Dodaj do ulubionych

Sposób na życie?

10.04.06, 23:35
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38880&w=40093358
LaBomba
Obserwuj wątek
    • iva2 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 07:32
      skąd w Tobie tyle goryczy?? to nawet nie przykre co piszesz, nawet nie
      obraźliwe, to poprostu, zwyczajnie smutne sad

      zakładając nawet prawdziwośc "genezy". chciałbyś tkwic w związku, który zamiast
      radości dostarcza frustrację i destrukcję emocjonalną??

      wierzę, że sytuacja opisana przez Ciebie może być prawdziwa, niemniej
      uogólnianie wszystkich Pań chcących się rozwodzić jest nietaktem.
        • czerwone_korale Re: Sposób na życie? 11.04.06, 10:04
          stary..to że twoja ex udawała orgazmy mnie nie dziwi.To że cię żółć zalewa że
          znowu kogoś ma teżwink
          a ty zamiast tu pisać nocą pierdoły poszedłbyś może na imprezkę?
          domyślam sie że nie masz z kim..ale spróbuj samwink
          • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 11:32
            > stary..to że twoja ex udawała orgazmy mnie nie dziwi.To że cię żółć zalewa że
            > znowu kogoś ma teżwink

            Dawałem 10.ooo zł osobie, która poderwie moją małżonkę w celu przygotowania
            stosownego materiału dowodowego na potrzeby sprawy rozwodowej. Chętnych nie było.
            Ale może Ty spróbujesz - może Tobie się uda? Wyczuwam u Ciebie przewagę
            agresywnych pierwiastków męskich pomimo, że nie słyszę Twojego głosu i Cię nie
            widzę. Za co z kolei jestem wdzięczny.


            > a ty zamiast tu pisać nocą pierdoły poszedłbyś może na imprezkę?

            W poniedziałek wieczorem? U nas tak raczej w weekendy się imprezuje, bo my nie
            na bezrobociu.

            LaBomba
            • czerwone_korale Re: Sposób na życie? 11.04.06, 11:48
              Dawałem 10.ooo zł osobie, która poderwie moją małżonkę w celu przygotowania
              stosownego materiału dowodowego na potrzeby sprawy rozwodowej. Chętnych nie
              było.

              stary-zdziwiłabym się gdyby było inaczejwink))))
              tylko pasztet mógł się zainteresować drugim pasztetem
              o ynteligencji nie wspomnę
              ps.piszesz tu non-stop kolor, czy rano,czy południe,czy wieczór-czy
              poniedziałek czy sobotni wieczór-to wskazuje na kompletne jałowe życie "realne"
              + bezrobocie..a może masz jakąś poważną ułomność która pozwala ci jedynie na
              virtualne życie-wszystko możliwe
            • paulinaml1 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 12:35

              >Dawałem 10.ooo zł osobie, która poderwie moją małżonkę w celu przygotowania
              stosownego materiału dowodowego na potrzeby sprawy rozwodowej.

              świadczy to o Tobie,domyslasz sie jak.
            • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 13:30
              labomba666 napisał

              > Dawałem 10.ooo zł osobie, która poderwie moją małżonkę w celu przygotowania
              > stosownego materiału dowodowego na potrzeby sprawy rozwodowej

              Jakoś mnie to nie dziwi. Metody "godne" chłoptasia.
                • czerwone_korale Re: Sposób na życie? 11.04.06, 13:55
                  labomba666 napisał:

                  > > Metody "godne" chłoptasia.
                  >
                  > Nazwałbym je raczej "skutecznymi". Niestety (w tym przypadku, a ogólnie to na
                  > szczęście) nie każda kobieta reprezentuje Twój poziom.
                  >
                  > LaBomba
                  >
                  __________
                  och bombka-heheheh
                  "chłopie" to żaden wstyd mieć ex żonę paszteta, gorszy afront to założyć forum
                  na którym pisze się z samym sobąwink

                • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 13:55
                  labomba666 napisał:

                  > > Metody "godne" chłoptasia.
                  >
                  > Nazwałbym je raczej "skutecznymi". Niestety (w tym przypadku, a ogólnie to na
                  > szczęście) nie każda kobieta reprezentuje Twój poziom.

                  A co ty mozesz na temat kobiet powiedzieć chłoptasiu?
                  To że jedna cie w dzidzię "wrobiła", jak zabalowałeś na imprezie, a parę
                  widziałeś na obrazku, to jeszcze eksperta z ciebie nie czyni.
                    • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:03
                      labomba666 napisał:

                      > > To że jedna cie w dzidzię "wrobiła"
                      >
                      > W przeciwieństwie do Ciebie, to zwykla amatorka.
                      >
                      > LaBomba

                      No pewnie, że amatorka!
                      Trzeba trochę mysleć. Jak kraść to miliony, a jak spaść to z konia.
                      Ona biedna poszła na łatwiznę, zeszlajała się z kucem, a myślała, że to ogier.
                      Powinieneś być jej wdzięczny, być może ostatni raz zaistniałeś jako ogier.
                      Głupich nie sieją. Jak juz jedna taka się znalazła trzeba było trzymać!
                      • czerwone_korale Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:04
                        natasza39 napisała:

                        > labomba666 napisał:
                        >
                        > > > To że jedna cie w dzidzię "wrobiła"
                        > >
                        > > W przeciwieństwie do Ciebie, to zwykla amatorka.
                        > >
                        > > LaBomba
                        >
                        > No pewnie, że amatorka!
                        > Trzeba trochę mysleć. Jak kraść to miliony, a jak spaść to z konia.
                        > Ona biedna poszła na łatwiznę, zeszlajała się z kucem, a myślała, że to
                        ogier.
                        > Powinieneś być jej wdzięczny, być może ostatni raz zaistniałeś jako ogier.
                        > Głupich nie sieją. Jak juz jedna taka się znalazła trzeba było trzymać!
                        __________
                        hehehehehesmile))))
                      • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:21
                        > Ona biedna poszła na łatwiznę, zeszlajała się z kucem, a myślała, że to ogier.

                        Eee nie, to raczej nie to. U nas municypalni trochę gonią za seks ze
                        zwierzętami. Sam nie wiem, czy mam Ci zazdrościć.

                        LaBomba
                        • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:28
                          > > Ona biedna poszła na łatwiznę, zeszlajała się z kucem, a myślała, że to o
                          > gier.
                          >
                          > Eee nie, to raczej nie to. U nas municypalni trochę gonią za seks ze
                          > zwierzętami.


                          Bidulek! To ty dlatego boisz się "to" robić?
                          Myślisz, że mogą twoją partnerke pogonić?
                          Nie wiem co ci doradzić. To jest kłopot, udowodnić twoje człowieczeństwo może
                          być trudno. To mówisz, że na pierwszy rzut oka nie widać, czyś zwierz czy człek?

                          • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:34
                            > > Eee nie, to raczej nie to. U nas municypalni trochę gonią za seks ze
                            > > zwierzętami.

                            > Bidulek! To ty dlatego boisz się "to" robić?

                            Musze przyznać, że nie tylę boję się, co niesmaczy mnie już sama myśl o stosunku
                            z koniem. Z klaczą trochę mniej, ale raczej bym się nie zdecydował - taki jakiś
                            staroświecki jestem. No, a przynajmniej, nie tak wyzwolony jak Ty.

