prawa samodzielnej mamy na studiach

15.05.06, 16:13
prosze o pomoco- porade.
Jestem samotna matka z dzieckiem, studiuje na awf- ostatni rok fizjoterapii.
Uczelnia zmusza mnie do wziecia udzialu w obozie sportowym. Ich glowny
argument to fakt wyboru AWychowaniaFizycznego! Mam 8-miesiecnzego brzdaca i
nie chce sie z nim rozstawac na 10 dni..poza tym karmie go jeszcze piersia.
Nie mam tez pieniedzy a) na oboz sam w sobie, bo pokrywam koszty..mysle
lacznie jakies 1000 zl b) nie mam pieniedzy na zapewnienie synowi opieki w
trakcie trwania obozu..
Mam wrazenie ze oni traktuja mnie z perspektywy nierealnego swiata- wazne
jest zeby miec zalicznie z surfingu, kajakow, plywania ratunkowego..a nie
mysli sie o dobru dziecka i moim.
Czy sa jakies przepisy regulujace powyzsze kwestie?
moze ktos moze skierowac mnie do osob kompetentnych..bede zobowiazana!
Z GÓRY DZIEKUJE!
    • iludien Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 07:48
      spróbuj tu:
      WARSZAWA
      Klinika Prawa UW - Studencki Ośrodek Pomocy Prawnej
      Wydział Prawa i Administracji
      Uniwersytet Warszawski
      ul. Krakowskie Przedmieście 26/28
      00-325 Warszawa
      tel.: (0-22) 552-43-18
      • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 09:32
        Dziekuje Aga, sprobuje! smile
        • iludien Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 11:25
          smile
          napisz, czy się udało.

          pod adresem, który podałam możesz zasięgnąć bezpłatnej porady - studenci (absolwenci) prawa pomagają studentom.
    • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 08:14
      Hm... Szczerze mówiąc nie widzę w tym nic dziwnego, że uczelnia myśli przede
      wszystkim o zrealizowaniu programu studiów, a nie o dobru dziecka i Twoim.
      Próbowałaś jakoś się z nimi dogadać, znaleźć jakiś kompromis, nie wiem - np.
      żeby pojechać z dzieckiem na ten obóz?
      • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 08:56
        moja uczelnia ma bardzo specyficzny system..tzn. mamy tzw. sesje zjazdowe 2x 2
        tygodnie, na ktore poswiecam caly urlop wypoczynkowy, oprocz tego musze robic
        praktyke kliniczna (160 h w przeciagu semestru) + 2 obozy sportowe + oboz
        rehabilitacyjny...i to wszystko na studiach zaocznych. Moim zdaniem kwestia z
        obozami sportowymi to tylko SPOSOB NA ZARABNIANIE PIENIEDZY. Chcialam zamienic
        oboz na wolontariat ale napotykam na opor materii, bo pan odpowiedzialny za
        oboz nie potrafi zrozumiec ze bedac studentka i matka rownoczesnie, akcent
        klade na to drugie. Nie chce sie migac..odrobie wolontariat gdzie mi kaza,
        tylko nie chce zostawiac dziecka..na oboz zabrac go nie moge, bo caly dzien
        mamy zapelniony jakimis zajeciami sportowymi.
        DZIEKUJE za opinie.
        Pozdrawiam!
        • czerwone_korale Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 09:08
          życzę Ci żeby ułożyło się po Twojej myśli.A pomysł sar-a z zabraniem 10
          miesięcznego dziecka na obóz jest;P....sama wiesz.
          powodzenia
          • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 09:31
            perspektywa rozstania z synem dodaje mi energii do walki z bezduszna machina
            pt. moja uczelnia.
            DZIEKI!
          • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 12:15
            8 miesięcznego dziecka na 10 dniowy obóz.

            W zależności od uwarunkowań (obciążenia zajęciami w ciągu dnia, elastyczności
            kadry) mogłoby to chyba "zadziałać". Autorka uważa, że nie i tyle - dla mnie EOT
            • czerwone_korale Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 12:58
              sar36 napisał:

