problemy z byłą żoną faceta

10.06.06, 11:28
Witam!
Jesteśmy razem juz prawie 5 lat. Mój mężczyzna ma 9 letniego syna, którego
wychowuje była żona. Zgodziła sie na rozwód i nie robiła problemów. Było to
małżeństwo z przymusu i nie układało im się od początku.
On płaci alimenty i bardzo tęskni za dzieckiem.
Przez te wszystkie lata jeździł do dziecka i swojej matki, która nie akceptuje
naszego związku.
Dwa miesiące temu zaszłam w ciążę, która była zagrożona i strasznie się
denerwowałam i bałam.
Powiedziałam mu, że tak dalej być nie może.
Powinien coś zrobić, aby matka pogodziła się z tym, że żyjemy razem,a była
żona przestała decydować kiedy i gdzie może spotkać się z synem.(Byliśmy kilka
razy z dzieckiem na wycieczce ale zawsze kończyło się to telefonami, że ona
nie życzy sobie, aby jej dziecko spędzało czas ze mną). Dla świętego spokoju
mój facet spotykał się sam z synem, a ja w tym czasie zostawałam sama w domu.
Cała ta sytuacja przerosła mnie kiedy ciąża skończyła się niepowodzeniem.
Jesteśmy razem i bardzo się kochamy, ale stałam się bardzo nerwowa i zaczynam
wątpić czy to się kiedyś ułoży i jak to powinno wyglądać?
Porazdźcie mi czy miałyście taki problem, albo co zrobiłybyście na moim miejscu?
    • stokrotka19741 Re: problemy z byłą żoną faceta 10.06.06, 11:49
      Roza,
      Wydaje mi się, ze to nie do końca odpowiednie forum. Lepiej napisz na Nowej
      rodzince, albo na Macochach o swoim problemie.
      Tutaj pisują dziewczyny, które są często krzywdzone przez Ex-mężów,
      niedbajacych często o włAsne dzieci.
    • stanowcza Re: problemy z byłą żoną faceta 10.06.06, 17:27
      poszukać innego faceta, który nie ma takich problemów i nie wprowadza chaosu w
      twoje życie, tego kwiatu pół światu.... a jeśli kocha dziecko i chce z nim mieć
      kontakt, to raczej marne szanse na uwolnienie się od ex-zony
    • lilith76 Re: problemy z byłą żoną faceta 12.06.06, 10:20
      zapraszam na forum "macoch"

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14479
      trzeba trochę poczekać na wpuszczenie

      ze swojej strony, jako druga partnerka, napiszę, że priorytetem są dobre i
      regularne kontakty ojciec-syn (a to jest spełniane i trzeba się starać aby było
      tak dalej). daleko za tym jest twoje idylliczne wyobrażenie, o wielkiej,
      kochającej się rodzinie, twoje "dobre samopoczucie". wbrew pozorom, chłopcu
      jest potrzebna kochająca matka i kochający, w stałym kontakcie ojciec. druga
      partnerka to taki bonus, ale nie wymagany.

      była żona jest jaka jest i tego nie zmienisz. szkoda, traci jedną życzliwą i
      pomocną osobę dla dziecka więcej.

      ona ma swoje dziecko, ty walcz o swoje planowane dziecko.

      na razie odpuść sobie i czas kontaktu męża z synem wykorzystuj jako czas dla
      siebie, na swoje miłe, drobne sprawy.
      nie angażuj się tak.

      trzeba mieć nadzieję, że z biegiem czasu i dorastaniem chłopca sytuacja zacznie
      się powoli zmieniać.
    • pablowa1 Re: problemy z byłą żoną faceta 12.06.06, 14:07
      Miałam bardzo podobną sytuację, z tym, że dzieci z poprzedniego związku było
      dwoje. Nie wytrzymaliśmy i teraz często bywam na "samodzielnej..." sad. Mam 3,5-
      letnią córkę. Od półtora roku jesteśmy same. I w końcu wszyscy są zdowoleni -
      matka mojego byłego partnera jakby odżyła (zaznaczę,że nie widziałam jej na
      oczy), była żona uaktywniła się bardzo. Nawet starsze dzieci częściej bywają u
      taty w domu (nie bywały, gdy my tam mieszkałyśmy). Trzeba by tylko zapytać
      faceta, czy taki układ mu odpowiada (chyba tak, skoro nie chce tego zmienić) -
      jeździ między domami (dzieci i matki) i odwiedza. Dla mnie paranoja. dlatego
      uciekłam...

      Przeczytaj dokładnie i zapamiętaj bardzo mądre rady z poprzedniego postu
      pisanego przez lilith. Nic nie zrobisz dla poprawienia sytuacji. Możesz jedynie
      zadbać o siebie. To Twój facet ma tutaj dużo do zrobienia. Choć nawet on nie
      zmusi swojej matki, żeby Cię akceptowała.

      Trzymaj się
      • sylwii32 Re: problemy z byłą żoną faceta 18.06.06, 22:03
        Ja moze z innej baczki
        Ja byłam pierwsza zona i nie zycze sobie by ta druga miała sobie odbijac
        frustracje na mich dzieciach
        Druga sprawa nie mam chceci by miała zapedy do bycia dla nich matka bo one juz
        jedna maja
        I rozumie to ze była chce by sie widywały tylko z nim
        Tak naprawde to kim Ty jestes dla nich?
        Wedle mnie obca wiec bez urazy ale decydujac sie na bycie druga tak to własnie
        wyglada

        pozdrawiam
        • chalsia Re: problemy z byłą żoną faceta 19.06.06, 00:13
          Zyczenia życzeniami, ale jeśłi ojciec ma pełne prawa rodzicielskie, to matka
          nie ma prawa decydować, czy na spotkaniach z ojcem jego druga stała
          partnerka/zona ma być czy nie być obecna. Ale oprócz prawa jest jeszcze kwestia
          wieku i emocji samego dziecka w temacie widywania drugiej rodziny ojca.
          Chalsia
          • ewcia273 Re:problemy z nową dziewczyną ex 19.06.06, 10:21
            Ja mam podobny problem. Mój ex dorwał sobie o 15 lad młodszą ,ma dopiero 19
            lat .Mamy 2 synów, z którymi zaczął zaniedbywać kontakty kiedy poznał ją.
            Walczyłam o widywania w sądzie, wpadał kiedy mu się podobało nigdy nie mogłam
            zaplanować sobie dnia bo nie wiedziałam o której przyjedzie i czy w ogóle
            przyjedzie.
            Mimo moich próśb aby wcześniej mnie uprzedził (telefonicznie lub sms)
            Dalej robił tak jak sobie chciał .Z czasem zaczął robić różne wymówki ,nie
            przyjeżdżał do dzieci ,kiedy robiłam mu z tego awanturę mówił że nie będę
            kierowała jego życiem. A ja tego nie chciałam ,chciałam aby tylko przyjeżdżał
            po dzieci co weekend tak jak uzgodniliśmy, Dzieci się dopytywały kiedy
            przyjedzie tata a ja nie byłam wstanie im udzielić odpowiedzi ,kiedy pytałam
            jego kiedy będzie padała odp. Ja nie wróżka.
            W końcu podałam sprawę do sądu o ustalenie widzeń ,w sądzie podpisał
            zobowiązanie że raz w tyg będzie przyjeżdżał do dzieci i zabierał na weekend
            oraz przed każdym przyjazdem będzie mnie informował.
            Dowiedziałam się że wozi moje dzieci tam do tej swojej ,ze czasami śpią tam u
            jej rodziców .Kiedy mu mówię że nie życzę sobie , to jest totalna zlewka z jego
            strony.
            Kiedy napisałam mu ze małolata ma się nie wcinać między nasze sprawy to miała
            czelność zadzwonić i wyzywać przez tel. Ale jak co weekend przyjeżdża z nim po
            dzieci i siedzi w samochodzie ,więc podeszłam aby porozmawiać z nią .Wiedziała
            kogo brała ,że ma dzieci obowiązki i musi się z tym pogodzić.
            Zaczęła jak buldog rzucać się w tym samochodzie .Zaczęła wykrzykiwać że ją
            wkurza to że dzieci mówią „tata a pamiętasz jak z mamą..” Powiedziała że jak
            będzie chciała to zakaże mu przyjeżdżać po dzieci .Z tą „kobietą” nie dało się
            normalnie porozmawiać.
            Myślałam ze wyjdę z siebie ,bo nie pozwolę aby gó..ara ingerowała w sprawy
            gdzie chodzi o dzieci. Mimo moich rozmów z nim nadal jest tak jak było. Nie
            wiem co już zrobić aby ta małolata nie zajmowała się moimi dziećmi .I przede
            wszystkim nie wcinała się .Mój ex ma ograniczone prawa do synów, więc co mogę
            zrobić??

            • sylwii32 Re:problemy z nową dziewczyną ex 19.06.06, 10:35
              Zawsze tak było ze faceci wariuja na punkcie młodej dupy
              Ale wiesz jak moj dostał szału jak sie okazało ze jestem z duzo młodszym
              facetem?
              Goraczka to nic
              Od tamtej pory wciaz wysyła sygnały,głuche telefony i po rodzinie ze wrociłby
              Nawet mimo ze slub z nia wział
              Dla mnie to i krepujace i wkurzajace
              Ale majac taka mozliwosc jak Ty pogadac z nim zrobiłabym cos takiego
              Telefonem czy tez osobiscie umowiła sie z nim na spotkanie
              Wszak był Twoim mezem i znasz go a temat rozmowy o dzieciach
              Miłe miejsce fajna knajpka wpierw pogadajcie co u Was tak wogole
              Do dzieci temat sie sam nawiaze
              Haha nie zaszkodzi jak bedzie wiedziała ze sie umowiliscie
              To moze cos załatwic bo niby co masz do stracenia?
              A jej troche da do myslenia
            • chalsia Re:problemy z nową dziewczyną ex 19.06.06, 14:22
              jeśli ma ograniczone prawa, to bez Twojej zgody nie może ich zabierać tam gdzie
              chce. Czyli jesli nie zgadzasz się by dzieci przebywały w miejscu X, to dzieci
              nie puszczasz z ojcem, nawet jeśli z tego powodu miałoby nie dojśc do sądownie
              ustalonego kontaktu. Ojciec ma np. prawo do weekendu z dziećmi, ale skoro ma
              ograniczone prawa to nie może sam decydować gdzie zabrać dzieci na ten czas.
              Chalsia
              • ewcia273 Re:problemy z nową dziewczyną ex 19.06.06, 14:37
                Uświadamiałam go i to nie raz,kiedy mówię mu, że jeśli będzie dalej robił tak
                jak robi to nie będzie zabierał dzieci.Jego odp. jest taka „ masz g... Do
                gadania” Rozmowy nie pomagają,wyrok sądu też nie.Nie miałam nic, przeciw gdy
                chodzili razem na spacery, ale kiedy Ona zaczęła się stawiać,wcinać,
                pisać „nasze dzieci” i śpią u jej rodziców to wielkie przegięcie.
                Zwłaszcza, że sama jest jeszcze dzieckiem.
                A z ex nie można się dogadać odkąd prowadza się z tym dzieckiem.

              • sylwii32 Re:problemy z nową dziewczyną ex 19.06.06, 14:45
                popieram w całej rozciagłosci tematu-smile)))
                • ola.x1 Re:problemy z nową dziewczyną ex 25.06.06, 13:52
                  Ja jestem "tą drugą". Przyznam, że kompletnie nie obchodzą mnie kontakty z
                  córką z poprzedniego związku (wpadki z przypadkową dziewczyną) mojego partnera.
                  Wkurza mnie to, że tam biega, ale wiem, że to jest nieuniknione. Ja wiem, ze on
                  zacząl nagle interesować się córką, bo dorasta, jest łądna i można sie nią
                  pochwalić. Poza tym ostatnio ja nie mam dla niego czasu, bo jestem zajęta
                  ważnymi egzaminami. W zwiazku z tym córka to taki "korek do zapchania dziury w
                  czasie"smile Ja wiem, że z niego jest gó..any ojciec. o matce tej dziewczynki
                  wyraża się, że jest głupia i nie potrafi wychowywać dziecka. Za to on,
                  wpadający tam co drugą niedzielę i mieszający dziecku w głowie jest "super
                  tatą"! Przyznam, ze dziwie sie matce tej dziewczynki, że na to pozwala. Gdybym
                  ja była na jej miejscu, to powiedziałabym mu: "Albo zajmujesz się tym
                  dzieckiem, albo uciekaj z naszego życia". Myslę, że dziewczynaka (13 lat) ma w
                  głowie niezły mętlik. Nie dostrzega tego, że ojciec raktuje ją jak marionetke
                  poruszaną sznureczkami i stara się zaspokoić oczekiwania ojca. Jej matka
                  rzeczywiście musi być dziwna skoro pozwala na to. Ja, jako konkubina
                  stwierdziłąm, że wrecz powinnam zachęcać go do tych spotkań. Wkurza mnie to
                  (niestety to uczucie jest silniejsze ode mnie), ale wiem, że zachęcając go do
                  tych spotkań odbiezpieczam zapalnik bombysmile))
                  • pelagaa Re:problemy z nową dziewczyną ex 26.09.06, 08:06
                    > Przyznam, ze dziwie sie matce tej dziewczynki, że na to pozwala.

                    A ja sie dziwie, ze chcesz byc z takim facetem.
          • czamon Re: problemy z byłą żoną faceta 25.06.06, 17:02
            Uważam że rozmowa z nią nie ma sensu. Ona poczuje się jeszcze pewniej widząc
            jak cierpisz. Takie panienki raczej nie mają skrupułów, moralności, sumienia.
            • czamon Re: problemy z byłą żoną faceta 25.06.06, 17:27
              sory mój post powyżej jest nie na ten temat
        • zonka77 do sylwii 32 25.09.06, 17:49
          > Ja byłam pierwsza zona i nie zycze sobie by ta druga miała sobie odbijac
          > frustracje na mich dzieciach

          ale gdzie tu odbijanie frustracji na dzieciach?

          > Druga sprawa nie mam chceci by miała zapedy do bycia dla nich matka bo one juz
          > jedna maja

          a gdzie tu chęc bycia matką???

          > Wedle mnie obca wiec bez urazy ale decydujac sie na bycie druga tak to własnie
          > wyglada

          bez urazy ale wcale nie musi i nie powinno tak wyglądac. Będzie tak wyglądac
          jeśli facet nie potrafi poukładac życia sobie i swojej rodzinie oraz kiedy ex za
          punkt honoru obiera utrudnienie życia swoim własnym dzieciakom oraz byłemu

          Widzisz Sylwi ja jestem "tą drugą"
          Swoją pasierbicęlubię i często widuję. Nie, nie usiłuję byc jej matką - nie jest
          moim dzieckiem i ma swoją mamę, zresztą ja swoją córkę mam. Mój mąż nie kursuje
          pomiędzy dwoma domami, jego córka jest częścią i naszej rodziny i dzięki temu ma
          jak najlepsze warunki - bez żali, konfliktów lojalności i nienawiści. Ma też
          siostre przyrodnią (naszą córkę) z którą się kochają.
          • nangaparbat3 do Zonki 25.09.06, 21:11
            Wiesz, Zonka, zawsze piszesz, jaka to wspanialą rodziną jesteście, a aj jakos
            nie mogę zapomnieć tamtych zdjęć, ktore kiedyś zamieściłaś - Wasza radosna
            trojka i smutna dziewczyna za kratkami.
            • zonka77 nangaparbat3 04.10.06, 12:44
              oo, teraz dopiero przeczytałam że napisałaś coś do mnie
              Gdybyś zajrzała tam później to zobaczyłabyś wiele zdjęć bardzo wesołej
              dziewczynki smile nie "za kratkami"
              Skasowalam bloga z ważnych powodów dla mnie. Długo nie miałam żadnych zdjęć a
              teraz mam zdjęcia tylko mojej córki.Bez moich zdjęć i męża i jego córki - mam
              powody.
              Ja wiem że to bardzo latwo popuścić wodzę fantazji i wyczytać "bzdury z chmury"
              tak jak ty to zrobiłaś na podstawie jednego zdjęcia - nie za "kratkami" a za
              siecią rybacką - to zdjęcie po prostu wydawało mi się ładne - ciekawe smile
              Nie martw się - mamy się dobrze, rodzinkę radosną mam nadal, mieliśmy trochę
              problemów (nie związanych z córką M czy z ex ani nie między nami) ale wychodzimy
              na prostą smile
              Pracujemy z małżonkiem nad naszą rodzinną stronką - każdy będzie tam miał swoją
              podstronę, córka M również (już nie może się doczekać bo będą tam jej rysunki)
              Stronki nie będę upubliczniać, będzie dla znajomych i rodziny. Ale specjalnie
              dla Ciebie, jak będzie gotowa - prześlę linka. Pooglądasz nas i poczytasz o nas
              to z pewnością przejdzie ci czarna wizja "dziewczynki za kratkami" która
              naprawdę jest zupełnie nieprawdziwa i niepotrzebna smile
              Ta "Dziewczynka za kratkami" ma się bardzo dobrze, chodzi do nowej szkoły,
              trochę czasem rozrabia (zaczyna się bunt nastolatki) ale M wraz z ex sobie
              dobrze z nią radzą.
        • aga-aga3 Re: problemy z byłą żoną faceta 30.09.06, 12:12
          drugą?smile chyba jakas pomyłka ona jest pierwszasmile to ex jest .. a włąściwie
          nawet nie jest drugasmilezawsze dzieci moga zostac tylko z mamusią sobie nie?smile a
          jak mamusia znajdzie tatusia nowego to co?smile nie będzie się jednoczesnie
          widywała z dziecmi i nim to znaczy jak to będzie wyglądało?smile rozżalone eksie
          którym się nie układa w zyciu są żałosne z tymi swoimi tekstami
          • pelagaa Re: problemy z byłą żoną faceta 01.10.06, 14:58
            > rozżalone eksie
            > którym się nie układa w zyciu są żałosne z tymi swoimi tekstami

            Chyba ci sie forum pomylilo. Przylazisz w gosci i srasz na wycieraczke, zaraz
            jeszcze bedziesz zdziwiona, ze papieru w nagrode nie dostalas?
            Nie potrzeba nam tutaj takich zajadlych, walczacych o palme pierszenstwa samic.
            A swoja druga, czy to nie dziwne, ze taka szczesliwa kobieta, ktora bedac
            druga, uwaza sie za pierwsza (kompleksy, czy cos???), wlazi na forum dla
            samotnych matek?
            • aga-aga3 Re: problemy z byłą żoną faceta 04.10.06, 09:40
              masz rację nie jestem samotna to nie miejsce dla mniesmile współczuję Ci.
              • pelagaa Re: problemy z byłą żoną faceta 04.10.06, 14:49
                Masz racje to nie miejsce dla ciebie.
    • nexi4 Re: problemy z byłą żoną faceta 25.09.06, 11:14
      Witam,
      Tez mam dziecko i tez mam eksa. Mam tez od czsu do czasu jaks nowa nexie (sama
      tez nia jestem, ale to osobny watek). Na poczatku tez sie wkurzalam, ale wiesz
      co? Tak naprawde to najwazniejsze jest to co dzieje sie w naszym domu. Moj
      synek jezdzi do taty, bawia sie z nexiami i naprawde nikomu nie dzieje sie
      krzywda. Maly wraca zadowolony, czasami wraz z nexia pojawia sie jakis kolego
      do zabawy. I tak dlugo jak widze, ze moje dziecko jest zadowolone do glowy mi
      nie przyjdzie mowienie: "nie zycze sobie". Moje zyczenia nie maja nic do rzeczy
      w tej sprawie. Tak wlasnie mysle, moze dlatego, ze widze dwie strony medalu.
      Jestem tez nexi, a moj maz ma corke z poprzedniego malzenstwa. Moja eksi "sobie
      nie zyczy" kontaktow, ale ich corka tak, wiec co mialabym zrobic? Robie tak jak
      w danej chwili jest dobrze, czasami kosztem swoich nerwow, ale to jest jakis
      kompromis. Szkoda tylko dla wszystkich, ze zamiast skupiac sie na rzeczach
      waznych my eksie mamy czasami zal do ojcow naszych dzieci i nie potrafimy
      postawic sobie jako priorytetu dziecka anie udowadniania, ktora pierwsza a
      ktora druga. Moje Panie zawsze najwazniejsza jest obecna, bez wzgledu na
      numeracje. A dzieci to przyszlosc, nie babrzmy ich w blocie naszych frustracji
      i sluchajmy ich, a wtedy nie beda baly sie powiedziec, ze z nowa kobieta taty
      jest dobrze lub zle i to tak naprawde da nam mozliwosc wlasciewej reakcji.
      • kazia37 Re: problemy z byłą żoną faceta 25.09.06, 15:05
        Mądrze powiedziane Nexi. Popieram w całej rozciągłoścismile
        • mikawi Re: problemy z byłą żoną faceta 25.09.06, 15:11
          polecam post konkubinki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=49206179
          • nangaparbat3 Re: problemy z byłą żoną faceta 25.09.06, 21:13
            Popieram (Konkubinkę)
          • pelagaa Re: problemy z byłą żoną faceta 26.09.06, 08:13
            Sliczny i madry post Konkubinki, naprawde warto nie tylko przeczytac, ale i
            przemyslec to, co tam napiasala madra, dojrzala kobieta.
            • mamatoomaszka Re: problemy z byłą żoną faceta 01.10.06, 16:08
              Mysle, ze decyzja o widywaniu badz niewidywaniu next powinna byc decyzja
              dzieci, jesli dobrze sie z nia czuja, jesle ona zna i sama okresla swoje
              miejsce w tej sytuacji z partnerem i jego potomstwem, to OK. Jesli zle sie
              czuja, to powinny sie spotykac z samym ojcem.
    • mira59 Re: problemy z byłą żoną faceta 04.10.06, 10:57
      Mój ex też ma panią (raczej dziewczynę),z którą mieszka.I - jeśli już zdarzy mu
      się - wziąć dzieci to nie robię problemu.Rozstaliśmy się,oboje mieliśmy prawo
      ułożyć sobie życie na nowo.Porozmawiałam i z ex-em i jego panią wyrażając
      swoje "życzenia",tj.młoda dziewczyna uświadamiała moim dzieciom,że jest ich
      drugą mamą,itp.Uświadomiłam oboje,że synowie mamę mają i nie życzę sobie
      podobnych nauk.No i nie życzę sobie,by którekolwiek z nich podnosiło głos (ona
      w ten sposób traktuje swoją córkę-wiecznie wrzeszcząc) czy łapy na dzieci,które
      ja wychowuję,czy też mówiło w obrazliwy sposób o mnie przy dzieciach (zdarzało
      się że dzieci po powrocie pytały czemu jestem k...).Nie zapomniałam dodać,że
      takie zachowanie jest podstawą do ograniczenia/odebrania praw rodzicielskich
      (podstawa:zaburzenia psychicznego poczucia bezpieczeństwa u dzieci,wykładnia
      prawa do art.111krio).I mam spokój,nie stresuję się,nie muszę "wyprostowywać"
      synów,a dzieci raz na 6-9 miesięcy są zadowolone,że nie muszą
      oglądać "scen",słuchać bzdur,
Pełna wersja