                            Natomiast, z przyjemnością poczytam zwierzenia starszej pani. Tym bardziej, że
                            kiedyś czytałem pamiętnik chyba Funny Hill i nawet mi się podobał. Tylko
                            oszczędź szczegółów, bo jestem przed obiadem.

                            LaBomba
                            • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:54
                              labomba666 napisał:
                              > Musze przyznać, że nie tylę boję się, co niesmaczy mnie już sama myśl o
                              stosunku
                              > z koniem. Z klaczą trochę mniej, ale raczej bym się nie zdecydował


                              Tłumaczę raz jeszcze, bo widać coś tępawka-buraczana cie dzis dopadła, twój
                              smak nie ma tu nic do rzeczy. Ważne, aby ta kobietka co ewentualnie z tobą to
                              robi nie dostała torsji.

                              Cienko coś u Ciebie dzisiaj z dialektyką
                              • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:59
                                Powiedz mi Skarbie, skąd Ty jesteś? Wypisujesz takie dziwne rzeczy o seksie ze
                                zwierzętami, wymiotach w trakcie - chociaż należę do ludzi otwartych, dla mnie
                                to nie do przyjęcia. Pewnie nie masz za wielu przyjaciół?

                                LaBomba
        • iva2 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 10:15
          ok, może i źle to zinterpretowałam, tak naprawdę tylko Ty wiesz, co miałes na
          myśli... każdy tekst interpretuje na swoja modłę.
          rzeczywiście ciąc się nie musisz smile)

          tylko widzisz... każdy ma jakąs swoją historię... mogłabym odwrócic kota ogonem
          i opisac Ci o facetach, ale chyba zbędna polemika, chyba że masz ochote na żywą
          dyskusję wink
          ile ludzi tyle teorii, spojrzen na sprawę.
          tak naprawdę i Ty masz rację i ja mam swoją rację.

          pytanie : czy byłbys w stanie wysłuchac Kobiety, jej spojrzenia bez ironii i
          sceptyzmu?? pewnie nie smile) i ja to rozumię.
          • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 11:34
            > tylko widzisz... każdy ma jakąs swoją historię... mogłabym odwrócic kota ogonem

            Wiem! Ale mnie nie chodziło o "każdą", tylko o trzy konkretne osoby!!!
            W sumie o cztery, bo zapomniałem o czerwonych bobkach.

            LaBomba
        • czerwone_korale Re: Sposób na życie? 11.04.06, 13:54
          natasza39 napisała:

          > lilith76 napisała:
          >
          > > Taki sam sposób na życie jak i twój.
          > >
          > Następna adwokatka?
          > A może wielbicielka?
          __________
          nie natasza- to wielbicielka kozich mend puszczonych w eter-co w sumie prostą
          linią prowadzi do labombywink
        • lilith76 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:30
          natasza39 napisała:

          > lilith76 napisała:
          >
          > > Taki sam sposób na życie jak i twój.
          > >
          > Następna adwokatka?
          > A może wielbicielka?



          jezuuuuuuuuuuu
          natasza39!!!!!!!
          ty nie widzisz już ironii w innych postach niż twoich i stałych
          forumowiczek?????????????????
          myślałam, że nie skreślasz kogoś bo raz w życiu, w zeszłym tygodniu się z tobą
          nie zgodził?
          • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:40
            > natasza39!!!!!!!
            > ty nie widzisz już ironii w innych postach niż twoich i stałych
            > forumowiczek?????????????????

            Nie naśmiewaj się! Ciekawe jak Ty będziesz widziała w jej wieku.

            LaBomba
          • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:48
            lilith76 napisała:
            > jezuuuuuuuuuuu
            > natasza39!!!!!!!
            > ty nie widzisz już ironii w innych postach niż twoich i stałych
            > forumowiczek?????????????????
            > myślałam, że nie skreślasz kogoś bo raz w życiu, w zeszłym tygodniu się z
            tobą
            > nie zgodził?


            Sorry, lilith, reaguję na bombusia alergicznie.
            Od dziecka mam uczulenie na buraki.
            I choćby mi nie wiem jaki kit wciskano, że burak jest ananasem i tak wyczuję
            buraka.
            Dlatego tez każdego kto buraka bronił traktuję jako wciskacza kitu o
            jego "ananasowym" pochodzeniu.

            A sposób na pisanie w necie jak najbardziej podziela prócz bombika jeszcze
            ludzi paru (w tym ja).
            Zakładanie jednak wątków na temat, tego co, według buraka, skłania tego, czy
            owego do pisania w necie uważam za szczyt niemocy twórczej w kwesiaach
            pożytecznego zorganizowania sobie czasu wolnego.

            Wyobraź sobie, że ja zakładam osobny wątek, na osobnym (załozonym przez siebie
            forum, na którym sama piszę) na temat tego jakie jest życie bombika naprawde?
            A potem, po spłodzeniu takiego knota rozsyłam ten link po innych forach.
            No wybacz, moja droga, ja sobie nie jestem w stanie wyobrazić takiej frustracji
            i nadmiaru wolnego czasu oraz wszechogarniającej nudy
              • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:00
                labomba666 napisał:

                > > Od dziecka mam uczulenie na buraki.
                >
                > Może nie tyle od dziecka, co z braku higieny osobistej?
                >
                > LaBomba


                Ogłady nabierasz, chory jesteś, czy też wypykałeś się bombiczku?
                Jakoś tak cienko dzisiaj....
                Jakbyś nie swoim językiem gadał....
                • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:03
                  > Ogłady nabierasz, chory jesteś, czy też wypykałeś się bombiczku?

                  No co Ty, przecież tak miło sobie gaworzymy?!
                  Ty rozmawiasz jedynie po "wypykaniu"? A masz na myśli poranne wypróżnienie, czy
                  seks?
                  Eee, pewnie dla Ciebie jedno jest substytutem drugiego.

                  LaBomba
                    • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:09
                      czerwone_korale napisał:

                      > la bombik-idź lepiej moderować sam siebie na swoje forum,bo coś ci dzisiaj
                      > kiepsko idziewink
                      > ziewwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww


                      No faktycznie kiepściutko!
                      Moderowanie samego siebie widać jest męczące.

                      • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:14
                        > Moderowanie samego siebie widać jest męczące.

                        Fakt. Chętnie bym najął do pomocy jakąś starszą panią, baaardzo doświadczoną
                        przez życie. Nawet niech ma te zboczone preferencje seksualne, byleby się z nimi
                        specjlnie nie obnosiła. Co najwyżej w co trzecim mailu.

                        LaBomba
                        • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:22
                          labomba666 napisał:

                          > > Moderowanie samego siebie widać jest męczące.
                          >
                          > Fakt. Chętnie bym najął do pomocy jakąś starszą panią, baaardzo doświadczoną
                          > przez życie.

                          Gerontofil?
                          Fuj!!!!

                            • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 23:45
                              Gerontofilia to parafilia polegająca na osiąganie satysfakcji seksualnej w
                              związku z osobami w wieku starczym. Dotyczy to także grupy dzieci, które
                              fascynują się budową ciała osób dorosłych i inicjują z nimi zabawy seksualne.
                              Gerontofilia, podobnie jak pedofilia może ujawnić się od najwcześniejszych lat.




                              • agamagda Re: Sposób na życie? 11.04.06, 23:56
                                Natasza, z czym do ludzia? Za trudne słowa!
                                On opanował tylko wyrazy pięcio- lub sześcioliterowe, co i tak jest niejakim
                                sukcesem, bo w jego środowisku, używa się jedynie słów trzyliterowych, lub jak
                                któryś bardziej "kulturny" to czteroliterowych.

