pieniadze od bylego meza

04.06.06, 20:51
mam 11 letnie dziecko...synka. 3 lata temu rozstalam sie z mezem , ma teraz
inna kobiete. Moj ex palci co miesiac okolo 2000zl.Ale mam coraz wieksze
wydatki-zajecia pozaszkolne, niedlugo obóz, dentysta, leki antyalergiczne.Ex
swietnie zarabia czy moge , czy wypada, czy mam prawo prosic go o dodatkowy
1000zl/miesiac?
    • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 20:53
      3 tys zł miesięcznie na dziecko??? ja chyba żyje na innym świecie...
      • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 20:54
        czyli nie mam prawa...
        • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 20:58
          tego nie powiedziałam! ja po prostu żyje w innych realiach smile gdybym ja miała 2
          tys na siebie i dziecko to byłam przeszczęśliwa po prostu smile

          • iwoonach2 ja mam przyznane 300zł 06.06.06, 14:45
            mam przyznane 300zl, z ktorych nie widzxialam ani zlotowki
        • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 20:58
          to chyba jakaś prowokacja
          • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:00
            też tak pomyslałam w pierwszym momencie no ale przecież są osoby które zarabiaja
            po 20ścia tys miesięcznie smile

            • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:04
              no tak..a co w tym prowokacyjnego? moze gdybym napisala planuje zamordowac
              exa...poradzcie jak...to bylaby prowokacja.
              nie mowie ze mi nie starcza na zycie...ale mam duze mieszkanie i troche
              wydatkow...a jak kazdy wie latwo jest przyzwyczjic sie do wyzszych standardow
              niz zejsc na nizsze...pisze szczerze
          • ewcia273 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:02
            W którym sądzie tak wysokie alimenty zasądzają?? 2 tyś zł miesięcznie to
            strasznie duzo,ja nawet tyle nie mam miesięcznie na moją 5 osobową rodzinke.( w
            tym 4 dzieci)
            • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:05
              to nie sa w calosci alimenty...ex placi wiecej dobrowolnie
              • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:07
                mysle że choćby nie wiem na jakie kursy i zajęcia dziecko chodziło to nie wydasz
                na to więcej niż 2 tys! chyba że chcesz na swoje wydatki ta kase od niego , ale
                wtedy będie wychodzić że utrzymuje cie twój były.
                • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:10
                  dikładnie, a nie daj boze jesliby sie stan finansowy tatusia pogoeszył
                  • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:16
                    nie wiem o co Ci chodzi...czyzby zazdrosc przez ciebie przemawiala?
                    kazdy mainne wydatki
                    mieszkanie-90m2 (utrzymanie, oplaty, rachunki), wyzywienie
                    angielski dziecka, basen,lekcje skrzypiec
                    szkola prywatna( zaczal tam chodzic jeszcze jak bylismy razem)
                    alergia
                    zima, lato-oboz
                    jakies rozrywki typu kino, teatr, wspolne wyjscia
                    no i jeszcze 2 psy ( zostaly u mnie po rozwodzie)
                    .

                    .
                    .
                    .
                    .
                    .
                    i tak mozna wyliczac....moze komus to sie wydac smieszne i powiedziec ze mi sie
                    w d...poprzewracalo, ale mam takie wydatki
                    • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:19
                      to było do mnie? że niby ja zazdrosna jestem?

