mieszkam daleko od
                Krakowa, bo w Giżycku. Pozatym wyjanecie mieszkania i przedszkola
                napewno sa tam tak drogie ze zjadloby mi cala pensje.
                Nie moge ryzykowac, tutaj przynajmniej mam gdzie isc, ma mi kto pomoc,
                jest rodzina, tesciowie. Poszukam jednak pracy tutaj.
                Ale dziekuje za pomoc.
                Również pozdrawiam.

    • gringo500 Najlepiej to idź do pracy. 13.01.06, 13:09
Pełna wersja