                                Jego obycie językowe wynika z relacji heteroseksualnych jakie miewał (czas
                                przeszły celowo użyty) i które podziałały, traumatycznie, ale i rozwijająco,
                                jak widać.
                              • labomba666 Re: Sposób na życie? 12.04.06, 00:12
                                > Gerontofilia to parafilia polegająca na osiąganie satysfakcji seksualnej w
                                > związku z osobami w wieku starczym

                                Dokuczliwe zaparcia, rzucenie palenia, racjonalna dieta, nieszczęśliwa miłość,
                                to jeszcze można rozwiązać przez grupy wsparcia, fora dyskusyjne, itp. Ale
                                Twoja dolegliwość to zadanie dla specjalistycznej pomocy medycznej.

                                LaBomba
    • kati1973 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:25
      Rzadko zagladam na to forum, ale zdanie jakie sobie wyrobilam na Twoj temat,
      jest takie , ze opuscila Cie kobieta
      ... ale zeby mscic sie na wszystkich babach - samodzielnych wink, to sie raczej
      kwalifikuje jako obsesja, ktora mozna rozwiazac, przez pomoc psychologiczna smile
      • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 14:38
        > Rzadko zagladam na to forum, ale zdanie jakie sobie wyrobilam na Twoj temat,
        > jest takie , ze opuscila Cie kobieta

        Niezupełnie. Ja od paru lat mocno zabiegam, żeby mnie opuściła, ale nie chce się
        kobitka zgodzić.


        > ... ale zeby mscic sie na wszystkich babach - samodzielnych wink

        To już drugi bład w jednym mailu. Na nikim się nie mszczę. Jedynie sobie gaworzę
        z 3-5 osobami, po nieudanych przeszczepach mózgów.

        LaBomba
            • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:16
              labomba666 napisał:


              > Sprawa rozwodowa trwa SZÓSTY (!)rok, więc nie zarzucaj mi, że nie usiłuję.


              Faktycznie dziwny ten sąd.Jak można kobiecie nie dać rozwodu przez 6 lat?

              • labomba666 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:19
                > Faktycznie dziwny ten sąd.Jak można kobiecie nie dać rozwodu przez 6 lat?

                Doskonale wiesz, Skarbie, że to ja jestem stroną powodową, więc nie sil się na
                jakieś dziwne zmiany tematów.
                Pogadajmy raczej o Tobie, a w szczególności: w jaki sposób ogłuszasz
                potencjalnego partnera?

                LaBomba
                • natasza39 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 15:24
                  labomba666 napisał:

                  > > Faktycznie dziwny ten sąd.Jak można kobiecie nie dać rozwodu przez 6 lat?
                  >
                  > Doskonale wiesz, Skarbie, że to ja jestem stroną powodową, więc nie sil się na
                  > jakieś dziwne zmiany tematów.


                  Ja zmieniam temat?
                  Ech, coś ci się pomyliło....
                  Pogadajmy lepiej o tym dlaczego nie chcesz dać jej wolności?
                  Ja wiem, że to trudne, że ją kochasz, ale postaraj się zrozumieć....
                  Ona już cie nie chce, bywa....
                • kotka.na.dachu Re: Sposób na życie? 13.04.06, 07:49
                  Separację dostaje się szybko. Może warto o tym pomyśleć?
                  Zastanów się... może jednak nie chcesz tego rozwodu... Może lubisz być biednym,
                  pokrzywdzonym, wykorzystywanym mężem. To takie medialne!
                  A obsesję masz - na 100%
                  • labomba666 --------------------> Tutaj 13.04.06, 08:10
                    Separacja, to w moim przekonaniu leczenie syfa pudrem. O ile mojej skromnej
                    osobie by ona nie preszkadzała, bo nie zamierzam sobie na nowo układać życia
                    (zwłaszcza w sensie prawnym i zwłaszcza przez kilka następnych lat), o tyle
                    przyblokowałaby moją małżonkę. A ja chciałbym, żeby jakiś inny jelonek się z nią
                    związał.

                    Chciałbym też uściślić, że w żaden sposób nie czuję się pokrzywdzony,
                    wykorzystywany, czy nie daj Boże zraniony. Pieniądze, jak wszystko, co
                    materialne są do odrobienia (w zasadzie mógłbym zastosować tryb dokonany),
                    zmysły mi się wyostrzyły, a życie jakie w tej chwili toczę, to marzenie
                    większości facetów.
                    Co do mojej obsesji, o której wspomiałaś, to raczej jest to raczej mechanizm
                    życiowej konsekwencji. Należę do ludzi, którzy dość szybko się uczą i w bardzo
                    szybki sposób dostosowują się do panujących warunków. Mówiąc wprost: nikłe
                    szanse, że ktoś mnie w tym zakresie weźmie na tzw. plewy. Nawet, gdyby miał(a)
                    na nogach sandały i pochodził(a) z Kalkuty.

                    LaBomba
                    • kotka.na.dachu Re: --------------------> Tutaj 13.04.06, 10:02
                      labomba666 napisał:

                      > (...)A ja chciałbym, żeby jakiś inny jelonek się z nią związał.

                      Wielu facetów chodzi po świecie i nie każdy jest na tyle rozgarnięty, aby
                      rozpoznać prawdziwe "ja". Życzysz komuś tego co cię spotkało?? Czy jest sens?

                      > Chciałbym też uściślić, że w żaden sposób nie czuję się pokrzywdzony,
                      > wykorzystywany, czy nie daj Boże zraniony.

                      powiedzmy wink

                      > a życie jakie w tej chwili toczę, to marzenie większości facetów.

                      Sex i pieniądze to nie wszystko. Nie zapewnią ci miłości i spokoju.

                      > Co do mojej obsesji, o której wspomiałaś, to raczej jest to raczej mechanizm
                      > życiowej konsekwencji. Należę do ludzi, którzy dość szybko się uczą i w bardzo
                      > szybki sposób dostosowują się do panujących warunków. Mówiąc wprost: nikłe
                      > szanse, że ktoś mnie w tym zakresie weźmie na tzw. plewy. Nawet, gdyby miał(a)
                      > na nogach sandały i pochodził(a) z Kalkuty.

                      Mnie chodzi o twą obecność na "Samodzielnej". Masz obsesję na punkcie samotnych
                      kobiet. Uwielbiasz je poniżać, choć ich nie znasz. Nie każda jest pojętną
                      modliszką. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile złego możesz zrobić swoją
                      krytyką. Skoro nie lubisz kobiet, może czas przenieść się na inne forum i kopać
                      mocniejsze osoby?
                      • labomba666 Re: --------------------> Tutaj 13.04.06, 10:09
                        > Masz obsesję na punkcie samotnych kobiet. Uwielbiasz je poniżać, choć ich nie
                        > znasz.

                        Matko Boska! Skąd ten pomysł?
                        Teraz ja mógłbym zapytać - skąd w Tobie tyle jadu? Dlaczego na podstawie
                        własnych negatywnych doświadczeń oceniasz innych facetów? To, że Twój eks walił
                        Cię w pysk nie oznacza od razu, że każdy wali.
                        A to, że ktoś odpowie ironicznie, czy wręcz złośliwie (na konkretny typ
                        wypowiedzi, lub konkretną osobę) nie oznacza, że ma obsesję na punkcie samotnych
                        kobiet.

