rozaa2
10.06.06, 11:28
Witam!
Jesteśmy razem juz prawie 5 lat. Mój mężczyzna ma 9 letniego syna, którego
wychowuje była żona. Zgodziła sie na rozwód i nie robiła problemów. Było to
małżeństwo z przymusu i nie układało im się od początku.
On płaci alimenty i bardzo tęskni za dzieckiem.
Przez te wszystkie lata jeździł do dziecka i swojej matki, która nie akceptuje
naszego związku.
Dwa miesiące temu zaszłam w ciążę, która była zagrożona i strasznie się
denerwowałam i bałam.
Powiedziałam mu, że tak dalej być nie może.
Powinien coś zrobić, aby matka pogodziła się z tym, że żyjemy razem,a była
żona przestała decydować kiedy i gdzie może spotkać się z synem.(Byliśmy kilka
razy z dzieckiem na wycieczce ale zawsze kończyło się to telefonami, że ona
nie życzy sobie, aby jej dziecko spędzało czas ze mną). Dla świętego spokoju
mój facet spotykał się sam z synem, a ja w tym czasie zostawałam sama w domu.
Cała ta sytuacja przerosła mnie kiedy ciąża skończyła się niepowodzeniem.
Jesteśmy razem i bardzo się kochamy, ale stałam się bardzo nerwowa i zaczynam
wątpić czy to się kiedyś ułoży i jak to powinno wyglądać?
Porazdźcie mi czy miałyście taki problem, albo co zrobiłybyście na moim miejscu?