kini_m
31.03.06, 17:03
Eh, nie zdążyłem sie załapać na wątek przed wykasowaniem więc napiszę tu:
natasza39 napisała:
>> I tak sobie myslę, dlaczego faceci tak walczą o te marne 50 zł, czy 100
>> zł, czy nawet 200 zł w sądach. Walczą de facto z własnymi dziećmi.
To nie tak do końca Natasza.
Ja na swoim posiedzeniu o alimenta po prostu przedstawiłem swój aktualny stan
dochodów i kosztów prowadzonej działalności. Exia akurat na rozejście wybrała
moment w którym byłem praktycznie pod kreską i dopiero uczyłem się jak omijać
te wszystki ZUSy itp. Niestety byłem w okresie kiedy materialnie musiałem
liczyć na pomoc innych osób. Mogłem wprost się wypiąć i powiedzieć jeśli exia
chce to niech szuka innych dróg prawnych. Prawnik sugerował że moge wprost
wykazać 0 dochodów. Nie zrobiłem tego i ujawniłem wszystkie wpływy na konto
(na tamten moment bardzo marne - i nie zamierzam się wstydzić wtedy śladowego
dochodu, tak się zdarza).
A czy mam w dupie utrzymanie własnego dziecka?
Powiem krótko - wolę zorganizować potrzebne rzeczy niż tylko dać kasę w łapę.
Po rozejściu poprosiłem abym mógł z małą chodzić na zakupy i kupować jej
ubrania.
Mimo że exia wstępnie się zgodziła - to jednak nie dotrzymała zgody
(odgrodziła nas).
Później chciałem sprawić córce kurtkę na zimę - exia podała jakiś rozmiar,
kupiłem kurtkę (nieco na wyrost) a i tak okazało się że podany przez exię
rozmiar była za mały.
Więc teraz sorry, ale ile razy mam się dopraszać aby wziąć na siebie
skutecznie jakąś część potrzebnych dla dziecka rzeczy, gdy exia utrudnia
zakupy z dzieckiem albo nie umie podać właściwego rozmiaru na ciuchy.
Wnioskuję więc że CZĘŚCI kobiet zależeć może nie tyle na zapewnieniu bytu
dziecka, co na samej kasie. Po prostu chcą zrobić z faceta bankomat i tyle.
Osobiście uważam, że w kwesti utrzymania dziecka powinno być adekwatnie jak w
konsekwencjach orzekania winy rozpadu małżeństwa, z tym że:
Kto decyduje o rozpadzie rodziny (pominę poważne przypadki przemocy, ale
naprawdę poważne - a nie użycie 3 wyzwisk) to ta osoba powinna być obciążona
wiekszością kosztów dziecka.
To w celu profilaktycznym - żeby za szybko kolejnej rodziny nie rozbijał/-a.
Dzisiejsze postanowienia sądów niosą za mało wartości profilaktycznej w sobie.
Trzeba bowiem pamietać że rodzina ma konkretny wymiar ekonomiczny - tzn.
utrzymanie kilku osób razem jest tańsze, niż utrzymanie oddzielnie.
Rozbijanie rodziny to podnoszenie kosztów funkcjonowania, albo inaczej mówiąc
obniżenie statusu życia.
agamagda napisała:
>> Cała reszta to insynuacje jakoby kobiety ze złośliwości szarpały biednych
>> żuczkó po sądach, i że żebrają o grosze, zamiast wziąść się do roboty.
Przypadek mojej exi, która nie zezwala abym poszedł z córką na zakupy kupić
jej ubrania, albo podać właściwy rozmiar kurtki - stawia w innym świetle
Twoją wątpliwość, Aga.