Relacja matka a córka

18.02.06, 16:33
Witam!
Mam taki problem, a wiedząc, że większość udzielających się na tym Forum to Panie zwracam sie do Was o pomoc.
Otóż od 4 lat sam wychowuję 13 letnią już córkę. Przez poprzednie 2 lata była z mamą, no a wcześniej tworzyliśmy rodzinę.
W czym problem? Otórz mama wogóle nie interesuje się córką, nie odwiedza, nie dzwoni, nie pyta - żeby była jasność: utrzymujemy nawet bardzo dobre kontakty , nie ma mowy o urazie, wrogości, itp. Przynajmniej nie w stopniu, który by takie kontakty uniemożliwiał. Mama może ZAWSZE wpaść, zabrać córkę na jak długo chce, wszystko na co tylko miałaby ochotę. Wiele, wiele razy namawiałem ją do tego, rozmawiałem, aranżowałem nawet sytuacje. Bo widzę, jak bardzo córkę to boli, nie rozumie tego. Pewnego dnia wychodząc ze szkoły nimal wpadła na swoją matkę - usłyszała tylko Cześć! i to wszystko.
Dlaczego tak? Może czegoś nie zauważam? Może Panie widzą takie sprawy inaczej?
Będę wdzięczny za każde uwagi. Wydaje mi sie, że powinienem coś z tym zrobić, ale już brak mi pomysłów.
    • paulinaml1 Re: Relacja matka a córka 19.02.06, 15:26
      nie mam pojecia co jest z tą matka.ja mam dziecko i bardzo je kocham,a za to
      jej ojciec sie zachowuje jakby go dziecko nie obchodzilo,ale to dziwne ze
      kobieta sie tak zachowuje,bo kobiety sa bardziej uczuciowe.kurcze,czesto tak
      bywa ze rodzic ktory nie mieszka z dzieckiem zaczyna je zaniedbywac.

      moge Ci tylko poradzic zebyc porozmaiwial szczerze z matka dziecka i
      wytlumaczyl jak czuje sie dziecko i poprosil zeby zaczela sie wysilac. w koncu
      jak sie kogos kocha to poswieca mu sie czas i samego siebie mimo ze czasem nie
      ma sie na to ochoty,prawdziwa milosc to nie kwestia uczucia
      • jah111 Re: Relacja matka a córka 20.02.06, 02:30
        Takich rozmów, listów były dziesiątki. Wierz mi.
        Swoja drogą liczyłem na większy odzewwink, cały czas mam bowiem obawę, że może to ja coś robię nie tak i może jako facet nie zauważam tego?
        • kammik Re: Relacja matka a córka 20.02.06, 10:10
          No ale co bys chcial zrobic? Sytuacja, w jakiej jest Twoja corka jest
          codziennoscia wielu dzieci - z ta tylko roznica, ze w wiekszosci wypadkow
          chodzi o porzucenie przez ojca.

          Nie zmusisz matki do tego, zeby kochala dziecko, zeby interesowala sie jego
          losem. Obawiam sie, ze im bardziej naciskasz matke, aby jednak zainteresowala
          sie córką, tym bardziej dochodzi do glosu "Teoria Osła" sformułowana przez
          pelagę smile - czyli im bardziej ją do czegos naklaniasz, tym bardziej ona sie
          zapiera.

          Skup sie na corce, na tym, zeby zminimalizowac koszty psychiczne porzucenia jej
          przez matke.
        • paulinaml1 Re: Relacja matka a córka 20.02.06, 13:17
          a co ona Ci na to odpowiada? ojciec mojego dziecka to ciagle mowi ze nie ma
          czasu albo ze dziecko jest tak male ze nie odczuwa jego obecnosci.

          jesli nie utrudniasz im kontaktow i starasz sie byc dobry i otwarty to wszystko
          robisz dobrze i nie powinienes miec wyrzutow sumienia
        • paulinaml1 Re: Relacja matka a córka 20.02.06, 14:30
          zeby miec duzy odzew potrzeba bulwersujacego tematu, np:"dziwne macierzynstwo"
          lub "zona mnie molestuje" , tu jest duzo kobiet wiec od razu połknęlyby
          haczyk wink
    • kai_30 Re: Relacja matka a córka 20.02.06, 16:36
      Rany, ale odwrocenie rol... A rozmawialiscie na ten temat? Co mowi na swoje
      "usprawiedliwienie"? Bo moj byly maz czasu nie ma, normalka wink

