przysposobienie / adopcja

03.02.06, 13:39
rozmawiałam na ten temat z M.

po ślubie chce przysposobić Małego
nazwisko możemy dziecku od razu zmienić
kwestia tylko danych jako ojca

nie wiem
z jednej strony chciałabym, aby ojcem w dokumentach był M., który już nim
prawie jest
z drugiej zaś strony - jest to rzeczywiście w pewien sposób mieszanie w życiu
dziecka

synek wie, że ma ojca
ale też wie, że obok siebie ma M., na którego zaczyna mówić TATA

więc tu nie chodzi o wiedzę dziecka
tylko czy to ma znaczenie - kto jest w dokumentach ?

mam już mętlik w głowie
    • iziula1 Re: przysposobienie / adopcja 03.02.06, 13:57
      Nie rozumiem Anetino czego Ty chcesz?
      Chcesz aby twój mąż był ojcem dziecka? Czy chcesz aby wszystko pozostało bez
      zmian?
      Znam twoja sytuacje i nie rozumiem teraz pytania.
      Jakiego zamieszania w życiu twego dziecka?
      Twój synek jest półsierota. Nie dlatego że ty namieszałas w dokumentach ale
      dlatego ze jego ojciec tak postanowił.
      Możesz zostawić to tak jak jest. Tylko po co wtedy zmieniac małemu nazwisko?
      Dla ludzkich oczu aby nie gadali?
      Nie rozumiem.
      • anetina Re: przysposobienie / adopcja 03.02.06, 14:21
        ogólnie - to ja sama nie wiem, czego chcę

        w dokumentach jest nazwisko ojca
        ok
        dziecko ma moje nazwisko
        ok
        po ślubie ja zmieniam nazwisko
        ok
        i (chociażby z tego powodu) dziecko też będzie miało zmienione nazwisko
        ok

        kwestia tylko tego penego przysposobienia dziecka przez męża matki
        czy to nie jest w pewnym stopniu mieszanie w życiu dziecka?
        ktoś inny je spłodził
        a kogoś innego ma w aktach?

        dla ludzkich oczu nic nie robię
        po ślubie wszyscy chcemy mieć takie same nazwisko
        tak samo jak kolejne dzieci w naszej rodzinie (których planujemy jeszcze z
        dwójkę)
        • iziula1 Re: przysposobienie / adopcja 03.02.06, 14:35
          Widzisz Anetinko ja szczerze i od serca napisałbym Ci o moich przemyśleniach
          ale nie tu. Moge zrobic to w naszej kuchni ewentualnie na privie.
          Dziwi mnie tylko fakt, który nazywasz zamieszaniem.
          Sytuacje masz prawnie czysta.
          Jeśli uważasz,że twój synek zostaje w tym miejscu jakim jest to nie zmieniaj mu
          nazwiska.Bo po co?
          Będzie nosił nazwisko człowieka do którego mówi tato, ale jego ojcem nie
          bedzie. Bo ma w akcie wpisane inne dane.
          Czyli zostawiasz jak jest. Uznajesz,że ojcem jest ten kto jest w akcie a tym
          samym powinnas pozwolić Krzysiowi nosic nazwisko biologicznego ojca.
          Teraz szkoła.Syn podaje dane ojca którego zna i nazywa tatą.Ty przynosisz do
          szkoły akt urodzenia syna. I zaczną pojawiać się pytania. To nazwałabym
          zamieszaniem.
          Wiesz, ja też wolałbym uniknąc tego typu spraw, też chciałbym aby mój syn miał
          ojca kiedy był malutki i oszczędzić sobie i mojemu mężowi bolesnego i bardzo
          długiego procesu adopcji.Bolesnego dla mnie.
          Anetinko, Ty wiesz czego chcesz.
          Rozumiem Twoje obiekcje bo masz sumienie.Bo mimo że piszesz że nic do eks nie
          czujesz.To jednak żal Ci że stracił syna.
          Ale to pamietaj jego (nie twoja) decyzja. On miał tyle szans ile dni ma rok i
          pomnóż to przez lata swego synka.
          Ty nie ponosisz odpowiedzialności za postepowanie eksa.
          Zycze Ci większej pewności siebie i dbaj o przyszłość swego syna.
          Bo nikt oprócz Ciebie tego nie zrobi.A napewno nie eks.
          Iza
          • anetina Re: przysposobienie / adopcja 03.02.06, 15:15
            ale Mały ma obecnie moje panieńskie nazwisko

            chyba rzeczywiście zaraz się przeniosę do kuchni
            • anetina Re: przysposobienie / adopcja 03.02.06, 15:22
              i masz rację - każde z nas praktycznie wtedy musiałoby mieć inne nazwisko
          • anetina Re: przysposobienie / adopcja 03.02.06, 15:21
            dzięki Iziulka

            czyli całkowicie mamy rację, aby M. mógł (jego świadoma decyzja i jego
            propozycja) w pełni przysposobić Małego

            dzięki

            ps. masz rację odnośnie sumienia
            to sumienie nakazało mi ustalić ojcostwo w dokumentach Małego
            to sumienie mi teraz miesza

            ale rzeczywiście eks miał czas to wszystko naprawić

            jeszcze raz wielkie dzięki
Pełna wersja