ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ...

06.07.06, 13:28
Chciałam zapytać czy można założyć sprawę o ustalenie ojcostwa bez nadawania
praw rodzicielskich.Syn ma 2,5 roku, "tatuś" ani razu go nie widział i nie
chce widzieć.
Może jakaś samodzielna mama jest zorientowana w tym temacie ?
    • virtual_moth Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 13:41
      Wnosisz jednocześnie o nie nadanie władzy rodzicielskiej, o nadanie dziecku
      Twojego nazwiska (chyba że chcesz inaczej) i alimenty. Możesz jeszcze wnieść
      równoczesnie o zwrot kosztów wyprawki i leków w czasie ciąży.
      Sytuacja może się jednak skomplikować, gdy pozwany nie stawi się na sprawie.
      Pzdr
      • lacido Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 13:46
        MOże ktoś wie jakie są sznse, że wyrok będzie pozytywny tzn. dziecko zostanie
        uznane a praw nie nadane.A co jeśli ojciec bęedzie chciał mieć prawa
        rodzicielskie mimo że do tej pory miał dziecko w nosie??
      • golden77 Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 13:52
        no własnie , a co w sytuacji kiedy ojciec nie stawi sie na rozprawę ?
        • virtual_moth Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 17:29
          golden77 napisała:

          > no własnie , a co w sytuacji kiedy ojciec nie stawi sie na rozprawę ?

          U mnie było tak, że odroczono rozprawę BEZ PODANIA terminu następnej. Sąd
          powiedział, że dobrze by było abym zdobyła adres pobytu ojca dziecka (sam też
          powiedział, że "poczyni odpowiednie kroki"). Efekt był taki, że przez 3 czy 4
          miesiące nic się nie działo, dopóki szntażem nie wydobyłam od ojca dziecka
          adresu jego pobytu, który zaniosłam do sądu, a ten wyznaczył termin następnej
          sprawy, na której już się ojciec dziecka pojawił.
          No i było tak jak tu dziewczyny piszą - mimo nikłego zainteresowania dzieckiem
          przed pozwem i nieobceności na 1 sprawie wystaczryło aby przyznał się do
          ojcostwa i zadeklarował że kocha dziecko. Dostał (mimo mojego wniosku) pełnię
          praw rodzicielskich, a dziecko jego nazwisko.
          Sądy teraz dają "szansę" takim tatusiom.
          Nie żałuję mimo to.
          Jesli ojciec dziecka mimo to nie będzie się nim interesował, zawsze można
          wnieść później o pozbawienie lub ograniczenie władzy.

          Pzdr
    • madziaa26 Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 14:16
      Mialam sprawe o ustalenie ojcostwa,w pozwie zaznaczylam,iz wnosze o
      nienadawanie ojcu wladzy rodzicielskiej,bylam przekonana,ze jej nie
      dostanie,ale wystarczylo jedno jego slowo ze chce i dostal ja.
      • anetina Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 14:18
        tak
        teraz sąd, jak tylko usłyszy od ojca zdanie, że chce jednak być ojcem, dostanie
        prawa

        szczerze, to po co ci teraz ustalanie ojcostwa?
        teraz masz szansę na rodzinne i dodatki do tego dla dziecka
    • monika9920 Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 15:19
      Jezeli "tatus' stawi sie na rozprawie i powie ze chce miec prawa ( a wiem, ze
      tatusiowie czesto tego chca mimo, ze w ogole dziecko ich nie obchodzi) to sad
      je nada - chyba ze beda mocne argumenty przeciwko, zastanow sie dobrze czy ci
      sie to oplaca.
      Moj ex nie uznal dziecka po porodzie, ja wnioslam sprawe (zalezalo mi na
      alimentach) i efekt jest taki, ze alimentow i tak nie placi, dzieckiem sie nie
      zajmuje, ale jak chce wyrobic malemu paszport to sie musze prosic, zeby tatus
      laskawie przyjechal do urzedu podpisac wniosek.... itd... generalnie zaluje, ze
      wnioslam sprawe o uznanie ojcostwa... dziecko ma i tak moje nazwisko, wychowuje
      je sama, bez zadnej pomocy ze strony ex-a, ale pewne zgody (jak np. ten
      paszport) musze od niego uzyskiwac, co nie jest proste.... Skoro nie chcesz,
      zeby miał jakies prawa to rozumiem, ze masz po temu powody, wiec mysle, ze
      powinnas wszystko przeanalizowac zanim złozysz pozew
      M
    • madziaa26 Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 16:23
      wlasnie,u mnie tez to same problemy i zaluje ze cokolwiek zrobilam,chociaz
      alimenty placi bo wyjscia nie ma,ale tez wszystko mi utrudnia,na paszport
      stanowczo sie nie zgadzal wiec zalatwilam to przez sad,co wcale nie bylo
      mile.zastanow sie dobrze,bo moze sie okazac ze wiecej bedzie minusow niz plusow.
      • eliza582 Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 16:39
        A jestem prawie po drugiej stronie balustrady. Jestem zoną męza pozwanego o
        uznanie dziecka, którego mąz nie widział na oczy przez 5 lat, bo matka inaczej
        zaplanowała sobie przyszłość (inny mąż, przysposobienie, rozwód po 2 latach,
        rozwiązanie przysposobienia). Zaznaczę jednoczesnie, że mężowi bardzo zalezało
        na uznaniu dziecka, 6 lat temu załozył nawet sprawę o sadowne uznanie, ale w
        tedy nie miał jeszcze takich praw. Prosił, błagał. A teraz matka jak straciła
        źródło dochodu przypomniała sobie, że bankomat jest i tez wniosła o 800 zł
        alimentów i nienadawanie praw do dziecka. Jak dla mnie matki dwójki dzieci,
        zabrzmiało to tragicznie!!! I niestety zrobię wszystko by prawa mimo wszystko
        mój mąz uzyskał i żeby czynnie uczestniczył w zyciu malca. Nawet jako wyrodny
        skur... dla tamtej Pani.
    • myszatek80 Re: ustalenie ojcostwa bez nadawania praw ... 06.07.06, 20:26
      Oczywiście możesz wnieść pozew o ustalenie ojcostwa, alimenty, zwrot kosztów
      ciąży i porodu, a nawet o zwrot części kosztów 3-miesięcznego swojego
      utrzymania w okresie okołoporodowym. Możesz też dodać, sprawę nieprzyznawania
      ojcu władzy rodzicielskiej. Praktyka jednak wygląda nieco inaczej. O ile
      ustalenie ojcostwa jest oczywiste, a Twoje roszczenia finansowe mogą być wzięte
      pod uwagę i negocjowane, o tyle z nieprzyznawaniem władzy jest ciężko jeśli
      jedynym argumentem ma być brak zainteresowania dzieckiem. W naszym kraju walczy
      się "ogniem i mieczem" o rodziny i sądy nie łatwo odbierają jednemu z rodziców
      jego prawa. Raczej najpierw je przyznają, a gdyby coś złego się działo, mogą
      ograniczyć, zawiesić lub odebrać. To chore i głupie, ale niestety prawdziwe.
Pełna wersja