wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa...

11.07.06, 21:10
ehhh... nie wiem jak do tego rodzaju wyjazdów podchodzić...
Z jednej strony w końcu Malutki jest niby pod opieką ojca... z drugiej
strony... Eksowi nie zawsze ufam i obawiam się trochę oddawania mu Malutkiego
na dłużej. Eks jest nieodpowiedzialny i zazwyczaj przy okazji wyjazdów do
jego rodziny oddaje Malutkiego pod opiekę swojej rodzinie, a sam baluje.
Do tego zupełnie nie znam ani Next ani jej rodziny (dodam że nie mam zamiaru
poznawać)...nie wiem co to za ludzie...
Do tego nie sądzę żeby Eks długo przy niej zabawił... lubi urozmaicać sobie
życie (poprzednia kobieta była chyba na 2 miesiące) i jeżeli dziewczyna nie
ma kasy... i ma do zaoferowania tylko swój... jakby to określić "tyłek"... to
niedługo zmieni ją zapewne dla kolejnej...
Jedynym plusem tych wyjazdów jest to, że jest tam podobno sporo dzieci i
Malutki zapewne dobrze się bawi... ale dzieci niby są i tu na miejscu... i
przecież nie chodzi o dzieci tylko o tatę, który będe się dzieckiem
zajmował...
Tak po krótce wygląda sytuacja... co byście zrobiły... pozwalały na te
wyjazdy... ? Co myślicie...?
Towerek
    • anmari11 Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 11.07.06, 21:27
      Puść dziecko,nic ci nie da,że nie będziesz puszczała dziecka do taty,może
      akurat będzie dobrze,troszkę swoje urazy trzeba czasami schować do kieszeni i
      zafundować dziecku spotkanie z tatą,no i mieć nadzieję,że tata się
      wywiąze,jeżeli zaczniesz zabraniać to podziała wręcz odwrotnie,eksio będzie się
      baaardzo dopominał swoich "praw",a ciągłe przyzwolenia mogą mu sie znudzić...a
      może patrząc optymistycznie bo i tak też powinnyśmy na to patrzec stosunki
      między nimi będa pozytywne,teraz liczy się tylko Twoje dziecko,jeżeli ono chce
      się spotykać to nie zabraniaj,daj się wykazać swojemu "eksiowi".powodzenia
      • redtower Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 11.07.06, 21:54
        smile to nie chodzi o to żeby Eks się z dzieckiem nie widywał... bo się widuje i
        zabiera go do siebie do domu... chodzi o to że wywozi dziecko gdzieś tam...
        Maly przywiąze sie do tych ludzi i potem będzie musiał o nich zapomniec... bo
        tatuś zmieni partnerkę...

        Towerek
        • lilith76 Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 12.07.06, 09:54
          redtower,
          przypomnij sobie z dzieciństwa, czy nie było żadnych przyszywanych cioć,
          wujków, znajomych rodziców z którymi utrzymywaliście bliskie kontakty, ale
          potem to się rozmyło. bardzo się do nich przywiązałaś? byli - mineli.
          dziecko ma swoje korzenie, rodzinę, z którą jest związane. tamci ludzie, to
          poszerzony krąg ludzi mu przchylnych, ale wątpię żeby dziecka bardzo się do
          nich przywiązało.
      • drmonka Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 12.07.06, 07:38
        Dokładnie tak zgadzam się z anmari11.U mnie jest podobnie. Daję Ale tatusiowi
        na weekend i wiem doskonale że to głównie jego matka zajmuje się Alą a on i tak
        ma luz.Wyobraź sobie że u mnie dochodziło do takich sytuacji że dawałam
        tatusiowi Alę na weekend i szłam z przyjaciółką na babskie pogaduchy i w
        mieście spotykałam go na imprezie.Na początku mnie to wkurzało ale
        odpuściłam .Koniec końców jeśli Ala dobrze się tam bawi z kuzynkami i tak dalej
        to nie ma w tym nic złego.To ona jak dorośnie zweryfyikuje jego postępowanie
        nie ja.To jest jej tata i nic tego nie zmieni.Potraktuj wakacje małego jako
        czas odpoczynku dla Siebie.Zrób coś w tym czasie na co nie masz czasu z małym.
    • monika9920 Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 12.07.06, 09:59
      A ja sie nie dziwie redtower..... jezeli facet jest nieodpowiedzialny, czesto
      zmienia partnerki a przy tym bierze dziecko w miejsce ktorego matka nie zna, do
      ludzi ktorych rowniez nie zna, to ja sie wcale nie dziwie, ze jest
      zaniepokojona....to chyba normalna reakcja matki....
      M
      • redtower Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 12.07.06, 18:13
        Czy tak czy inaczej oczywiście Malutki pojedzie z tatą... To w końcu jego
        tata... i Malutki ma takie samo prawo do przebywania z tatą jak i ze mną...
        tyle że... ehhh...
        Pozdrowionka,
        Towerek
    • coroline Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 12.07.06, 18:45
      > Tak po krótce wygląda sytuacja... co byście zrobiły... pozwalały na te
      > wyjazdy... ? Co myślicie...?

      a czy Ty za kazdym razem jak zabierasz gdzies dziecko do osob ktorych ojciec
      dziecka nie zna to konsultujesz to z nim i pytasz o pozwolenie?

      > Maly przywiąze sie do tych ludzi i potem będzie musiał o nich zapomniec... bo
      > tatuś zmieni partnerkę...

      jezeli bedziesz kiedys w przyszlosci chciala poznac jakiegos faceta to
      zapoznasz go ze swoim dzieckiem dopiero wtedy gdy na 100% bedziesz pewna ze to
      ten i go nie zmienisz?

      > życie (poprzednia kobieta była chyba na 2 miesiące) i jeżeli dziewczyna nie
      > ma kasy... i ma do zaoferowania tylko swój... jakby to określić "tyłek"... to
      > niedługo zmieni ją zapewne dla kolejnej...

      wink nie pisz takich rzeczy bo zawsze moze ktos cie spytac co ty mialas do
      zaoferowania wink

      • redtower Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 12.07.06, 22:53
        wink nie pisz takich rzeczy bo zawsze moze ktos cie spytac co ty mialas do
        > zaoferowania wink

        Otórz ze mną był nieco dłużej... i byłby do teraz... głównie ze względów
        finansowych smile Czyli widzisz.... pytanie nie takie straszne smile
        Towerek
        • coroline Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 13.07.06, 11:15
          redtower, odpowiedzialas mi na pytanie ktorego wcale nie zadawalam.

          Natomiast na pytania ktore zadalam tzn. o to czy Ty tez pytasz ojca dziecka o
          POZWOLENIE gdy chcesz aby spotykalo sie z ludzimi ktorych ojciec nie zna.
          Moje drugie pytanie bylo czy jezeli kogos poznasz to tez nie bedziesz go
          kontaktowac z dzieckiem dopoki nie upewnisz sie ze to ten wlasciwy.

          Te dwa pytania stanowily glowny sens mojego postu, natomias dopisek o tym co
          mialas do zaoferownia byl zartobliwym komentarzem do tej czesci twojego postu
          kotra moim zdaniem nic nie ma wspolengo z waszym dzieckiem i dotyczy jedynie
          relacji jego ojca z jego nowa kobieta.
    • flykee Re: wyjazd dziecka do rodziny Next Eksa... 13.07.06, 22:05
      powiedz sobie szczerz, nie o dziecko tu chodzi. Jesteś poprostu o nie
      zazdrosna...a jeszcze przypadkiem nexie polubi!I następna ważna osoba w Twoim
      życiu poprostu polubi kogoś innego...
Pełna wersja