pingwinj
18.05.06, 16:03
Jestem w siódmym miesiącu ciąży. Żyje w wolnym zwiazku z ojcem mojego
dziecka. Niestety zwiazek zaczyna się sypać. Facet lubi alkohol, oczywiście
wiem, że jak kazdy, ale...porządne picie do nieprzytomnosci uskuteczniane
jest raz na miesiąc przynajmniej. Niedawno przez jego alkohol spakowałam
rzeczy i wyprowadziłam się z domu. Prosił o rozmowe. Rozawialiśmy.
Obiecywał...Na wiele się to nie zdało. Wczoraj poszedł na mecz do pubu i
jeszcze nie wrócił. NIe zadzwonił. W nocy nie odbierał telefonu...
Nie wiem co mam robić. NIe mam już siły na rozmowy, na takie bujanie
się...Chyba dojrzałam do decyzji, że będę sama wychowywała dziecko. Dochodze
do wniosku, że to mniejsze zło po porstu. Boję się. Mam taki mętlik w głowie,
że zupełnie nie wiem co mam mu powiedzieć jak wróci do domu (jeśli
wróci)...Co mam zrobić, żeby po raz kolejny pokazać mu co robi nie tylko mi,
ale i swojemu nienarodzonemu dziecku...Pomożcie.