                      a tak zapytam z ciekawości kiedy twoje dziecko ma czas na zabawe skoro tyle ma
                      zaplanowanych zajęć?
                      • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:26
                        ma czas na zabawe...smiletego mu nie brakuje
                    • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:29
                      dobre sobie; ja na szczęście potrafię sama i to na odpowiednim poziomie
                      utrzymać siebie i dziecko, więc daleka jestem od zazdroszczenia komukolwiek i
                      czegokolwiek. Może zamaist żebrać od tatusia sama pomyślałabyś o
                      wspólfinansowaniu potrzeb Waszego dziecka
                      • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:30
                        A skoro pracujesz to rany nie wierzę, że wydajesz więcej jak 3-4 tys. na dziecko
                        • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:32
                          Ta kwota i tak jest dla mnie kosmiczana, jeśli chodzi oczywiście o utrzymanie
                          jednej osoby
                          • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:32
                            kosmiczna
                      • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:31
                        "Może zamaist żebrać od tatusia sama pomyślałabyś o
                        wspólfinansowaniu potrzeb Waszego dziecka"
                        nie wiem skad u Ciebie tyle agresji?jesli chodzi o wspolfinansowanie
                        to ...wspolfinansujemy oboje...proponuje czytac posty uwaznie smile
                        • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:40
                          Chodzi mi tylko o czystą przyzwoitość,jak ktoś daje palec ,nie trzeba od razu
                          żądać całej ręki.
                          • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:44
                            spokojnie ..ale ja jeszcze o nic nie prosilam...i nie zadam calej reki...nie
                            jestem jakas chciwa osoba...mam z ex-em b.dobry uklad i mysle ze nie odmowilby
                            mi nawet jesli uwazalby ze jest to zbyt wiele...
                            wlasnie dlatego chcialam sie tutaj poradzic Was...
                            • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:53
                              No to życzę Wam szczerze, oby te kontakty były zawsze takie pozytywne; dziecku
                              ojca pieniądze nie zastąpią, ale może chociaż w jakiś sposób mu te nieobecność
                              wynagrodzisz
                • asia297 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:10
                  pogorszył
            • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:06
              może to nie alimenty , może tak sie umówili po prostu.
    • chalsia Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:18
      nie wypada.
      Chalsia
      • chalsia Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:24
        za to wypadałoby samej pracować.
        Chalsia
        • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:27
          kochana...nie trafiłas pracuje na pelny etat plus od czasu do czasu zajmuje sie
          tlumaczeniami.
        • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:28
          i nie bardzo wiem na jakiej podstawie wywnioskowalas ze nie pracuje...?
          • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:32
            to pewnie zarabiasz więcej niż 1000zł...? + 2 tys od męża! wnioskuje że żyjesz
            na bardzo wysokim poziomie na który mało kto może sobie pozwolić.ja bym chyba
            nie poprosiła o dodatkowa kase bo uwazam że 2 tys na dziecko na jeden miesiąc to
            bardzo ale to bardzo dużo!
          • chalsia Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:36
            bo jakoś nic na ten temat nie pisałaś. W takim razie tym bardzioej zamiast
            prosić byłego męża o dodatkowu tysiąc, możesz go dorobić, skoro masz większe
            wydatki i ciężko Ci się pogodzić z obniżeniem standardu życia z powodu
            zwiększonych potrzeb finansowych na dziecko (obozy itp). A psy? Cóż, może
            przekaż je eksowi? W końcu też jest ich panem.
            Chalsia
            • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:38
              hahah co do psów to nie pozbede sie ich ...nie ma mowy ...gdybys czytala
              uwaznie posty dowiedzialabys sie ze nie tylko pracuje na pelny etat ale i
              dorabiam
              • chalsia Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:03
                dokładnie doczytałam, że dorabiasz - tłumaczeniami. WIęc możesz potłumaczyć
                więcej i dorobić ten brakujący tysiąc.
                Chalsia
                • chalsia Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:07
                  a zamiast prosić go o dodatkowy tysiąc miesięcznie, nie lepiej poprosic go
                  (skoro dobrze zarabia) by pokrył TE KONKRETNE jednorazowe wydatki typu np.
                  dentysta, obóz, zajęcia pozaszkolne.
                  Z lektury forum macochy wynika, że eksowie jakoś lepiej przyjmują/podchodzą do
                  tego typu prósb, gdy mogą sami na konkretny cel płacic.
                  Chalsia
                  • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:12
                    Chalsiu..niestety nie moge wiecej pracowac...chcialabym poswiecic tez troche
                    czasu dziecku...
                    " Z lektury forum macochy wynika, że eksowie jakoś lepiej przyjmują/podchodzą
                    do
                    > tego typu prósb, gdy mogą sami na konkretny cel płacic"
                    jak pisalam wczesniej...akurat w tym dodatkowym 1000 nie byloby problemu, tego
                    jestem pewna i nie wymagalby ode mnie rachunkow...
                    pierwotne pytanie brzmialo czy wypada poprosic?
                    • chalsia Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:17
                      > jak pisalam wczesniej...akurat w tym dodatkowym 1000 nie byloby problemu,
                      tego
                      > jestem pewna i nie wymagalby ode mnie rachunkow...
                      > pierwotne pytanie brzmialo czy wypada poprosic?

