Jeszcze pod górkę ale już niedługo!!!

12.05.06, 10:38
Po 10 latach małżeństwa, z dorobkiem 2 wspaniałych kochanych dziewczynek (1,5
roku i 3,5) kilku kredytów i niestety masy nerwów, uwolniłam się od mojego
męża (chociaż jeszcze nie sądownie). I napiszę tu czego nie robię jak już Go
nie ma z nami:
- nie stoję w oknie i nie czekam
- w okolicach 24 nie myślę czy miał wypadk samochodowy, jest w pracy czy pije
- nie słucham odgłosu zamka w drzwi czy idzie pijany czy nie
- nie słucham absurdalnych komentarzy mojego beznadziejnego zachowania
- nie muszę znosić chamskiego zachowanie w sklepie, u znajomych i gdzie
popadnie
- i co najważniejesze nie musze znosić obecności
Wreszcie chyba zacznę żyć jak człowiek i oddychać pełną piersią a nie jak
ryba bez wody!!!!
Oczywiście pozostają kwestie prawne i alimentacyjne do uregulowania, które
wiem że pójdą jak po grudzie bo już teraz pokazuje pazurki i to spore,
problemów życiowych mam całą walizę związaną z nim, domem, dziećmi,
finansami, ale.... jak tylko otrząsnę się z resztek marazmu nerwowego który
mi zafundował przez 10 lat to chyba będę miała siłę nawet dom wybudować (jak
Judyta z "Nigdy w życiu" - to oczywiście żart ale kto to wie...).
Jeszcze trochę, tydzień, dwa, trzy... i moje kochane dziewczynki odzyskają
mamę jakiej nie znają (albo widzą tylko w migawkach)- radosną, uśmiechniętą,
zadbaną, mającą zawsze dla nich czas i dobre słowo, mającą chęć do
najdzikszych wygłupów i wielkich zakupów i lodów z 5 gałek.... Dziewczynki
jeszcze troszkę......
Aga
Maja i Ola
    • czerwone_korale Re: Jeszcze pod górkę ale już niedługo!!! 12.05.06, 11:00
      no to trzymam kciuki za Twoje powodzeniesmile))
      pozdrawiam
      • jarena2 Re: Jeszcze pod górkę ale już niedługo!!! 12.05.06, 11:09
        Tak trzymaj! A propo "Nigdy w życiu" to mój ulubiony film smile Wybudujesz dom, a
        potem przyjedzie książe na białym koniu.. Pozdrawiam
    • iziula1 Re: Jeszcze pod górkę ale już niedługo!!! 12.05.06, 11:13
      Majeczko, ciesze się że masz ogromną wole i siłe by pozbierac swoje życie do
      kupy i nie poddać sie.
      Mam dla Ciebie małą rade. Ponieważ ta euforia spowodwana podjeciem decyzji może
      minąc wykorzystaj ten czas jak najlepiej. Proponuje grupe wsparcia dla
      współmałżonków alkoholików AA. Napewno spotkasz tam wiele kobiet z podobnymi
      doświadczeniami, które dadzą Ci siłe gdy Tobie jej zabraknie do dalszej walki o
      swoje zycie.
      Pozdrawiam i życze wszystkiego dobrego.
      Iza
      • majeczka2310 Re: Jeszcze pod górkę ale już niedługo!!! 12.05.06, 11:27
        Dziękuję za dobre słowo i wsparcie, co dla mnie jest niezmiernie ważne i
        potrzebne. Kurator sądowy nalegała abyśmy udali się do takiej poradni, ale
        małżonek uważał i uważa do tej pory że po co, przeciez jest the best, to ja
        taka jędza, pracuję na etacie, w domu, przy dzieciach, robię wszystko to co
        każda kobieta ma przykazane i w dodatku się czepiam że on idzie
        cyt."odreagować" z kolegami.... no jak mogę!
        Ta decyzja zapadała we mnie już od dłuższego czasu, jednakże widząc że
        dzieciaki są przywiązane jednak do ojca i starsza ciągle się pytan gdzie jest
        tatuś, zwlekałam bo jak większość naiwych myslałam że młodzieniaszek z niego
        nie jest, już zdążył się wyszumieć, to w końcu zrozumie i przestawi swoje
        priorytety. Jednak życie pokazało że się myliłam.
        Do podjęcia decyzji o definitywnym rozstaniu kopnął mnie kolejny wywalony numer
        przez męża i ojca (oczywiście w dobrej mierze bo naprawiał samochód) oraz to że
        wreszcie dotarło do mnie to (oslicy jednej) że tak naprawdę nic nie jest dla
        dobra dzieci, ani atmosfera w domu, ani mój stan nerwów, humor, zapłakane oczy,
        bieganina za własnym ogonem, kłótnie o byle co. Uzmysłowiłam sobie że tak dalej
        być nie może, bo może czasem lepiej wybrać większe zło, jak rozbita rodzina,
        niż rodzina która warczy na siebie jak stado wilków? Widziałąm co dzieje się z
        nimi i ze mną i nie mogę sobie wybaczyć że tyle to już trwa.
        • iziula1 Re: Jeszcze pod górkę ale już niedługo!!! 12.05.06, 11:40
          Majeczko, radze poszukać wsparcia dla siebie. Skoro twój mąz nie dojrzał do
          terapii rodzinnej zrób to dla siebie.Abyś uzmysłowiła sobie jakie masz problemy
          w związku z życiem u boku alkoholika.Pomozesz w ten sposób sobie i dzieciom i w
          sposób pośredni męzowi.
          Zgłoś się do poradni AA.Są tam grupy wsparcia dla kobiet i dzieci. Spotykacie
          sie, rozmawiacie, organizowane są wyjazdy, mitingi. Będzie Ci to potrzebne
          najbardziej w chwilach zwątpienia i słabości.
          Zycie z alkoholikeim jest rudne i bolesne.Zostawia ślad w naszej psychice ale i
          odejście nie jest łatwe. A twój mąz jako człowiek uzależniony może Ci bardzo
          utrudniać proces wyzdrowienia psychicznego.
          Zycze Ci dużo siły i wytrwałości.
          Iza
Pełna wersja