patrycja_20
13.01.06, 18:54
Mam dosc nietypowa sytuację, mój prawie eks mąż (toczy sie spr rozwodowa)
złozyl jako jecen z pkt w pozwie, ze che miec nieograniczone wizyty z
dzieckiem, mozliwość zabierania córki na weekendy, na wakacje. Zgłupiał do
reszty! Wiem ze to jest złosliwe bo od prawie roku nie odwiedza dziecka! Nie
interesuje sie nim! Córeczka ma obecnie 1 roczek i 9 miesięcy. czy istnieją
jakies przepisy , które nie pozwolą mu tego zrobić?? Boję się jak cholera ,
ten wariat groził ,ze porwie dziecko i wywiezie ją za granicę ( to
wykrzykiwał mi , mojej matce i mojej koleżance).!!! W odpowiedzi na pozew
napisałam ze zgadzam sie na wizyty ale w mojej obecnosci raz w miesiacy i w
obecnosci kuratora sądowego. ja się najzwyczajniej w świecie boję o córeczkę,
ona nie zna ojca, to dla niej osoba obca

CO ROBIĆ????