                      skoro jest tak, jak piszesz, i nie byłoby problemu, to nie pytaj się nas czy
                      wypada prosić - to Ty znasz swojego eksa. Być może w takim wypadku wypada.
                      Chalsia
                • obsidian2 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:12
                  Cos Ty taka zgryźliwa??Nie sądzisz, że alimenty powinny być procentowe a nie
                  kwotowe?? A jeżeli gosciu zarabia 30 tys?? To co to dla niego 2 tys??? I nawet
                  gdyby dziewczyna miała z tych alimentów opłacas sobie kosmetyczke-to jej sprawa.
                  • chalsia Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:21
                    jeśli facet chce (współ)utrzymywac również swoją była żonę (nie tylko wspólne
                    dziecko), to jest jego dobra wola i sprawa, ale wydaje mi się, że powinien
                    wiedzieć ile kasy jest na dziecko a ile na matkę. Tak jest po prostu fair.
                    Chalsia
                    • obsidian2 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:23
                      Jak chcesz to tak dokładnie rozgraniczaać???Zaczniesz liczyć zakupy, media,
                      wspólne wyjścia???Ile na dziecko ile na mamę??? To chore. Skoro go stać i maja
                      dobre układy-to świetnie. I TYLE.
                      • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:24
                        no dzieki ...jestes chyba jedynym ktory mnie tutaj nie potepia smile)
                        • obsidian2 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:29
                          Staram sie po prostu podchodzić do tego lgicznie. Pokochałaś kiedys faceta
                          (zapewne) zwiazaliscie sie, przyszło dziecko. Cos nie wyszło-on teraz w miarę
                          lekko sobie żyje. Ty jakby nie było zostałas z dzieckiem-oprócz szczęścia i
                          miłości to jednak niezłe obciązenie i ograniczenie. Dlaczego masz teraz nie
                          skorzystać z okazji, żeby sobie troche polepszyć??Gdybys nie spotkała gościa na
                          swojej drodze pewnie wszystko byłoby inaczej ale jednak znalazł sie...a
                          konsekwencje tego ponosisz głównie Ty. Spokojnie porozmawiaj z nim o kasie.
                          Pozdrawiam.
                          • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:30
                            dzieki smile
                        • mopka1 wypraszam sobie :) 04.06.06, 23:59
                          czy ja cie potępiłam???
                          • kula.ziemska Re: wypraszam sobie :) 05.06.06, 00:23
                            hej1 a czy ja napisalam ze mnie potepilas?? jesli tak to przepraszam smile
                          • kula.ziemska Re: wypraszam sobie :) 05.06.06, 00:23
                            hej1 a czy ja napisalam ze mnie potepilas?? jesli tak to przepraszam smile
                    • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:25
                      ex wie ile wydaje...wkoncu mieszkalismy jakis czas razem z dzieckiem...nie
                      robie z tego tajemnicy...
                      to dobry czlowiek i zrobilby dla nas duzo..poprostu nie udal sie nam zwiazek
          • adsa_21 Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 15:53
            oj zawistne sa kolezanki po prostu..jesli uwazasz ze ten dodatkowy tysiac jest
            niezbedny to popros exa o to - oczywiscie przedstawiajac mu prawdziwe
            argumenty. ciesze sie ze dobrze ci sie powodzi, nie uwazam ze 2 tys na dziecko
            to jest jakas kolosalna kwota.
            pozdrawiam i powodzenia zyczesmile
    • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:37
      no to konczmy temat ...chyba nie powinnam o nic prosic...pozdrawiam wszystkie
      mamy
    • obsidian2 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 21:52
      Oczywiście, zę wypada. W koncu to tez jego dziecko..i domyslam się, że
      wczesniej zyliscie na badzo wysokim poziomie....niby dlaczego po rozwodzie
      dziecko ma odczuwać, że jest gorzej??? A skoro -ex bez problemu, dobrowolnie
      daje dwójke to pewnie trójka tez go z nóg nie zwali i nie zwracaj uwagi na te
      jadowite zmijkiwinkto frustracja przez nie przemawiasmile
    • agamagda Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 22:17
      To zależy, jakie są potrzeby dziecka i czy Ex maż akceptuje nowe wydatki.
      Napisałaś , że do tej pory sie dogadywaliście i jakąś część 2000 zł twój Ex
      płaci dobrowolnie. Z uwagi, na to że tu wchodzi kwedtia dobrej woli twojego
      Exa, zawsze możesz z nim porozmawiać, może zaakceptuje nowe wydatki.
      Pzd
      AgaMagda
      • alicja611 Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 23:02
        Ja też dostaje wysokie alimenty od ex-uniósł się honorem, sam chciał, nie
        prosiłam go o nic. Jeśli zmieni lub nie będzie płacić też przeżyję. Pracuję i
        nie wydaję jak głupia jego alimentów, oszczędzam, odkładam, żadnych fajerwerków.
        Może być tak,że straci super pracę i będę musiała żyć z tych oszczędnośći i nie
        będę wtedy skomleć. Oprócz dzisiaj jest jeszcze jutrosmile
        Ja będąc na twoim miejscu chyba bym nie prosiła, bo byłoby to poniżej mojej
        godności-ale to wyłącznie twoja sprawa.
        • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 04.06.06, 23:09
          ponizej godnosci...??? to raczej nie ma nic wspolnego z godnoscia...ja tez
          zarabiam i nie wydaje tych pieniedzy na siebie...
          • mopka1 Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 00:03
            skoro nie wydajesz tych pieniędzy na siebie to na co? i w takim razie po co ci
            kolejny tysiąc? smile tak pytam z ciekawości... widze że tu trzeba ostrożnie bo już
            mnie zakwalifikowano do żmijek...

