nie rozumiem jak tak mozna???

11.05.06, 13:01
sama wychowuje dziecko,z jego ojcem nie bylismay malzenstwem,zostawil mnie na
wiesc o cizy,moze to i dobrze,bo pomimo tego ze bardzo go kochalam(kocham
nadal) to nie ukladalo sie nam i moge stwierdzic ze byl to niszczacy
zwiazek.chodzi o to,ze dziecko skonczylo juz rok a on go nie chce nawet
zobaczyc,nie rozumiem tego,nie moge sie z tym pogodzic,jak tak mozna?pisze
moze nieco chaotycznie.ale jestem wlasnuie po kolejnej rozmowie z nim i
okropnie sie czuje,prosilam go juz wiele razy zeby przyjechal,probowalam
normalnie z nim rozmawiac ale on jest nieugiety.plakac mi sie teraz chce,bez
sensu to wszystko.
    • anetina Re: nie rozumiem jak tak mozna??? 11.05.06, 13:08
      odpuść sobie

      Mały skończył 2,5 roku i jego "ojciec" też go nawet nie widział
      to facet traci
      nie ty
      a dziecko - lepiej, żeby było szczęśliwe tylko z mamą
      niż przeżywać męki mając u boku ojca
    • iziula1 Re: nie rozumiem jak tak mozna??? 11.05.06, 19:11
      Jak widzisz, mozna.
      Wiem,że to nie pocieszające dla Ciebie.Ale czasem tak po prostu bywa.
      Pozdrawiam.
      Iza
      • johny_bravo2 Re: nie rozumiem jak tak mozna??? 11.05.06, 20:17
        jak można nie interesować się dzieckiem?

        a no można; najgorsze jest pierwsze pół roku, potem idzie się przyzwyczaić i
        wchodzi to w krew smile
        • ktos1231 Re: nie rozumiem jak tak mozna??? 11.05.06, 20:40
          jestes moim bylym???
          • agnes2511 Re: nie rozumiem jak tak mozna??? 11.05.06, 21:42
            Witaj. Ja mam troszke podobna sytuacje tylko troche bardziej dramatyczna. Moze
            jestem i naiwna, choc zawsze wydawalo mi sie , ze nie ale zwiazalam sie z
            facetem, ktory podwoch wspanialych latach zostawil mnie w piatym miesiacu
            ciazy! Teraz jestem w siodmym i nadal nie moge sie pozbierac choc mysle ze po
            urodzeniu jego syna bedzie gorzej ale jakos daje sobie rade. Gdy mnie zostawil
            bo podobno nie nadawal sie na ojca dowiedzialam sie ze ma jeszcze
            szesciomiesieczna corke jakies 200 km od mojej miejscowosci i to dziecko
            zostalo poczete w trakcie trwania naszego zwiazku!!! Nawet nie wyobrazasz sobie
            jak ja sie wtedy czulam!!! Zraniona. zdradzona i caly czas oszukiwana. Nie mam
            z nim teraz zadnego kontaktu , z tego co wiem siedzi na sankcji i niech siedzi,
            choc podobno najwiekszemu wrogowi nie zyczy sie wiezienia. Napisal mi jeden
            list w ktorym przepraszal, mowil ze kocha , zebym na niego czekala itp ale bede
            nieugieta bo wazniejsze jest dla mnie moje dziecko niz tatus "TULIPAN" ktory
            wiecznie klamie. Nie zalamuj sie !!! Aga
          • johny_bravo2 Re: nie rozumiem jak tak mozna??? 12.05.06, 00:24
            nie, nie jestem Twoim byłym? jeszcze pamiętam z kim "hasałem" smile
            • johny_bravo2 Ty berek_ (ileś tam) może tu odpowiesz...? 12.05.06, 00:35
              w jednym z postów chwaliłaś się, że interesujesz się psychologią, pomóż
              koleżance, napisz, że psychika kobiet i facetów diametralnie się różni, nawet w
              kwestii dzieci

              no wiesz choć jestem piękny i mądry - to jednak mogę się w tej kwestii pomylić
              próbując coś wytłumaczyć
              • berek_76 Re: Ty berek_ (ileś tam) może tu odpowiesz...? 12.05.06, 11:09
                > w jednym z postów chwaliłaś się, że interesujesz się psychologią, pomóż
                > koleżance, napisz, że psychika kobiet i facetów diametralnie się różni, nawet w
                > kwestii dzieci

                Ano różni się, różni. natomiast są dokładnie tak samo wyposażeni przez naturę
                jesli chodzi o możliwośc zachowywania się przyzwoicie i nie jest tak, że to
                natura zmusza mężczyzn do zachowywania się po sukinsyńsku. Dlatego taki facet,
                który tłumaczy, że nie zajmuje się dzieckiem, bo taka już męska natura, nie
                różni się niczym od każdego innego bydlęcia, które też kieruje się wyłącznie
                instynktem. Rozum, dany nam od Boga/ewolucji, zbyt potężnym jest narzędziem,
                żeby ktoś, kto lekko swoje zbydlęcenie tłumaczy "naturą", zasługiwał na miano
                człowieka. Człowiek różni się od zwierząt nie zdolnością kojarzenia faktów - to
                umie byle świnia, bardzo skąd inąd inteligentne zwierzę. Człowiek umie natomiast
                oddzielić swoje popędy od tego, co dobre i słuszne - i w wyborze postępowania
                kieruje się tym, co dobre.

                Bo wiesz, Johny, człowiek - to brzmi dumnie big_grin
                -----------------------
                Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • karolinka24a Re: nie rozumiem jak tak mozna??? 14.05.06, 22:51
      Ano można, mój eks również nie interesuje się dzieckiem. Proponowałam nie
      raz ,ale jak mi powiedział że zobaczy dziecko jak będzie odpowiednia pora
      stwierdziłam,że to był ostatni raz kiedy poprosiłam. A poza tym dziecku będzie
      lepiej bez takiego ojca. Po co mu osoba, która będzie przychodzić
      nieregularnie,dziecko siezacznie powoli przywiązywać, a on przestanie
      przychodzić. Dziecko potem będzie miało do niego żal. I tak jak napisałam
      powyżej już nie będę prosić, żeby zechciał zobaczyć dziecko, a jak już mu
      samemu przyjdzie ten pomysł do głowy dumnie odpowiem: zobaczysz dziecko jak
      będzie odpowiednia pora. Tak więc głowa do góry. Insekty trzeba tępić i zabijać
      własną broniąsmile
      Teraz posypią się teksty tego typu że sięmszczę na byłym itd. Otóż nie mszczę
      się po prostu traktuję go tak jak on traktuje swoje dziecko, które rzekomo
      kocha hahahasmile Niech poczuje się tak jak ono się czuje. Dziecko na takie
      traktowanie nie zasłużyło a tacy wszyscy gó.. warci tatusiowie z całą
      pewnością tak.
Pełna wersja