Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko

28.08.06, 15:50
Witam, Mam pytanie czy ktoraś z Was miała taki przypadek i jak to wygląda:
Syn ma 17 lat, ojciec nie widział do od 15 lat. Płacił alimenty.
Teraz domaga się w sądzie testów dna, bo ma prawo sprawdzić czy na pewno to
jest jego dziecko. Podobne nie jest, ale podobno nie trzeba argumentow.
Ojciec ma prawo zawsze zażądac analizy i sprawdzić czy nie płaci alimentow
bez sensu. Jak wygląda taka sprawa?
    • eliza582 Re: Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko 28.08.06, 16:40
      to nieważne jaki bedzie wynik, najwazniejsze, że uznał je ileś tam lat wstecz i
      teraz musi płacić do końca i nic tegonie zmieni.
      Pozdrawiam
      Eliza
    • lilith76 Re: Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko 28.08.06, 16:43
      Mężczyzna ma sześć miesięcy na zaprzeczenie ojcostwu. Ten czas minął jakieś 16,5 roku temu. Teraz pewnie jak zapłaci za badanie, to sobie sprawdzi, ale wynik nie będzie miał wpływu na to kto płaci alimenty.
      • mama_ameleczki Re: Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko 28.08.06, 18:08
        Jeżeli byliscie malzenstwem i dziecko zostalo zapisane na niego automatem to
        miał 6 miesiecy na zaprzeczenie ojcostwa, a jeśli nie byliscie malzeństwem i
        sam uznał dziecko albo przez sad to mial rok na zaprzeczenie ojcostwa. Tak czy
        inaczej dawno temu ta mozeliwość mu przepadała i teraz tylko ty musialabys sie
        zgodzic na badania. Oczywiście tego znie zrobisz. A prywatne badania, gdyby
        nawet takie zrobił moze sobie wstawić w ramke i powiesić na sciane.
    • natasza39 Re: Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko 28.08.06, 20:37
      Płacić i tak juz teraz musi.
      A jak chcesz mu zrobic na złość i to jest faktycznie jego dziecko, to niech
      zabuli za te badania.
      Będziesz miała dzika satysfakcję. Ja bym się zgodziła. Łyso by mu potem było.
      No chyba, ze faktycznie syn nie jest jego biologicznym synem.
      Ale wtedy prawnie i tak ma obowiazek płacić i nic go od tego obowiązku nie
      zwolni.
      • madzinek30 Re: Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko 29.08.06, 09:55
        Jak może musieć płacic dalej jak kiedyś nie było mozliwości sprawdzenia a teraz
        jest ? Czyli wyniki testu mają tylko wpływ na dziedziczenie, tak?
        Nie jest synem i nie dziedziczy, ale alimenty płacić musi? Dobrze rozumiem?
        • lilith76 Re: Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko 29.08.06, 10:00
          Hmm,
          18 lat temu moja 17-to letnia sąsiadka urodziła córkę chłopakowi z sąsiedztwa. Jego rodzice dokładnie dziecko przebadali zanim zdecydowali się żeby synek płacił alimenty. Mam wrażenie, że w 1988 roku była już możliwość robienia testów genetycznych, ale uciąć sobie za to ręki nie dam, byłam wtedy dzieckiem z "bardzo długimi uszami".
        • natasza39 Re: Testy DNA, sąd, kilkunastoletnie dziecko 29.08.06, 10:21
          madzinek30 napisała:

          > Jak może musieć płacic dalej jak kiedyś nie było mozliwości sprawdzenia a
          teraz
          >
          > jest ? Czyli wyniki testu mają tylko wpływ na dziedziczenie, tak?
          > Nie jest synem i nie dziedziczy, ale alimenty płacić musi? Dobrze rozumiem?