                        LaBomba
                        • kotka.na.dachu Re: --------------------> Tutaj 13.04.06, 10:24
                          labomba666 napisał:

                          > Matko Boska! Skąd ten pomysł?

                          Siebie zapytaj.

                          > Teraz ja mógłbym zapytać - skąd w Tobie tyle jadu?

                          Nie piszę nic poza prawdą.

                          > Dlaczego na podstawie własnych negatywnych doświadczeń oceniasz innych
                          facetów? To, że Twój eks walił Cię w pysk nie oznacza od razu, że każdy wali.

                          Pudło.

                          > A to, że ktoś odpowie ironicznie, czy wręcz złośliwie (na konkretny typ
                          > wypowiedzi, lub konkretną osobę) nie oznacza, że ma obsesję na punkcie
                          samotnych kobiet.

                          Wiele razy czytałam, jak nazywasz "szmatą", "zdzirą" osoby, które śmiały
                          wtrącić słowo krytyki. Chcę zaznaczyć, że nie używały one wulgaryzmów, a ty tak.

                          Śledziłam kilka twoich wątków/wypowiedzi i doszłam do pewnego wniosku.
                          Mianowicie w godzinach dopołudniowych jesteś bardzej powściągliwy i mniej
                          używasz wulgaryzmów. (Przypuszczam, że jesteś w pracy.) Czasem zdarza się, że
                          kogoś zmieszasz z błotem. (Najprawdopodobniej odreagowujesz nerwówkę w pracy.)
                          Wieczorem rozkręcasz się i zaczynasz pluć jadem. (Przypuszczam, że wówczas
                          siedzisz samotnie przed kompem popijając drinka i żałujesz, że jesteś sam...)
                          Żal mi takich osób.
                          • labomba666 Re: --------------------> Tutaj 13.04.06, 11:09
                            > Śledziłam kilka twoich wątków/wypowiedzi i doszłam do pewnego wniosku.
                            > Mianowicie w godzinach dopołudniowych jesteś bardzej powściągliwy i mniej
                            > używasz wulgaryzmów. (Przypuszczam, że jesteś w pracy.) Czasem zdarza się, że
                            > kogoś zmieszasz z błotem. (Najprawdopodobniej odreagowujesz nerwówkę w pracy.)
                            > Wieczorem rozkręcasz się i zaczynasz pluć jadem. (Przypuszczam, że wówczas
                            > siedzisz samotnie przed kompem popijając drinka i żałujesz, że jesteś sam...)

                            Ło Matko! Rozszyfrowałaś mnie. Od czasu, jak na na parkingi Internet pociongli,
                            to se z chłopakami siedzimy na cztach. A wieczorem, po robocie każden jeden lubi
                            se z flaszki pociongnąć. Lucka żecz, no nie?

                            LaBomba

                            P.S. Postów się nie "szatkuje", gdy się na nie odpowiada.
                            P.S. 2 Nawet nie masz pojęcia, jak żałuję straty tych paru minut na polemikę z
                            Tobą. Masz "troszkę" problemów, pewnie w wyniku alkoholizmu i przemocy w
                            rodzinie. Tak, czy siak, to nie moja sprawa.
            • kati1973 Re: Sposób na życie? 11.04.06, 20:03
              i to oznacza, ze bezsilnosc, powoduje, iz musisz sie wyzywac na samodzielnych
              mamach i nie na kilku osobach, jak Ty to piszesz, tylko na samodzielnych
              mamach - tak jak brzmi Twoje forum i charakter niektorych postow.

              ps czyli jednak mialam racje - sflustrowany z powodu kobiety smile
              i ps nr. 2 Jak moge Ci cos zarzucac skoro nie wiedzialam, ze sie rozwodzisz,
              jedyne co napisales to:

              Niezupełnie. Ja od paru lat mocno zabiegam, żeby mnie opuściła, ale nie chce się
              kobitka zgodzić.
              Co jednak nie jest jednoznaczne z rozwodem
              n/t
                • kati1973 Re: Sposób na życie? 12.04.06, 09:19
                  Jasne, nie lepiej sie przyznac, ze brak Ci argumentow ?
                  ps jak ktos nie umie argumentowac, nie wiem czemu, zawsze sie pojawia wpis(zeby
                  chociaz raz mozna bylo cos innego przeczytacsuspicious)

                  Skarbie, nie wyżyłabyś z
                  > psychoanalizy.

                  odkrywcze i uzasadniajace
                    • czerwone_korale Re: Sposób na życie? 12.04.06, 10:22
                      labomba666 napisał:

                      > > Jasne, nie lepiej sie przyznac, ze brak Ci argumentow ?
                      >
                      > Nie tyle brakuje argumentów, co nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji. Bez
                      > obrazy.
                      >
                      > LaBomba
                      >
                      ___
                      hehehe- odpowiedź i "argumentacja" godna buraka
                    • kati1973 Re: Sposób na życie? 12.04.06, 10:25
                      Raczej, brak Ci argumentow, nie potrafisz uzasadnic, potrafisz jedynie obrazac,
                      wyciagac puste wnioski bez uzasadnienia, a nawet formuowac w postaci
                      nieuzasadnionych atakow,jak w przypadku, ze zarzucam Ci brak staran
                      rozwodowych, w momencie kiedy nie moglam o tym wiedziecsmile.
                      Jak juz sie cos pisze, to raczej trzeba sobie przemyslec, czy ma to faktyczne
                      podstawy, a formuwanie to jeszcze w postaci agresywnego ataku, swiadczy, albo o
                      braku umiejetnosci rozmowy, lub tendencji do agresji.

                      To bardzo czesto stosowany chwyt, gdy rozmowca nie umiejac sobie poradzic
                      konwersacji, w koncu pisze :
                      > Nie tyle brakuje argumentów, co nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji. Bez
                      > obrazy.
                      >
                      ............smile
                      n/t
                      ps
                      a nie podaruje sobie
                      Jak zwykle Twoj wpis, ma uzasadnieniewink
                      • labomba666 Re: Sposób na życie? 13.04.06, 19:35
                        > Raczej, brak Ci argumentow, nie potrafisz uzasadnic, potrafisz jedynie
                        > obrazac,

                        Nie, ja po prostu nie angażuję się w sprawy, które nie rokują nadziei na
                        powodzenie. Dotyczy to również dyskusji z Tobą. Nigdzie nas ona nie zaprowadzi,
                        bo mamy zdecydowanie odmienne poglądy na te same sprawy.

                        LaBomba
        • pesher Re: Dzięki, było miło. Głównie za sprawą Pesher ; 11.04.06, 15:44
          czerwone_korale napisał:

          > no i idźcie na tą randkę z pesher,idźcie koniecznie -może tym razem ci się
          uda
          > upuścić trochę.....jadu?wink

          Jadu ze mna zawsze mozna upuscic. Lubie inteligentnych facetow. A wrecz
          uwilebiam inteligentna zlosliwosc. A szczegolnie taka do lez doprowadzajaca
          mniej lotnych adwersarzy...
              • czerwone_korale Re: Dzięki, było miło. Głównie za sprawą Pesher ; 11.04.06, 15:55
                pesher napisała:

                > czerwone_korale napisał:
                >
                > > masz wybujałą wyobraźnięwink
                > > ale to dobrze-bo przy tak małych rozmiarach bombika ci się przydawink
                > > powodzenia
                >
                > Jak rozumiem, dla Ciebie randka czy tez umowienie sie = sprawdzanie rozmiarow?
                > No coz.....
                >
                _________
                nie trać energii na zastanawianie się nad moją definicją randkiwink
                przygotuj się solidnie do swojejwink
                • pesher Re: Dzięki, było miło. Głównie za sprawą Pesher ; 11.04.06, 16:12
                  czerwone_korale napisał:
                  > nie trać energii na zastanawianie się nad moją definicją randkiwink
                  > przygotuj się solidnie do swojejwink

                  Oj, chyba potrzebuje rady...! Jak sie mam solidnie przygotowac do tej
                  konkretnej randki?