              > 8 miesięcznego dziecka na 10 dniowy obóz.
              >
              > W zależności od uwarunkowań (obciążenia zajęciami w ciągu dnia, elastyczności
              > kadry) mogłoby to chyba "zadziałać". Autorka uważa, że nie i tyle - dla mnie
              EO
              > T
              ___
              sar..co Ty mówisz?smile
              no wyobraź sobie że Ty masz dwotygodniowe szkolenie i jesteś jedyną osobą
              zajmująca się swoją młodszą córką.Co robisz? zabierasz ją ze sobą?
              kto się będzie nią zajmował jak będziesz na wykładzie? sprzątaczka tamtehszego
              budynku?czy może weźmiesz ją na wyklad? a zajęcia w terenie? wsadzisz ją do
              nosidełka?
              pozdrawiam
              • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 13:48
                No dobra. Już sobie wyobrażam. Zabieram córkę na wykład. Wykładowca wykłada
                (jak to wykładowca). Ja bujam dziecko w wózeczku i cicho nucę: „aaa... aaa...
                były sobie kotki dwa...”. Pomaga. Na krótko – niestety. Ryczy. Pewnie głodna.
                Cóż robić – biorę ją na ręce, siadam z tyłu, w kąciku, wyciągam cycka...
                Uuuups... NIE MA CYCKA!!! Co robić!? Dziecko głodne, wrzeszczy coraz głośniej!
                Wybiegam z sali z ryczącą córką na rękach. Biegnę korytarzami, potem po
                schodach szepcząc córeczce czule „Ciiiii... malutka, ciiii... tatuś zaraz
                znajdzie cycusia...”. Wbiegamy do pobliskiego parku. Piękna pogoda, słońce,
                zieleń. Delikatna mgiełka wody tryskającej z fontanny. Dzieci się bawią –
                chłopcy grają w piłkę, dziewczynki w gumę. Spacerują staruszkowie, po
                trawnikach ganiają golden retrievery. Rozglądam się nerwowo... „ciiii...
                kochanie... ciii... malutka”. I nagle widzę. JEST. Siedzi na ławeczce, obok
                klombu. Piękna... Duży biuścik. Właśnie karmi dziecko. Tego mi trzeba!
                Podbiegam do niej. „Ach, jaki śliczny chłopczyk!” – zagaduję. Uśmiecha się
                promiennie i mówi: „Dziewczynka też ładniutka... tylko czemu tak płacze? Głodna
                pewnie”. „Hm... no właśnie, a wie pani, ja... no.. nie mam takich pięknych
                piersi, a córeczka głodna i może...”. „Ależ oczywiście – niech pan ją poda”. Po
                30 minutach wracam na wykład. Córeczka spokojnie śpi, a ja ściskam w ręce
                kartkę z numerem telefonu do mojej nowopoznanej przyjaciółki. W końcu dziecko
                je trochę częściej niż raz dziennie smile))
                Można oczywiście przestawić dziecko na mleko sztuczne, ale to byłoby zbyt
                proste.


                O.k. Wyobrażałem sobie, że może te zajęcia są tak zorganizowane, że nie
                uczestniczą w nich wszyscy jednocześnie (zaliczenia z surfingu, pływania itd.)
                i można dziecko zostawić pod opieką koleżanek ze studiów w czasie, kiedy będzie
                się pływać (czy coś tam).
                • czerwone_korale Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 13:54
                  sar-jedno Ci trzeba przyznać..masz wyobraźnięwink)))))
                • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 14:39
                  druga wersja- skladam podanie zeby pani prodziekan pojechala na oboz w roli
                  opiekunki mojego dziecka. Do tej pory nie przygladnelam sie jej zbytnio, ale
                  zakladam a priori ze biust posiada! smile

                  Drogi sar36..wzruszyla mnie Twoja wersja i obiecuje ze jesli tylko bede musiala
                  zabrac dziecko na wyklad to zrobie tak jak to opisujesz. Bedzie mi tym latwiej
                  ze cyc posiadam, a i owszem.
                  Natomiast oboz sportowy (jak to sobie wyobrazam) ma to do siebie ze przed
                  zaliczeniem plywania (czy czegos tam) nalezy dana dyscypline uskuteczniac.
                  I tutaj widze problem, bo nosidelko + kajak brzmi groznie..ale moze ja sie
                  myle smile
                  Dzieki za wizje! Ubawilam sie jak rzadko (jak nigdy na awfie wink
                  Pozdrawiam!
                  • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 14:46
                    Miło, że dostarczyłem Ci chociaż rozrywki smile
                    I powodzenia!

                    SAR36

                    P.S. Jeszcze A' propos tego "cyca". Jakbym został sam z małą córką... Hm...
                    Wiesz... Nooooo... podeślij mi może nr telefonu do Ciebie smile))
                    • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 14:58
                      Jesli tego lata zobaczysz matke surfujaca z przytroczonym, przerazonym (albo i
                      nie) chlopczykiem, to niechybnie bedziesz mial przyjemnosc zapoznac wlascielke
                      cyca do wynajecia.
                      Tymczasem.. smile)
                      n_i_c
                    • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 14:59
                      zapomnialam dodac
                      DZIEKUJE!
                      • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 15:06
                        Bardzo proszę smile
                        Będę się rozglądał za cycem. Eeee... tj. za surfującą właścicielką smile))
                        • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 15:25
                          bum! umowilam sie z radca prawnym w jednym z biur poselskich..pewnie nic nie
                          wskoram..ale moze jest jakies prawo ponad prawem mojej uczelni..cos na "ka"
                          moze..smile) pozostaje mi chyba tylko liczyc na niebo gwiazdziste nade mna
                          (surfujaca)
                          • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 15:41
                            Na szybko znalazłem tylko ten (dość niefortunnie sformułowany)
                            Art. 18 Konstytucji:
                            "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i
                            rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej."

