co mam mysleć ?ratunku

11.07.06, 00:04
Otóż tak Moj jeszcze mąż ma 28 lat , w 2 tygodnie po porodzie zostawił mnie
z dzieckiem , na zyczenie swojej matki zabrał małemu wózek , pościel itd Miał
problemy w pracy to fakt , ja naciskałam bo nie miałam za co kupić małemu
potrzebnych rzeczy , czekalam w tym czasie na macierzyński a z czegos
musieliśmy zyć , moi rodzice nam pomagali , praktycznie zywili nas sami
zaciągając długi bo zyja z małej emeryturki. Załozyłam sprawę o alimenty ,
dostałam je ale potrzebny był komornik .10 miesiecy z nami nie miał kontaktu
złozyłam pozew o rozwod z jego winy . Pierwsza sprawa odbyła się się teraz
czekamy na drugą . Mąz zaczał przychodzić do synka , ale uwaga podobno walczy
o mnie o nas razem , dostaje tysiace sms ow , wciąz dzwoni , chce
przyjezdzać , jak najczesciej , zabroniłam mu kazałam dostwosować się do
ustalonych wizyt , on wciaz dzwoni i mówi ze bedzie walczył , no tak wtedy
byłam gruba , miałam problemy zdrowowtne , teraz jestem lzejsza o 25 kg
wiec , ach chwilami wydaje mi sie ze bym chciała , to biologiczny ojciec
małego , nie czuje już złosci , nienwaiści ale lek , boję się . powiedziałam
ze zgodze sie na rozwod bez orzekania o winie a on powiedział ze da wiecej o
100 zł alimentów na małego . Jest problem bo pracuje na czarno i nie mówi w
czym bo nie interesuje mnie gdzie wiem ,że nie powie bo przecież sprawa . Coś
tu nie jest oki bo ...... co on może chcieć zyskać tym zachowaniem , jest
jak cukierek , jak ja bym chciała zeby był taki naprwdę , zeby nie okazało
się ,ze to robi dla sprawy . Co wy na to ? Co może zyskac tym , czy to może
być uczcucie ? Czy mozliwe jest to aby zrozumiał co traci ?
    • mama322 Re: co mam mysleć ?ratunku 11.07.06, 07:13
      Nie sądzę. To kwestia posiadania. Większość facetów tak pojmuje zapłodnienie
      kobiety, skoro urodziłaś jego dziecko jesteś jego własnością a teraz ta
      własność chce sobie pojść i na dodatek może zwiąże się z innym facetem ( bo
      będzie wolna)... Bardzo często oni tak reagują. I zapewniam, że nie ma w tym
      nic z miłości. Żaden kochający facet nie zostawia kobiety 2 tyg po porodzie...
      Tak myślę. Pozdrawiam
      • lakie Re: co mam mysleć ?ratunku 11.07.06, 07:44
        myślę dokładnie tak samo. Faceci sie nie zmieniają, a ja to chyba wiem doskonale. 3 razy wracał i 3 razy dawaliśmy szansę naszemu małżeństwu. Na początku było fajnie a potem znowu identycznie za każdym razem. Z resztą wiesz jak to u mnie wygląda.
        Pozdrówka, trzymaj się i radzę zebyś mu nie wierzyła chociaż serce boli.

        Kasia
        • kini_m Re: co mam mysleć ?ratunku 12.07.06, 16:25
          lakie napisała:
          > myślę dokładnie tak samo. Faceci sie nie zmieniają

          Oj, Lakie, Lakie...
          Kobiety też się nie zmieniają.... - cóż to za filozofia????? To się nazywa
          szowinizm.
          Ja też wiem, że kobiecie zależy na usidleniu faceta żeby mieć zapewniony byt
          (tzw. poczucie bezpieczeństwa). No bo nie pamiętam żeby bohaterowie w stylu jak
          w piosenkach SDMu kiedyś byli w cenie.
          Ale z taką filozofia to lepiej do zakonu iść, a nie zakładac rodzinę - bo
          nieszczęście gotowe.
          Mam jednak nadzieję że umiesz się zmieniać, Lakie. I to na lepsze. I inni
          ludzie także, niezależnie od płci.
          pozdrawiam
          • lakie Re: co mam mysleć ?ratunku 12.07.06, 18:56
            kompletnie nie wiem o co Ci chodziło w tej wypowiedzi.
    • anza79 Re: co mam mysleć ?ratunku 13.07.06, 09:30
      moze bede dosc okrotna, ale nie daj sie omamic!!!!
      faceci nie robia nic co nie przynosi korzysci im samym. a tobie bedzie sie
      jeszcze ciezej pozbierac kiedy on zostawi cie po raz drugi.
      oczywisci sa wyjatki, ale ja ich nigdy nie spotkalam smile
Pełna wersja