      Wiesz, jah, to forum pelne jest dziewczyn borykajacych sie z taka obojetnoscia
      ojcow naszych dzieci. I naprawde pomyslow brak. Nie da sie, zwyczajnie sie nie
      da, zmusic kogos do milosci do wlasnego dziecko, choc to brzmi absurdalnie -
      milosc do dzieci powinna byc aksjomatem, prawda? A nie jest. Mozna prosic,
      blagac, tlumaczyc, ze dziecko potrzebuje, ze robi sie mu krzywde - i nic. Z
      kolei zaakceptowac trudno i pozostaje poczucie winy - ze sie nie zrobilo
      wszystkiego, ze moze jeszcze czegos trzeba sprobowac, ze moze lepiej wyjasnic...
      Ale to i tak nic nie daje.

      A jak u Was wyglada kwestia alimentow? I jakie sa Twoje kontakty z jej rodzina
      (np rodzicami - dziadkami corki)? Moze daloby sie ich wciagnac do "pomocy"? I
      jeszcze jedno pytanie - jak to sie stalo, ze opieka nad corka zostala przyznana
      Tobie? Matka sama sie zrzekla, czy moze walczyliscie o to?
    • alina66 Re: Relacja matka a córka 21.02.06, 09:29
      a ja mam trochę inne pytanie:
      czy w Twojej rodzinie był/ jest problem z uzależnieniem (alkohol, narkotyki
      hazard albo inne tego typu)?
    • anialu9 Re: Relacja matka a córka 22.02.06, 23:04
      jah111

      Moim zdaniem powinienes zastanowic sie nad geneza tego problemu, przeciez wasza
      corka kiedys, przez 9 lat byla wychowywana przez matke, czyli miedzy nimi jakas
      relacja musiala powstac, jakas wiez. Wyobrazam sobie, ze twoja corka w pewnym
      momencie oswiadczyla, ze woli mieszkac z toba, moja corka z pierwszego
      malzenstwa powtarza mi 2 razy dziennie /urodzilam maluszka i ona przestala byc
      jedynaczka/ ze wyprowadza sie do taty. Jesli bylo tak jak pisze, to moze twoja
      byla zona czuje sie zdradzona przez wlasne dziecko, choc brzmi to dosc glupio,
      ale kobiety maja naprawde silny instynkt macierzynski i jesli czuja ze zawiodly
      to traca grunt pod nogami. Sama widze po sobie jak musze walczyc z wlasnymi
      emocjami i tlumaczyc sobie racjonalnie, ze mala woli mieszkac u tata bo tam ma
      permanentne wakacje, a ja niestety wymagam i przez to jestem mniej atrakcyjna.
      Na szczescie dla mnie tata woli mieszkac bez malej. Moze twojej bylej trzeba
      wytlumaczyc, ze dziecko kocha i ja i ciebie, ale tez jest oddzielnym
      czlowiekiem ktory ma prawo decydowac o pewnych sprawach i te decyzje trzeba
      uszanowac nawet jesli sa dla nas niekorzystne. I nadal je kochac i sie
      troszczyc o nie. Ale musialbys napisac cos wiecej bo to co piszesz jest wazne
      ale jednak dosc lakoniczne.
    • olik7 Re: Relacja matka a córka 24.02.06, 13:22
      Nie będę oryginalna, też radzę Tobie w spokoju zastanowić się jaka jest tego
      przyczyna. Piszesz, że dwa lata wcześniej córka była z matką, teraz jest z
      Tobą. była to Jej decycja? Wasza? Czy została "odrzucona" przez matkę?
      Nie szukaj teraz w sobie winy za postępowanie drugiej osoby, bądź ojcem, stwórz
      szczęśliwą rodzine na ile potrafisz a zta kobietą nie szukaj kontaktu, nie
      rozmawiaj, nie namawiaj, jezeli będzie chciała - znajdzie drogę.
      Pozdrawiam
      Magda
Pełna wersja