t.ran
14.02.06, 11:08
Może to nie do końca właściwe forum, ale może ktoś zetknął się z podobnym
problemem i będzie mógł mi coś doradzić.
Pół roku temu po kilku latach nieudanego małżeństwa wyprowadziłem się z domu.
Wcześniej próbowaliśmy się jakoś dogadać i posklejać to, co nas kiedyś
łączyło, ale niestety nie udało się. Żona ukryła przede mną, że cierpi na
chorobę afektywną dwubiegunową. Dowiedziałem się dopiero po ślubie, kiedy
spodziewała się naszego dziecka. Tłumaczyła, że myślała, że ma to już za sobą
i że nie chciała mnie wystraszyć i zniechęcić do siebie, ale wszystko
niestety zaczęło się od nowa. Czułem się oszukany i zmanipulowany - uważam,
że miałem prawo znać prawdę przed ślubem i podjąć świadomą decyzję (przyznam,
że pewnie byłaby to decyzja o rozstaniu, bo życie z chorą psychicznie i
niestabilną emocjonalnie kobietą i fundowanie sobie z nią dziecka no
cóż..nigdy nie było szczytem moich marzeń - nie mam natury altruisty i
męczennika. Mimo wszystko (głównie ze względu na dziecko) zdecydowałem się
spróbować, ale było źle. Tzn. było różnie. Gorsze okresy przeplatane
lepszymi, spokojniejszymi. Kilka pobytów w szpitalu na leczeniu w
międzyczasie. Zamiast ciepłego domu i żony, która byłaby ze mną szczęśliwa
miałem na zmianę awantury, niepewność, nieprzewidywalność, depresje i cały
taki kołowrót. Do tego wszystkiego nie potrafiłem jej już zaufać, atmosfera
była coraz gorsza, wszystko odbijało się na naszej córce. Wyprowadziłem się z
domu. Chciałem zabrać ze sobą Anię, ale żona (i teściowie) nie dopuścili do
tego.
Niedawno mieliśmy pierwszą sprawę rozwodową. Złożyłem też wniosek o
przyznanie mi opieki nad Anią. Nie chcę, żeby dorastała w towarzystwie chorej
i nieodpowiedzialnej matki. Zastanawiam się, jakie mam szanse wygrać tę
sprawę. Chciałbym, żeby córka zamieszkała ze mną i moją nową partnerką-chcemy
się nią razem opiekować i stworzyć nową lepszą rodzinę, ale boję się, że żona
zrobi wszystko,żeby mi pokrzyżować szyki. Czy sąd może przyznać opiekę
psychicznej matce albo np. teściom, kiedy ojciec jest gotowy opiekować się
dzieckiem i ma do tego warunki?
I jeszcze jedno pytanie: czy fakt, że przed orzeczeniem rozwodu związałem się
z nową kobietą w naszej sytuacji może wpłynąć na to, że rozwód będzie z mojej
winy? I czy w takim przypadku żona będzie mogła się domagać alimentów na
siebie?