naiwniaczka
18.07.06, 08:38
Jestem samodzielna mamą, od niedawna zakochaną i to bardzo, zakochana w
żonatym mężczyźnie. Wiele razy tłumaczyłam sobie odpuść sobie tę znajomość,
poczekaj aż On faktycznie będzie wolny, gdyż sam fakt, iz toczy się sprawa
rozwodowa nie znaczy że On sie rozwiedzie, przecież ma dzieci.
Jakiś czas nie mieszka już z żoną, jakoś tak w grudniu wyprowadził się ale
Święta Bożego Narodzenia spędzali razem, dla dobra dzieci, Wielkanocy już
nie. Ma ustalone sadownie kontakty z dziećmi i alimenty, poza tym rzekomo nie
utrzymuje z żona żadnych stosunków, poznałam Jego dzieci, Jego rodzinę (brata
i rodziców) i powoli zaczynam myślec, że chciałabym być z Nim. Bardzo długo
broniłam sie przed tym uczuciem, nie chciałam być ponownie zraniona po
nieudanym małżeństwie ciężko nabrać mi zaufania do mężczyzn i jednocześnie
nie chcę niszczyć jego małżeństwa chociaż zdaję sobie sprawę, ze juz to
robię. Troche zagmatwałam sobie w życiu, przeciez zawsze powtarzałam sobie
nigdy nie będę kochanka i mam nadzieję że nią nie jestem, że On faktycznie
chce ułożyc sobie ponownie zycie. Nie wiem czy ze mną, ale czy może
oszukiwać, czy jeszcze wróci do żony.
Proszę o Wasze opinie, moze któraś z Was jest w podobnej sytuacji.
pozdrawiam