                  Koraliku,
                  Mozesz nie lubic LaBomby, mozesz nie trawic go, niecierpiec itd, itp.
                  Zarzucacie mu na forum chamstwo, poziom kloaki, a jednak wciaz dyskutujecie z
                  nim. Lub o nim. A wlasciwie o jego rozmiarach.

                  Jak dla mnie moze miec 23,5cm. Albo w porywach do 11 cm. Tak samo jak moze byc
                  cieciem w supermarkecie czy posiadaczem szesciocyfrowego funduszu na drobne
                  wydatki. A nawet stala recepte na viagre w pobliskiej aptece. Nic to nie
                  zmienia w dyskusji z nim. A ja wbrew wiekszosci na tym forum nie mam na LaBombe
                  uczulenia. A nawet, lo matko, lubie go. Gdybym go nie lubila, to najnormalniej
                  w swiecie omijalabym jego posty szerokim lukiem lub wyszarzyla go sobie. A nie
                  wdawala sie z nim w dyskusje, bo mam zly humor.
          • natasza39 Persher; 11.04.06, 20:16
            Jedna sprawa, persher, tak gwoli wyjaśnienia, a ponieważ uważam Cię za osobę
            inteligentną, dlatego, to piszę, bo z kozą czy hettie nie dyskutuję, bo nie mam
            zwyczaju dyskutować z ludźmi tego pokroju…..
            Przy czym zastrzegam, że wypowiadam się wyłącznie za siebie.
            Po pierwsze:
            Ja z Bombikiem nie dyskutuje już od dawna, jeśli wypowiedź jego bezpośrednio
            mnie nie tyka. Nie wtrącam się w jego szambiarskie dysputy kiedy miesza z
            błotem wyzywa od najgorszych dyskutujące tam kobiety. Proste, dopóki nie
            zwraca się bezpośrednio do mnie lub nie używa mojego niku, nie odpowiadam, bo z
            natury pokojowa jestem.
            Po drugie:
            Jeśli tak „sprawiedliwa” jesteś w swych ocenach, to niby dlaczego razi cię
            spekulacja na temat rozmiaru Bombika, a nie rażą Cię chamskie dywagacje na
            temat PMS-ów, niedopchnięć, spekulacji na temat „prowadzenia się” dyskutantek.
            Bronisz chłopaczka za reakcje uczestniczek na jego chamskie insynuacje, a nie
            zastanawiasz się skąd się to wzięło.
            Po trzecie:
            Mylisz „inteligencję wrodzoną” z „inteligencją wyuczoną”.
            Widzisz, ta pierwsza pozwala na inteligentne odpowiedzi, ale nie wykraczające
            poza tzw. obszar „dobrego smaku”.
            Ten drugi rodzaj pozwala powiedzieć komuś „jesteś szmatą”, używając przy tym
            paru innych słów stwarzając ze zwykłego chamskiego wyzwiska zdanie złożone.
            „Szmata” w ustach menela jest czymś zwykłym. „Szmata” w ustach kogoś, kto uważa
            się za „inteligenta” jest faktycznie czymś niezwykłym, bo ja się normalnie nie
            spotykam w życiu z kimś kto atakuje tak swego rozmówcę. Jak się ma te parę
            liter przed nazwiskiem, jak twierdzi bomba, to się jest co najwyżej
            wykształconym chamem, a nie inteligentem. Inteligent to cos więcej.
            Po czwarte:
            Nie wiem jak resztę, ale mnie jego wypowiedzi do „łez” nie doprowadzają. Raczej
            budzą we mnie odruchy „wymiotne”.
            • labomba666 Re: Persher; 11.04.06, 21:31
              > Mylisz „inteligencję wrodzoną” z „inteligencją wyuczoną”

              Bełkot. Masz Ty Skarbie jakąś szkołę ukończoną, poza szkołą rodzenia?
              Jakkolwiek, Ty nie posiadasz ani "wrodzonej", ani "wyuczonej".

              LaBomba
                • pelagaa Re: nie pisałam do ciebie. 11.04.06, 21:46
                  I slusznie Natasza smile Bo tez i gadac nie ma z kim. Pseudofacet, ktory zarzuca
                  kobietom celulitis, brak higieny, brak wyksztalcenia, wyzywa od szmat i gorzej
                  nie jest partnerem do jakichkolwiek dyskusji. A kazdy, kto uwaza, ze to
                  ynteligentne zagrywki, ma problem, ktory powinien sam rozwiazac, albo sobie z
                  nim zyc wedle wlasnego uznania. Kobietom byloby latwiej w zyciu, gdyby chamsta
                  nie mylily z meskoscia. Ale niektore lubia miec trudno wink
                  Milej nocy wszystkim zycze smile Oczywiscie wszystkim kobietom, do ktorych forum
                  to jest skierowane, a nie do trolli z zyciowa misja zemsty na kobietach.
                  • labomba666 Nie bądź taka obrażalska ... 11.04.06, 22:02
                    ... tylko dlatego, że uważam Cię za nieskomplikowaną osobę z workiem kompleksów
                    i brakiem nawyków higieny osobistej. Ty też nie masz o mnie najlepszej opinii,
                    a mimo wszystko Cię lubię. Na swój sposób, oczywiście.

                    LaBomba
            • agamagda Re: Persher; 11.04.06, 23:14
              >Jadu ze mna zawsze mozna upuscic. Lubie inteligentnych facetow. A wrecz
              uwilebiam inteligentna zlosliwosc. A szczegolnie taka do lez doprowadzajaca
              mniej lotnych adwersarzy...

              Pesher rozczarowałaś mnie, poważnie już drugi razwink))
              Po pierwsze wolisz Toyotę Rava od CRV-kismile))
              A teraz mnie widzisz różnicy między frazeologią, a zwykłym wulgaryzmem.
              Jedynie usprawiedliwia Cie częściowo to fakt, że radosna twórczość bombka jest
              wywalana, ponieważ nie wnosi nic prócz wulgaryzmów.

              PS1: jesteś w fan klubie z agakoza, kinim, wymieniać dalej?
              PS 2: Pozwolisz mi niedługo powiedzieć „A nie mówiłam” ? – mam wtedy
              straszną radochę.
              • labomba666 Re: Persher; 12.04.06, 00:19
                > Po pierwsze wolisz Toyotę Rava od CRV-kismile))

                Zdecydowanie TAK! Tylko Ravka, zwłaszcza 3D.
                Porównując ofertę Toyoty i Hondy w tym segmencie, trzeba mieć ograniczenia na
                półkulach, żeby wybrać inaczej. No chyba, że radość z jazdy czerpie się na
                tylnym siedzeniu.

                LaBomba
                • agamagda Re: Persher; 12.04.06, 09:51
                  > Zdecydowanie TAK! Tylko Ravka, zwłaszcza 3D.