            • mrs_ka Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 00:29
              Wybacz Obsidian, ale autorka nie pyta, czy naszym zdaniem podwyżka byłaby
              uzasadniona, ale czy Jej wypada o nią prosić. A każde z tych zdań rodzi inne
              implikacje.
              Jeśli chcesz podwyżki alimentów i uzasadniasz to czymśtam- wzrostem wydatków,
              chorobą dziecka wymagającą kosztownego leczenia, nawet własną utratą pracy
              (jeśli masz dobre układy z eks mężem), to możemy się tutaj zastanawiać nad
              konkretami, wyliczać i podsuwać rozwiązania.
              Ale jeśli ktoś się odwołuje do naszego uznania i oceny, to cóż, oceniamy to
              wedle własnego uznania. W tym przypadku: czy wypada prosić o więcej, bo tak, a
              nie dlatego, bo czesne za szkołę poszło w górę lub dziecko wymaga rehabilitacji.
              No więc moim zdaniem nie wypada prosić o więcej "bo tak". W domyśle: bo
              potencjalny płatnik jest jeleniowaty i się nie skarży.
              Na tej samej zasadzie wypada ciągnąć pieniądze od babci, bo babcia nie umie
              odmówić, a w dzieciństwie biła nas paskiem, więc w ramach rachunków za traumy
              poniesione w młodym wieku...
              To jest nie tyle absurd, co brak jakiegoś elementarnego poczucia przyzwoitości.
              To, czy psy dostaną do żarcia eukanubę czy makaron z sosem nie przekłada się na
              poziom życia dziecka. To, czy dziecko dostanie nierefundowany lek czy polski
              zamiennik o większych skutkach ubocznych, już się na poziom życia dziecka
              przekłada, ale tu nie mamy do czynienia z taką sytuacją.
              Innymi więc słowy chodzi o to, czy podoba nam się postawa "popatrzę w sufit i
              dołożę jeden tysiąc do alimentów, bo ogólnie lubię żyć na wysokim poziomie", czy
              się nie podoba.
              Mnie się nie podoba.
              Głównie dlatego, bo uważam ją za naganną. Dojenie eks męża tylko dlatego, że eks
              mąż się nie broni, nijak nie jest chwalebne.
              Nie mam nic przeciwko kwocie 3000tys na dziecko pod warunkiem, że za tą kwotą
              stoją wakacje dla dziecka, ubrania dla dziecka, szkoły dla dziecka, kursy dla
              dziecka, koszty utrzymania dziecka (w tym czynsz) a nie pasza dla psów i nuda matki.
              Zresztą proszę bardzo, mogę jak najbardziej być na tak, pod warunkiem, że
              autorka jest w stanie przedstawić swojemu eksowi rachunki, z których jak byk
              wynika, że utrzymanie dziecka kosztuje ją 6000 miesięcznie (współfinansowanie).
              Nie wyczytałam jednak, aby była władna to zrobić. Czyli jest to właśnie
              patrzenie w sufit i wymyślanie kwot.


