Dla Eksiów, na wesoło :-)

23.01.06, 11:32
- Po rozważeniu wszystkich aspektów sprawy sąd postanawia dać powódce alimenty
w wysokości 1000zł miesięcznie.
- To bardzo sprawiedliwe wysoki sądzie - mówi były już mąż powódki. - Ja sam
się zobowiązuję dorzucać do tego kilka złotych.
    • maria_rosa Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 11:48
      smile

      smile
      smile
    • sar36 Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 12:14
      Ech... Chętnie będę dorzucał do tego tysiąca znacznie więcej niż kilka złotych,
      jeżeli sąd umożliwi mi bycie byłym mężem pozwanej...
      • kammik Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 12:20
        Przepraszam, ale nie rozumiem zaleznosci pomiedzy szybkoscia orzeczenia rozwodu
        a wysokoscia alimentow.
        • sar36 Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 12:33
          kammik napisała:

          > Przepraszam, ale nie rozumiem zaleznosci pomiedzy szybkoscia orzeczenia
          rozwodu
          >
          > a wysokoscia alimentow.

          A gdzie jest mowa o takiej zależności???
          • kammik Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 12:36
            W twojej wypowiedzi powyzej:
            "Chętnie będę dorzucał do tego tysiąca znacznie więcej niż kilka złotych,
            jeżeli sąd umożliwi mi bycie byłym mężem pozwanej"

            X nastąpi pod warunkiem Y
            To jest wlasnie zalezność.
            • natasza39 Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 12:43
              kamnik, tu chodzi chyba o to że to sąd "DAJE" owe alimenty.
              I zapewne sar, jak tez przypuszczam większośc facetów, chciałoby byc w roli
              takiego meza, który niejako moze tylko "dorzucic" bo ktoś inny "daje"
              • kammik Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 12:49
                Eee, ja mam rozmiękczony mozg po urlopie, nic nie rozumiem smile
                • sar36 Re: Dla Eksiów, na wesoło :-) 23.01.06, 13:55
                  O Matko...

                  Chiałem powiedzieć, że jeżeli dostanę rozwód, to do zasądzonej kwoty (jeżeli
                  byłaby w mniej więcej takiej wysokości) będę dokładał więcej (tak jak robię to
                  teraz, bez rozwodu). Tzn. jestem gotowy płacić więcej niż 1000 zł jeśli dostanę
                  rozwód. I oczywiście, że chciałbym, żeby było to szybko (a kto chce się długo
                  rozwodzić?), tyle, że nic nie napisałem o tym, że szybkość orzeczenia rozwodu
                  ma jakiś wpływ na wysokość tej sumy.
Pełna wersja