adwokatka-ciekawostka przyrodnicza

26.01.06, 15:03
Co prawda nie jest to forum o prawnikach ale
spotkalo mnie cos tak szokujacego ze musze to opisac, pozalic sie i
napietnowac!
Mam 3 miesieczne dziecko i jestem w trakcie zalatwiania spraw formalnych
jesli chodzi o alimenty itd.
Wiadomo. Miejsce akcji Warszawka.
Mam kilkoro znajomych prawnikow, weic uznalam ze pojde do ich znajomych
adwokatow po profesjonalna porade i poprosze o prowadzenie sprawy. Bylam u
jednej adwokatki i dla porownania chcialam pojsc do drugiej tak jak to sie
robi z lekarzami zeby wybrac lepsza.
We wtorek wybralam sie do pani. Panio kolo 60stki przyjmuje w gabineciku
Kolezanka nie zdazyla sie dodzwonic do pani zeby uprzedzic ze jestem znajoma,
szkoda bo moze zaoszczedzila by mi tej rozmowy..
Adwokatka podobno od 30stu lat zajmuje sie sprawami rodzinnymi, podobno
ciepla mila osobka. Zaluje ze nie nagralam rozmowy na tasme...
Dostalam porade jakiejs pani tkwiacej swoimi ocenami w latach glebokiego
komunizmu i jej polprofesjonalizm jest zblizony do pani z bazaru,
a coz korporacje chronia ta pania.
No wiec wyjasniam ze sprawa o alimenty i mysle o pozbawieniu spraw
rodzicielskich.
Adwokatka-co pani sobie wyobraza powoluje pani na swiat dziecko i co? (he, he
ja sama powoluje a jezeli to moj blad moje zycie i nie ja sama tylko z kims)
Wbrew etyce adwokackiej wydaje jakies oceny...
Ja- a co uwaza ze powinnam usunac (zamilkla bo chyba zauwazyla ze nie moze
sie dalej posunac)
A-Nie przyjme pani sprawy., takie sprawy sie dlugo ciagna a ja nie bede miec
przyjemnosci z prowadzenia takiej sprawy
tutaj powinnam wyjsc i w sumie nie zalowac ale jakos wdalam sie w polemike z
tym Kuriozum Prawnika, ktory uchodzi w Wawce za dobrego specjaliste..
i jeszcze moze wybierac sprawy coz ograniczony dostep do zawodu adwokata
powoduje brak konkurencji...
A-ile pani chce pieniedzy?
A-oj takie male dziecko ma male potrzeby,
(notabene nie wie jaki jest stan zdrowia dziecka nawet sie nie zapytala)
Ja- musze wynajac opiekunke, zeby wrocic do pracy ( w wawie to naprawde duze
koszty)
A- opiekunka nie liczy sie do kosztow
(Tutaj zaczelam sie glosno smiac, bo jednak bylam juz po konsultacjach z kim
innym)
A-musze wylac pani kubel zimnej wody na glowe.
(jakbyt tego akurat potrzebowala)
A-niech pani sama idzie do sadu bo pani naraza strone przeciwna na koszty (w
takiej sprawie pozwany placi wszelkie koszty sadowe)
) a czemu ona dba o kogos kto nie zainteresuje sie wlasnym dzieckiem i zydzi
ze mnie)

(do diabla co ja obchodzi ze narazam na koszty kogos tam, chce profesjonalnej
porady prawnej, kogos kto zadba o moje interesy, jezeli facet znecalsie
psychicznie kiedy bylam w ciazy, to chyba powinnam dbac o swoje interesy i
dziecka)
Ja- mam prawo do pelnomocnika i stac mnie na to.
Adwokatka-(na koniec, w tonie dobre rady Cioci Kloci)
Nie mysleli panstwo o zostaniu malzenstwem (he , he, he)
Ja- Nie, w trakcie ciazy pod moimi oknami przechadzal sie juz z inna.

Koniec. Pani wydrukowala mi jakis wzor pozwu, jakich moge znalezc mnostwo w
necie i zainklasowala 100zl, za polgodzinki to dobrze jej sie wiedzie.

Naprawde niezle, a wczesniej mowila ze za duzo chce pieniedz a zdzieranie z
samotnej matki za rady w stylu zostancie mazlenstwem przyszlo jej bez
mrugniecia okiem. Dobrze ze bylam wczesniej u normalnej adwokatki.

Biedna ma syna...moze klimakterium rozwniez. Kobiety sa zdumiewajacoi
niesolidarne a etyka adwokacka jakos juz nieistnieje...moze adwokaci to jakis
specjalny gatunek czlowieka...ciekawe co dzieje sie w sadach jak rozstrzygaja
je podobne panie co mowia ze male dziecko ma male potzreby a wogole to
wszystko moja wina, he, he nie pytajac czy dziecko nie potrzebuje czasem
rehabilitacji...super!!!
Nie przytocze juz co mowila o prawach rodzicielskich bo po co szczerzyc
poglady jakiejs starszej pani co ma za nic kobiety..
pewnie uwaza ze facet to moze przyciagac adokatow na rozprawe i walczyc zeby
wlasne dziecko dostawalo jak najmniej pieniazkow no nie? zeby mial na
nastepne panie...
A ja mowie pani nazywa sie MILEWSKA - CELINSKA Ewa Barbara i przyjmuje na
Siennej w Warszawie i doprawdy pozdrawiam ja serdecznie...smile

Podbudujcie mnie!
    • scania81 Re: adwokatka-ciekawostka przyrodnicza 26.01.06, 16:23
      aż strach podawać jej dane, bo a nuż skontaktuje się z nią kini i resztabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

      szkoda tej stówki, mogłaś za nią iść do fryzjera i kosmetyczki, i jeszcze na
      waciki by starczyło....
      dobrze że wiesz o co chodzi i się nie przejmujesz jej radami. też miałam dziś
      ciężko dzień...

      pozdroofki i głowa do góry!
      • obseerwator trochę przesadzasz.... 26.01.06, 19:52
        piszesz"...moze adwokaci to jakis
        specjalny gatunek czlowieka..." ,ale chwilę wcześniej:
        Dobrze ze bylam wczesniej u normalnej adwokatki.

        zatem adwokaci to nie specjalny gatunek, bo bywają - jak sama zauważasz - też
        normalni.

        szczerze, ta pani mecenas to dinozaur i już jej tak naprawdę nie ma, tylko
        jeszcze o tym nie wie.
        • bea53 Re: trochę przesadzasz.... 26.01.06, 20:32
          oki powiedzmy ze wykazalam brak logiki no moze nie wszyscy sa tacy po
          poprzednia dobrze mi doradzila. Zawsze znajda sie czarne owce w stadzie,
          nie powinnam uogolniac ale dlugo zapamietam ta wizyte...jakos na przyszlosc
          zaopatrze sie w dyktafon bede mogla miec dowody do ewentualnej reklamacji czy
          odwolania i puscic w necie.
    • bojana Re: adwokatka-ciekawostka "sekcja archeo";-) 27.01.06, 10:05
      Dobrze, że podałaś jej namiary, toż to kuriozum...
      Mam nadzieję, że nie zostaniesz zlinczowana jak ja kiedyś, kiedy podałam na
      forum nazwisko lekarza, ktory się niemiłosiernie skompromitował. Lekarze jednak
      mają tą właściwość, że ich głupota może znacznie trwalej odbić sie na
      potencjalnej ofiarze...
      Pozdrawiam i życzę trafniejszych wyborów.
Pełna wersja