nieznajoma35
24.03.06, 10:33
Mam pewien problem. Mój mąż porzucił rodzine tzn mnie i dwoje naszych dzieci
kilka miesięcy temu.Później okazało się że zrobił to dla innej kobiety z
którą obecnie zamieszkuje.Wniósł o rozwód oczywiście bez orzekania o winie na
co ja się nie godzę.Będę walczyła o orzeczenie jego winy.Ale problem jest
inny. Maż praktycznie od poczatku zabierając dzieci kontaktuje je ze swoja
nowa partnerką na co ja sie nie godzę.Maz żadko zabiera dzieci(2 razy
tygodniowo na 3-4 h) i uważam że powinien poświęcic ten czas całkowicie dla
dzieci. Syn ma ADHD i duże problemy w szkole, idzie w tym roku do kumunii.Mąż
w żaden spsób nie uczestniczy w problemach syna w szkole.Nie zajmuje sie jego
zdrowiem.Jeżeli dzieci z nim są to spędzają czas w mieszkaniu jego
przyjaciółki przed telewizowem a ostatnio zaczął je zabierać do jej
rodziców.Nie godzę sie na to.Czy mam prawo?Jeszcze nie odbyła się żadna
sprawa rozwodowa, wychowuję dzieci w ideologii chrześcijańskiej, syn uczy sie
o sakramentach. Uważam że kontaktowanie tak małych dzieci(8 i 5 lat) z nowa
kobietą taty i opowiadanie im że tata planuje z nią dziecko i w tym
celu "uprawia z nią sex"(tak sie wyraził)jest niewłaściwe i to jeszcze nie
jest ten etap.Co o tym sądzicie?