carri
02.02.06, 18:54
Wiem, że zrobiłam dobrze, ale jest mi smutno. Facet zawrócił mi w głowie,
choć od początku wiedziałam, że z tego może wyjść tylko fajna przygoda i nic
więcej. Przegoniłam jednak, gdy zorietnowałam się, że ma do kogo wracać. To
pewnie taki typ, że skoro nie ja, to jakaś inna, ale nie będę się przykładać
do nieszczęścia innej kobiety. Pewnie, gdyby takich kobiet byłoby więcej, to
ja sama nie pojawiłabym się na tym forum. Postąpiłam szlachetnie i teraz
spotka mnie zasłużona nagroda: będę sama i nic sobie nie użyję. Może chociaż
Wy mnie pochwalicie?