                            Kosntytucję można stosować wprost, ale boję się, że będzie Ci ciężko nakłonić
                            do tego uczelnię.

                            (rozglądający się)
                            • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 15:45
                              a co znaczy ze k. mozna stosowac wprost?..nie rozumiem tego rozroznienia.
                              Natomiast Ty rozgladaj sie nie tylko wprost.
                              • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 16:10
                                Tzn. (jak ja to rozumiem), że nie trzeba odwoływac się do jakiejś konkretnej
                                ustawy, czy też aktu (prawnego oczywiście) niższego rzędu, ale można wprost,
                                bezpośrednio - do Konstytucji.

                                Będę się rozglądał także na boki i pośrednio smile
                          • crises Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 16:56
                            Hm, a może trzeba było pomyśleć o tym, czy uda się pogodzić studia z
                            wychowywaniem dziecka, przed machnięciem sobie dzieciaka, zamiast teraz latać
                            po radcach prawnych i odwoływać się do konstytucji? Serio, nie wszyscy muszą
                            być magistrami, ludzie do stania za ladą też są potrzebni.
                            • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 17:06
                              wiec serio, idz i stan za lada..naturalnie, nie obrazajac ludzi stojacych za
                              lada, ktorych niniejszo pozdrawiam!
                              • crises Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 23:24
                                Ja nie muszę stać za ladą. Między innymi dlatego, że myślę mózgiem, a nie inną częścią ciała, i najpierw skończyłam studia i trochę popracowałam zanim mi zaczęło chodzić po głowie rozmnażanie się.

                                Nie pracuję również na uczelni - nie chciałoby mi się użerać z bandą obiboków, których celem jest tylko zdobycie papierka.
                            • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 17:13
                              zdziwilabys/lbys sie ile osob stojacych za lada jest szczesliwymi(?)
                              posiadaczami tytulu magistra...to tak tylko zeby uscislic.

                              juz wiem! Ty pracujesz na mojej uczelni!! To ty stawiasz mi klody co krok!!
                              smile) a ja wkrotce bede przeszczesliwa mamusia z wyzszym wyksztalceniem smile)
                              • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 17:15
                                kurde, mowimy (i piszemy) "klasc klody"..no ale ja jeszcze jestem
                                niepelnowartosciowym czlonkiem intelYgencji.. wink
                                • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 17:54
                                  no_i_coz napisała:

                                  > ale ja jeszcze jestem niepelnowartosciowym czlonkiem intelYgencji.. wink

                                  O Matko! A ja liczyłem na cyca... Ależ się można naciąć w tym necie... smile))
                                  • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 18:51
                                    oj wypraszam sobie!!
                                    cyc jest pelnowartosciowy, wystarczy spojrzec na dziecko nim karmione!
                                    smile)
                                  • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 19:00
                                    po drugie (tamto bylo po pierwsze)
                                    skoro mowie ze cos jest to znaczy sie (kapitan) jest.
                                    ja cyca na wiatr nie rzucam.

                                    i tak oto z powanego pytania o prawa matki, dochodze do wywodu o maniu/
                                    niemaniu cyca.
                                    no coz- dziwne bywa zycie zeny za pultem.
                                    • sar36 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 19:12
                                      Tak to bywa, jak się przypadkiem trafi na chłopca z plakatu (?)
                                      • zakreta1881 Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 19:29
                                        usmialam sie z was tongue_out


                                        a ci za lada tez sie ksztalca, i pewnie znaja ze 3 jezyki obce wink dzis takie
                                        zycie

                                        sama mama na studiach
                                • crises Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 23:26
                                  Coś dziwnie dużo rozmawiasz ze sobą w tym wątku. To jakaś cecha wyróżniająca wannabe inteligencji?
                                  • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 17.05.06, 09:24
                                    Twoje komentarze z pogranicza dobrego smaku sa zawsze mile widziane w moim
                                    monologu Droga Crises!
    • iludien Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 16.05.06, 20:18
      u mnie na uczelni (sggw) mamy nie mają specjalnych przywilejów, ale np: na uw jest troche inaczej (dawno temu czytałam jakiś artykuł na ten tematsmile
      może byłoby warto pogadać z kimś z uczelnianego samorządu - dowiesz się jak to wygląda na awf.
      • no_i_coz Re: prawa samodzielnej mamy na studiach 17.05.06, 09:23
        dzieki za informacje iludien!
        widzisz, to jest dziwne- kazda uczelnia tworzy swoje prawa w tym zakresie..nie
        trace wiary ze istnieje jakas regulacja prawna wyzszej rangi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja