biedronka1798
07.06.06, 20:31
Mąż zostawił mnie prawie rok temu, do tej pory miałam nadzieję ze sie opamięta i wróci, dodam ze ciągle go kocham,po ostatniej jego wizycie złożyłam pozew o alimenty, teraz jak sie okazało tego samego dnia on złożył pozew o rozwód. Po przeczytaniu jego pozwu nie mogłam uwierzyc w to co tam napisał,chce rozwodu bez winy, dziecko ze mna ale on ma miec nieograniczony kontakt, koszty na pół. Co mi zostało wiem ze jest z kimś chociaz do dnia dzisiaj sie wypiera (widziałam ich razem), osadził mnie ze zaszkodziłam mu w karierze ciekawa jestem tylko jakiej...Oskarza mnie ze wmawiałam mu ze mnie zdradza a on nigdy mnie nie zdradził, dziwnym trafem do tej pory widuję i ja i inni znajomi ciągle ich razem, ale coz, jak twierdzi, to nie on...kiedys kazał mi kupic okulary. Powiedzcie mi bo ja chce orzeczenia o jego winie, i aby on poniósł koszty,czy samo to ze on sie wyprowadził, i zostawił mnie z dzieckiem jest podstawą do tego aby była jego wina, w pozwie wyciągnął już masę "brudów" ja nie mam siły na ciągnięcie tego chciałbym jego winy i tyle. Co muszę przedstawić do sądu aby tak sie stało.Mam 14 dni na odpowiedz.Bedzie trudno? A moze wziąść adwokata, czy dam rade sama sie obronić? Prosze napiszcie mi coś bo mam ograniczony czas..Dzięki pozdrawiam