samotne mamy z psem na stanie

05.03.06, 16:48
Mam pytanie dotyczące psów: jak sobie radzicie z wyprowadzaniem psa na
spacer? Głównie wieczorem. Ja zostawiam mojego 8 miesięcznego synka śpiącego
w łóżeczku i wychodzę z psem na 10 min. Kiedy mały długo nie może zasnąć
zdarza się że pies przetępuje z nogi na nogę i piszczy a ja nie mogę z min
wyjść póki nie uśpię synka. Gorzej rano np. w sobotę (w tygodniu rano jest
niania i mogę bez stresu wyjść z psem), czasem zdarza mi się zostawiać synka
w kojcu i wyjść z psem na 5 min. Niestety często płacze jak widzi, że
wychodzę. Zawsze jednak mam stres, że coś się może stać a mnie nie ma. Czy
któraś z Was też ma taki problem? Napiszcie jak sobie radzicie.
    • redtower Re: samotne mamy z psem na stanie 05.03.06, 20:22
      Ja na całe szczęście mam kota smile.. Ale też mam podobny jak Ty problem, tyle że
      ze śmieciami smile Wynoszę je w nocy jak synek już śpi... ale robię to w tak
      ekspresowym tempie, że zajmuje mi, to 1 minutę maksymalnie 1.20... Szczerze
      mówiąc za każdym razem boję się, że akurat to zły moment i że nie bedzie mnie
      jak będę potrzebna... Jak wychodzisz na 10 min, to wyobrażam sobie jakie
      katusze musisz przeżywać sad
      Pozdrowionka,
      Towerek
      • matuska Re: samotne mamy z psem na stanie 05.03.06, 21:05
        Mam rowniez psa, i czasami juz mnie wkurza to wychodzenie z nim teraz jestem w
        ciazy i podjelam decyzje o oddaniu go , nie dam sobie rady z wychodzeniem, a
        napewno niezostawie dziecka samego bo musze z psem wyjsc
    • chalsia Re: samotne mamy z psem na stanie 05.03.06, 21:10
      Sugerowałabym zwrócenie się z prośbą o pomoc do sąsiadów. Sądzę, ze będą w
      takiej sytuacji skłonni pomóc w postaci wyjścia z psem na smyczy na 10 minut
      rano i z samego rana.
      Chalsia
      PS. bo teraz przy 8-mio miesięcznym dziecku można się jeszcze na chwilę
      wyślizgnąć, ale jak będzie starsze to będzie dużo trudniej.
      • matuska Re: samotne mamy z psem na stanie 05.03.06, 21:17
        Chalsia a co proponujesz gdy nieznasz sasiadow???Ja bede zmieniac mieszkanie i
        nieznam tam nikogo, i jak prosic kogos o pomoc?????
        • chalsia Re: samotne mamy z psem na stanie 05.03.06, 22:56
          No to świetnie smile)) Wprowadzasz się, robisz kawkę zapoznawczą, przedstawiasz
          swoją sytuację i prosisz o pomoc.
          No powiedz, jakim trzeba byłoby być wiórem, by w takiej sytuacji odmówić
          pomocy smile)
          Chalsia
          • virtual_moth Re: samotne mamy z psem na stanie 05.03.06, 23:06
            chalsia napisała:

            > wiórem

            Hehehehehehebig_grin

            Może wygodniej sąsiadom byłoby zerknać na dziecko, a nie wychodzić z psem.

            Pzdr
            • chalsia Re: samotne mamy z psem na stanie 05.03.06, 23:42
              Niby może tak, ALE:
              - bardziej OK chyba jest wyprowadzić psa niż ładować się komuś do mieszkania a
              po za tym dziecko może nie czuć się OK z w sumie obcymi ludźmi;
              - sąsiedzi wydaje mi się chętniej wezmą odpowiedzialność za cudzego,
              wychowanego dorosłego psa na smyczy niż cudze małe dziecko luzem smile
              Chalsia
              • amina77 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 15:14
                może i bardziej OK, ale jak się prosi o pomoc, to chyba nie wypada wybrzydzać,
                dobrze, że ktoś by się zgodził posiedzieć z dzieckiem. ja osobiście wolałabym
                na miejscu sąsiada to niż wyprowadzanie psa, ale nie jestem może obiektywna, bo
                ogólnie za psami nie przepadam, a już zwłaszcza za psami trzymanymi w blokach i
                załatwiającymi się na osiadlach, brrrr...
                • virtual_moth Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 15:23
                  amina77 napisała:

                  > ogólnie za psami nie przepadam, a już zwłaszcza za psami trzymanymi w blokach
                  i
                  >
                  > załatwiającymi się na osiadlach, brrrr...

