jak to będzie teraz wyglądać?

27.07.06, 10:28
Wizja rozwodu zbliża się nieuchronnie. Tylko co dalej: w trakcie i po?
Sytuacja wygląda średnio - ja studiuję, mąż pracuje. Mój dochód to 500 zł/m-c. Chciałabym skonczyc studia, wiem że na dziennych cieżko będzie podjąć pracę (taki kierunek i rok). Na zaoczne mnie nie stać.
Mieszkamy w mieszkaniu, należącym do osoby z rodziny. Nie wiem co bedzie, jesli usłyszy o rozwodzie. Nie wiem kto powinien sie wyprowadzić - w tym mieście nie mamy żadnej rodziny, do której można by pójść. On sie napewno nie bedzie chciał wyprowadzić, mimo że mieszkając u matki miał by dobry dojazd do pracy - choć z innej miejscowości.
Żywych dzieci brak.
Nie wiem jak sobie poradzę. Na żadną pomoc nie mogę liczyć - ani z uczelni, ani mopsu. Jedyne co mogę to chyba zostawić studia i poszukać pracy. Nie wiem co mam zrobić w kwestii mieszkania - za 500 zł niczego nie wynajmę, szczególnie że najbliższy dochód bede miała pod koniec sierpnia.
Boję się też co on zrobi z moim psem. Nie lubi go, ale bedzie chciał mi go odebrać.
Poradzcie jak to wszystko poukładać. Czuje sie jak w potrzasku, nie wiem co mam zrobić by jakoś z tego wyjść. Jak przezyć to wszystko psychicznie? On jest bardzo porywczy, boję się co wymyśli albo jak bedzie reagował i że wszystko sie na mnie skupi.
    • mamatoomaszka Re: jak to będzie teraz wyglądać? 27.07.06, 10:56
      Czytajac Twoj post, wyobraz sobie, ze przy kazdej Twojej watpliwosci czy
      pytaniu mnie przychodzily do glowy same pozytywne rozwiazania. Na poczatek
      jednak cos niezbyt milego: nie bedzie przyjemnie, bo rozstania nie sa przyjemne.
      Ale:
      - z mieszkania u rodziny powinien sie bez zadnych dyskusji wyprowadzic ten,
      ktorego to NIE JEST rodzina, bo za chwile po rozwodzie to juz calkiem nie
      bedzie jego rodzina. Jesli to Ty, bo mieszkacie u kogos z rodziny Twego meza,
      to przykro mi, ale musisz sie pakowac.
      - co do pracy podczas dziennych, to nie jest tak zle, jak sadzisz, skad
      jestes , to Ci powiem , gdzie z pocalowaniem reki zatrudniaja studentow na
      piatkowe popoludnia , cale sobotu i niedziele, mam tam dojscia przez znajomych
      studentow moge Ci pomoc/to Warszawa/
      - dlaczego teraz nie pracujesz, w Galeriach Centrum studenci pracuja latem /moi
      znajomi studenci/ w butikach, sklepikach 2 dni od 10.00 do 21.00, potem 2 dni
      przerwy , czyli jak dobrze policzyc caly etat za 1400-1600 zl. miesiecznie.
      Jest tez duzo pracy w Kancelariach prawnych w sekretariatach za podobne
      pieniadze. Czesto Kancelarie /rowniez architektoniczne / szukaja studentek do
      pracy wieczornej w sekretariatach, to sie nazywa sekretarka wieczora /i nic
      sobie tu niepotrzebnego nie mysl/.
      - mozesz sie tez/moze/ przeniesc na wieczorowe, co studiujesz? Chetnie Ci
      pomoge, znam mase takich studentow , jak Ty i radza sobie.
      - PORADZISZ SOBIE I NA ROZWODZIE I PO , pamietaj o tym, tak ma byc i juz, zycie
      pedzi naprzod i bedzie dobrze.
      - Pozdrawiam, trzymam kciuki, daj glos, jesli chcesz na prive, kolo mnie jest
      duzo pokoi do wynajecia za male pieniadze, daj znac skad jestes, bo moze pisze
      te konkrety bez potrzeby.
      • mamatoomaszka Re: jak to będzie teraz wyglądać? 27.07.06, 12:00
        Szukam pokoju w Gdansku dla 4 moich studentow i przypadkowo trafilam na to:


        Studentce pokój.....!!! (1 Zł )
        Kontakt: Kliknij tutaj aby odpowiedzieć na ten anons
        Data: środa 26 lipca
        Dostępne od: 16/07
        Nieodpłatnie pokój w zamian za pomoc przy prowadzeniu domu.