                  Tiara, wersja 3d (trzy-drzwiowa) dla miejskiej terenóweczki, to mniej więcej
                  tak jakby mówić, że duży bagażnik jest ważny dla samochodu sportowego albo
                  malutkie cieniutkie oponki dla traktora.

                  No, ale jakiej opinii można się spodziewać po osobie, która nadal żyje w
                  świecie trabantów i Wartburgów?
                    • agamagda Re: Persher; 12.04.06, 11:05
                      Raju, nawet nie potrafisz napisać, dlaczego podoba Ci się samochód.
                      Na forum kobiecym w dodatku. Jak zwykle, myślisz, że atak na poziomie koziej
                      pupy jest argumentem?

                      Pewnie tak.... w waszym PGRze.
                      • labomba666 Re: Persher; 12.04.06, 11:22
                        > Raju, nawet nie potrafisz napisać, dlaczego podoba Ci się samochód.

                        Byłaby to ewidentna strata czasu. Mam na mysli dyskusję z Tobą.

                        LaBomba
                        • agamagda Re: Persher; 12.04.06, 11:32
                          > Byłaby to ewidentna strata czasu. Mam na mysli dyskusję z Tobą.

                          Ufff, ulżyło mi. Tylko po co odpowidadasz, na mój każdy post, nie adresowany do
                          Ciebie?

                          W sumie nie odpowiadaj, to byłaby strata czasu, buhahahhaha
            • pesher Help:):):):) 12.04.06, 10:09
              Tak w skrocie do wszystkich, bo jakos czas mi sie skurczyl do granic juz
              wlasciwie niemozliwosci (skroty myslowe pewnie beda na potegesmile ):
              1. ogolnie rzecz biorac moze nie natrafiam na co pikantniejsze posty LaBomby,
              poniewaz jestem na forum raz na kilka dni i w dodatku nie czytam wszystkiego od
              deski do deski. Ale jak juz trafie, to nie powiem, czasem sie z nim zgadzam
              wcalej rozciaglosci. Nie mowie tu o przepychankach z konkretnymi kilkoma
              osobami, bo ani LaBomba grzecznym chlopcem nie jest, ani Wy dluzne nie
              pozostajeciebig_grin Mowie raczej o postach dziewczyn, ktore wchodza i od wstepu
              rzucaja haselko: jak to zrobic zeby placil jak najwiecej i jak najdluzej a w
              dodatku to dziecka nie dam mu na weekend, bo na mnie krzyczal/zdradzil/mam juz
              innego. Lub cos w ten desen. Zauwazcie prosze, ze do normalnych postow LaBomba
              podchodzi normalnie i daje (o zgrozo) normalne rady. To nie jest tak, ze pisze
              dziewczyna, ktora na prawde przeszla piekielko, szuka rozwiazan, a tu bach!!
              LaBomba przywala dodatkowo. Tego nie zauwazylam.. Ale jak mowie, nie wszystko
              czytam..
              2. Przepychanki LaBomby z konkretnymi osobami, w tym z Toba Natasza, mnie na
              prawde smiesza i nie ukrywam, ze czesto potrzebuje sciereczki do monitora. On
              Ci wiek, Ty mu rozmiar. Jak dla mnie jestescie kwita. I moze nie
              przestawajacie, bo co kurcze bedzie mi humorro poprawialo? big_grin Moze zle to
              odczytuje i ktores z Was sie gotuje jak czyta docinki drugiej strony. Ale, jak
              sie do tego tak smiertelnie powaznie nie podchodzi, to na prawde jest to
              smieszne.
              3. Przeczytalam co najmniej dwa posty, zdaje sie ze Koralika i Anteiny, o tym,
              ze zly dzien mialy i takie przepychanki z LaBomba je rozladowaly. Hmmm... Na to
              juz nie wiem co powiedziec, bo ja, pewnie z powodu wybujalej wyobrazni, mam
              inne sposoby rozladowywania zlego humoru. Chociazby basen, swietnie robi na
              nogismile Ewentualnie wyzywam sie kulinarnie, z czego i znajomi pozytek majatongue_out
              4. Wlasnie w tym wszystkim jest najlepsze, ze nie razi mnie PMS, zespol
              niedopchniecia, dywagacje na temat prowadzenia sie adwersarzy, tak samo jak
              rozmiar, stan konta czy uroda LaBomby. Dla mnie sa to prztyczki, ktorymi
              probujecie sobie dopiec na wzajem. Tylko probuje zauwazyc, ze Wy tez nie
              jestescie LaBombie dluzne.
              5.Kiedys w sygnaturkach wyczytalam dwie madre rzeczy. Ze niektore kobiety myla
              chamstwo z meskoscia i ze zlosliwosc jest niestety jedyna oznaka inteligencji.
              Nie myle chamstwa z meskoscia. Ale uwazam, ze czasem zlosliwosc jest jedyna
              oznaka inteligencji. U LaBomby tych oznak zauwazylam wiecej. A wlasciwie w jego
              postach. Czego nie moge powiedziec o postach Kiniego na przyklad, ktory mimo
              okraglych zdan i dlugasnych wywodow stara sie byc inteligentny. Nie zawsze z
              zamierzanym skutkiem. Mi osobiscie bardziej pasuja krotkie i trafne posty
              LaBomby.

              Kurde... A tak na koniec.. LaBomba nigdy nie nazwal mnie szmata. Wiec niestety
              moja bazgranina w jego "obronie" nie ma na celu unikniecia zbluzgania. Poza
              tym, po co mialabym go bronic, kiedy On sobie sam swietnie rade daje? Bez
              sensu, prawda? Po prostu lubie Go, a ta wciaz trwajaca nagonka na Niego, co tu
              ukrywac, podkrecajaca dodatkowo atmosferke, a co za tym idzie brutalniejsze
              ataki tak z jednej jak i z drugiej strony, nie tyle mnie razi czy zniesmacza,
              ale powoduje, ze chce tez swoje zdanie wypowiedziec.

              W klubie fanow LaBomby miejsca nie szukam. Co do umowienia sie LaBomba oporow
              nie mam, a co do zdrady jego zony, to pomiedzy pierwsza a 5 randka wszystko sie
              zdazyc mozebig_grin Moze w ogole nie dojsc do 5 randkitongue_out

              Boszszszeee... Popelnilam post tak dlugasny, ze mi samej nie chce sie go
              czytacbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • agamagda Re: Help:):):):) 12.04.06, 11:25
                Pesher, to wolny kraj, każdy może lubić bądź nie lubić, kogo chce.
                Ja Cie nie będę przekonywać, bo w sumie po co?
                Jedna rada, poczekaj momencik, bo póki, co nie masz całokształtu twórczości
                bombkika do wglądu. Chłop ma szczęście, bo twórczość ukazującą jego prawdziwe
                ja jest systematycznie wycinana z uwagi na łamanie systematyczne art. 141
                Kodeksu wykroczeń.
                Bo widzisz, jeśli nawet wulgaryzmy mogą być jakaś formą alterkultury to
                przynajmniej powinny mieć różną konstrukcję, być tworzone na wiele różnych
                sposobów np. poprzez stworzenie jakiegoś zwrotu idiomatycznego lub
                słowotwórstwa. Jego wulgaryzmy niestety odnoszą się jedynie do sfery stosunków
                płciowych i złego prowadzenia się kobiet (a co z tego wynika to już robota dla
                psychiatry).
                Bombik, to zwyczajny cwaniak, udający intelektualistę, z którego niestety
                chamska Praga lub inny PGR wychodzi za każdym razem, gdy dziecina nie umie
                uargumentować swojego stanowiska
                Poobserwuj, forum, bombik jest na tyle prosty, że łatwo przyjdzie go
                sprowokować.
              • labomba666 Re: Help:):):):) 12.04.06, 11:45
                > Kurde... A tak na koniec.. LaBomba nigdy nie nazwal mnie szmata

                Pesher, zasługujesz na słowo wyjaśnienia. A nawet na dwa akapity. Bo nie będę
                ukrywał, że należysz do osób, które przywracają człowiekowi chęć do życia.

