co mam robić???pomóżcie.

18.05.06, 16:03
Jestem w siódmym miesiącu ciąży. Żyje w wolnym zwiazku z ojcem mojego
dziecka. Niestety zwiazek zaczyna się sypać. Facet lubi alkohol, oczywiście
wiem, że jak kazdy, ale...porządne picie do nieprzytomnosci uskuteczniane
jest raz na miesiąc przynajmniej. Niedawno przez jego alkohol spakowałam
rzeczy i wyprowadziłam się z domu. Prosił o rozmowe. Rozawialiśmy.
Obiecywał...Na wiele się to nie zdało. Wczoraj poszedł na mecz do pubu i
jeszcze nie wrócił. NIe zadzwonił. W nocy nie odbierał telefonu...
Nie wiem co mam robić. NIe mam już siły na rozmowy, na takie bujanie
się...Chyba dojrzałam do decyzji, że będę sama wychowywała dziecko. Dochodze
do wniosku, że to mniejsze zło po porstu. Boję się. Mam taki mętlik w głowie,
że zupełnie nie wiem co mam mu powiedzieć jak wróci do domu (jeśli
wróci)...Co mam zrobić, żeby po raz kolejny pokazać mu co robi nie tylko mi,
ale i swojemu nienarodzonemu dziecku...Pomożcie.
    • jedynkka Re: co mam robić???pomóżcie. 18.05.06, 18:20
      Ja na Twoim miejscu skupilabym sie na dziecku, bo teraz przede wszstkim
      powinnas miec spokoj a takie emocje napewno nie sluza malenstwu. Ja mialam
      podobne przejscia jak bylam w ciazy i to odbilo sie na dziecku bo teraz moja
      corka jest nerwowa i niespokojna.Dla dobra dziecka zeby mialo ojca zdecydowalam
      sie dac nam szanse ale nasz zwiazek i tak sie rozpadl po dwoch latach a dziecko
      znowu ma niepotrzebne przezycia bo zzyylo sie z ojcem a teraz teskni a mi serce
      peka.Mysle ze sama juz wiesz co masz zrobic, skoro Twoja kobieca intuicja
      podpowiada Ci zeby odejsc to pewnie powinnas tak zrobic poki jeszcze dziecka
      nie ma na swiecie zaoszczedzisz mu w ten sposob rozczarownia.A Twoj facet
      pewnie jeszcze nie dojrzal do roli ojca skoro ma takie zagrania.Pozdrawiam.
    • iziula1 Re: co mam robić???pomóżcie. 18.05.06, 18:59
      .>>>Niestety zwiazek zaczyna się sypać. Facet lubi alkohol, oczywiście
      wiem, że jak kazdy, ale...porządne picie do nieprzytomnosci uskuteczniane
      jest raz na miesiąc przynajmniej>>>.

      Moja Droga, musze Cie uswiadomic,że NIE KAŻDY facet lubi alkohol.
      Twój facet akurat lubi go bardziej niż Ciebie, Wasze dziecko i inne rzeczy.
      Na twoim miejscu odeszłabym od faceta który nadużywa alkoholu.
      Co bedzie póżniej zalezy od Ciebie i dojrzałości przyszłego tatusia.
      Niestety kiedy w związku pojawia się alkohol nie wrózy to dobrze na przyszłość.
      Pozdrawiam.
      Iza
      • asiorzynka Re: co mam robić???pomóżcie. 18.05.06, 21:42
        Wiesz co? Ja też mam problem z facetem i wiem , jak to łatwo powiedzieć zostaw
        go i skup się na dziecku. Już raz się wyprowadził bo go wyrzuciłam( mieszkam z
        mamą). zeszliśmy sie po trzech dzniach i było ok. Teraz minęły dwa m-ce i znów
        sytuacja sie powtórzyła. Poszedł pić. Pokłóciliśmy się i znów go nie ma juz od
        czterech dni. Też nie wiem, co robić. Wiem jedno, że czasem jest dobrze a
        wychowywać dziecko samemu jest ciężko. U mnie jest jeszcze kwestia finansowa-
        studiuję i nie mam własnych dochodów.Poza tym przecież się nie da odkochac w
        pięć minut. Tak , najpierw są nerwy i mogłabyś zabić a potem... i wcale nie
        skupiam się na dziecku ,bo czekam z napietymi nerwami kiedy wróci i przytuli
        nas oboje i może to głupie i ja głupia jestem ale moje serce nie chce postąpić
        inaczej ,bo wiem ,że jest też dobrym w głębi duszy człowiekiem i ojcem. Też mi
        ciężko.Pozdrawiam.
        • milcha31 Re: co mam robić???pomóżcie. 19.05.06, 05:32
          To, że facet wróci i czasem przytuli to za mało, żeby stworzyć udaną rodzinę.
          Jeśli facet nadużywa alkoholu i do tej pory nie przestał to nie ma co liczyć,
          że przestanie po narodzinach dziecka.
          Z czasem może być jeszcze gorzej. Proponuję radykalne cięcie. Teraz będzie
          łatwiej odejść niż za kilka lat. Później będziesz współuzależniona i nie
          uwolnisz się od niego.
          Pomyśl o dziecku, które powinno wychowywać się w poczuciu bezpieczeństwa. A
          ojciec nadużywający alkoholu nie zapewni tego dziecku.
        • lilith76 Re: co mam robić???pomóżcie. 19.05.06, 13:33
          Wiem jedno, że czasem jest dobrze a
          > wychowywać dziecko samemu jest ciężko