        tel 0 504 721 953
      • landis Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 17:19
        Próbuje troche pokryjomu to wszystko poukładać. Z mieszkania chyba ja sie wyprowadzę bo choć nalezy do osoby z mojej rodziny, to ona jest w związku z osobą z jego rodziny wiec to wszystko bedzie bez sensu. Jestem na dziennych, wieczorowych nie ma tylko zaoczne i kosztują strasznie dużo. Na razie pisze swoje cv i pozawożę w tygodniu do sklepów w których widziałam ogłoszenia ze przyjmą do pracy. Muszę chyba jakoś sama to wszystko zorganizować bo w koncu bede musiała liczyć tylko na siebie. Jak tam myślę to chyba zmarnowałam ostatnie 5 lat życia. Nie pracowałam bo chciałam studiować, albo byłam własnie w ciąży, albo w szpitalu albo po poronieniu, albo cholera wie gdzie mi ten czas uciekł. W sumie to nic nie umiem, nie znam jezyków i nie mam żadnego doświadczenia zawodowego.
    • alicja_wk Re: jak to będzie teraz wyglądać? 28.07.06, 11:14
      Jeśli chodzi o stronę materialną, to chyba przy takich dochodach możesz starać
      się o stypendium socjalne, więc to już jakiś zastrzyk, no albo spróbować
      skorzystać z porad mamy Tomaszka. Co do mieszkania, to takie samo rozwiązanie
      mi się nasunęło, gdy czytałam Twój post. Sądząc po Twoich wątpliwościach i
      chęci przesiedlenia męża do jego matki chyba podświadomie juz czujesz, że to
      mieszkanie, zgodnie z pnującymi zasadami zycia społecznego "nalezy" się jemu,
      bo przypuszczalnie jest własnościa kogoś z jego rodziny, więc nie liczyłabym na
      to, aby po rozwodzie ktos z jego bliskich chciał abys w nim została. Zatem na
      pewno bedziesz musiała sie liczyć z wynajęciem nowego lokum. Jednak czy to musi
      być od razu całe mieszkanie?! Przecież przy niskich dochodach przysługuje Ci
      pokój w akademiku, a poza tym można mieszkac gdzieś na stancji.
      Rozumiem, że nie macie dzieci, więc martwisz się o psa, ale moim zdaniem to
      akurat najmniejszy problem w tej całej sytuacji. Może nie rozumiem osób, które
      płaczą za swoimi zwierzakami, choc sama też je lubię i posiadam, ale gdyby
      walka miała toczyć się o wasze dziecko, to pies przestałby się dla Ciebie
      liczyć.
      • mamatoomaszka Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 12:27
        WAWA-Białołęka dla studentki wakacyjna um-zlecenie
        Autor: secondo
        Data: 28.07.06, 23:39 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Praca wakacyjna dla studentki umowa-zlecenie od 01.08 do 15.08 / Warszawa-
        Białołęka /. Prosty montaż elementów z tworzyw sztucznych. Informacje pod nr
        0-22 4235777 w godzinach 10-20 / ogłoszenie ważne tylko do niedzieli 30.07 /



        • landis Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 17:04
          Dziekuję za pomoc smile
          Dzwoniłam, ale włączała sie tylko poczta głosowa sad
      • landis Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 17:11
        Socjalne mi nie przysługuje niestety sad Przepisy są bez sensu, dowiadywałam się. Musiałabym podawać i tak dochody męża, lub po rozwodzie rodziców, co jest absurdem bo oni juz 5 lat temu przestali mnie utrzymywać.
        Z mieszkaniem jest tak, że ono nalezy do osoby z mojej rodziny, pozostając w związku z osobą z jego rodziny, dlatego to takie zagmatwane. Wiec nie wiem jak to bedzie. Narazie jak on jest w pracy szukam wolnych pokoi do wynajecia ale praktycznie wszystkie oferty są przez agencję, jeszcze nic nie znalazłam. Na mieszkanie to z pewnością mnie nie stać. A akademik tez mi nie przysługuje bo jestem zameldowana w tym samym mieście, a musiałabym mieć conajmniej 100 km dojazdu.
        Oprócz psa mam 2 koty. Z nim też nie wiem co by sie stało. Zwierzęta są dla mnie najwazniejsze bo faktycznie dzieci już nie mam, 2 razy poroniłam. Wiem że zrobi wszystko by mi je zabrać choć nie bedzie ich dobrze traktował.
        • mamatoomaszka Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 17:15
          Jestes jeszcze? Podaj mi swoje gg, jesli wolisz na prive.
          • landis Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 17:20
            Nie mam gg, jestem u koleżanki i u niej mogę siedzieć w necie. Jak sie zgodzi to podam jej gg.
            • mamatoomaszka Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 17:34
              Chcialabym Cie spytac o pare rzeczy, gdzie studiujesz, na ktorym roku, co
              umiesz, jakie jezyki, prawo jazdy, moje studentki znajduja teraz mase fajnej
              pracy i mieszkania, rozumiem, ze jestes z Warszawy.
        • floric Re: jak to będzie teraz wyglądać? 29.07.06, 22:35
          Przyslugują ci alimenty od rodziców, a jak się postarasz w sądzie to moze i od
          męża.....
          • mamatoomaszka Re: jak to będzie teraz wyglądać? 30.07.06, 09:23
            Jakos to tak jest, ze traci sie prawo do alimentacji wraz z zamazpojsciem.

            LANDIS, czekalam wczoraj na jakis odzew z Twojej strony, mialam duza grupe
            gosci, mowilam Ci skontaktuj sie przez GG, potrzebne byly jakies informacje o
            Tobie, przynajmniej kierunek studiow, umiejetnosci, jezyki, o co Cie prosilam,
            nie napisalas ani slowa na prive, ani tu, ani na GG, no trudno, nikt nikomu na
            sile nie pomoze, jesli sam zainteresowany tak naprawde nie jest zainteresowany.
            Bylas przy komputerze w tym samym czasie. co ja, byli u mnie ludzie, byla praca
            w kancelarii prawnej albo w galerii obrazow /wieczoy , soboty i niedziele/, byl
            tez pokoj u znajomych przy ich domu z ogrodem, jakby osobny, psa by mozna bylo
            wziac i te koty, ale coz, TYLKO Ciebie nie bylo, nota bene , nie odezwalas sie
            nawet do dzis. Zrozumialam, ze jest Ci ciezko i chcialam pomoc, ale
            [rzepraszam, chyba nie o to chodzilo, powodzenia.
Pełna wersja