                  Hehewink No ale z drugiej strony wyprowadzając czyjegoś psa (i sprzątając po
                  nim) można walnie się przyczynić do zmniejszenia ilości min na przyblokowych
                  chodniakchbig_grin
                  • amina77 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 15:39
                    zgadzam się, że należy po psach sprzątać, ale wolałabym tego nie robić za
                    właścicielasmile
    • pni Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 08:01
      Nasz pies musiał dostosować się do sytuacji, choć początki były trudne czasami
      załatwił się w domu, no i dziecko też czasami marudziło. W tej chwili mała ma 3
      latka i wie że należy wychodzić z psem.
      Zawasze zabierałam małą i psa. Rano o godz. 6.00 wychodzimy razem pies
      odporwadzał małą do żłobka a teraz do przedszkola w soboty idziemy ok. godz.
      7.00 (pies nauczył się wstawać wtedy kiedy mała)
      Jak mała nie chodziła to zabierałam ją do nosidełka i spacerowałyśm, pies
      wychodzi 3 razy dziennie ale za to na dłużej zamiast 10 minut ma rano pół
      godziny po południu ok 1,5 godziny i wieczorem ok 45 do 1 ogdz. spaceru.
      ostatni spacer o 20.00.
      Mała i tak chodzi spać ok 22.00.
      Gorzej jak jest chora wtedy proszę któregoś z sąsiadów który ma psa lub starsze
      dzieci sąsiadów które chętnie wychodza z psem.
      Czasem słyszę tak wcześnie a pani dziecko zrywa z łóżka, wcale się tym nie
      przejmuję. Mamy psa to mamy obowiązki, przecież go nie oddam, bo jeśli
      przyjdzie na świat drugie dziecko to pierwsze też oddam bo jak będzie chore to
      nie będzie mogło iśc z siostrą czy bratem i będzie problem, albo nie będę mogło
      zrobić zakpów.
      • tane1 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 08:05
        Wyszukaj wsród sasiadów sensownych nastolatków i zaproponuj im wychodzenie z
        psem za drobną opłatą.
        Myślę, ze będą zachwyceni a ty nie bedzies miała wyrzutów sumienia, ze kogos
        wykorzystujesz.
        • greenbu Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 08:42
          Czyli nie tylko ja mam ten problem. Wieczorne spacery to dla mnie prawdziwy
          horror - psychiczny. Jak córka była mała i spała jeszcze w lóżeczku zamknietym
          to zostawiałam ją na chwilę i pędzilam z pasem. Psa popędzałam non stop, a on
          jak to pies, musiał podsiusiać pół podwórka. Stres koszmarny. Za każdym razem
          się bałam, że mała się obudzi i bedzie rozpaczać. Jak trochę dorosła
          wychodzenie wieczorne stało się jeszcze trudniejsze. Teraz, od kiedy śpi w
          dorosłym łożku, boję się jesscze bardziej. Niestety system spacerów z dzieckiem
          zima się mi nie sprawdził. Wstajemy bardzo wcześnie, mała o 20.00 jest już w
          łózku. Przed spaniem kąpiel,czyli ostatni wspólny spacer musiał by mieć miejsce
          ok 19. Pies do rana nie wytrzymywał. Moja kochana mama przyszła mi z pomocą i w
          ciągu tygodnia pies jest u niej. Wiosną wróci do nas i mam nadzieję, że będzie
          trochę łatwiej jak będzie cieplej. Ja nie umiałam poprosic sąsiadów o pomoc.
          Rozumiem raz na jakiś czas ale nie byłam w stanie obarczać obcych ludzi
          regularnym, codziennym obowiązkiem. Prawdę powiedziawszy nie wiem co Ci
          poradzić. Ja blogosławiłam wieczory, gdy ktoś był u mnie. Podczas wizyty
          wymyklałam sie na chwilę a gościa zostawiałm z córką.
          • eve_mmp Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 23:31
            Dzięki za rady. Jeśli chodzi o sąsiadów, to niestety moi są niezbyt ciekawi,
            bałabym sie im powierzyć psa, a tym bardziej zostawić w domu. Co do dzieci
            sąsiadów to już się rozglądałam ale nie widzę na razie odpowiedniej osoby (pies
            jest duży). Całe szczęście mogę psa delegować co jakiś czas do rodziców, ale
            więcej czasu jest u mnie niż u nich. Wieczorami jak mały zaśnie to wiem, że
            przynajmniej na godzinę, więc od razu mogę wyjść z psem. Dziecko śpi w tym
            czasie w swoim łóżeczku i nie ma mowy żeby z niego wyszło. Póki było ciepło
            rano wychodziłam z dzieckiem w nosidełku albo w wózku, teraz jest trochę
            gorzej. Oczywiście najbardziej komfortowo jest gdy są goście, to wtedy mogę
            wyjść nawet na dłuższy spacer, ale niestety nie przychodzą codziennie.
    • agakoza1 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 10:21
      lalu, ty chyba masz problem....ale z glowa! Jak mozesz zostawiac 8 miesieczne
      dziecko same w domu?!?!?! Taki maluch juz moze sie sam przekrecac. Chyba lepiej
      oddac psa i zajac sie dzieckiem, niz doprowadzic ta bezmylnoscia do jakiejs
      tragedii!
      bosz....
    • labomba666 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 11:53
      Może spróbujesz założyć psu cewnik? Jak dasz większy, to będziesz opróżniać co
      sobotę, jak będzie niania?