          Doskonale rozumujesz!
          Zasadniczo wystarczy raz wmówić facetowi, że to jego dzieciak, odczekać to pół
          roku, albo rok i masz załatwione utrzymanie dziecka do 18-tego , a jak zdolne
          to i 25-tego roku zycia!
          Wybacz, ale brzydzę się takim gatunkiem kobiet!
          Naciaganie faceta na płacenie alimentów nie na swoje plemniki, jest chyba
          gorsze od niepłacacych na swe własne plemniki tatusiów.
        • natasza39 I nie dziwie się teraz facetom, którzy 29.08.06, 10:24
          robią testy DNA jak się dowiadują, że zostana tatusiami.
          Chyba lepiej być przez chwilę świnią niz płacić przez ćwierćwieku na nieswoje
          dziecko.
          • madzinek30 testy teraz kosztuja 1500 zl a kiedys baardzo duzo 29.08.06, 11:32
            Nikt nie robil, bo go stać nie było.
            • pelagaa Re: testy teraz kosztuja 1500 zl a kiedys baardzo 29.08.06, 11:56
              Ale chyba jeszcze pamietasz z kim sobie dziecko splodzilas? Wiekszosci osob nie
              sa do tego badania potrzebne. No choc krag "podejrzanych" powinnas ustalic tongue_out
              Generalnie popieram Natasze.
              • madzinek30 Re: testy teraz kosztuja 1500 zl a kiedys baardzo 29.08.06, 14:30
                To nie o mnie chodzi.
                Jeżeli w akcie urodzenia dalej jest facet, który po zrobieniu testów okazał się
                nie-ojcem, to na jakiej podstawie to dziecko nie dziedziczy? Sąd bedzie miał w
                rejestrach dalej faceta jako ojca?
                To polskie prawo jest bez sensu. Skoro okazało się np. ze nie jest ojcem to
                chyba coś w akcie urodzenia powinno się zmienić, albo w innych dokumentach.
                Potem facet umrze i co? Jak jakieś testy z szuflady będą dowodem, że domniemany
                syn nie-syn nie jest spadkobiercą?
                • pesher Re: testy teraz kosztuja 1500 zl a kiedys baardzo 30.08.06, 10:18
                  Przeczytalam, jak przestawilas sprawe na "macochach". I mimo, ze jestem
                  porzucona i sfrustrowana kobieta (jak nazwalas tam samodzielne) to jednak Ci
                  odpowiem.

                  Prokurator jak najbardziej zajmie sie ta sprawa. Nawet jezeli bedziecie mieli
                  wykonane testy DNA to moze skierowac Twojego M i Chlopaka (nie "obcego
                  kolesia", troche szacunku do chlopaka, plis, to jego matka pogrywa, a nie on)
                  na ponowne testy wykonane przez uznawana przez nich jednostke badawcza.
                  Wartaloby sie przejsc do prokuratury i pogadac, jak postepowac. Chyba, ze Was
                  stac na podwojne placenie za testy. Prokurator jak sadze nie bedzie zaslanial
                  sie przepisem o ochronie dobra maloletniego poniewaz: ani Twoj M nie ma z nim
                  kontaktu od 15 lat, chlopak wychowuje sie w pelnej rodzinie stworzonej przez
                  matke i ojczyma, Twoj M w momencie "zaplodnienia" rzeczonej Pani mial 17 lat i,
                  hmmm, zostal uwiedziony. Jezeli okaze sie w trakcie postepowania
                  prokuratorskiego, ze Chlopak nie jest synem Twojego M, to sprawa trafi do sadu
                  i Twoj M bedzie wykreslony z aktu urodzenia. Zniesione beda tez alimenty na
                  Chlopaka. Mamuska Chlopaka nie zostanie ukarana.

                  Zycze powodzenia w sprawie. Osobiscie brzydze sie kobietami wrabiajacymi
                  facetow w dziecko. Tylko prosze Cie bardzo o jedno. Nie pisz tak o Chlopaku, On
                  na prawde nie jest niczemu winiensad Zlosc, mam nadzieje, ze sluszna, kieruj w
                  strone jego matki, bo to Ona jest winna, nie Dziecko.

                  Ale co bedzie, jezeli na testach okaze sie, ze to jednak syn Twojego M....? Bo
                  przeciez taka ewentualnosc tez istnieje..
                  • kasia_kasia13 Re: testy teraz kosztuja 1500 zl a kiedys baardzo 30.08.06, 10:34
                    >.
                    > Zycze powodzenia w sprawie. Osobiscie brzydze sie kobietami wrabiajacymi
                    > facetow w dziecko. Tylko prosze Cie bardzo o jedno. Nie pisz tak o Chlopaku,
                    On
                    >
                    > na prawde nie jest niczemu winiensad Zlosc, mam nadzieje, ze sluszna, kieruj w
                    > strone jego matki, bo to Ona jest winna, nie Dziecko.


                    Chwileczke, jeszcze nie wiemy, czy Ona jest winna! Poczekajmy z ocena na wyniki
                    testow.

                    > Ale co bedzie, jezeli na testach okaze sie, ze to jednak syn Twojego M....?
                    Bo
                    > przeciez taka ewentualnosc tez istnieje..

                    No wlasnie.
                    • pesher Re: testy teraz kosztuja 1500 zl a kiedys baardzo 30.08.06, 11:03
                      Kasiu,
                      Nie przesadzam sprawysmile Raczej wyrazilam swoja opinie w temacie. No fizycznie
                      brzydza mnie takie kobiety (wrabiajace faceta w dziecko innego). A jeszcze jak
                      przeczytalam opracowanie, z ktorego wynika, ze co 10 kobieta ma dziecko z
                      innym, a jako ojciec tego dziecka nieswiadowmie figuruje inny, to mnie zatkalo:
                      ( Czyli powinnam znac kilka takich kobiet (statystycznie), a ze 2 sa moimi
                      bliskimi kolezankami. Bleeee...
                      Po Twoim poscie przeczytalam jeszcze raz to, co napisalam i rzeczywiscie
                      wygladalo to tak, jakbym ocenialasad Kuchnia, nie bylo to moim celem, ale tak
                      wychodzi, jak sie pisze na forum jednoczesnie zalatwiajac inne sprawybig_grin Mimo
                      wszystko zycze autorce tego watku, a wlasciwie jej facetowi powodzenia w
                      sprawie, bo sprawy w prokuraturze nigdy nie sa latwe, mile i przyjemne. I nadal
                      podtrzymuje, ze co bedzie, jak jednak okaze sie, ze Chlopak jest synem tego
                      mezczyzny?
                      • kasia_kasia13 Re: testy teraz kosztuja 1500 zl a kiedys baardzo 30.08.06, 14:16
                        pesher napisała:

                        > Kasiu,
                        > Nie przesadzam sprawysmile Raczej wyrazilam swoja opinie w temacie. No fizycznie
                        > brzydza mnie takie kobiety (wrabiajace faceta w dziecko innego). A jeszcze
                        jak
                        > przeczytalam opracowanie, z ktorego wynika, ze co 10 kobieta ma dziecko z
                        > innym, a jako ojciec tego dziecka nieswiadowmie figuruje inny, to mnie
                        zatkalo:
                        > ( Czyli powinnam znac kilka takich kobiet (statystycznie), a ze 2 sa moimi
                        > bliskimi kolezankami. Bleeee...

                        Zgadzam sie, to obrzydliwe. Tutaj nie ma dyskusji.

                        Ale wydaje mi sie tez, ze jesli facet ma watpliwosci co do swojego ojcostwa, to
                        watpliwosci te pojawiaja sie chyba wczesniej niz po 17 latach? A nie nagle, gdy
                        nowa partnerke zaczynaja uwierac alimety i zaczyna marwtic sie o spadek,
                        przypatruje sie dziecku i stwierdza, ze w sumie nie jest podobne.

                        > I nadal
                        >
                        > podtrzymuje, ze co bedzie, jak jednak okaze sie, ze Chlopak jest synem tego
                        > mezczyzny?

                        Ano, zle bedzie. Alimenty placic trzeba bedzie (i tak i tak )a moze sie mlody
                        i na spadek zalapie.
Pełna wersja