iva2 10.04.06, 13:57 tak sobie myslę... jak mam sie wypowiadac o mężu na sprawie rozowdowej?? mój mąż jakos tak dziwnie brzmi, zwłaszcza, że od ponad roku nie mieszkamy razem i w moim odczuciu mężem dawno temu przestał być. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
labomba666 Re: już na sprawie... 10.04.06, 14:05 To zależy od Twojego stanowiska wobec orzeczenia rozwodu. Jeśli się zgadzasz, to musisz mówić powód lub pozwany, w zależności od tego, kto złożył pozew. W żadnym wypadku nie możesz mówić po imieniu. Jesli nie chcesz się rozwodzić, to po imieniu, lub małżonek. LaBomba Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.na.dachu Re: już na sprawie... 10.04.06, 14:13 Postaraj sie go nie wyzywać A tak poważnie możesz mówić "mąż", po imieniu, "powód" lub "pozwany"-w zależności od tego kto założył sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
iva2 Re: już na sprawie... 10.04.06, 14:17 pozew składał mąż. na rozwód się zgadzam, o prawa nie będę walczyła, alimenty juz są wczesniejszym postanowieniem zasądzone. nie zgadzamy się w kwestii podziału majatku, hmmm, ale to chyba mniejszy problem, bo cóż tu dzielic? wspólny kredyt i pare gratów. Postaraj sie go nie wyzywać nawet bym nie smiała, jaśnie wielmożnego Pana urazić)zbyt wrażliwy jest Odpowiedz Link Zgłoś
labomba666 Re: już na sprawie... 10.04.06, 14:52 > A tak poważnie możesz mówić "mąż", po imieniu, ... i usłyszeć w uzasadnieniu oddalenia pozwu, że nadal istnieje więź emocjonalna między małżonkami. LaBomba Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: już na sprawie... 11.04.06, 16:26 tez sie ostatnio nad tym zastanawialam. najchetniej bym mowila "on", laczac to z palcem wytknietym w jego strone... a tak na serio to nie wiem ... jak juz doczekam tej sprawy w koncu to bede sie zastanawiac pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: już na sprawie... 11.04.06, 16:32 Ja mówiłam oficjalnie: pozwany ( w Twoim przypadku: powód). Oficjalny język jest najlepszy, w końcu do sądu też nie będziesz mówić: Proszę pani Odpowiedz Link Zgłoś
kini_m Re: już na sprawie... 11.04.06, 17:31 Iva, to nieistotne. Wysoki Sąd to też człowiek podobny do Ciebie (mimo że zwracasz się Wysoki Sądzie.) Gdy mnie przesłuchiwano, to zaraz po pierwszym zdaniu gdy nie wiedziałem jak zwracac się o exi zapytałem się Sądu: "Nie wiem jak mam się wyrażać, czy po imieniu bo przeżyliśmy ze sobą ileś lat, czy wg formuły?" w tym momencie Sąd spojrzał na exią od niej oczekując odpowiedzi, która zabrzmiała: "On jest mi osobą obcą". w tym momencie Sąd zwrócił sie do exi: "Wobec tego niech pani pamięta że panią też obowiązują te same zasady." Ale w zeznanich mówiąc swobodna relację i tak zapewne nie zawsze unikniesz używania po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_m Re: już na sprawie... 11.04.06, 17:37 zresztą Sąd dyktując protokolantowi zeznanie sam czasami używał do protokołu skrótowej formy - po imieniu (zamiast: ojciec małoletniej lub uczestnik lub pan P.) Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: już na sprawie... 12.04.06, 13:48 Ja (pozwana ) - mowiłam po imieniu, ex - odpowiadal na pytania bezosobowo, sad sie nie czepial (bo ponoc niektorzy sedziowie zwracaja uwage, aby mowic pozwany, powod itd), dyktowal do protokołu powód, pozwana - i juz. Jezeli przez w sumie 16 lat mowilam mu po imieniu, jest szansa, ze nadal tak bede sie zwracac (posiadamu dzieciatko wspolne) - to nawyk jest nawyk Chociaz podejrzewam, ze ex bylby ukontentowany, gdybysmy przeszli na formy bardzij oficjalne ) Odpowiedz Link Zgłoś
asiouek Re: już na sprawie... 12.04.06, 14:09 Ja mówię Pan .... (i tu imię). Ex kiedyś zapytał, czy może się o mnie wypowiadać AŚKA - w sądzie. Sędzina kazała mi samej zdecydować, nie zgodziłam się. Swoją drogą to ciekawie by to brzmiało w protokole: P...nąłem Aśkę w brzuch, bo taki miałem humor. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_m Re: już na sprawie... 12.04.06, 16:40 asiouek napisała: > Swoją drogą to ciekawie by to brzmiało w protokole: > P...nąłem Aśkę w brzuch, bo taki miałem humor. Tak samo ciekawie brzmiało by: "Aśka przy....iła mu skopa na ulicy, bo taki miała hoomor" Tylko co wnosi Twoje stwierdzenie? Czy chcesz robić jako Łuszczyca? Odpowiedz Link Zgłoś