              a.
              • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 00:36
                ale epopeja...smile) ale dzieki za opinie
                • mrs_ka Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 00:38
                  ja na ogól piszę epopeje wink

                  a.
              • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 00:38
                wogole nie wiem o co Ci chodzi z tymi psami smile))na psy o alimenty jeszcze
                wystepowac nie moznasmilewiec w tych 200zl tez sie mieszcza te wydatki smile)
                konczmy temat
      • bojana Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 10:13

    • geve Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 00:14
      Dzieci mają prawo do życia na poziomie odpowiednim do możliwości finansowych
      rodziców, bez względu na to czy Ci ostatni pozostają w związku czy też ich
      drogi się rozeszły. Z resztą, ten temat był już na forum wielokrotnie
      poruszany – to co dla jednych wydaje się być fanaberią, dla innych jest
      standardem.
      Jeśli masz wątpliwości, zawsze możesz poprosić o pokrycie uzasadnionych kosztów
      związanych z dodatkową edukacją dziecka, ponadstandardową opieka medyczną czy
      tez sfinansowaniem wakacji – myślę, ze nie będzie sprzeciwu ze strony ojca,
      wydaje się być całkiem normalnym facetem.
    • mama322 Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 07:14
      To nie jest kwestia czy masz prawo. Jesli żyjecie w dobrych stosunkach a mąż
      jest bogaty, to możesz spróbować z nim pogadać. Ale raczej bez rzucania
      konkretnej kwoty. Zapytać czy by się nie zgodził dawać Ci więcej i już.

      W dzisiejszych czasach 2000 zł to wcale nei jest majątek. Szkoła prywatna ( w
      zależności od miasta) to koszt 700-1500 zł na miesiąc). Jasne, że można
      rozważać czy taka szkoła jest koniecznością i po co wam 90 m2 ale ja uważam, że
      polskie kobiety popełniają błąd zaniżając potrzeby dziecka aby "tatusiowi" nie
      stała się krzywda i zadowalają się groszami. Skoro facet spłodził dziecko i tak
      sprawił, że małżeństwo się rozleciało niech ma honor i zapewni swojej byłej i
      dziecku jakiś standard. Taka jest moja opinia.
      • jowita771 Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 14:23
        a rozwód był z orzeczeniem o winie, mama322? bo jeśli nie, to nie ma powodu, by
        facet zapewniał jakikolwiek standard swojej byłej
        • kula.ziemska Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 16:09
          nie bylo zadnego orzekania o winie...rozstalismy sie w zgodzie...i nadal
          jestesmy przyjaciolmi
    • bojana Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 09:39
      Proponuję podejść do tego na trzeźwo.
      Podlicz wydatki na dziecko. Jeżeli wyjdzie Ci kwota przekraczającą 4000 zł
      miesiecznie to możesz te wyliczenia pokazać eks mężowi i porozmawiać.
      Normalnie, porozmawiać.
      Jeżeli Ty zarabiasz tyle, że oprócz otrzymanych alimentów wydajesz miesiecznie
      więcej niż drugie tyle na dziecko, to czemu nie? Może akurat ojciec Twojego
      synka będzie chciał aby jego syn żył na takim a nie innym poziomie i będzie
      skłonny współfinansować rosnące potrzeby dziecka?

