dziecko po rozwodzie - a wakacje z ojcem

29.07.06, 18:51
Witajcie,
jeszcze nie uprwomocnił sie rozwód a były zaczyna się rzucać. On sam sądownie
wystapil o uregulowanie kontaktów z dzieckiem - i tak jak chciał zostało
usalone 1 popołudnie w tygodniu, drugi weekend każdego miesiąca i 14 dni w
letnie wakacje. No i zaczęło się. Wziąl dziś małą na dwa dni z puli
wakacyjnej. Wstępnie umawialiśmy się, że odwiezie mi małą w niedzielę. Teraz
w rozmowie telefonicznej rzucil mi słuchawką informując mnie, że przywiezie
mi malą w poniedziałek rano o godzinie 8, bo 14 dni mu należnych oznacza, że
mała musi u niego spać do poniedziałku - a nie jak się umawialśmy do
niedzieli wieczora. No i co ja mogę zrobić????????????????????????/ Nawet nie
wiem gdzie cholerny gad mieszka (nie mówiąc już o tymn, że o jego kochance
wiem tylko jak ma na imię) - nic mi nie chce powiedzieć. I co - jutro będę
kretyńsko czekała wieczorem na małą??
A przed rozprawą dawałam mu małą częściej. I już muszę przyznać, że miałam
nadzieję, że teraz po rozprawie zaczniem się już ze spokojem dogadywać. A
tu....
W sierpniu przysługuje mu tydzień wakacji - i teraz już wiem, że mimo iż
wcześniej deklarował, że nigdzie z małą nie wyjedzie to teraz wyjedzie z
pewnością. I ja na to nic nie poradzę. Dodam tylko, że mała jest szczęśliwa
ze swoim ojcem - później "tylko" dziwnie reaguje po spotkaniach z nim - po
pierwszym wakacyjnym tygodniu z tatą u ukochanych dziadków miała problemy
przez 4 wieczory z zasypianiem - kazała mi trzymać się za rączkę i w nocy
budziła się po 3 razy - czego nie było przedtem. Gad oczywiście twierdzi, że
sobie to wszystko wymytślam, aby utrudnić mu kontanty z małą. No a ja
świadków nie mam - to przecież tylko ja w nocy wstaję do niej. Nie on.
I co ja mogę zrobić?????????????????????
Adwokatka kazała się nam dogadać. ALe jak tu się można dogadać mimo dobrych
chęci. A mala nie ma jeszcze 3 lat..........
    • asiamamaady Re: dziecko po rozwodzie - a wakacje z ojcem 29.07.06, 19:36
      to ciężka sprawa smile
      przykromiże trudno Ci się dogadać z "ex" miejmy nadzieję że w końcu dla dobra
      malutkiej się dogadacie smile Teżsama wychowuję niunię więc wiem jak to jest....
      pozdrawiam
    • magdmaz Re: dziecko po rozwodzie - a wakacje z ojcem 30.07.06, 09:34
      Przede wszystkim - schowaj głęboko swój strach. Na pewno będzie dobrze.
      Widzisz, my wszystkie na początku panikujemy - co będzie z dzieckiem, czy nie
      będzie tęskniło, jak to będzie odreagowywało, no i czy on nie będzie próbował
      mi go odebrać. Zapewniam, ze nie będzie. Po pierwsze - za dużo obowiązków, po
      drugie - nowa pani nie pozwoli.
      Dlatego nie panikuj. Witaj z przesadną radością (uśmiech nr 7) jego "żądanie
      wydania dziecka" (znamy to, a jakże!), po czym z oczami jak spodki zapytaj: Już
      w poniedziałek? A nie może zostać z tobą do wtorku? Jestem umówiona, muszę coś
      ważnego załatwić...
      To, że dziecko będzie odreagowywało zmianę warunków i rozstanie z Tobą jest
      pewne jak drut, po dwudziestej czy trzydziestej wizycie u taty przestanie, to
      jest jego (dziecka) zapłata za Wasze problemy. Im wcześniej zacznie oswajać sie
      z zaistniałą sytuacją, tym lepiej.
      Nie martw się, nic złego się nie stanie. A w końcu albo jemu się znudzi albo
      się uspokoi i zacznie to wyglądać wszystko normalniej
      Czego Ci serdecznie życzę!
      PS: I wykorzystaj ten czas na siebie, tylko siebie - a nie zadręczanie się, co
      z Małą.
      • allunia77 Re: dziecko po rozwodzie - a wakacje z ojcem 30.07.06, 21:13
        właśnie uspiłam małą. Wróciła po drugim nocowaniu u ojca - i drugi cyrk (dodam,
        że mała nie ma żadnego problemu po nocowaniu z nim u byłych teściów). Były
        szlochy typu:"chcę całą rodzinkę. przykro mi, ze tata nie mieszka z nami. Chcę
        tak jak Aga(jej kuzynka)". No a gad znowu jutro bedzie wieszał na mnie psy, ze
        złośliwie ograniczam mu kontakty z dzieckiem nie pozwalając na nocowanie u
        niego. I znowu usłyszę, ze jsetem wyrodną matką. Fajnie - on się na pewno
        lepiej poczuje - a co z małą?????
        • berek_76 Re: dziecko po rozwodzie - a wakacje z ojcem 31.07.06, 09:39
          Allunia, nikt nam nie obiecywał, że będzie łatwo sad

          Ale IMHO ograniczanie ojcu kontaktów z dzieckiem dlatego, że ono się potem
          gorzej zachowuje, to nie jest dobry pomysł. Dziecko się często gorzej zachowuje
          po bardzo miłym okresie, właśnie na zasadzie reakcji, to raz. Po drugie - każde
          intensywne przeżycie ma prawo zachwiać równowagą dziecka, zwłaszcza małego (nie
          zauważyłam, czy pisałaś, ile lat ma Twoja córka. Moje mają 4 lata i 1,5 roku). I
          ona to potem odreagowuje, co jest zupełnie normalne i o ile nie przybiera
          jakichś bardzo niepokojących rozmiarów, ja bym nie panikowała. W końcu problemy
          ze spaniem zdarzają się małym dzieciom nawet po obejrzeniu bardziej ekscytującej
          dobranocki. Albo po urodzinach na przykład. Odmówisz dziecku urodzin?

          To, że dziecko chce mieć oboje rodziców, to jest też zupełnie normalne. I
          normalne, że informuje o tym Ciebie, no bo kogo? natomiast na pewno należy
          nadstawiac ucha, czy nie ma oznak robienia jej wody z mózgu i w razie czego
          interweniować.

          Ale z samego faktu, że ojciec chce się widywać z dzieckiem jak najczęściej,
          generalnie należy się cieszyć, bo ta przeciwna opcja jest jednak znacznie
          gorsza. I jeśli nie masz zastrzeżeń do tego, jak twój były traktuje córkę, do
          warunków, w jakich ona przebywa, do przekazywanych jej poglądów, to na dobrą
          sprawę zazdrościć ci można. Bo tak, żeby absolutnie żadnych problemów w
          okolicznościach rozwodowych nie było, to po prostu nie bywa. Dziękuj Bogu, że
          masz tylko te drobniejsze.

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
Pełna wersja