          a kiedy będzie szedł w kilkudniowe ciągi jak teraz zniknął, to niby nie
          będziesz wychowywać sama dziecka?
    • iziula1 Re: co mam robić???pomóżcie. 19.05.06, 08:54
      Czy od alkoholika jest tak łatwo odejśc?
      Raczej nie. Współuzaleznienie objawia się właśnie tym,że uparcie twierdzimy
      jaki ten facet jest dobrym człowiekiem i ojcem.Ma TYLKO drobną wade-pije.
      Tyle,że dobry człowiek i ojciec nie zostawia rodziny i nie znika na kilka dni,
      miesięcy bo wódka ma swoje "prawa".
      W przypadku gdy w rodzinie czy to sformalizowanej czy nie jest alkoholik zawsze
      doradzam rozstanie. Ale nie na zasadzie, ze "nigdy więcej" go nie zobacze.
      Ale na zasadzie,że czas walczyć o własne zdrowe życie bez alkoholika.
      Ustawić jasne granice,że On jest ojcem dziecka, ma prawo do wizyt, do troski o
      nie itp.
      I szukać pomocy w grupach wsparcia AA, bo odcięcie się od jednego uzaleznionego
      nie gwarantuje nam że kolejny związek bedzie już bez alkoholu.
      Pozdrawiam.
      Iza
      • balona1 Re: co mam robić???pomóżcie. 23.05.06, 22:57
        Zostaw łobuza!
        • anka_mala Re: co mam robić???pomóżcie. 23.05.06, 23:44
          Witam!
          Szczerze Ci powiem:zostaw go bo później będzie gorzej.
          Moja siostra była w takim chorym związku ponad 10 lat i
          w tej chwili jest pod opieką specjalistów jako
          współuzależniona.Jej dziecko również.On niestety do tej
          pory twierdzi że nie jest alkoholikiem,choć czeka go
          przymusowe leczenie w zakładzie zamkniętym(wyrok sądu).
          Wiem,ciężko jest,ale takie sprawy trzeba "załatwiać"
          szybko bo można się głęboko zakopać i będzie trudniej.
          W tej chwili to Ty jesteś najważniejsza i Twoje dziecko.
          Życzę powodzenia.Anka
    • manka1987 Re: co mam robić???pomóżcie. 26.05.06, 20:05
      Zostaw go dla dobra dzieckktore nie bedzie w przyszlosci musialo patrzec na
      złajdaczonego ojca alkoholika na wieczne kłutnie w domu... itp. Notak moze ktos
      powiedziec ze latwo mowic "zostaw" bo saioe tego czlowieka kocha . ale przeciez
      to jest toksyczna milosc przez ktora cierpisz a pozniej cierpiec bedzie tez
      dziecko. Narazie jest milosc z czasem moze przeminac i gdy wkoncu sie przejrzy
      na oczy moze byc za pozno... A te przeboje z alkoholem sama przezylam na swojej
      skorze. Moj chlopak ( kiedy juz bylam w ciazy ) popil sobie "nieraz" i
      zobaczylam ze mu szajba odwala... zachowywal sie jak psychiczny do tego stopnia
      ze jak sie nachlal w sylwestra to chial sie wieszac ( w sumie nie pierwszy
      wtedy raz po alkoholu w tamtym krotkim czasie bo juz raz sie to powtorzylo
      wczesniej ) i takie tam wkoncu nalykal sie tabletek ( nie wziol wszystkich wiec
      nic sie nie stalo - bo reszte mu zabralam ) Od tego monentu nie moge na tego
      czlowieka patrzec... pokazal na co go stac... chcoiaz ze przyzekal wrecz na
      kolanach ze to sie jz nie powtorzy ja nie chce tego sluchac wiem ze czlowiek
      nigdy nie zmieni sie o 180 stopni i ze takie cos moze kiedys znowu sie
      powtorzyc. A wogole przebojów to ja mialam na poczatku ciazy z nim wiecej uncertain
      ale uwolnilam sie od niego i nie myslalam o tym czy go kocham czy nie tylko
      kierowalam sie dobrem dziecka. POZDRAWIAM
Pełna wersja