      Taki lajf. Jestem w stanie pojąć, że możesz wydawać miesiecznie na lekcje
      skrzypiec dla syna tyle, za ile musi utrzymać się niejedna pięcioosobowa
      rodzina.
    • iludien Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 13:50

      wiesz, wydaje mi się że sama najlepiej znasz odpowiedź na zadane pytanie.
      kwota, którą płaci Twój Ex w porównaniu z tą, którą ja otrzymuję jest bardzo duża. ale jeśli ktoś zadałby mi pytanie, czy chciałabym, aby poziom życia mojej córeczki był wyższy, to napewno odpowiedziałabym: tak.

      to moja odpowiedź smile
    • pesher Zupelnie OT 05.06.06, 14:07
      Ale mnie naszlosmile
      Slyszalam, ze Kulczyk sie rozwiodl i wszystko jest teraz jego zonysmile Ciekawe,
      jakie alimenty mu zona placibig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • balladynka Re: Zupelnie OT 05.06.06, 18:33
        Nie wszystko, nie wszystkosmile Z 3,5 miliarda zostało mu się 750 milionówsmile
      • geve Re: Zupelnie OT 14.08.06, 13:31
        pesher napisała:

        > Ale mnie naszlosmile
        > Slyszalam, ze Kulczyk sie rozwiodl i wszystko jest teraz jego zonysmile Ciekawe,
        > jakie alimenty mu zona placibig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Wystarczajaco wysokie, by na urodziny narzeczonej sprezentować jej nowego
        merolkasmile))
    • burza4 Re: pieniadze od bylego meza 05.06.06, 16:19
      to czy wypada, zalezy od tego jaki procent obecnych wydatków na dziecko
      pokrywają alimenty. I co konkretnie "poszło w górę". Kwota jak na polskie
      warunki sporawa, ale bez przesady, dla dobrze zarabiających - nie jest znowu
      jakoś szalona. Mój kolega płaci byłe 8 tys. dobrowolnie i nie ma problemu z
      tym, że opłaca nie tylko prywatne przedszkole i szkołę, opiekunkę, ale i
      sprzątaczkę. Sam wynajmuje mieszkanie, bo dom zostawił byłej. Nie wszyscy mają
      węża w kieszeni i nie wszyscy chcą oszczędzać na dzieciach

      Ustaliliście, że dziecko chodzi do prywatnej szkoły, możecie ustalić również
      pozostałe kwestie - np. kosztów wakacji, bo dobry obóz kosztuje 1500-1700 zł za
      dwa tygodnie. Skoro pracujesz, a dziecko jak się domyślam już duże - to
      normalne jest, że musisz mu jakoś zorganizować wakacje, żeby nie siedziało bez
      opieki w domu. Więc nie jeden obóz, a np. 2 czy 3 wyjazdy i robi się z tego
      znaczna kwota. To samo z innymi ekstrasami, jesli nagle wyskakują potrzeby -
      np. remont pokoju, zmiana mebli czy np. konieczność leczenia ortodontycznego (a
      to idzie w grube tysiące) to nie ma powodu, dla którego NIE WYPADA o tym
      porozmawiać z ojcem.

      Nigdzie nie jest napisane że matka musi pokrywać dokładnie 50% kosztów
      utrzymania dziecka, tym bardziej że to ona sprawuje nad nim codzienną opiekę
      (co też traktowane jest jako forma alimentacji).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja