czy kiedyś zastanawiałyście się ....

12.06.06, 10:17
Ponieważ jestem nagminnym podczytywaczem różnych forum, a jednocześnie
samodzielnym ojcem, wstrząsnęło mną :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=43456996
Zastanawiałyście się kiedyś nad tym, bo ja właśnie tak.Nigdy nad tym nie
myślałem aczkolwiek finansowo zabezpieczyłem syna to i tak jakoś do głowy
mimo wszystko nigdy taka opcja nie przyszła
    • mikawi Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 12.06.06, 10:38
      może warto się zastanowić zanim się powie, że "nie życzy się, aby dziecko
      spotykało się z TĄ panią" - bo w takiej sytuacji dziecko siłą rzeczy wchodzi do
      rodziny jaką tworzy ojciec z "tą panią" i chyba dla dziecka najlepiej, żeby
      miało dobre kontakty z żoną ojca. A na wzajemne relacje pracują wszyscy - i
      ojciec i jego żona i eks żona i warto o tym pamiętać
    • mamisio Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 12.06.06, 10:53
      ja sie ubezpieczyłam w generali i na wypadek mojej śmierci moje dziecko
      dostanie pieniądze, a poza tym mam odłożone parę groszy w razie gdyby. A ja się
      zastanawiam, czy można jakoś zabezpieczyc dziecko gdybym nagle zmarła i żeby
      opikę przejęła babcia/siostra. Czy tak można czy też dziecko z automatu idzie
      do taty?
      • bojana Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 12.06.06, 10:56
        A jak sie ubezpieczyłaś? Czy czasem nie jest tak, że pieniądze dostanie prawny
        opiekun dziecka (którym moze być np. eks)?
        Pozdrawiam
      • anetina Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 12.06.06, 10:57
        dlatego eks nie ma praw rodzicielskich
        prawnie opiekę nad moim dzieckiem przejęliby albo moja siostra albo rodzice


        chociaż rozmawiając z M. wiedziałabym, że i on by zaopiekował się Małym
      • m-m-m Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 12.06.06, 12:58
        czy można jakoś zabezpieczyc dziecko gdybym nagle zmarła i żeby
        > opikę przejęła babcia/siostra. Czy tak można czy też dziecko z automatu idzie
        > do taty?


        Babcia, siostra, to byłaby dla dziecka rodziną zastępcąa. Jeśli mąż nie ma
        odebranej władzy rodzicielskiej to sznase na ustanowienie rodziny zstępczej w
        sytuacji, gdy żyje i jest zdolny do opieki ojciec dziecka są nikłe.
        • pesher Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 13.06.06, 10:09
          m-m-m napisała:

          > Babcia, siostra, to byłaby dla dziecka rodziną zastępcąa. Jeśli mąż nie ma
          > odebranej władzy rodzicielskiej to sznase na ustanowienie rodziny zstępczej w
          > sytuacji, gdy żyje i jest zdolny do opieki ojciec dziecka są nikłe.

          Nieprawda.
          Jezeli dziecko jest silniej zwiazane z rodzina matki, a rodzina (babcia,
          siostra, brat z bratowa etc) wystapi o ustanowienie ich rodzina zastepcza i
          dodatkowo badania psychologiczne potwierdza te wiez, to ojciec sie moze
          cmoknac. Chyba zartujesz m-m-m, ze ojciec widujacy sie z dzieckiem raz na ruski
          rok automatycznie przejmie opieke nad dzieckiem! Czy bedzie mial wieksze szanse
          na przejecie opieki nad dzieckiem niz, np. babcia, aktywnie uczestniczaca w
          codziennym wychowaniu dziecka. Ba!! Wlasnie pol roku temu moj kolega z pracy
          przejal opieke nad dzieckiem swojej tragicznie zmarlej zony, mimo, ze ojciec
          zyl i jak najbardziej byl zdolny do opieki nad dzieckiem. Jednak sad uznal, ze
          nie wolno wyrywac dziecka ze znanego mu otoczenia, zabierac od ludzi, ktorych
          kocha i ufa, aby oddac ojcu, ktorego widzial ostatnio 8 miesiecy wczesniej i
          nie ma z nim zadnej wiezi emocjonalnej. Sady to tez ludzie myslcy, na
          szczescie..
    • la.loba Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 12.06.06, 12:44
      tak , ja myślałam o tym i dlatego jestem ubezpieczona a uposażony jest ex, bo
      wiem , że to on się nią zajmnie na wypadek mojej śmierci i odwrotnie ja jestem
      jego uposażona na wypadek jego śmierci. Nigdy nic nie wiadomo, wole wiedzieć, że
      gdy coś mi się stanie mloda bedzie z ojcem i sobie poradza
    • grey-pippin Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 13.06.06, 03:54
      to mam do Was pytanie, moja siostra jest smodzielna matka, nie podala nazwiska
      ojca dziecka przy porodzie, on w ich zyciu nie istnieje, czy gdyby cos jej sie
      stalo opieke nad jej corka moglaby przejac automatycznie babcia ktora i tak
      notabene wspolwychowuje i wspolutrzymuje dziecko lub ja czyli ciotka dziecka ?
      • anetina Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 13.06.06, 07:36
        jako rodzina zastępcz - tak
    • pesher Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 13.06.06, 10:22
      Tak, zastanawialam sie.
      Opieke nad Mala przejmie moj ex. Prawdopodobnie. Tak w kazdym razie ustalilismy
      po urodzeniu Malej. Jezeli cos mu przeszkodzi, wtedy opieke nad Mala przejma
      moi rodzice lub siostra.
      Finansowo Mala jest takze zabezpieczona. Jednak jej majatkiem po mojej smierci
      bedzie zarzadzal moj bliski przyjaciel, ktoremu ufam bezkrytycznie w kwestiach
      finansowych. Sa wyznaczone etapy przejmowania przez Mala majatku po mnie.
      Mieszkanie - 19 lat, reszta - zakonczenie studiow lub ukonczenie 25 roku
      zycia.
    • pelagaa Re: czy kiedyś zastanawiałyście się .... 13.06.06, 20:13
      Wielokrotnie sie nad tym zastnawiam. Jest to jeden z powodow, dla ktorego
      powinnam pognac do sadu i choc ograniczyc mojemu bezkontaktowemu exowi wladze
      rodzicielska. Choc sadze, ze gdyby "cos", to ex sie wyrywal nie bedzie, ale
      moze zadac kasy za zrzeczenie sie opieki.
      Dziecko moje jest zabezpieczone finansowo, majatkiem bedzie zarzadzal moj brat,
      do ukonczenia przez Mlodego AZ 21 roku zycia, bo wiecie to w koncu facet,
      trzeba dac mu troszke czasu na dorosniecie wink)
      Opieke przejeliby rodzice. Innej opcji nie widze.
      I miejmy nadzieje, ze dozyjemy czasow, kiedy nasze dzieciaki wypuscimy
      bezpiecznie spod skrzydel w swiat.
      Watek z macoch przygnebiajacy sad(( Biedne dzieci sad
Pełna wersja