                Cały problem polega na tym, że chyba raz (góra dwa razy) użyłem BEZPOŚREDNIO
                podobnego określenia pod adresem adwersarza. Chociaż adwersarz, to w owych dwóch
                (?) przypadkach jest mocnym nadużyciem. Wynikało to bezpośrednio z poziomu
                dyskusji i raczej za wiele w niej nie zmieniało.
                Pozostałe zdarzenia, to były zastosowania POŚREDNIE, nie skierowane pod
                konkretnym adresem. Ale jakaż była moja radość, kiedy to rozmówczyni wzięła je
                bezpośrednio do siebie.

                Celowo nie będę zagłębiał się w analizę, czy "zdira" jest określeniem kalibru
                "facet z mały fiutkiem", bo po mnie takie określenia spływają, jak po kaczce.
                Czego nie można powiedzieć o drugiej stornie chłonącej epitety niczym gąbka.
                Przy czym Twojej swobodnej ocenie pozostawiam zagadnienie, czy mają do tego
                powody, czy nie.

                LaBomba
                • stokrotka19741 Re: Help:):):):) 13.04.06, 09:10

                  > Pesher, zasługujesz na słowo wyjaśnienia. A nawet na dwa akapity. Bo nie będę
                  > ukrywał, że należysz do osób, które przywracają człowiekowi chęć do życia.
                  >
                  > Cały problem polega na tym, że chyba raz (góra dwa razy) użyłem BEZPOŚREDNIO
                  > podobnego określenia pod adresem adwersarza. Chociaż adwersarz, to w owych
                  dwóc
                  > h
                  > (?) przypadkach jest mocnym nadużyciem. Wynikało to bezpośrednio z poziomu
                  > dyskusji i raczej za wiele w niej nie zmieniało.
                  > Pozostałe zdarzenia, to były zastosowania POŚREDNIE, nie skierowane pod
                  > konkretnym adresem. Ale jakaż była moja radość, kiedy to rozmówczyni wzięła je
                  > bezpośrednio do siebie.
                  >
                  > Celowo nie będę zagłębiał się w analizę, czy "zdira" jest określeniem kalibru
                  > "facet z mały fiutkiem", bo po mnie takie określenia spływają, jak po kaczce.
                  > Czego nie można powiedzieć o drugiej stornie chłonącej epitety niczym gąbka.
                  > Przy czym Twojej swobodnej ocenie pozostawiam zagadnienie, czy mają do tego
                  > powody, czy nie.




                  Bombik, Ty to jesteś tak naiwnie głupi, że myślisz, że jak wątek wyleciał w
                  powietrze, to już każda bzdeta którą napiszesz przejdzie?

                  Kłamiesz, bezczelnie kłamiesz. Używasz, brzydkich słów i jak mały 10-letni
                  gnojek złapany na kłamstwie, mówisz "To nie ja, to nie ja, koledzy mnie
                  sprowokowali".
                  Niby wirualny świat, a cechy charakteru takie jak zwykłe tchórzostwo i
                  niedojrzałosć do odpowiedzialnosci za swoje słowa wychodzi przy każdym poście.

                  Atakujesz jak popadnie, kazdą kobietę która ma inne zdanie niż Ty.
                  Takiś niewinny? Taki atakowany?

                  Pesher, poproś ładnie naszego bohatera, zeby opublikował ze swojego forum dwa
                  wątki które sam stworzył i wyciął. Sądzę, ze zmienisz zdanie o jego
                  pseudo "atakowanej niewinności". A może zreszta nie, to Twoja sprawa. Miałabys
                  po prostu pełen obraz postaci.

                  Chodzi o "rozmowę" z Kai, którą bez żadnej prowokacji, zadnego powodu, wyzywasz
                  od najgorszych, bo śmie mieć inne zdanie niż ty.

                  Drugi, wspaniały bombikowy wątek, to ranking polegający na tym ze dziewczynom
                  ubliża od najgorszych zastanawiajac się kto, gdzie , kiedy dał i w jakich
                  ilościach.
                      • labomba666 Re: Help:):):):) 13.04.06, 09:53
                        Pani "prawnik". [przepraszam za cudzysłów, ale trochę mnie śmieszysz z tym
                        podszywaniem się].
                        Przejrzałem jeszcze raz rozmowę z Kai_30 i gdyby nie mój wstręt do twojej osoby,
                        pewnie bym go przywrócił, bo nie ma tam nic o czy pisze niejaka Stokrotka. Ale
                        to by oznaczało, że daję sobą manipulować byle komu, a tego byśmy raczej nie
                        chcieli. A na pewno ja.

                        LaBomba
                        • kai_30 Re: Help:):):):) 13.04.06, 10:07
                          LaBomba - no to ja Ci przypomnę. Nie chodzi o rozmowę na Twoim forum, bo tam
                          rzeczywiście nie ma nic "aż takiego", a złośliwości są raczej niewinne i
                          obopólne, a o dwa wątki z Samodzielnej, które zostały wycięte. Tam Twoje
                          określenia pod moim adresem były mocniejszego kalibru. Nie wydaje mi się, żebym
                          na nie zasłużyła. Oczywiście możesz mieć inne zdanie.

                          Pozdrawiam.
                          • labomba666 Re: Help:):):):) 13.04.06, 10:14
                            Niejaka Stokrotka napisała:

                            "Pesher, poproś ładnie naszego bohatera, zeby opublikował ze swojego forum dwa
                            wątki które sam stworzył i wyciął. Sądzę, ze zmienisz zdanie o jego
                            pseudo "atakowanej niewinności"."

                            A niejaka Kai_30:

                            > LaBomba - no to ja Ci przypomnę. Nie chodzi o rozmowę na Twoim forum, bo tam
                            > rzeczywiście nie ma nic "aż takiego", a złośliwości są raczej niewinne i
                            > obopólne

                            Drogie Panie wyjaśnijcie to między sobą, bo ja jakoś nie czerpię z tego
                            przyjemności.

                            Miłego dnia

                            LaBomba
                        • agamagda Re: Help:):):):) 13.04.06, 10:18
                          O znowu: Manipulacja, Wolnosć SŁowa, Walka Za Wolność Waszą i NAszą....(słyszę
                          tony "Międzynarodówki" w tle)

                          A mówimy o radosnej twórczość, na prywatnym forum jego założyciela.
                          Po prostu.
                          To opublikuj, gieroju.
                          Podobno miałeś nie cenzurować. Miałeś na forach nie pisać. Miałeś wulgaryzmów
                          nie uzywać...Miałeś ... miałeś....
                          Słowa, słowa co one warte w twoich ustach ...

