mama007
17.07.06, 16:15
nie wiem gdzie się poradzić, ale chyba tutaj będzie dobrze.
kolega stracił głowę dla dziewczyny, która od iluś tam lat jest z jednym
gościem. regularnie się kłócą, rozstają, teraz związek jest na skraju
żywotności, po raz kolejny. z tego co słyszałam ten chłopak to kawał drania -
manisynek, jedynak, tatuś wojskowy... nie dość, że podporządkował sobie
dziewczynę, wszystko jest pod jego dyktando, to gnojek ją do tego bije !! tak
manipuluje nią psychicznie, że dziewczyna w rozmowie usprawiedliwia go
(typu: "Ale on mnie nie uderzył pięścią, tylko otwartą dłonią" albo "Ale
przecież nie katuje mnie, a ja sobie wtedy zasłużyłam"). po prostu brak słów
i jak to wszystko usłyszałam to miałam ochotę obić gościa.
czy możecie poradzić jak porozmawiać z tą dziewczyną, żeby cokolwiek
zrozumiała? tu nie chodzi o to, że mój kolega chce "odbić" tę panienkę, tylko
to jest ponoć bardzo fajna dziewczyna, szkoda żeby zmarnowała sobie życie
przy takim kretynie jak tamten palant, a poza tym potem będzie ślub, dzieci -
jaką przyszłość będą miały dzieciaki z takiego związku...?
chyba w środę poznam tę dziewczynę, chciałabym z nią porozmawiać, jakoś jej
pomóc, nakierować ją, trochę podbudować, ale nie wiem jak to zrobić. nie
chcę, żeby poczuła się "osaczona", że ktoś się wtrąca w jej życie, coś jej
narzuca itp.
sama stałam o krok od przemocy w związku, manipulacja psychiczna i przemoc
psych były na porządku dziennym, gdybym się wtedy z tego nie wyrwała, nie
wiem jak byłoby dalej, więc naprawdę mogę sobie wyobrazić jak będzie
wyglądało dalsze życie tej dziewczyny.
czy ktoś ma jakikolwiek pomysł co ja mam jej powiedzieć?
aga