spotkanie z tatą-wakacje-pomożcie

14.06.06, 08:53
Dziewczyny mam problem, choć do tej pory wydawało mi się ,że radzę sobie ze
wszystkimsad Ale jednak...Narodził się problem wakacji!
Otóż tata mojgo dziecka widuje je 1-2 x w roku... Bez komentarza...Tłumaczy
się tym, że mieszkamy w innym mieście, a poza tym to ja wybrałam takie życie
dla naszego dziecka więc mogę sama sobie podziękować...Przez resztę dni w
roku nawet nie zadzwoni, nie przyśle paczki, NIC.. Córeczka bardzo to
przeżywa ale jakoś staram się jej to wszystko tłumaczyć. Ostatnia wizyta u
taty była w styczniu. Od tej pory tatuś nie odezwał się. Moja córeczka stała
się (po powrocie do domu) nerwowa, a od kilku miesięcy ma takie nerwowe tiki-
mruga mocno oczami (pewnie wiecie jak to wygląda)Cały czas mówi o tatcie i o
zbliżających się wakacjach, płacze ,że tata jej nie kocha itd.. Problem w
tym, że tatuś o wakacjach nie mówisad i zdaje się, że w tym roku nie ma
ochoty zobaczyć dziecka. Ja zadaję sobie pytanie, czy jeśli odezwie się ( do
tej pory każdy wyjazd córki był na moją wyraźną prośbę, a czasami kilkudniowe
proszenie..) to czy zawieźć ją do niego (sam nie przyjedzie, bo jak mówi nie
stać go...)czy odpuścić sobie. Stan emocjonalny dziecka jest teraz fatalny,
na wszystko reaguje płaczem, gniewem ,no i te tiki. Czy nie lepiej będzie jak
na razie jej kontakty z tata urwą się aż te emocje uspokoją się? Chcę iść z
nią do psychologa, bo zaczynam bać się o własne dziecko. Jak myślicie co dla
niej będzie lepsze? Już widzę te głosy zbyntowanych ojców....Aby je uprzedzić
dodam tylko, że tatuś nie płaci żadnych alimentów, nie kupuje dziecku
absolutnie nic i nie interesuje się nim kompletnie (poza wspomnianymi
wizytami, podczas których muszę dziecku dac kieszonowe, bo tatuś nie ma na
dziecięce fanaberie). Dlatego wszystkich tatusiów obecnych na forum proszę o
powstrzymanie się od krytyki.
    • bojana Re: spotkanie z tatą-wakacje-pomożcie 14.06.06, 09:38
      Nie czuję się na siłach aby ocenić co będzie lepsze dla Twojej córki, ale
      jeżeli nmieszkasz w Waw to mogę Ci polecić świetną psycholog.
      Pozdrawiam i życzę dużo siły.
      • dorota9620 Re: spotkanie z tatą-wakacje-pomożcie 14.06.06, 13:54
        Mieszkam we Wrocławiu, więc tutaj muszę poszukać psychologa. Czuję się
        fatalnie, bo mam wrażenie, że to moja wina. Wydawało mi się, że jakoś to
        ogarniam i panuję nad moim dzieckiem. Tymczasem życie pokazało, że jest inaczej.
        Pozdrawiam
        • bojana Re: spotkanie z tatą-wakacje-pomożcie 14.06.06, 14:36
          A rozmawiasz dużo z córką o tym co myślisz, że czuje? Pomagasz jej to nazwać?
          Nazwać żal, rozczarowanie, smutek, poczucie opuszczenia? Tłumaczysz jej
          dlaczego jest jak jest? Że to nie jej wina, że tata taki po prostu jest itp.?
          Pozdrawiam
          • dorota9620 Re: spotkanie z tatą-wakacje-pomożcie 14.06.06, 14:57
            Rozmawiam z nią codziennie. Mamy zawsze wieczorem takie pogaduchy do poduchy.
            Pytam wtedy czy coś ją martwi, smuci. Zapewniam o tym, że ją kocham, że jestem
            z niej dumna, że jest moją księżniczką itd.. Zawsze pojawia się temat taty.
            Mówi o tym, że go kocha, że bardzo tęskni, dlaczego tata nie dzwoni ...Tłumaczę
            jej, że to nie jest jej wina, że to nie dzieci odpowiadają za dorosłych.
            Czasami widzę, że rozumie to, kiwa głową, ostatni nawet powiedziała, że tata
            zachowuje się jak dziecko ale ona i tak go kocha.... Tłumaczy jego zachowanie
            tym, że ma duzo pracy, jest zmęczony itd.. ale na pewno myśli o niej i tęskni...
            Mam ochotę udusić mojego eks, bo jest skończonym draniem i tyle. Ma nową
            rodzinę i "stare" dziecko nic go nie obchodzi. Muszę mojej Misi jakoś pomóc, bo
            jest mądrą, inteligentną dziewczynką. Chyba najlepiej bedzie jak zapomni o
            tacie trochę, tzn im mniej kontaktu tym miłość będzie mniejsza.Tylko czy to się
            uda?
            • bojana Re: spotkanie z tatą-wakacje-pomożcie 14.06.06, 15:19
              Ciężko mi czytać to co piszesz. Idź z nią koniecznie do psychologa, może pomoże
              to wszystko choć trochę złagodzić. Trzymajcie się.
              Osobiście nie sądzę aby mogła o tacie zapomnieć bo jak sama piszesz jest mądrą
              i już mocno rozumną dziewczynką, ale moze uda sie to ranę jakoś podleczyć.
              Pozdrawiam
              • dorota9620 Re: spotkanie z tatą-wakacje-pomożcie 14.06.06, 15:47
                Dziękuję za wsparcie. Szukam cały czas specjalisty, umówiłam się na wizytę z
                naszą pania Pediatrą i liczę, że ona wskaże jakąś kompetentną osobę, która
                pomoże mi w tej sytuacji. I po cichu liczę na to, że całkowity brak kontaktu z
                ojcem,( nie zgodzę się już na takie idiotyczne wizyty raz na 6-7 miesięcy) choć
                trochę złagodzi jej smutek i z czasem będzie już tylko lepiej..
Pełna wersja