                          PS: bombik mam trochę litosci więc Ci wyjaśnię, zebyś się nie ośmieszał
                          publicznie. To, że ty dobrze potrafisz użyć ścisku stolarskiego nie znaczy, że
                          masz doktorat w tej dziedzinie. Doktorat to tytuł naukowy i po podstawówce
                          ukończonej z sukcesem (to znaczy sukces miała Twoja mama, ze w ogóle ją
                          ukończyłeś) nie mozna stać się doktorem czegokolwiek.
                          • labomba666 Re: Help:):):):) 13.04.06, 11:23
                            > Podobno miałeś nie cenzurować

                            Bo mnie o to poproszono. Gdyby ktoś KAZAŁ mi usunąć, to wątek byłby tam do dziś.
                            Proste, czy wolisz formę komiksową?

                            LaBomba

                            P.S. Z tym doktoratem, to był żart. Przecież każdy wie, że jestem parkingowym,
                            więc o co Ci chodzi?
                            • agamagda Re: Help:):):):) 13.04.06, 11:35
                              > > Podobno miałeś nie cenzurować
                              >
                              > Bo mnie o to poproszono. Gdyby ktoś KAZAŁ mi usunąć, to wątek byłby tam do
                              dziś
                              > .


                              Tak, odwieczne "Nie chcę ale muszę".

                              Ciekawe, kto prosił, kolejny wirtualny przyjaciel?

                              Dobra, teraz kończę, poważnie.

                              Podsumuję:
                              Zostało wyjaśnione,
                              - skąd masz tylu fanów (a przecież dwie inteligentne kobiety, naprawdę lubiły
                              (a może lubią nadal) twoje posty),
                              - jesteś osobą, która sie realizuje w tworzeniu wirtualnego świata, w którym
                              jest "fajnym facetem"
                              - że zwykłego chamstwa dorabiasz górnolotne teorie,
                              - że nie masz odwagi,
                              - jesteś zwykłym cwaniaczkiem, mającym problemy rodzinne, którym nie potrafi
                              dać rady (co nie jest żadnym wstydem skądinąd)

                              • labomba666 Re: Help:):):):) 13.04.06, 14:54
                                Nie wiem, dlaczego ktoś usunął moją wypowiedź.
                                W skrócie powtórzę; Twoje fobie, którymi nas tu częstujesz mogą mieć (i obawiam
                                się, że już mają) wpływ na wychowanie Twoich dzieci. Ale to już nie moje
                                zmartwienie.

                                LaBomba
                      • labomba666 Re: Help:):):):) 13.04.06, 09:55
                        Nadmienię, że były tam sympatyczne sentencje z obu stron, jak "wal się na r...",
                        "idź na szczaw bucu", oraz "osoba, która oddaje się za bułkę na koncercie w
                        Jarocinie". To wszystko.

                        LaBomba
              • la.loba Re: Help:):):):) 12.04.06, 11:55
                Pesher - zgadzam się z Tobą w 100%, nie jestem fanką la bomby, tak jak nie
                jestem fanką jego oponentek. Śledziłam swego czasu na bieżąco niektóre wątki (
                teraz ani nie mam czasu ani ochoty) Jedna i druga strona nie pozostaje dłużna.
                Jednego nie rozumiem, Oponentki twierdzą , że La bomba ma poziom kloaczny i etc.
                to po kiego diabła wszczynają dyskusje albo odpowiadają?? Może jestem blondynką
                ale tego poprostu nie kumam, jak mi sie coś nie podoba to tego nie czytam, jak
                uważam że uwagi jakiejś osoby są głupie i bezmyślne to taką osobę mogę
                wyszarzyć. A co do La bomby jako jedna z nie wielu osób ( nie jedyna) to jak
                chce to porafi dać bardzo konkretne, rzeczowe i sensowne rady . Osobiście
                śmieszą mnie takie pyskówki.
                Powodzenia na randce, zwłaszcza tej 5 do której może nie dojśćsmile
                • iva2 Re: Help:):):):) 12.04.06, 12:04
                  niestety problem z LaBombą może byc złożony...
                  nie da się go w żaden sposób zaszufladkowac, ciągle czymś nowym zaskoczy.

                  a psykówka w tej chwili to juz nic innego, jak powrót do lat przedszkolnych,
                  brakuje jeszcze tupania nóżkami i krzyku: mamooooooo? na co odpowiedż: a tata
                  jajka znióśł. tak mi się przypomniało podwórkowe przepychanki smile)
                  • agamagda Re: Help:):):):) 12.04.06, 12:39
                    > niestety problem z LaBombą może byc złożony...
                    > nie da się go w żaden sposób zaszufladkowac, ciągle czymś nowym zaskoczy.


                    Ależ nie, problemu nie ma, bo on jest prosty jak budowa cepa.
                    Problemem jest, że inteligentni ludzie dorabiają teorie tam gdzie wystarczy
                    spojrzec na fakty i ocenić je w najprostszy sposób.
                    Jeśli ktoś mówi, powie "życzę miłej podróży", to oznacza życzenia spedzenia
                    miłęgo czasu ale również moze oznaczać pożegnanie.
                    Jak ktoś mówi po prostu "spierd..." mówi to co potrafi i "słowo" to znaczy to
                    to co znaczy.
    • czerwone_korale wyzwiska bombiczka 12.04.06, 12:17
      Wynikało to bezpośrednio z poziomu
      dyskusji i raczej za wiele w niej nie zmieniało.
      Pozostałe zdarzenia, to były zastosowania POŚREDNIE, nie skierowane pod
      konkretnym adresem. Ale jakaż była moja radość, kiedy to rozmówczyni wzięła je
      bezpośrednio do siebie.
      _______
      niestety kolego-ale nie tylko ja miałam "to szczęście" widzieć plugawe wyzwiska
      jakie tu wypisywałeś pod konkretnym adresem.Były to godziny późne-więc twoje
      wielbicielki już śniły o tobie i nie miały okazji podziwiać kunsztu twoich
      dyskusji.
      Stary pisaleś dosłownie jako jedyną odpowiedź do rozmówczyni : ty dziw..o,
      kur..o i to były twoje jedyne odpowiedzi.
      Nie sil się na dorabianie do tego ideologii
    • damabiah Re: Sposób na życie? 15.04.06, 23:46
      Zeby to było takie proste...ale może jak bede juz po tej 30-stce i bede miała
      tego męża to mnie olśni wink
      Z drugiej strony cóż za przenikliwość big_grinbig_grin dziewczyny chyba Ci dopiekły,
      wesołych świąt wink
      • damabiah Re: Sposób na życie? 16.04.06, 00:37
        Cofam dziewczyny Ci nie dopiekły....jestem zdegustowana, nikomu nie kibicuje ale
        jeżeli ktos uważa sie za mądrzejszego powinien zakończyć dyskusje, ba uważam że
        nie powinien jej rozpoczynac ja tam staram sie nie prostowac "bananów" ale widze
        że ludzie tutaj mają inne zwyczaje. Dziewczyny, Kobiety na miłość Boską!!! Wy
        się pieklicie a Pan LaBomba ma niezły ubaw, zreszta powiem szczerze że ja tez
        gdyz Wasza Walka im zacieklejsza, wypada coraz gorzej, nie jest juz istotne czy
        on ma racje czy Wy. Poprostu to wszystko jest beznadziejnie komiczne, a nie
        sądze żeby to miało być celem obrony cnoty Samodzielnej Mamy czy potępienia
        Tatka. Czasami trzeba potraktować wszystko z tzw. "woreczka mosznowego" taki
        męski zwyczaj ale skuteczny wink
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie życze smacznych jajek i wesołego Alleluja :]
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka