Maż chce złożyc pozew

24.05.06, 14:48
Wczoraj mój m. zakomunikował, że składa pozew o rozwód. Właściwie była to
tylko kwestia czasu ponieważ rozkład pożycia zaczął sie już jakies 2 lata
temu. Z jednej strony to przyjełam to z ulgą, że zrobił ten ruch poniewaz juz
od dłuższego czasu obydwoje wiedzilismy ze jest to nieunknione. Ja jednak
zwlekałam, ponieważ całt czas myślałam, że uda mi się jakoś zdemaskować m.
Niestety facet jest na tyle sprytny, ze nic mu nie udowodnie. Ma założone
osobne konto mailowe, zakodowaną komórkę i GG. Wszystko to wydało sie
przypadkiem i dopiero wzbudziło moje podejrzenia. Niestety nic mu nie
udowodnię, równiez fakt, ze wraca późno w nocy, można zawsze wytłumaczyć tym,
że prowadzi działalnosć. Zdarzało sie że w ogóle nie wracał na noc a ja
wówczas w ogóle nie wiedziałam gdzie on sie znajduje. Pozostanie wiec chyba
rozwód bez orzekania o winie. Nie wiem, czy przez to ja coś tracę czy to nie
ma znaczenia. Zupełnie nie orientuję sie w tych tematach (jeszcze). Czy
powinnam isć poradzić sie prawnika (to kosztuje) czy czekać az złoży pozew.
Poradźcie.
    • alicja_wk Re: Maż chce złożyc pozew 24.05.06, 15:23
      Od mówienia do złożenia czasem daleka droga, więc jego słowa nie są jeszcze
      dowodem na to, że zrobi to w najbliższym czasie, ale jesli widzisz, że sytuacja
      nieuchronnie do tego zmierza, to faktycznie lepiej juz teraz zacząc sie
      przygotowywać do procesu. Na początek musisz się zdecydować na tryb rozwodowy,
      bo jeśli chcesz dowieść jego winy, to bedziesz potrzebowała konkretny powód no
      i dowody oraz świadków. Dlatego juz teraz sie zastanów nad tym czy jestes w
      stanie jeszcze czegos dociec. To co mozesz zyskać udowadniajac jego winę,
      oprócz własnej satysfakcji, to możliwość uzyskania alimentów na siebie, które
      on będzie zmuszony Ci płacic, gdy Twoja sytuacja materialna kiedykolwiek by sie
      pogorszyła. Oprócz tego strona winna pokrywa całośc kosztów prcesu, więc
      określenie strony winnej ma głównie wymiar materialny.
      Jesli Twój mąż złozy pozew o rozwód bez orzekania o winie, Ty możesz przyjąc w
      tej sytuacji 3 postawy:
      - zgodzić się na to, wtedy on równiez przez okres 5 lat od uprawomocnienia się
      wyroku będzie mógł pociągnąć Cię do obowiązku alimentacyjnego, koszty sądowe
      zostaną podzielone po połowie między strony,
      - wnieść o orzeczenie jego winy, co wpływa automatycznie na wydłużenie całego
      procesu rozwodowego, jesli on sam jej na siebie nie wezmie, ponadto daje
      możliwość sądowi na orzeczenie obopólnej winy, wtedy konsekwencje finansowe są
      takie same jak w przypadku nie orzekania o winie,
      - lub nie zgodzić się w ogóle na rozwód.
      • willena Re: Maż chce złożyc pozew 24.05.06, 17:27
        Od mówienia do zożenia daleka droga, ale ja słyszę to już od dłuższego czasu, a
        teraz poprosił żeby dać mu akt ślubu i akty ur. dzieci a jak spytałam po co, to
        powiedział, że do pozwu o rozwód.
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Trochę mi się rozjaśniło. Niestety, raczej nie
        będę w stanie niczego mu udowodnić, nie mam żadnego pola manewru, przecież nie
        będę za nim chodzić, tym bardziej że wychowuję 2 dzieci. On sam na pewno winy na
        siebie nie weźmiesmile

        Pozdrawiam
        • alabama8 Re: Maż chce złożyc pozew 26.05.06, 10:10
          Ja przyswoim rozwodzie na początku też wychodzilam z zalożenia że nie dam rady
          udowodnić mężowi zdrady, bo nie będę za nim biegać z niemowlęciem na ręku. Ale
          do problemu podejść trzeba z innej strony.
          Chcesz dowieść iż to mąż jest winny rozpadu malżeństwa. Nie musisz dowodzić że
          latal za jakąś laską, zbierz dowody na to że nie nocowal w domu (to już latwiej
          prawda) i nie wywiązywal się z obowiązków malżeńskich :
          W literaturze przedmiotu, prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego łączy się
          z przepisami o prawach i obowiązkach małżeńskich, wyrażonych w art. 23 Kodeksu
          rodzinnego i opiekuńczego, a w szczególności z prawami i obowiązkami
          dotyczącymi zobowiązania małżonków do współdziałania dla dobra rodziny, którą
          małżonkowie przez swój związek założyli, por. J. Winiarz, Prawo rodzinne,
          Warszawa 1980, s. 90. I definiuje się obowiązki obejmujące prowadzenie
          wspólnego gospodarstwa domowego małżonków jako, np. zobowiązanie do ponoszenia
          opłat czynszowych z tytułu najmu zamieszkiwanego lokalu, opłat za gaz, światło
          oraz innych świadczeń mających na celu zaspokojenie materialnych potrzeb
          rodziny pozostającej we wspólności domowej, por. J. Winiarz, Prawo rodzinne,
          Warszawa 1980, s. 90.
          Nie można bowiem wykluczyć różnych sytuacji życia przy orzekaniu o rozpadzie
          pożycia małżeńskiego. Zgodnie zatem ze stanowiskiem Sądu Najwyższego: "(...) w
          myśl art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, powinność pracy we wspólnym
          gospodarstwie domowym obciąża w równej mierze każdego z małżonków, zwłaszcza
          wówczas, gdy oboje są czynni zawodowo. (...).” (z uzasadnienia wyroku Sądu
          Najwyższego z dnia 25 lipca 1973 r., sygn. akt I PR 380/73, OSNCP 1974/4/79),
          Także w sytuacji „Jeżeli żona przez cały czas trwania małżeństwa pracowała
          zarobkowo, obowiązek pracy we wspólnym gospodarstwie domowym obciążał w równej
          mierze obydwie strony. Zaniedbywanie się żony w obowiązku należytego
          prowadzenia kuchni mogłoby być uznane za zawinioną przez nią przyczynę rozkładu
          jedynie wówczas, gdyby mąż spełniał – stanowiące odpowiednik pracy żony – inne
          czynności wchodzące w zakres wspólnego gospodarstwa domowego lub gdyby
          zaniedbania żony miały charakter złośliwy.”
          • willena Re: Maż chce złożyc pozew 28.05.06, 14:51
            Dziękuję ci bardzo za odpowiedź.
            Fakt, że facet nie raz nocował poza domem, ale nikomu się tym nie chwaliłam;
            jego stały wykręt to fakt, że prowadzi działalnosć i to jest powód że prawie
            wcale nie ma go w domu. Takie ślady jak znaleziony niechcący paragon z kina czy
            obciążenie r-ku płatnością kartą w Sephorze to też żaden dowód. Fakt, że jak
            siedzi w domu na GG to jak tylko zbliżam się do komputera to od razu wygasza, to
            dla mnie też coś oznacZa. Ale to są znaki dla mnie, dla sądu nic nie oznaczają.
            Zakodowane wejście do komórki, logowanie do komputera, dodatkowe konto mailowe o
            którym teoretycznie nie wiem...
            Co do obowiązków to przyznaję że jakieś 1,5 roku po urodzeniu 2 dziecka nie
            pracowałam, głównie ze względu na stan zdrowia dzieci. Zresztą do tej pory to
            prawie wyłącznie mój problem. Trzeba jednak przyznać, że mimo iż nie pracowałam
            to przez część tego czasu miałam dochód (macierzyńskie, chorobowe, zasiłek dla
            bezrob.). Niestety często odczuwałam to jakim jestem pasożytem wychowując 2 dzieci.
            Jeżeli chodzi o opłaty, to przyznaję, że jak dotychczas nie robi mi problemów.
            Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam

Pełna wersja