      LaBomba

      P.S. Około piątku uważaj, żeby pies z tym cewnikiem za bardzo nie hasał, bo
      grozi to dodatkowym sprzątaniem.
      • chalsia Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 11:59
        Słonko, jak dajesz takie rady to przemyśl co piszesz - jak założy sam cewnik to
        pies będzie lał po domu na okrągło. Zapomniałeś dopisać, ze na końcu cewnika
        musi być całkiem spory worek plastikowy.
        Chalsia
        • labomba666 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 12:33
          Skarbie, to taki skrót myślowy. Jeśli piszę "odkurzacz", to nie muszę
          nadmieniać, że z workiem w środku, bo to chyba oczywiste.
          Hmmm ... dla większości.

          LaBomba
          • chalsia Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 12:37
            Cewnik jako narzędzie nie zawiera w zestawie na końcu worka (w przeciwieństwie
            do odkurzacza, ponadto są odkurzacze bezworkowe). Po prostu cewnik nie służy do
            zbierania moczu.
            Chalsia
            • labomba666 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 12:54
              No i Twoje dwa semestry w wieczorowym liceum medycznym diabli wzięli. Buahahahah!
              • chalsia Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 13:06
                Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA

                CEWNIK, wąska rurka z gumy lub tworzywa sztucznego wprowadzana przez naturalne
                otwory do jam lub zbiorników ciała; służy do odprowadzania zalegającego w nich
                płynu (np. moczu, krwi) lub pobierania go jałowo do badania laboratoryjnego.

                ------------------
                Widać te wydedukowane (uwaga, to trudne słowo) przez Ciebie 2 semestry w
                wieczorowym liceum medycznym dużo lepsze były niż Twoje wykształcenie, bo masz
                tzw. braki podstawowe.
                Chalsia
                • labomba666 [...] 06.03.06, 13:21
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • samosia75 Labomba.. 06.03.06, 15:15
      dlaczego tak się zachowujesz? Jaki jest powod Twojego bluzgania na tym forum?
      Co to ma na celu?
      • labomba666 Re: Labomba.. 06.03.06, 15:26
        Te, pani psycholog - sam ze sobą się kłóciłem? Dlaczego tylko mnie się czepiasz?
        I przede wszystkim: gdzie tu widzisz bluzgi?
        To niejaka Chalsia mnie zaatakowała, a później to już tylko poszłłłłłło! wink
        Nie podoba się - nie czytaj.

        LaBomba
    • bary14 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 15:16
      moze zaloz sobie odrebny watek? Troche odbieglas od tematu.
      • labomba666 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 15:28
        Moja Ty niekomplikowana osóbko - nawet nie zauważyłaś, że nie jestem kobietą?
        Buahahahaha!
        • bary14 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 15:35
          Nie chce mi sie czytac Waszych postow, nie na temat.
          Wole byc nieskomplikowana, niz chamska.
          • labomba666 Re: samotne mamy z psem na stanie 06.03.06, 15:37
            > Nie chce mi sie czytac Waszych postow, nie na temat.

            Nikt Cię przecież nie zmusza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja